Jump to content
baaasiek

Hej mam pytanie do mężczyzn

Recommended Posts

baaasiek

Przepraszam z góry za tą dyskryminacje, ale sama jestem dziewczyną i wiem jak dziewczyny patrzą na pewne sprawy i ciekawi mnie punkt widzenia przeciwnej płci, proszę o szczere odpowiedzi. Może na kreślę sytuację podoba się mi chłopak, chociaż ze sobą nie rozmawialiśmy czuje. że nie jestem mu obojętna, ale on jest bardzo skryty, taki niedostępny z dziewczynami to rzadko jakieś słowo zamieni zresztą z chłopakami też. On mi się podoba, ale to nie tylko chodzi o jego wygląd, poznałam innych mężczyzn przystojniejszych od niego, a mimo to tylko on we mnie zbudza takie emocje, intryguje mnie, tak bardzo chciałam go poznać, jego pasje, zainteresowania. Myśląc o nim ciągle na twarzy mam uśmiech, wkradł się do mojej głowy i nie chce z niej wyjść co więcej kilka razy mi się śnił. To dla mnie dziwny stan jestem rozsądna, emocje zawsze próbuje trzymać pod kontrolą, a tu jakaś fascynacja osobą, której naprawdę nie znam, to jakieś niedorzeczne,ale tak jest i choć próbuje stłumić uczucia to na razie przegrywam.A teraz sedno sprawy waham się bo nie chce wyjść na łatwą, zdesperowana lub na słodką idiotkę, zwłaszcza przed nim, ale widzę że jeżeli ja nie wyjdę z inicjatywą to nic z tego nie będzie.W związku z tym myślę, żeby z nim nawiązać kontakt, tak się o coś zapytać, ale przy okazji delikatnie pokazać, że tak naprawdę o niego mi chodzi. Czy to ma sens? I co najważniejsze jak to zrobić?Chłopakom to chyba jakoś łatwiej przychodzi zagadanie tak śmiem twierdzić z mojego doświadczenia często od razu chłopak nie owijał w bawełnę i mówił, ze mu się podobam. A ja uważam że jeśli tak dziewczyna postąpi to zabiera jej urok, taką delikatność i wolę jak to chłopak pierwszy nawiązuje ze mną kontakt. Co wy o tym myslicie? Co byście pomysleli o dziewczynie, która wyznaje wam że ją interesujecie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Atris

Ja bym pomyślał, że warto nawiązać bliższy kontakt znajomości :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
reredamian

Zostaw opinie innych,w tym w zgledzie liczy sie twoje szczescie ,wiec dzialaj:).

Ja bym sobie pomysla ,wreszcie konkretna ,ktora wie czego chce i nie bawi sie w ****e moje:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest lopses

..............................

Edited by lopses

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Botis

E tam żadnych GG i tego typu... Zagadaj do niego niby przypadkowo ale nie bezpośrednio tzn nie podchodź do niego i nie mów mu, że Ci się podoba.

Znajdź taką sytuację, gdzie będziesz szła w tym samym kierunku co on i zagadaj. Na początku może być speszony albo wietrzyć jakiś podstęp stąd może Cię odrzucić na początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
alkalyn

Jeśli facet jest skryty, zamknięty to małymi krokami. Zacznij od "cześć" i uśmiechu przechodząc koło niego żeby złapał przynętę ;-) za jakiś czas luźna rozmowa ale tak jak mówi Botis nie bezpośrednio że Ci się podoba bo się speszy. A jeśli chodzi o jakieś opory to odrzuć je w zupełności :D zobaczysz że oboje będziecie zadowoleni :D

Pozdrawiam i życzę odwagi!

Share this post


Link to post
Share on other sites
milenaEl

zadnych numerow:)najnormalniej w swiecie zagadaj z nim ale nie mow mu oczywiscie od razu ze podoba ci sie po kazdy facet jest lasy na to:) kurde musisz byc odwazna i wiedziec czego chcesz:)kurde podejdz zagadaj o cokolwiek ze nawet zazartuj to jest fajne i zawsze wypali:)ja do swojej pierwszej milosci poprostu podeszlam i mu powiedzialam ze ma fajne dresy a byl ode mnie troche starszy8 lat:)i stal chyba z 20 kolegami no i od razu bylo git:)wspominamy to do dzisiaj choc juz nie jestesmy razem:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
TrutH's

Ja nie lubię jak to kobieta zagaduje pierwsza a jestem dość skryty i mogę Ci powiedzieć, że jeśli on też to my tak mamy ludzie skryciu, że nie lubimy narzucania się, ale może on jest inny. Wiesz ja bym Ci poradził żebyś udała, że bardzo się śpieszysz niosąc stos notatek potykasz się lekko koło niego.

Mogę Ci obiecać, że na pewno Ci pomoże i tu już możesz nawiązać rozmowę a on nie odczuje narzucania się. Oczywiście nie zaczynaj w prost na pierwszy raz powiedz, że zawsze jak się śpieszysz to wszystko leci Ci z rąk on coś odpowie typu sam mam podobnie lub kiedyś miałem albo wykaże po prostu zrozumienie. Jak już uporasz się z bałaganem powiedz w ogóle jestem *(imię) bardzo mi miło on też się przedstawi. Pamiętaj żeby tego nie przedłużać a odchodząc pamiętaj, że Ci się śpieszy;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Muszka55

Tak szczerze, jeśli się mu nie spodobasz to jakbyś nie zagadała to i tak nic z tego nie będzie. I odwrotnie, jezeli mu się podobasz to jakbyś nie zagadała będzie Twój:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
TrutH's

Czyli jak koleś wyjdzie np z ubikacji może do niego podejść zagadując co tam? Srałeś? Trochę Twoja wypowiedz jest bez sensu jak dla mnie.Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
milenaEl

heheh:)czemu nie bo być może ona tez wtedy srała , mogą się podzielić wtedy wrażeniami:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
druid 1975

Dowiedz się czym się interesuje i w tym temacie poproś o pomoc od niego, a reszta przyjdzie sama...

Share this post


Link to post
Share on other sites
różyczkaa

Sorry, że się podłączam pod temat, ale też chodzi mi o zdanie panów :D

 

Oczywiście podoba mi się facet (to było do przewidzenia). Od razu przypadliśmy sobie do gustu, mamy nieziemsko podobne charaktery, myślenie, ogólnie podejście do życia. Nie wiem jak to jest, ale ma w sobie taki magnetyzm, że nie mogę się opanować. Problem polega na tym, że on ma złe doświadczenia z poprzednich związków i wycofał się trochę z zażyłości z kobietami, no nie umiem tego dokładnie określić, podejrzewam, że się boi zaangażować, bo został zraniony. Kiedyś o to zapytałam, potwierdził, ale nie chciał rozwijać tematu a ja nie chciałam go naciskać. Codziennie rozmawiamy, czasem się widujemy, spędzamy czas w różny sposób. I w tej kwestii też jest mały znak zapytania. Jak ja coś proponuję, jakieś wyjście np do nowej pizzerii to kręci nosem, po czym po paru dniach sam mnie tam ni z tego ni z owego zaprasza. Odbieram to tak, jakby to on chciałby być prowadyrem takich spotkań? Niby to taki bardzo spokojny i opanowany facet (broń boże nie nieśmiały), ale jak chce to potrafi pokazać powera ;) Chciałabym to jakoś mocniej rozkręcić ale nie chcę się narzucać a jestem silną kobietą i boję się że wezmę sprawy w swoje ręce i przegram, bo to chyba typ zdobywcy.....Czy mam czekać i po prostu przy nim być? Na koniec dodam, że pachnie tak bosko, że po spotkaniu, jego zapach chodzi za mną jeszcze kilka dni :D W ogóle strasznie się przed tym uczuciem broniłam, wmawiałam sobie, ze to nie to, ale mnie dopadło..... POMOCY!

 

 

P.S. a i jeszcze odnoszę wrażenie, że ostatnio sprawdza mój zapał do nowych pasji, którymi mnie zaraził, tzn nie chce w nich uczestniczyć ze mną, jakieś głupie wymówki, ale ostatnio powiedział coś takiego, że on zobaczy, czy to nie słomiany zapał. Troche mi głupio uczestniczyć w tej pasji samemu bo jest dość męska ale czuję, ze muszę!

Edited by różyczkaa

Share this post


Link to post
Share on other sites
druid 1975

Pozwól mu trochę przejąć inicjatywę niech się poczuje przy tobie prawdziwym facetem. Oczywiście ostatnie zdanie i tak należy do ciebie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
różyczkaa

Nie mogę tylko znieść tego dystansu fizycznego :( Tak mnie do niego ciągnie a tylko baaardzo rzadko mam z nim jakikolwiek kontakt fizyczny - chociaż jak już jest przyzwolenie, to nie ma blokad i jest bardzo miło XD......Czuję się jakby specjalnie mnie trzymał na dystans, a mnie ten dystans jeszcze bardziej nakręca. Staram się oddać większość inicjatywy w jego ręce chociaż przyznam że mi trudno bo do tej pory inicjatywa była zawsze po mojej stronie, chociaż taki obrót sprawy jak jest w jego przypadku bardzo mi się podoba. To miłe uczucie jeśliktoś o ciebie zabiega :D

Edited by różyczkaa

Share this post


Link to post
Share on other sites
druid 1975

Dystansuj, do czasu... ale potem będziesz musiała postawić sprawę na ostrzu noża

Share this post


Link to post
Share on other sites
różyczkaa

ale to on stwarza dystans, nie ja, ja się staram za bardzo nie naciskać, ale nie byłabym sobą jakbym nie wykorzystała niektórych sytuacji, żeby się ciut nie zbliżyć ;) Tylko staram się to robić w miarę delikatnie i niby niechcący ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szmek

Nie zastanawiaj się co by było gdyby: działaj małymi kroczkami , ale pokaż że jesteś zainteresowana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...