Jump to content
gusherra

zwierzęta mocy [offtop ze snów]

Recommended Posts

gusherra
To bardzo ciekawe chętnie bym się dowiedziała czegoś na temat łączenia zwierząt z ośrodkami energetycznymi. Może jakąś książkę polecisz lub skrypt ?

 

Tak, temat jest bardzo ciekawy. Zajmuję się nim od pewnego czasu, bo mówiąc szczerze nie znam żadnej lektury, oprócz "Wymiarów snów" (doskonała pozycja) która tym by się zajmowała. I dlatego chcę temat poruszyć, żeby poznać Wasze zdanie, gromadzić materiały do książki, którą piszę.

Obiecuję odpisać na wszystkie pytania odnośnie zwierzaków w snach, tylko proszę - opisujcie mi jak się te zwierzęta zachowują, czy są przyjazne, Wasze czy obce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness

W tej książce jaką ja czytam też co poniektóre zwierzęta są przyporządkowywane do części ciał. Może ona też Cię w jakiś sposób zainteresuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Darkness - nic pilnego, wrzuć jak czas znajdziesz;)

Idę sprawdzić czy nie ma tej książki w bibliotece;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
Darkness - nic pilnego, wrzuć jak czas znajdziesz;)

Idę sprawdzić czy nie ma tej książki w bibliotece;)

 

Postaram się opisać Ci lisa w tym tygodniu jeszcze, może jakoś w niedziele będę miała więcej czasu. A swoją drogą powiem Ci że trafiło Ci się zwierze bardzo obszernie opisane :D

Po przeczytaniu Twego posta odnośnie medytacji i zwierząt mocy pomyślałam że sama zapytam czy mam jakieś takie zwierzę.....prawdę mówiąc nie spodziewałam się żadnych efektów a jednak. Więc dziękuje Ci za inspiracje :) :*

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bies
Nie wiem czy dobrze ogarniam, ale zwierzęta mocy to raczej "szamanizm" a jak rok siedzę na tym forum to szczerze przyznam... Gusherra nie spodziewałem się po Tobie szamanizmu;)

Neoszamanizm. Słyszałeś może o tym? Tak można określić moim zdaniem to, w co bawią się ezoterycy z totemami, zwierzętami mocy, specyficznie niekiedy pojętym transem (np. tu stan transu, w którym znajdująca się osoba mogłaby ew. mówić o 'zwierzęciu mocy' pojęty jako sen), bębnami, ayahuascą itd., nazywając to szamanizmem.

 

P.S

 

Chyba, że w ezoteryce rozwinął się kolejny nurt, który buchnął coś z szamanizmu i teraz zwierzęta mocy trenuje się jak pokemony ?

A co się w ezoteryce nie rozwinęło? Normalka :).

 

 

Gusherra, chyba nigdy nie miałem snu, w którym jakieś zwierzę wywołałoby większe emocje u mnie. Choć ostatnio parę dziwnych mi się snów przydarzyło.

Inna sprawa to rejestrowanie jakiejś obecności na granicy bytu, który ledwie można (albo i nie można wcale) zauważyć ludzkimi zmysłami. Czegoś, co nie do końca w ogóle wiadomo, czy istnieje naprawdę, czy to tylko wymysł. Chyba, że powtarza się takie samo wiele razy. Ale i to może przecież oznaczać coś zgoła innego niż jakiekolwiek predyspozycje do kontaktowania się ze światem duchowym. Np. zaczątki choroby psychicznej. Albo wysoce rozwiniętą skłonność do ulegania autosugestii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest FTS.Blake
Neoszamanizm. Słyszałeś może o tym? Tak można określić moim zdaniem to, w co bawią się ezoterycy z totemami, zwierzętami mocy, specyficznie niekiedy pojętym transem (np. tu stan transu, w którym znajdująca się osoba mogłaby ew. mówić o 'zwierzęciu mocy' pojęty jako sen), bębnami, ayahuascą itd., nazywając to szamanizmem.

 

 

A co się w ezoteryce nie rozwinęło? Normalka :).

 

 

"Bies co chces" ;)

 

Słyszałem o szamanizmie i zanim baza danych z całego roku zniknęła napisałem nawet w tym dziale kilka postów ^^

Aczkolwiek jeśli o neoszamanizm chodzi to ja wolę określenie "plastic shaman" :) Zwierzęta mocy i czakry i energie i części ciała.

 

Gusherra a jak się człowiekowi (tzn. mnie konkretnie) nigdy nic nie śni ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness

Osobiście uważam że wszystkie dziedziny mają na siebie wpływ a czerpanie z nich jest patrzeniem na sytuację z innych perspektyw, wiadomo przecież że jeden punkt widzenia jest swoistym ograniczeniem. Czyli jak najbardziej zwierzęta mocy i ich symbolika może być bardzo przydatna w śnie.

 

A co do Szamanizmu ostatnimi czasy bardzo popularne stało się nazywanie się "Szamanem" lub "Szamanką" niestety te osoby nie mają nic wspólnego z pierwotnymi określeniem takich osób jakie nazywano Szamanami. Mimo wszystko nie można negować sposobu odczuwania danej osoby i swoistego nurtu jaki praktykuje, nie zmienia to jednak faktu że osobom jakie się tym od dawna zajmują może się wydawać to skrzywieniem określenia Szamanizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
Potrzebuję nie tyle dobrze opisanego zwierzęcia, co WASZYCH odczuć, opisów kontaktów, skojarzeń i tak dalej!!

To ma być opis Waszego Zwierzęcia, Waszego kontaktu, Waszej relacji WE ŚNIE a nie tylko opis symbolu.

Do diaska :)

Piszcie.

 

Wiesz ja chciałam tylko pomóc.

Z doświadczenia wiem że jeżeli jest jakiś symbol opisany może go zacząć interpretować zgodnie z tym jak się przejawił w naszym życiu. Coś na zasadzie mam opis i ruszę głową o czym on może świadczyć w moim życiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Gusherra a jak się człowiekowi (tzn. mnie konkretnie) nigdy nic nie śni ?

FTS.Blake

 

Jeśli śpisz w miarę normalnym rytmem, czyli przynajmniej półtorej godziny bez przerwy (mniej więcej tyle zajmuje 1 pełen cykl snu, nocą śnimy kilka cyklów) to masz sny, tylko ich nie pamiętasz.

Więc pytanie teraz brzmi: dlaczego nie pamiętam swoich snów. O wszystkim tym można przeczytać na mojej stronie, którą od 3 lat tworzę i staram się wzbogacać (co: raz lepiej mi wychodzi, raz gorzej, ale o tym akurat udało mi się napisać).

Pomiędzy świadomością a nieświadomością jest coś na kształt bariery, która chroni jedną od drugiej, przekazując jedynie najbardziej potrzebne informacje ze świadomości - nieświadomości i z nieświadomości - świadomości. Ci, którzy mają dobrze rozwinięte czakramy odpowiadające za duchową stronę życia (umiejscowione w ciele ponad czakramem serca) mają lepszą styczność z nieświadomością i mogą lepiej pamiętać sny, lepiej mieć rozwiniętą intuicję, miewać przeczucia i wizje.

Osoba, która jest mocno osadzona w świecie realnym, fizycznym, ale też emocjonalnym lub intelektualnym, będzie lepiej funkcjonować po widocznej stronie życie - po stronie świadomości. Mogą ją interesować sprawy duchowe, ale z pozycji wiedzy a nie odczuć, przeżyć i olśnień :) Taka osoba budząc się rano bardzo prędko powraca do bycia w świadomości - to znaczy jej świadome ja, jej centrum, które w nocy krążyło po rejonach nieświadomości, teraz niczym wystrzelone z procy ląduje w świadomości, zamykając za sobą tamę. Wszelkie treści nieświadome zostały w rejonie nieświadomości i nie przelewają się w świadomość.

Osoby, które zaczynają więcej czasu poświęcać delektowaniu się zjawiskami psychicznymi, dostrzegają stojące za fizyką symbole, próbują medytacji albo są wierzące w jakikolwiek sposób, mają czynny, aktywny czakram serca, który działa jak regulująca treści tama pomiędzy duchem a materią, czyli, skoro widać, że chcą - bo dopuszczają do siebie istnienie świata duchowego i lubią się czasem w niego zagłębić - sny pamiętają często. Wielu z nas miewa sny codziennie i to po kilka :)

Inni nie pamiętają wcale, bo rano goni ich codzienna rzeczywistość, wraz z budzikiem stają na nogi a ich świadome ja, centrum odcina się od nieświadomych treści.

 

Inna sprawa, że osoba która nie śni i nie medytuje również może spróbować ustalić które zwierzę (symbolicznie) dodaje jej sił, patronuje i wzmacnia, do jednych zwierząt czujemy sympatię, do innych nie, jedne, gdy je sobie wyobrazimy budzą nasze poczucie siły, odporności lub miłości, opiekuńczości, te które najsilniej działają i najbardziej nam się "podobają" ich wyczuwalne atrybuty - to zwierzęta, które wg mnie, można nazwać "wewnętrznym zwierzęciem mocy".

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra
Wiesz ja chciałam tylko pomóc.

Z doświadczenia wiem że jeżeli jest jakiś symbol opisany może go zacząć interpretować zgodnie z tym jak się przejawił w naszym życiu. Coś na zasadzie mam opis i ruszę głową o czym on może świadczyć w moim życiu.

 

Pewnie, że tak. Można iść tym tropem, ale to nam mało powie. To tak, jakbyśmy po prostu tłumaczyli dany symbol. A przecież ten symbol różnie się zachowuje, więc byłoby lepiej, żeby każdy pisał jak się to zwierzę zachowuje, żeby stwierdzić czy dopiero się za nas zabiera, czy może jest naszym wrogiem, którego dopiero musimy "okiełznać" i sobie sobie przyswoić, czy może już z nim współpracujemy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest FTS.Blake

Gusherra lajkowałem bo poświęciłaś palce na postawione przed Tobą pytanie. Nie mylić jednak tego z upodobaniem do mieszania różnych rzeczy. Wiem, że niektórzy tak robią, że tego właśnie potrzebują... Dla mniej jednak czakry, zwierzęta mocy, taroty i inne rzeczy łączone ze sobą to jak jeść kanapkę ze śledziem polanym ketchup'em... zagryzać ją omletem i popijać żurkiem. Nie krzyczę głośno "NIE RÓBCIE TAK" bo każdy ma prawo do własnego zdania i przekonań.

 

Powyższym chciałem tylko wyjaśnić, że wg. mnie jeśli człowiek znajdzie odpowiednią drogę... Chodzenie po nich wszystkich na raz nie jest mu potrzebne bo na swojej jednej może znaleźć wszystkie "atrakcje" a widząc jak ludzie zajmujący się wszystkim podbierają trochę z tego, trochę z tamtego czuje tylko lekki niesmaczek (nie łapiąc za topór ^^). Nie miałem na celu nikogo urazić.

 

-----------------------------

 

Wracając do tematu, jeśli chodzi o intuicje i przeczucia to całkiem z nimi dobrze. Problemem jest tylko brak snów (a może i po prostu nie pamiętanie ich). Wpadnę na Twoją stronę. Może dowiem się czegoś ciekawego :) Thx.

 

Osobiście uważam że wszystkie dziedziny mają na siebie wpływ a czerpanie z nich jest patrzeniem na sytuację z innych perspektyw, wiadomo przecież że jeden punkt widzenia jest swoistym ograniczeniem. Czyli jak najbardziej zwierzęta mocy i ich symbolika może być bardzo przydatna w śnie.

 

Mylisz się w mojej opinii. Jeden pkt widzenia jest " więcej niż" wystarczający jeśli jest odpowiedni. Są "pkty widzenia" w których nie ma czakr i tarotów z innymi ezomixami a od stuleci sprawnie radzą sobie ze snami, magią czy zerkaniem za kurtynę :)

 

Jednak jak wspomniałem wyżej, każdy lubi swoje krzesło:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Pewnie :) Po prostu dla mnie to że istnieją ciała duchowe, czakry, archetypy o których próbuje mówić tarot, baśnie, bajki i o których mówią sny jest jasne jak słońce. Dla Ciebie może tak nie być i szanuję to.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness

Dla każdego co innego jest odpowiednie...w jego mniemaniu.

 

A po sposobie Twego pisania FTS.Blake widać że jesteś raczej ze "starej szkoły sztuki". Tam właśnie często były jasne zasady jakich się należało trzymać i nie naginać ich do innych płaszczyzn.

 

Każdy postępuje według własnego sumienia i tego co uważa...w końcu kiedyś każdy z nas w jakimś większym lub mniejszym sensie zostanie z tego rozliczony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedźmin
Osobiście uważam że wszystkie dziedziny mają na siebie wpływ a czerpanie z nich jest patrzeniem na sytuację z innych perspektyw, wiadomo przecież że jeden punkt widzenia jest swoistym ograniczeniem. Czyli jak najbardziej zwierzęta mocy i ich symbolika może być bardzo przydatna w śnie.

 

Może i dziedzina Gotowanie ma coś tam wspólnego z dziedziną Chemia, ale to nie znaczy, że trzeba gotować barszcz ukraiński na kwasie siarkowym. A zauważam, że neoszamanizm ma wyraźne tendencje ku takim rozwiązaniom. Przede wszystkim szamańskie Zwierzęta Mocy to nie jakieś tam tylko symbole. To istoty z konkretnych kultur i systemów religijnych. To trochę tak jakby uznać, że Jezus i Maryjka to symbole i przyporządkować ich - Jezusa do czakry krzyża, a Maryjkę do mniejszej czakry sutków. Potem wyjąć bębenek i wzywać Jezusa i Maryję, kiedy chce się nad jakąś czakrą popracować. Moim zdaniem całe to neoszamańskie przypinanie zwierząt mocy do czakr do tego się sprowadza.Wątpię, aby takie działania wychodziły na zdrowie. Znałem jedną ezoteryczkę z Białegostoku, której szamanka warszawsko-syberyjska przyciągnęła takie zwierzęta czakralne. Niestety nie działa już w branży, bo ją Bogowie surowo pokarali. Siedzi cicho w domciu i objada paznokcie ze zgryzoty:P

 

A co do Szamanizmu ostatnimi czasy bardzo popularne stało się nazywanie się "Szamanem" lub "Szamanką" niestety te osoby nie mają nic wspólnego z pierwotnymi określeniem takich osób jakie nazywano Szamanami. Mimo wszystko nie można negować sposobu odczuwania danej osoby i swoistego nurtu jaki praktykuje, nie zmienia to jednak faktu że osobom jakie się tym od dawna zajmują może się wydawać to skrzywieniem określenia Szamanizm.

 

Ci szamani to szamani plastikowi. Czyli sztuczni, nieprawdziwi, nie "z krwi i kości". Takie same są ich praktyki. Tak jak wyroby mięsne z marketu po 7 zł za kilogram. Może i się nazywają mięsne, ale mięsa zazwyczaj w nich nie ma. Tak samo neoszamanizm nie jest innym spojrzeniem na szamanizm. Neoszamanizm nie jest żadnym szamanizmem.

Edited by Wiedźmin

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Nikt tu nie mówi, Wiejski Szamanie, o neoszamanizmie. Nie wiem skąd to oburzenie i dziwne tendencje do krytyki czegoś, co jest jasne jak słońce :)

Nie zakładałam tego wątku po to aby kogoś urazić taplaniem się w nie swojej działce, ale prawda jest taka, że zwierzęta jako potężne lub mniej potężne totemy, tak samo jak i opiekunowie duchowi i wszystko, co wiązać by się mogło z próbą naprowadzenia nas na odpowiednią ścieżkę (dane pochodzące z wyższych ciał duchowych, dochodzące do nas różnymi czakrami, najczęściej czakrą korony) pojawiały się, pojawiają i będą pojawiać w snach.

 

Sny, to jak wiadomo, obszar nieświadomości, gdzie ona panuje i ona rozdaje karty. Dlatego nie złośćcie się, że właśnie w snach można spotkać te same zjawiska co podczas medytacji. Szczególnie jeśli przed snem mieliśmy pobudzone odpowiadające za kontakt z takimi istotami czakramy i możemy przyjąć płynące z ciał duchowych informacje.

 

Szamanie, nawet Jezusa i Maryję można spotkać w snach. I myślę, że granie na bębnach z nimi można by spróbować zanalizować :)

 

Mi śniły się kilka razy zwierzęta, które miały mi do przekazania jakąś ważną informację - nakładały na mnie pewne wyzwanie, któremu podołałam lub nie.

I nie sensu temu zaprzeczać. Tak jest.

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness

Szaman_Wiejski oczywiście masz dużo racji w tym co piszesz ale jak dopuszczam inny punkt widzenia wszystkiego co robię ja jak i inni. Pamiętajmy że każdy ma swoje praktyki i to że są inne i nam się nie podobają są od razu negatywne. Mamy jednak prawo wyboru czy je respektować czy nie. Ja osobiście się nie zajmuje szamanizmem tylko kwestia ziół mnie interesuje, więc o konkretnych bardziej głębokich praktykach nie należało by się wypowiadać z merytorycznej strony a jedynie wyrazić swój pogląd. :)

 

P.S. Mam nadziej że tylko mnie nie zjecie za trochę inne poglądy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedźmin

Nie mam w zwyczaju gryźć kobiet poznanych w necie, więc niepotrzebne są te obawy:P

Co do zwierząt totemicznych i zwierząt ukazujących się we snach to nie łączyłbym ich ze sobą. Jeśli jakiś ród miał totem rodowy w postaci świni, a inny w postaci ryby, nie znaczyło to, że za tymi totemami kryją się jakieś tajemne symbole ukazujące rolę rodu w społeczności czy charaktery ich członków.

No i broń Boże Zwierzęta Mocy nie są tożsame z ezoterycznymi opiekunami duchowymi, przekazującymi jakieś informacje z "wyższych poziomów", na drodze rozwoju duchowego. To nie są puszyste i różowe istoty. Aby przybliżyć te różnice podam przykład szamanów aborygeńskich, wśród których popularne było wysyłanie swojego zwierzęcia totemicznego(drogą specjalnego rytuału), aby pozbawiło życia dana osobę.:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Darkness
Nie mam w zwyczaju gryźć kobiet poznanych w necie, więc niepotrzebne są te obawy:P

Co do zwierząt totemicznych i zwierząt ukazujących się we snach to nie łączyłbym ich ze sobą. Jeśli jakiś ród miał totem rodowy w postaci świni, a inny w postaci ryby, nie znaczyło to, że za tymi totemami kryją się jakieś tajemne symbole ukazujące rolę rodu w społeczności czy charaktery ich członków.

No i broń Boże Zwierzęta Mocy nie są tożsame z ezoterycznymi opiekunami duchowymi, przekazującymi jakieś informacje z "wyższych poziomów", na drodze rozwoju duchowego. To nie są puszyste i różowe istoty. Aby przybliżyć te różnice podam przykład szamanów aborygeńskich, wśród których popularne było wysyłanie swojego zwierzęcia totemicznego(drogą specjalnego rytuału), aby pozbawiło życia dana osobę.:P

 

Czyli mogę być spokojna :D

 

A co do tego zabijania to bardzo przydatna umiejętność :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra
Nie mam w zwyczaju gryźć kobiet poznanych w necie, więc niepotrzebne są te obawy:P

Co do zwierząt totemicznych i zwierząt ukazujących się we snach to nie łączyłbym ich ze sobą. Jeśli jakiś ród miał totem rodowy w postaci świni, a inny w postaci ryby, nie znaczyło to, że za tymi totemami kryją się jakieś tajemne symbole ukazujące rolę rodu w społeczności czy charaktery ich członków.

No i broń Boże Zwierzęta Mocy nie są tożsame z ezoterycznymi opiekunami duchowymi, przekazującymi jakieś informacje z "wyższych poziomów", na drodze rozwoju duchowego. To nie są puszyste i różowe istoty. Aby przybliżyć te różnice podam przykład szamanów aborygeńskich, wśród których popularne było wysyłanie swojego zwierzęcia totemicznego(drogą specjalnego rytuału), aby pozbawiło życia dana osobę.:P

 

Szamanie, nie będę się z Tobą spierać ani wadzić, bo nie ma o co. Ja też nie piszę ani o pokemonach, ani o pluszowych stworach, więc dyskusję uważam za zakończoną.

 

Natomiast to co próbujesz udowodnić - otóż twierdzenie, że rodzaj totemu nie miał właściwie żadnych powiązań charakterologicznych, energetycznych z naturą danego klanu uważam za przejęzyczenie...

 

Pozdrawiam.

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest FTS.Blake

Zwierzęta mocy i czakry ? Toć to nawet wypowiedziane na głos krzyczy, że coś tu jest nie tak. Już poza samym faktem, że o ile dobrze kojarzę (chyba, że mnie pamięć zawodzi) na skuteczną współpracę ze tymi zwierzętami mocy i choćby ujrzeniem czy poczuciem totemu szamani latami pracują. Dziwne wydaje mi się, że tak po prostu śni się komuś lis, kot czy jaszczurka, która coś tam im mówi... i jest to "zwierze mocy, które odpowiada za czakrę i nakłada na Ciebie zadanie lub chce Ci coś wyjaśnić".

 

Wg mnie jest to po prostu już lekkie przegięcie :))

 

Darkness, kilka punktów widzenia to nie to samo co mieszanie kilku różnych rzeczy ze sobą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

Zapraszam Cię do tematu zwierzęta mocy w snach, chociaż skoro "nie wierzysz" (hmm) w istnienie czakr i ciał duchowych pewnie również tego nie zaakceptujesz w swojej świadomości (że tak ładnie to ujmę).

 

Coś mi się wydaje, że niektórych posługiwanie się pojęciem zwierzęcia mocy równie mocno rani jak innych, nadmiernie przywiązanych do świętych pojęć to, że ludziom śnią się święci lub aniołowie. Co oczywiście nie znaczy, że tak się nie dzieje.

 

Skoro spotyka się to z takim zaskoczeniem, odsyłam do lektur, które na potrzeby dyskusji znalazłam (że też niektórzy boją się ruszyć główką i otworzyć swoje łepetyny):

 

http://www.taraka.pl/autopromo2,70

 

Myślę, że autorytet pana Wojciecha Jóźwiaka nie pozwoli już tak łatwo obrażać i poniżać wysnutej przeze mnie w tym temacie koncepcji.

 

Co do czakr i zwierząt, czakr i zwierząt mocy - skoro w nie nie "wierzysz" (o.O) to nie mam tu nic więcej do powiedzenia. Temat broni się sam.

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra
Autorytet pana Wojciecha Jóźwiaka, czyli kogoś, kto najbardziej ceni sobie takich, którzy nie zadają pytań jakiemu celowi ma służyć dana praktyka albo dane działanie, jest żadnym autorytetem.

A temat czakr w żaden sposób sam się nie broni.

 

A teraz mnie uświadom, co ma jedno do drugiego. Co ma posługiwanie się daną praktyką afirmowaną przez pana Jóźwiaka, a podane w tym artykule informacje odnośnie zwierząt mocy i ich występowania w snach :))

 

Występowania zwierząt, a co za tym idzie, zwierząt mocy w snach nie wolno negować, z czystej chęci mówienia prawdy.

I ja będę mówić o czakrach, polach duchowych i snach. Choćby te były (hmm.... dziwne) tabu.

 

Z Twojego posta wyczytałam, że boisz się rozmowy o zwierzętach/zwierzętach mocy pojawiających się w snach. Czy w takim razie boisz się także rozmów o wszystkich innych symbolach, w które ubiera się energia, aby nam się w snach objawić?

Dlaczego przywoływanych w medytacjach zwierząt nikt się na tym forum nie boi, a pojawiających się w snach już tak? Przecież to, że się w nich pojawiają jest oczywiste i moja wieloletnia praktyka tylko to potwierdza.

 

Czy naprawdę dla Was sen takie "nic" (o rany...)? Jesteście w stanie to uzasadnić czymś innym jak niewiedzą i ignorancją?

 

Oczywiście nie wiedziałam i nie spodziewałam się, że proponując temat tak dla mnie oczywisty narażam nas wszystkich na tyle złych emocji. Widzę że nie wstrzeliłam się w Waszą wiarę i Wasze przekonania i nie chcąc kontynuować tych daremnych przekrzykiwań, które mi przecież niż nie dają, w Wam tym bardziej, poproszę o zamknięcie tematu.

Edited by gusherra

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedźmin

 

Auto-promo Taraki 2 - Taraka

 

Myślę, że autorytet pana Wojciecha Jóźwiaka nie pozwoli już tak łatwo obrażać i poniżać wysnutej przeze mnie w tym temacie koncepcji.

 

Co do czakr i zwierząt, czakr i zwierząt mocy - skoro w nie nie "wierzysz" (o.O) to nie mam tu nic więcej do powiedzenia. Temat broni się sam.

 

Ale jak zapewne zauważyłaś w artykule ta koncepcja Zwierząt Mocy wywodzi się od Michaela Harnera - bożyszcza neoszamanów. Czyli jak najbardziej mowa tu o Zwierzętach Mocy neoszamańskich, nie mających nic wspólnego z szamańskimi. Taki urok współczesności, że pojęcia miesza się ze sobą. Koniec końców wychodzi z tego miks, w którym nie sposób dopatrzeć się pierwotnego sensu. Jest wielka różnica między symbolami sennymi, a istotami duchowymi. To, że w nocy przyśni się komuś matka, nie znaczy to, że zrobi mu kanapki do pracy w realu;)

Myślę, że w tym właśnie sęk. Jeśli totem jest czyimś duchowym przodkiem, trudno traktować go jako symbol ino. Jeśli z pomocą totemu można kogoś pozbawić życia, trudno traktować go tylko jako archetyp w podświadomości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...