Jump to content
Princess19891

Różowy kwarc.... sam sie popsuł

Recommended Posts

Princess19891

Jakis czas temu popsul mi sie kamien..... a mianowicie moj rozowy kwarc, ktory nosilam od ponad roku.... czasami zamienialam go na inny kamien ale rzadko.... jednak eopwnego sobotniego wizoru sie popsul..... od jakiegos czasu nosze amulet z run ktory ma znaczenie na milosc nosilam go razem z tym kwarcem.... myslac ze nie ma mozliwosci by cos sie stalo, bo kwarc tez jest na te same sprawy, a tu nie wiem jak pekl..... i jak to wytlumaczyc? naprawiac go, czy kupic nowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
roseflame

Jeśli chcesz moge Ci podarować nowy, w gratisie z energią Reiki:icon_smile2:

 

Nie wiem dlaczego się popsuł, wszystko kiedyś zmienia byt.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Princess,

 

mówi się, że po wypełnieniu swego zadania talizman albo się gubi, albo... pęka. ;)

 

Druga opcja - każdej runie przyporządkowany jest minerał. Może w tym ciągu runicznym miałaś coś, co źle współgrało z akurat kwarcem różowym.

 

Trzecia opcja - oczyszczałaś kwarc regularnie? Znaczy - płukałaś pod bieżącą wodą i zostawiałaś do samodzielnego wyschnięcia na słońcu/przy świetle księżyca?

 

I najważniejsze - taki pęknięty minerał nie nadaje się "do naprawy". :) Lepiej się zaopatrzyć w nowy - Roseflame spadła Ci jak z nieba. ;))

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomek003

Albo czwarta opcja: kwarc pękł z przeciążenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

roseflame,

 

;))

 

 

arabiko,

 

stosuje się go w zasadzie na wszystkie schorzenia serca oraz na uspokojenie nerwów. :) Uwrażliwia na piękno w muzyce, poezji, malarstwie i innych sztukach pięknych, ożywia fantazję i myślenie twórcze. Sprzyja także łagodności, czułości i miłości.

 

Jest jednym z najlepszych minerałów typowo ochronnych - przed szkodliwym promieniowaniem czy zawiścią ludzką.

 

Tyle że zgodnie z zasadą - "nie wszystko dla wszystkich" - nie poleca się go osobom wrażliwym - mogą się stać wręcz przewrażliwione, płaczliwe. Bardzo źle na niego reagują również osoby, które mają zablokowany czakram serca - czują się przy nim wypompowani, nerwowi. Osoby bardzo spokojne mogą się pod jego wpływem stać ospałe.

 

I oczywiście trzeba powiedzieć wprost - zgodnie z religią chrześcijańską minerał nie może być traktowany jako remedium na cokolwiek (samo w sobie). To wiąże się z oddawaniem przedmiotom czci należnej Bogu. Można go jednakże traktować na zasadzie wzmocnienia psychiki ludzkiej. Na takiej zasadzie, na jakiej wykorzystuje się medalik (mam nadzieję, że tutaj nie robię zbyt wielkiego nadużycia) - korzystasz z medalika, jednak modlisz się do Boga i to Bóg daje ochronę czy to działanie lecznicze, jakiego oczekujesz.

 

 

VanHelsing,

 

to jest również zawarte w tych trzech punktach - przeciążenie z nieoczyszczania lub przeciążenie ze zbyt silnego połączenia z runami (zgodnie z zasadą "niedobrze, gdy zbyt mocno (po co antybiotyk na katar) jak i niedobrze, gdy za słabo (bo po co stosować, skoro nie działa)"). :)

 

 

Princess19891,

 

ja bym Ci w każdym razie radziła rzucić ten amulet runiczny. Rozumiem, że sama wybrałaś kamień i dobrze się z nim czułaś... jest jakimś odbiciem Ciebie. Jeśli pękł, a mogło mieć to związek z interakcją z runami (bo tego wykluczyć nie możesz) - to znaczy, że te runy niekoniecznie poprawnie muszą pracować z Tobą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Princess19891

Hmmmm.... ja slyszalam ze kamnien peka kiedy juz nie jest potrzebny.... jakos nie widze zostawuiania amuletu z run, bo rowniez sama go sobie wybralam a ponadto drogo za niego zaplacilam. Zastanawia mnie jak to sie stalo, mozliwe, ze przez przeciazenie....

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
ja slyszalam ze kamnien peka kiedy juz nie jest potrzebny....

 

Tak, właśnie pisałam o tym w moim pierwszym poście w tym temacie. :)

 

Co do wątpliwości odnośnie run... Hmm... Dobrze, powiem inaczej. :)

 

Ani minerał, ani runa nie jest lekiem na nic (samo w sobie). Przedmiot jest tylko martwym przedmiotem. Możemy jednakże obydwa traktować jako... przekaźniki pewnego rodzaju "energii", ale jakiej i skąd - to już zależy od przedmiotu, który wykorzystamy oraz światopoglądu i świadomości osoby, która z niego korzysta.

 

jakos nie widze zostawuiania amuletu z run, bo rowniez sama go sobie wybralam a ponadto drogo za niego zaplacilam

 

Jeśli bierzemy pod uwagę to, że kamień mógł pęknąć, bo już zostało wypełnione zadanie, do jakiego był wybrany - to runy wykorzystywałaś w tym samym celu. Także nie byłoby podstawy do dalszego wykorzystywania ani jednego, ani drugiego. :) To byłoby tak, jakby stosować lek mimo braku objawów chorobowych. Niedobrze. Obniża to odporność, wcale nie kumuluje energii "na zapas".

 

Jeśli natomiast ta wersja z "wypełnieniem zadania" Cię nie przekonuje (bo nie zauważyłaś specjalnej poprawy) - kamień pękł z innego powodu. Ja podałam dwa.

 

1) Nie był oczyszczany.

 

Ok, tyle, że nosiłaś go rok i nic się z nim nie działo. Znaczy - kamień zaczął już pracować z Tobą, jako niemalże część Ciebie.

To trochę podejrzane, że kamień zaczyna szwankować, pęka - dopiero teraz, gdy zaczęłaś łączyć go z runami.

 

2) Pękł w bezpośredniej interakcji z runami.

 

To znaczy, że albo któraś runa zwalcza działanie kamienia (a to by mi było podejrzane, bo kwarc różowy jest bardzo pozytywnym w energetyce), albo - wybrane przez Ciebie połączenie kamień-runy jest zbyt silne. Pamiętamy przy tym, że kamień nosiłaś już rok, a przez to - jest pewną częścią Twojej energetyki. To znaczy, że na nim najszybciej będzie widać wszystkie ujemne zmiany, jakie się dzieją w Twoim organizmie. A kamień - pękł... Niedobrze.

 

Tak, wybrałaś runy sama i zapłaciłaś za nie sporo. Ale wykorzystywanie ich dalej mi przywodzi na myśl kupienie drogiego kosmetyku, który powoduje alergię, jednakże używanego dalej, bo był zbyt drogi, by go zostawić.

 

Ale oczywiście - decyzja należy do Ciebie. :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Princess19891

Wlasnie chyba najsmieszniejsze jest to, ze ja kamien oczyszczalam regularnie i akurat kilka dni po oczyszczeniu pekl, ale mozliwe, ze masz racje..... wiele sie zmienilo odkad zaczelam go nosic.... a potem bylo chyba juz tak, ze nosilam go by przypadkiem nikt mi tego nie odebrał. Tzn. nie wiem jeszcze co zrobie ale dziekuje slicznie WAm wszystkim za pomoc;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
impuissante

Pozwolę sobie kontynuować ten wątek ;)

Dziś mój wisiorek kwarc różowy odpadł od zawieszki. Nie jestem pewna, czy to jakaś oznaka, że ten kamień nie jest mi już potrzebny, czy może są z nim jakieś problemy albo też może jest to problem natury technicznej ;). Już kilka razy tak mi się zdarzało, że kamienie odpadały od wisiorków, ale wciąż były w całości, nie pękały ani nic się z nimi nie działo ;).

Mam się martwić, kupować nowy, zaniechać już kwarcu różowego czy też się tym kompletnie nie przejmować i mieć go przy sobie dalej albo przyczepic jeszcze raz do zawieszki? ;)

Dodam jeszcze tylko, że był noszony z innymi kamieniami - turkusem i obsydianem śnieżnym, którego włożyłam do kieszeni wczoraj.

Pozdrawiam :D

Edited by impuissante

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...