Skocz do zawartości
gepard212

Koziorożce- oazy spokoju czy wulkany energii?

Rekomendowane odpowiedzi

gepard212

Tematem przewodnim postu są koziorożce. Co sądzicie o tym znaku, jakie są jego zalety i wady, czy związaliście się kiedyś z partnerem spod tego znaku? Spotkałam się bowiem ze sprzecznymi poglądami na ich temat. Zapraszam więc do rozmowy. Może my- koziorożce dowiemy się jak naprawdę widzą nas inni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka

Osoby urodzone w znaku Koziorożca niemal od dziecka są zamknięte w sobie, poważne i małomówne. Wśród rówieśników nie mają przyjaciół, instynktownie szukają ich wśród zdecydowanie starszych od siebie. Ze wszystkich znaków Zodiaku Koziorożec z największym trudem nawiązuje kontakt z otoczeniem . Ma szczególne, sobie tylko znane powody do nieufności i dystansu, jest zwykle wyobcowany i trudny do rozszyfrowania. Czasami wynika to z braku talentów towarzyskich i pewnej toporności w sposobie bycia, a czasami z nieuzasadnionych kompleksów. Koziorożec jest godny zaufania i zawsze można na niego liczyć w potrzebie. Mimo to nie wzbudza sympatii, jest bowiem chłodny i z pozoru mało serdeczny. Osoby urodzone w znaku Koziorożca są wyjątkowo ambitne. Zmierzają do wytyczonego celu systematycznie i konsekwentnie, w czym pomagają im takie cechy, jak staranność, dokładność i pilność.

Koziorożec instynktownie dąży do stabilizacji, najlepiej czuje się w pracy dobrze zorganizowanej, o stałym rytmie. Do działalności wymagającej rozmachu, inicjatywy, odwagi graniczącej z hazardem, podzielności uwagi, szybkiej zmiany tempa czy problemów Koziorożec się w zasadzie nie nadaje. Dlatego stroni od wszystkiego, co niezrównoważone, nieprecyzyjne, połowiczne, impulsywne, sensacyjne czy bezmyślne. Jest również zdecydowanie przeciwny życiu ponad stan, na zasadzie „Zastaw się – a postaw się”, nieuregulowanemu trybowi życia, rozrzutności, nieracjonalnemu gospodarowaniu energią.

Walory towarzyskie akceptowane przez otoczenie, zaczynają się przejawiać u Koziorożca dopiero w wieku średnim. Szczególnie widoczne jest to u pań. W młodości bywają sarkastyczne, przykre, cierpkie, nieprzystępne, a nawet czasami odpychające. Później te cechy zacierają się, zastępowane wyrozumiałością, łagodnym, a nawet miłym sposobem bycia. Także uroda i kobiecy wdzięk pogłębiają się z czasem.

Panie spod tego znaku są zwykle aktywne zawodowo, cenione w zawodach wymagających dokładności, rzetelności, lojalności i wiedzy. W porównaniu z mężczyznami potrafią równie wydajnie i dobrze pracować, a często z większym sercem i ambicją. Nie są optymistkami, patrzą na świat trzeźwo i rzeczowo i widza go takim, jakim naprawdę jest.

W małym, kameralnym i życzliwym gronie, Koziorożec jest sympatyczny, miły i gościnny, ale nic ponad miarę.

Panowie Koziorożce w roli głowy rodziny są obowiązkowi, skromni, wysoko cenią sobie spokojne i schludne zacisze domowe.

Kto chciałby sprowadzić Koziorożca z obranej drogi, niech sobie to od razu wybije z głowy. Koziorożec obojga płci jest niezwykle uparty, ambitny i zacięty, a przy tym nieustępliwy i cierpliwy. Nie ma dla niego zbyt trudnego zadania, jest to tylko kwestia czasu. Mimo tych rozlicznych pozytywnych cech mało Koziorożców robi błyskotliwe kariery. Brak im elastyczności, obrotności, i tego nieuchwytnego czaru, który ma np. Waga, czy Bliźnięta, a dzięki któremu zdobywa się popularność i ogólną sympatię. Koziorożcowi natura rekompensuje te braki darząc go m. in. Bardzo dobrym zdrowiem i długowiecznością.

Najodpowiedniejszymi partnerami Koziorożca w przyjaźni i w miłości są osoby spod znaku Byka, Panny, Raka, Skorpiona.

Koziorożec jako przełożony, jest przede wszystkim szalenie pracowity, ambitny i tego samego oczekuje od swoich współpracowników. Jeśli zdarzy się luka w obowiązkach służbowych, to przy szefie Koziorożcu nie należy tego manifestować rozwiązywaniem krzyżówek. On tego bardzo nie lubi. Koziorożec wyznaje bowiem zasadę, że czas to pieniądz. Czasami ma się dość takiego szefa, ale prawdą jest, że o firmie Koziorożca mówi się wyłącznie w superlatywach. Jest wymagający – nieraz do przesady, ale wie, czego chce, co nie jest cechą wszystkich znanych nam szefów.

Według Fr. Prengiela – Koziorożec ma temperament limfatyczno – nerwowy, a charakter melancholijny.

Na podstawie książki Piotra Majewskiego: „CHIROMANCJA I HOROSKOPY”

 

Źródło tekstu - New Page 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gepard212

Bardzo dziękuje za bogactwo tego artykułu:) ale myślałam raczej o historii z życia wziętej, na podstawie własnych obserwacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wioletta1978

hmmm to może ja się wypowiem :)

co prawda nie jestem koziorożcem ale moja siostra nim jest

jeśli chodzi o rodzinę (męża i dziecko) to jest tak: do własnego dziecka podejścia nie ma (może przez wcześniejsze problemy w pierwszym małżeństwie) za to "obce" dzieci ją kochają i ma do nich dużą cierpliwość, ale przecząc temu co wcześniej napisałam zawsze pamięta o swojej córce, co do męża to jest z kim jest chociaż jakby ciągle czeka na kogoś innego (ma pecha do facetów, pierwszy i drugi mąż to alkoholik)

jeśli chodzi o pozostałe osoby to jest naprawdę otwartą osobą, zawsze uśmiechnięta, przyciąga ludzi do siebie swoją serdecznością i szczerością, chociaż z drugiej strony jest z niej taki trochę sknerus jeśli ktoś jej podpadnie, w innym przypadku zawsze pomoże, można na nią liczyć i się nie przeliczyć bo zawsze dotrzymuje słowa, chociaż z pamięcią u niej krucho...

chyba to wszystko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka
Bardzo dziękuje za bogactwo tego artykułu:) ale myślałam raczej o historii z życia wziętej, na podstawie własnych obserwacji.

 

Nie ma za co :) no niestety ja nie mam styczności z koziorożcami, a może i mam tylko o tym nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Quietlystorm

Koziorożec oaza spokoju czy wulkan energi? Zdecydowanie wulkan energi! Jestem Koziorożcem i wiem że bywamy zwarwione, zrzędliwe, wredne albo kochamy pomagac ludziom (nawet tym którzy nas krzywdzą), rodzina jest dla nas świętością. Bywamy nieufne, boimy się poprostu rozczarowania. Ludzie mogą uważac nas czasami za zbyt wyniosłych, ale wynika to z ostrożności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gaia

jestem kózką upartą,trochę złośliwą ale dla najbliższych jestem w stanie zrobić wiele i zawsze cenię ich dobro ponad własne,mimo że jestem niby najbardziej pracowitym znakiem zodiaku w moim przypadku jest odwrotnie jestem strasznie leniwa ;D to chyba na tyle a no i kontakty z ludźmi takie sobie , generalnie nie ufam ludziom bo wiem ,że czesto mnie zawodzą oprócz moich bliskich oczywiście ;)

 

czy oaza spokoju ? nie ale wiem ,że ludzie tak mnie odbierają m.in pracy ale sama mam w sobie wiele energii ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Agor-ia

Znam tylko jednego Koziorozca i jest to : len, maruda straszna, zatruwa zycie tak, ze wszystkim wszystkiego sie odechciewa, chcialby miec kazdego na swoje skinienie, kiedy liczy pieniadze (ma jobla na ich punkcie) albo sie na czyms skupia to nawet odetchnac glosniej nie mozna, bo krzyczy, ze wszyscy mu przeszkadzaja, obrazalski jest okropnie i mimo, ze to mloda osoba, to zachowuje sie jak 80ciolatek... chociaz szczerze mowiac to moja prababcia, ktora ma 85 lat ma w sobie wiecej werwy, zycia i humoru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
justynka933

Jako zodiakalny Koziorożec mogę się na ten temat nieco wypowiedzieć, więc: koziorożec to wulkan energii! Z tego co czytałam mozna wywnioskować, że Koziorożce są pracowite, skąpe, mają problemy z kontaktami towarzyskimi. Szczerze powiedziawszy, jestem calkowitym zaprzeczeniem tej tezy (może dlatego, że wg chinskiego horoskopu jestem Malpa i naprawde wiele moich cech pokrywa sie z cechami Malpy): jestem niestety dosc leniwa, rozrzutna, otwarta na swiat, ludzi, nowinki. Przyznaję jednak, że jestem zlosliwa i biada temu, kto bedzie chcial zadrzec ze mną w swoistej 'walce na riposty' :P. Z natury jestem osobą niezwykle ufna, co nie raz sprawilo mi troche klopotow i przykrosci, jednakze w dalszym ciagu wierzę w ludzi :) Podsumowując: wszystko zależy od czlowieka, ale koziorożce zwykle są osobami odczuwajacymi radosc zycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex
Z tego co czytałam mozna wywnioskować, że Koziorożce są pracowite, skąpe, mają problemy z kontaktami towarzyskimi. Szczerze powiedziawszy, jestem calkowitym zaprzeczeniem tej tezy (może dlatego, że wg chinskiego horoskopu jestem Malpa i naprawde wiele moich cech pokrywa sie z cechami Malpy)

Albo "może" dlatego, że masz inne planety w innych znakach :) ("może" w cudysłowiu, bo nie może, a na pewno; opieranie się tylko na położeniu Słońca, to zbytnie uproszczenie :) ).

Jeśli zaś chodzi o horoskop chiński w porównaniu z naszym znakiem zodiaku... to faktycznie czasem fajnie można zaobserwować te kontrasty :P np. ja - ze znaku zodiaku domator, a znak chiński pcha mnie w świat. I coś w tym jest, lubię podróże... ale w domu jest taak wygodnie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ewwa

no cóz tez jestem koziorożcem , moge powiedziec ze jestem wulkanem energii , byłam i jestem zamknieta w sobie. chce wszystko wiedziec dokłanie i o konca

mam duże ambicje. , nie bardzo sie zgadzam z tym ze koza to najgorszy typ znaku zodiaku tez potrafie pomagac.

teraz akurat tak sie składa ze szukm pracy chce zmienic fach tylko nie wiem co wybrac?

uciekam sie do pomocy astrologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
donatos

Koziorożce mają w sobie mnóstwo siły, są uparte, pracowite, zazwyczaj realizują to co sobie wymyślą, ale czy są "wulkanami energii"? Zależy co przez to rozumiemy - jeśli energiczność, bycie "żywym srebrem", osobą kipiącą energią, to myślę że nie. Jeśli znacie takiego Koziorożca lub nim jesteście, to za to odpowiada zupełnie inny czynnik kosmogramu ;-)

Opieranie się na pozycji Słońca, jak napisał Lex, jest zbytnim uproszczeniem ;-) Na podstawie tego (lub nawet często i nie!) pisane są horoskopy gazetowe, po przeczytaniu których ludzie potem stwierdzają, że astrologia to bzdura ;-)

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Two_spirit

W moim przypadku tradycyjny opis Koziorożca pasuje tak średnio na jeża... całą swoją energię i pracowitość zwróciłam raczej w kierunku poznawania siebie i innych. Wiem, że mam bardzo dobrze rozwinięty zmysł obserwacji, który w trudnej dla mnie sytuacji moze skończyć się paranoją. Uwielbiam przyglądać się ludziom, śledzić zmiany na ich twarzach, wiem kiedy ktoś cierpi a kiedy przeżywa dobry okres w życiu. Tutaj rzeczywiście mogę o sobie powiedzieć, że jestem skrupulatna.

 

Od dziecka fascynował mnie geniusz, ludzie wybitni nadzwyczajni, szlachetni, charyzmatyczni. Nawet marzyłam o tym, by być osobą skrytą tajemniczą, utalentowaną, a to stało w ogromnej sprzeczności z moim naturalnym zachowaniem; miałam wrażenie, że jest dla mnie poniżające. Brak talentów towarzyskich? Przenigdy. Może na uczelni, czy wśród ludzi obcych jestem skryta i poważna (dopóki nie wybuchnę), ale przy znajomych wychodzi ze mnie roześmiany trzpiot. Jednak im bliższa osoba, tym częściej widzi moje dołki, paranoje, silną potrzebę wycofania. Często słyszę że mam duży urok osobisty i jedyny wpływ Koziorożca może polegać na moim poczuciu,że włożyłam dużo ciężkiej pracy w przełamywanie nieśmiałości, w utrzymanie jako takiej pozycji w grupie, na której mi istotnie zależy. Nie chodzi o "bycie liderem" ani o "władzę", po prostu nie chcę czuć się pomijana nielubiana, a często strasznie sie boję, że tak naprawdę nikt mnie nie lubi (co jest zupełnie nieuzasadnione). Kiedy udało mi się przełamać i wychylić z pancerza nagle wyszło na to, że nie tylko jestem lubiana za to kim jestem, a niemal błyszczę, do czego z jednej strony głupio mi się przyznać, a z drugiej bardzo się cieszę, że mam jakiś talent - w końcu dobrze być w czymś dobrym, to daje duze poczucie bezpieczeństwa.

 

Wulkanem energii nie jestem. Mogę dużo czasu spędzić siedząc w oknie i myśleć albo przeciwnie nie myśleć, milcząc z kims kogo lubię/kocham. Dopiero kiedy znajdę sie w nieco większej grupie osób wybucham entuzjazmem, inwencją. Jest jeden warunek - ktoś musi mnie zarazić swoją energią. :P

 

Innymi słowy, jest w tym sporo Koziorożca, ale jak wiadomo to tylko 1/240 horoskopu. :P

Edytowane przez Two_spirit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tao-Universum

być może nie ten znak? ;) ostatnio w zeszłym roku przecież było, że nasze dzisiejsze znaki zodiaku są nieaktualne względem tych sprzed 4000 lat, kiedy to znaki ustalono. No i wyszło, że każdy ma inny znak niż myślano... informacja ta jednak nie zrobiła wrażenia bo astrologowie zaczęliby tracić miliony... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
arabika

...żadna osoba nie jest zodiakiem "czystej krwi", tylko mieszanką kilku. Przy interpretacji horoskopu bierze się coś więcej pod uwagę niż tylko położenie Słońca w znaku,

astrologia uwzględnia jeszcze 8 pozostałych planet oraz tzw. światła tzn. Księżyca i Słońca właśnie, oraz znak Ascendentu, MC, aspekty jakie między są tworzą planety i inne "czułe punkty horoskopu"....

 

 

ostatnio w zeszłym roku przecież było, że nasze dzisiejsze znaki zodiaku są nieaktualne względem tych sprzed 4000 lat

 

Zodiak jest ciągle ten sam i w tym samym miejscu i ciągle jest ich 12 i są tej samej wielkości.

Niekatulane jest położenie Gwiazdozbiorów widocznych na płaszczyźnie ekliptyki jest 13, które noszą te same nazwy co Zodiak tzn. Baran, Byk, Bliźnięta itd. oprócz tego wypatrzono, że w tym pasie jest jeszcze jeden gwiazdozbiór co się nazywa Wężownik.

Ot cała "sensacja" o której klepią w kółko od wielu lat i która nic nowego nie wnosi do tematu astrologii... gdyż astrologia nie zajmuje się gwiazdami!

 

 

można o tym przeczytać np tutaj: Wszystko co chcielibyście wiedzieć o astrologii i ezoteryce + Słowniczek-polemiczek: Znaki zodiaku - są tym samym co gwiazdozbiory czy może czym innym?

i w każdej encyklopedii pod hasłem "zodiak"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misia2010

Ja nie jestem Koziorożcem. Jestem spod znaku Strzelca. Ale już w domu miałam dwóch Koziorożców na głowie:) zarówno w wydaniu męskim (ojciec), jak i żeńskim (babcia). Potem, po drodze "zdarzyły" mi się krótkie koleżeństwa (bo nie mogę tego nazwać ostatecznie przyjaźnią, choć przez długi czas, o, naiwności, tak myślałam) z paniami Koziorożcami. Oprócz tego, przez długie lata, ze względu na moją pasję astrologiczną, pytałam o znaki zodiaku każdą napotkaną osobę (oczywiście, bez przesady:)), obserwowałam, analizowałam. W moim dalszym otoczeniu również są Koziorożce. Nie będę przytaczać szczegółów:) Jakie wnioski mogę wysunąć po prawie 15-letniej obserwacji?

Zanim to zrobię, to poczynię parę założeń:) Tak jak moi przedmówcy-forumowicze: podpisuję się pod tym, iż (1) w człowieku tkwi więcej niż jeden znak zodiaku, (2) różne są układy planet z wiadomych powodów u różnych ludzi, (3) jest różnica między mężczyzną i kobietą (oprócz tej wiadomej:oczko:), (4) są podziały na dekady, (5) widzę różnicę (osobiście) między Koziorożcem grudniowym a styczniowym, (6), widzę różnicę wśród Koziorożców (oczywiście tę różnicę zauważam również u innych znaków) urodzonych, zarówno na początku znaku, jak i na końcu itp. Oprócz tego należy wziąć jednak pod uwagę (7) genetykę oraz (8) środowisko, a także aspekty kulturowe (9), (10) pochodzenie itd. Dochodzi do tego, wg mnie (11) numerologia) oraz (12) horoskop chiński. Są jeszcze inne horoskopy, ale już nie będę je wyszczególniać. Zapewne można byłoby wymienić jeszcze kilka czynników, ale powiedzmy, że na tym zakończę ten spis:)

Przystępując do meritum sprawy - jakie są moje wnioski wynikające z moich obserwacji:

Obie płcie:

1. Na pewno uparte, formaliści, analitycy, drobiazgowi, nadwrażliwi, często zamknięci w sobie (przy czym grudniowi - weselsi, styczniowi - o wiele mniej), wśród upodobań - film, sztuka, muzyka, dociekliwi, raczej "zimni" na zewnątrz, raczej z daleka od dyplomacji:), konkretni i rzeczowi w swoich decyzjach, żądaniach itp., często interesowni, bywają jednak i wygodni:), ostra dbałość o własne interesy, nadmierna potrzeba kontroli każdej sytuacji i ludzi, chęć rządzenia (ale zwłaszcza funkcja kontroli nadmiernie rozwinięta, gorzej z motywowaniem innych), spierają się o swoje racje bardzo ostro, ale jeśli im się pokaże "czarno na białym", że się mylą, to potrafią odpuścić, złośliwe, zazdrosne (w gorszych przypadkach zawistne), słowni, raczej nie rzucają słów na wiatr, o ile te słowa nie stanowią części intrygi (to dotyczy głównie kobiet), niestety częste kierowanie się zasadą, że "cel uświęca środki", itp.

Kobiety Koziorożce:

Niestety nie mam najlepszego zdania o nich, przykro mi. Te Koziorożczynie, które spotkałam na swojej drodze, a było ich naprawdę sporo, zrobiły na mnie niekorzystne wrażenie. Oprócz wyżej wymienionych cech, jedna mi zapadła w psychice najbardziej - manipulowanie ludźmi dla własnego interesu. Tyle wysiłku wkładanego, kosztem innych ludzi, aby osiągnąć swój cel, i to w sposób nieetyczny. Panie spod znaku Koziorożca wśród gwiazd filmowych stanowią pokaźną ilość. Głównie dlatego, że mają po prostu umiejętność grania: jeśli nie są aktorkami profesjonalnymi, to profesjonalnie odgrywają zaplanowane przez siebie w domu czy pracy role. Ale zwłaszcza w domu. Manipulują głównie swoimi mężami, a potem jako teściowe też stanowią zagrożenie. Jako koleżanki, w moim przypadku, również się nie sprawdziły... O dziwo, na tyle poznanych Pań spod tego znaku, tylko jedna została u mnie w serduszku, ale to naprawdę jakiś ewenement. Ona po prostu "wyżywa się" w pracy i to jej wystarczy. W domu jest "normalna":) i wobec swoich bliskich również. Ale w pracy, wiem, jest mocna:) Co do temperamentu. Każdy z nas ma temperament. Tylko jaki. Koziorożec rzeczywiście, wg greckiego podziału, jest melancholikiem. Ale jednocześnie jest strasznym nadwrażliwcem, zwłaszcza mężczyźni. To jest ciekawe, bo w drugą stronę to nie działa:pomocy: To znaczy, z jednej strony mamy uważać i chodzić wokół nich jak wokół jajka, ale sami nie liczą się z uczuciami innych ludzi. O dyplomacji chyba tylko gdzieś słyszeli, ale nie wiedzą co z tym fantem zrobić:) Kontynuując o temperamencie. Pani Koziorożec nie jest "ognistą" istotą, jej temperament ma postać tarana. Całą energię wewnątrz siebie pobudza do realizowania swoich założonych i zaplanowanych wcześniej celów. Oczywiście o spontaniczności mowy nie ma. Jej ostrożność, nieufność, nie pozwalają na to. Jest materialistką i to straszną. Najlepiej, gdyby facet był "dojną krową" i do tego zresztą zmierza w swoich małżeńskich planach. Dobrze się ustawić. To nie znaczy, że nie jest pracowita. Nie. To co innego. Ale ma mieć faceta, który będzie jej opoką finansową. Tak na wszelki wypadek. Jedna ze znanych mi Koziorożczyń, mocno konsultowana przez swoją mamę Pannę (następna materialistka, ale spryciula:), poderwała chłopaka z bogatej rodziny, poudawała miłość, w międzyczasie (przed ślubem!!!) zaczęła romansować z kimś (bo to on ją pociągał naprawdę), z kim chyba nawet do tej pory jest:)), wyszła w końcu za mąż. Pierwsze kroki jakie zrobiła zaraz po tej wzniosłej uroczystości, to poszła do notariusza, żeby zapytać co będzie jak się rozwiodą i co będzie z tego miała i jak to zrobić, żeby z tego coś miała:diabelek: Przez długie lata udawała, udawała, skłócała swojego męża z jego matką, dwa razy nabierała go, że jest w ciąży, w końcu wreszcie zaszła. Po urodzeniu dziecka, zaczęły się manipulacje związane z dzieckiem. Chodzi głównie o relacje z teściową, gdzie ta teściowa wszystko była gotowa jej dać, dbała o nią i w ogóle. A Pani Koziorożec strzelała fochy, szantażowała swoją teściową (kiedy na czymś chciała postawić), że nie da jej do bawienia dziecka (a teściowa bardzo chciała), no to tak robiła. Wyciągała od męża pieniądze, zapewniała w ten sposób sobie i swojej mamie spokojną starość, dalej ciągnęła romans, męża szantażowała seksem:niee:, dziecko małe karmiła zupką Knorra, najważniejsza była czystość w domu, więc dziecko przez długi czas było w kojcu, aby nie brudziło w domu, bo w domu musi być czysto... To się ciągnie do dziś:wow: Niezła jest. To tylko przykład jeden. Ale takich mam w zanadrzu sporo. Nie mówię, że wszystkie panie spod Koziorożca są takie dokładnie. Ja podaję tylko jakby cel i metody. A jaka jest motywacja i intensywność? To zależy od jednostki. Już widzę, jaka będzie reakcja:wnerw:, ale trudno.

Panowie Koziorożce:

Grudniowi weseli, może niezbyt grzeszący intelektem, ale ciepli, uprzejmi, pracowitością dochodzą do celu. Ale to ci styczniowi to dopiero pracusie. Panowie Koziorożce ze stycznia często mają wysokie IQ, ale niską IE:dokuczacz: Często umysł ścisły, zimny, wyrachowany, żądza władzy mocniej rozwinięta, z nimi nie ma dyskusji. Najlepiej wiedzą wszystko. Straszni formaliści, trzymają się procedur i nie daj Boże odstąpić od tego. A jak potrafią się obrazić!!!:foch: Nie będę rzucać nazwiskami, ale warto zajrzeć sobie gdzie nie gdzie i sprawdzić paru naszych polityków, szczególnie zwrócić uwagę na naszych wielkich finansistów:jezyk2: Bo Panowie Koziorożce raczej w finansach się wyżywają, jeśli są w rządzie, to raczej szare eminencje i raczej do bardziej przyziemnych spraw mają talent. Mówcami raczej nie są. Lubią robić porządki, wymyślać procedury jak te porządki zrealizować i... nie za bardzo liczą się z ludźmi, bardziej ze zjawiskami. Takie "nieludzkie" zajęcia":). Jeden tylko Koziorożec na mnie zrobił wrażenie... Ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Ale to ewenement...

No i tyle miałabym do powiedzenia ogólnie na temat Koziorożców. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę to są moje obserwacje i każdy ma prawo nie zgadzać się ze mną:killer:

Pozdrawiam

Edytowane przez misia2010

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
qatsu
Ja nie jestem Koziorożcem. Jestem spod znaku Strzelca. Ale już w domu miałam dwóch Koziorożców na głowie:) zarówno w wydaniu męskim (ojciec), jak i żeńskim (babcia). Potem, po drodze "zdarzyły" mi się krótkie koleżeństwa (bo nie mogę tego nazwać ostatecznie przyjaźnią, choć przez długi czas, o, naiwności, tak myślałam) z paniami Koziorożcami. Oprócz tego, przez długie lata, ze względu na moją pasję astrologiczną, pytałam o znaki zodiaku każdą napotkaną osobę (oczywiście, bez przesady:)), obserwowałam, analizowałam. W moim dalszym otoczeniu również są Koziorożce. Nie będę przytaczać szczegółów:) Jakie wnioski mogę wysunąć po prawie 15-letniej obserwacji?

Zanim to zrobię, to poczynię parę założeń:) Tak jak moi przedmówcy-forumowicze: podpisuję się pod tym, iż (1) w człowieku tkwi więcej niż jeden znak zodiaku, (2) różne są układy planet z wiadomych powodów u różnych ludzi, (3) jest różnica między mężczyzną i kobietą (oprócz tej wiadomej:oczko:), (4) są podziały na dekady, (5) widzę różnicę (osobiście) między Koziorożcem grudniowym a styczniowym, (6), widzę różnicę wśród Koziorożców (oczywiście tę różnicę zauważam również u innych znaków) urodzonych, zarówno na początku znaku, jak i na końcu itp. Oprócz tego należy wziąć jednak pod uwagę (7) genetykę oraz (8) środowisko, a także aspekty kulturowe (9), (10) pochodzenie itd. Dochodzi do tego, wg mnie (11) numerologia) oraz (12) horoskop chiński. Są jeszcze inne horoskopy, ale już nie będę je wyszczególniać. Zapewne można byłoby wymienić jeszcze kilka czynników, ale powiedzmy, że na tym zakończę ten spis:)

Przystępując do meritum sprawy - jakie są moje wnioski wynikające z moich obserwacji:

Obie płcie:

1. Na pewno uparte, formaliści, analitycy, drobiazgowi, nadwrażliwi, często zamknięci w sobie (przy czym grudniowi - weselsi, styczniowi - o wiele mniej), wśród upodobań - film, sztuka, muzyka, dociekliwi, raczej "zimni" na zewnątrz, raczej z daleka od dyplomacji:), konkretni i rzeczowi w swoich decyzjach, żądaniach itp., często interesowni, bywają jednak i wygodni:), ostra dbałość o własne interesy, nadmierna potrzeba kontroli każdej sytuacji i ludzi, chęć rządzenia (ale zwłaszcza funkcja kontroli nadmiernie rozwinięta, gorzej z motywowaniem innych), spierają się o swoje racje bardzo ostro, ale jeśli im się pokaże "czarno na białym", że się mylą, to potrafią odpuścić, złośliwe, zazdrosne (w gorszych przypadkach zawistne), słowni, raczej nie rzucają słów na wiatr, o ile te słowa nie stanowią części intrygi (to dotyczy głównie kobiet), niestety częste kierowanie się zasadą, że "cel uświęca środki", itp.

Kobiety Koziorożce:

Niestety nie mam najlepszego zdania o nich, przykro mi. Te Koziorożczynie, które spotkałam na swojej drodze, a było ich naprawdę sporo, zrobiły na mnie niekorzystne wrażenie. Oprócz wyżej wymienionych cech, jedna mi zapadła w psychice najbardziej - manipulowanie ludźmi dla własnego interesu. Tyle wysiłku wkładanego, kosztem innych ludzi, aby osiągnąć swój cel, i to w sposób nieetyczny. Panie spod znaku Koziorożca wśród gwiazd filmowych stanowią pokaźną ilość. Głównie dlatego, że mają po prostu umiejętność grania: jeśli nie są aktorkami profesjonalnymi, to profesjonalnie odgrywają zaplanowane przez siebie w domu czy pracy role. Ale zwłaszcza w domu. Manipulują głównie swoimi mężami, a potem jako teściowe też stanowią zagrożenie. Jako koleżanki, w moim przypadku, również się nie sprawdziły... O dziwo, na tyle poznanych Pań spod tego znaku, tylko jedna została u mnie w serduszku, ale to naprawdę jakiś ewenement. Ona po prostu "wyżywa się" w pracy i to jej wystarczy. W domu jest "normalna":) i wobec swoich bliskich również. Ale w pracy, wiem, jest mocna:) Co do temperamentu. Każdy z nas ma temperament. Tylko jaki. Koziorożec rzeczywiście, wg greckiego podziału, jest melancholikiem. Ale jednocześnie jest strasznym nadwrażliwcem, zwłaszcza mężczyźni. To jest ciekawe, bo w drugą stronę to nie działa:pomocy: To znaczy, z jednej strony mamy uważać i chodzić wokół nich jak wokół jajka, ale sami nie liczą się z uczuciami innych ludzi. O dyplomacji chyba tylko gdzieś słyszeli, ale nie wiedzą co z tym fantem zrobić:) Kontynuując o temperamencie. Pani Koziorożec nie jest "ognistą" istotą, jej temperament ma postać tarana. Całą energię wewnątrz siebie pobudza do realizowania swoich założonych i zaplanowanych wcześniej celów. Oczywiście o spontaniczności mowy nie ma. Jej ostrożność, nieufność, nie pozwalają na to. Jest materialistką i to straszną. Najlepiej, gdyby facet był "dojną krową" i do tego zresztą zmierza w swoich małżeńskich planach. Dobrze się ustawić. To nie znaczy, że nie jest pracowita. Nie. To co innego. Ale ma mieć faceta, który będzie jej opoką finansową. Tak na wszelki wypadek. Jedna ze znanych mi Koziorożczyń, mocno konsultowana przez swoją mamę Pannę (następna materialistka, ale spryciula:), poderwała chłopaka z bogatej rodziny, poudawała miłość, w międzyczasie (przed ślubem!!!) zaczęła romansować z kimś (bo to on ją pociągał naprawdę), z kim chyba nawet do tej pory jest:)), wyszła w końcu za mąż. Pierwsze kroki jakie zrobiła zaraz po tej wzniosłej uroczystości, to poszła do notariusza, żeby zapytać co będzie jak się rozwiodą i co będzie z tego miała i jak to zrobić, żeby z tego coś miała:diabelek: Przez długie lata udawała, udawała, skłócała swojego męża z jego matką, dwa razy nabierała go, że jest w ciąży, w końcu wreszcie zaszła. Po urodzeniu dziecka, zaczęły się manipulacje związane z dzieckiem. Chodzi głównie o relacje z teściową, gdzie ta teściowa wszystko była gotowa jej dać, dbała o nią i w ogóle. A Pani Koziorożec strzelała fochy, szantażowała swoją teściową (kiedy na czymś chciała postawić), że nie da jej do bawienia dziecka (a teściowa bardzo chciała), no to tak robiła. Wyciągała od męża pieniądze, zapewniała w ten sposób sobie i swojej mamie spokojną starość, dalej ciągnęła romans, męża szantażowała seksem:niee:, dziecko małe karmiła zupką Knorra, najważniejsza była czystość w domu, więc dziecko przez długi czas było w kojcu, aby nie brudziło w domu, bo w domu musi być czysto... To się ciągnie do dziś:wow: Niezła jest. To tylko przykład jeden. Ale takich mam w zanadrzu sporo. Nie mówię, że wszystkie panie spod Koziorożca są takie dokładnie. Ja podaję tylko jakby cel i metody. A jaka jest motywacja i intensywność? To zależy od jednostki. Już widzę, jaka będzie reakcja:wnerw:, ale trudno.

Panowie Koziorożce:

Grudniowi weseli, może niezbyt grzeszący intelektem, ale ciepli, uprzejmi, pracowitością dochodzą do celu. Ale to ci styczniowi to dopiero pracusie. Panowie Koziorożce ze stycznia często mają wysokie IQ, ale niską IE:dokuczacz: Często umysł ścisły, zimny, wyrachowany, żądza władzy mocniej rozwinięta, z nimi nie ma dyskusji. Najlepiej wiedzą wszystko. Straszni formaliści, trzymają się procedur i nie daj Boże odstąpić od tego. A jak potrafią się obrazić!!!:foch: Nie będę rzucać nazwiskami, ale warto zajrzeć sobie gdzie nie gdzie i sprawdzić paru naszych polityków, szczególnie zwrócić uwagę na naszych wielkich finansistów:jezyk2: Bo Panowie Koziorożce raczej w finansach się wyżywają, jeśli są w rządzie, to raczej szare eminencje i raczej do bardziej przyziemnych spraw mają talent. Mówcami raczej nie są. Lubią robić porządki, wymyślać procedury jak te porządki zrealizować i... nie za bardzo liczą się z ludźmi, bardziej ze zjawiskami. Takie "nieludzkie" zajęcia":). Jeden tylko Koziorożec na mnie zrobił wrażenie... Ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Ale to ewenement...

No i tyle miałabym do powiedzenia ogólnie na temat Koziorożców. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę to są moje obserwacje i każdy ma prawo nie zgadzać się ze mną:killer:

Pozdrawiam

 

 

kompletna bzdura sfrustrowanej osoby, to tak jak ja bym po zapoznaniu 2 os. , rozciągała na parę milionów, czyli mój ojciec jest rakiem i moja ciocia to rak to wyrachowane, zimne, okrutne, agresywne, dość prymitywne zwierzęta, nie zwracajace uwagę na nic tylko na siebie, mruki bez wyobraźni, zagrażające otoczeniu, wykorzystujące ich, zero komunikacji, gnuśność i nadmierna przesadność we wszystkim, silne nie potrzebujące innych

- czy to jest prawdziwy obraz charakterystyki zodiakalnego "raka''? ...chyba nie, wnioskować z doświadczenie też trzeba umieć, a jeśli informacja przeszła przez ciebie i dodałeś/aś swoje odczucia i swój pryzmat to nie jest to przecież obiektywne,

- ja będąc koziorożcem, bardziej zachowuje się jak rybo-lew, niż mój zodiak, a w astrocharcie niewiele tego, w życiu bym od żadnego mężczyzny kasy nie brała, raczej jest na odwrót ( i tu się kłania położenie wenus i takie tam...), wiecznie komuś pomagam i wręcz taje to wobec otoczenia, za co często dostaje od życia, w manipulowaniu jestem kiepska, jeśli chodzi o dzieci, to robią co chcą i traktuje ich jak ludzi, do mężczyzn jestem nieśmiałą i nie mam talentu aktorskiego, oddałąbym wiele za to co mi najbliższe, nie gonię ta mamoną, zdarza się bałagan w moim domu i nie nawidze biurokracji, cenie zdrowy rozsądek, nie jestem prymitywna, a nawet coś w stylu inteligenta i urana, uwielbiam magię odnajdywaną też w dniu codziennym, często się śmieję, wyglądam na głupiutką i niepozornie, niewiele z mojego wyglądu można przypisać kozicy, wiele by mówić, ale jestem koziorożcem urodziłam się bez wątpienia pod tym znakiem, ale znam swój indywidualny horoskop i umiem go czytać - więc mnie nie dziwi

 

- wydaje mi się się że wspólne dla kozic jest ustalenie i droga do celu, jeśli go nie ma różne rzeczy się z człowiekiem dzieją, albo jeśli mu się go odbierze - to ta solarna energia tętniąca w znaku głównym - życiowa ścieżka, jak ona się odbędzie, nie jest jednoznaczne, cechą wspólną dla koziorożców może być jakieś utrudnienie w dziecińskie, "cieżkie" dziecińsktwo faktyczne, lub tylko tak odczuwane (co kształtuje obraz starszy) <-- tak działa saturn, częste może bym problemy z komunikacją z otoczeniem, może to się też przejawiać też słowotokiem (np. u mnie), nieśmiałość to nie tylko siedzenie w kącie, kozice są sprytne poradzą sobie ":),

traktowanie wielu rzeczy na serio.. zachęcam do zapoznania się z całym swoim horoskopem

 

pozdro dla wszystkim koziołków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
qatsu

i jeszcze jedno ":P jak już przerzucamy się doświadczeniem moja babcia też koziorożec do końca swoich dni "służyła"wszystkim kosztem siebie, była otwarta na świat, nie kłótliwa, do końca trzeźwa i inteligentna, zaradna, poświęcająca się a miała jakieś 60% koziorożca w swoich horoskopie, i tak jak ja wiedziała co to dyplomacja i wiele znanych mi koziorożców można się dogadać tutaj nie widzę problemów, mimo upartości nie jest to ślepe, a raki które opisałam to też z doświadczenia nie zmyślone, dodam do ww. wytrwałość jako wspólną cechę i zachęcam do dyskusji, bo lubię sobie pogadać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
qatsu

i wszystkie koziorożce które znam są hojne":P mimo swojego skąpstwa;d

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rettsuya

Panowie Koziorożce:

Grudniowi weseli, może niezbyt grzeszący intelektem, ale ciepli, uprzejmi, pracowitością dochodzą do celu. Ale to ci styczniowi to dopiero pracusie. Panowie Koziorożce ze stycznia często mają wysokie IQ, ale niską IE Często umysł ścisły, zimny, wyrachowany, żądza władzy mocniej rozwinięta, z nimi nie ma dyskusji. Najlepiej wiedzą wszystko. Straszni formaliści, trzymają się procedur i nie daj Boże odstąpić od tego. A jak potrafią się obrazić!!!Nie będę rzucać nazwiskami, ale warto zajrzeć sobie gdzie nie gdzie i sprawdzić paru naszych polityków, szczególnie zwrócić uwagę na naszych wielkich finansistów Bo Panowie Koziorożce raczej w finansach się wyżywają, jeśli są w rządzie, to raczej szare eminencje i raczej do bardziej przyziemnych spraw mają talent. Mówcami raczej nie są. Lubią robić porządki, wymyślać procedury jak te porządki zrealizować i... nie za bardzo liczą się z ludźmi, bardziej ze zjawiskami. Takie "nieludzkie" zajęcia":). Jeden tylko Koziorożec na mnie zrobił wrażenie... Ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Ale to ewenement...

No i tyle miałabym do powiedzenia ogólnie na temat Koziorożców. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę to są moje obserwacje i każdy ma prawo nie zgadzać się ze mną

Pozdrawiam

 

Zgodzę się z quatsu a skoro mam prawo się nie zgodzić, misia2010 to właśnie tak uczynię. Strzelce które znam, są kompletnie pogubione, brak im własnego zdania, są kiepskimi obserwatorami, słabo kleją wątki i rzadko "trafiają" w meritum. Oczywiście ta opinia jest moja, z obserwacji gdyż mogę powiedzieć, że nie jestem fanatykiem horoskopów. A teraz coś o mnie:

 

Urodziłem się 23.12, w niedzielę, około 10:45, okaz zdrowia z bujna czarną czuprynką, bokobrodami :P i od razu byłem gwiazdą. Jedna z anegdot, jaką to moja kochana mamusia raczy zawsze opowiedzieć każdej z moich, koleżanek, dziewczyn przy pierwszym spotkaniu głosi, że jak tylko przyszedłem na świat od razu musiałem zaakcentować ów fakt niszcząc fryzurę świąteczną pani położnej w sposób jaki się całkowicie nie spodziewała :) .. (pominę szczegóły) po czym jako ulubieniec wszelkiej maści kobiet zajmujących się dziećmi, byłem noszony na rekach, kręcono mi wielkiego loka :P na głowie i mamusia przychodząc mnie karmić, musiała najpierw sobie mnie poszukać :) ..co jest bardzo prawdopodobne gdyż rzecz się miała troszkę ponad 30 lat temu.

 

Na ogół jestem bardzo skromny, nie rzucam słów na wiatr, mam zasady których się trzymam, można na mnie liczyć i jak pomagam nie oczekuję rewanżu, nie jestem skąpcem. Właściwie tu się kończą wszelkie podobieństwa.

Uwielbiam się bawić, nigdy nie miałem problemów z nawiązywaniem kontaktów. Uwielbiam flirtować i wiem że robię to bezwiednie, od tak po prostu. Tryskam humorem i nawet moje siostry za mną przepadają. Jestem zawsze uśmiechnięty, pogodny. Ośmielę się nawet powiedzieć, że lubiany i sprawiam pozytywne wrażenie. Zarażam entuzjazmem, mawiają że mam ADHD dziwiąc się że w całym współczesnym wyścigu szczurów, sypiając po kilka godzin na dobę, z dnia na dzień mam coraz więcej energii. Wybuchowy, oj tak, nie wiem czy tu ma coś do rzeczy testosteron czy nie ale czasem nawet nie wiem jak opanowany w sytuacji gdy ktoś igra ze mną, może się zdziwić.

Mam spore powodzenie u kobiet, paradoksalnie, gdzie się pojawiam tam czuje spojrzenia kobiet, czasem pasywne, uśmiechają się, czasem wręcz odwrotnie. Zawsze mówię "kobiety mnie lubią, nic nie poradze" gdy moja pani (skorpion) kipi wręcz z zazdrości choć, uwierzcie że nie robię nic by panie prowokować. Stosunkowo niedawno odkryłem że jestem przystojny... :) - tu można się śmiać, aczkolwiek tak na prawdę nigdy nie robiłem z siebie przystojniaka i nie zastanawiałem się nad tym, więc zdrowy organizm nie zastanawia się, działa. Nie jestem metroseksualny ani próżny, raczej jestem nowoczesnym-konserwatystą nie bojącym się iść z duchem czasu. Dzieci wprost lgną do mnie i nie potrafię tego wytłumaczyć.

Co do cech charakteru, wszyscy mówią, że jestem dobrym szefem, potrafię jak nikt zorganizować nawet największy chaos, choć to wszystko przychodzi mi bardzo łatwo i często czuje się jak bym nic nie zrobił a problem znikł.

Wydaje mi się że jestem dobrym przyjacielem, potrafię dochować tajemnicy, spontanicznie, często postępuje według zasady "mówisz i masz" bo dla mnie nie ma tabu i rzeczy niemożliwych bo wszystko zależy od tego ile się w dane zagadnienie włoży wysiłku.

Nie radzę nikomu stanąć na mojej drodze, wrogów niszczę bez pardonu. Jestem mistrzem ciętej riposty, (skorpion nie ma szans w przepychance słownej, wielu poległo) czasem sarkazm to moje drugie oblicze, ironicznie jest to sposób na delikatny kopniak w siedzenie jak się komuś należy. Przyznam że mam charakter dominujący, silny,pewny siebie ale dyplomacja i chęć wypracowania kompromisu są na pierwszym miejscu, także nigdy nie starałem się nikogo zdominować i cenię sobie indywidualność, każdego jak i to że mogę dzięki temu się rozwijać.

Seks: to jest to co tygryski lubią najbardziej, tu chyba zaskoczę gdyż aktualnie jestem w związku z panią skorpion. W tej płaszczyźnie pani skorpion jest w 100% zdominowana przeze mnie. Uwielbiam jak potem szepta mi do ucha "zboczuszek" :P . Cenię sobie seks, gdyż według mojej oceny jest miarodajny. Tu nie różnię się od ogółu.

Co do związków, Jestem ostrożny, nim kogoś pokocham, lubię się przekonać że mogę ufać partnerce. W młodości często szedłem na żywioł, będąc jednocześnie z kilkoma partnerkami lecz teraz spokojnie mogę powiedzieć, że to wszystko w ramach eksperymentu, bo cóż może wiedzieć o miłości nastolatek lub dwudziestolatek. I tak uważam że wszyscy, całe młode życie uczymy się i przygotowujemy do tej pierwszej, wielkiej i ostatecznej miłości czy związku.

Każdy tak ma, zajrzyjcie w siebie a na pewno część tego co napisałem możecie odnieść i do siebie. Mało to skromne, niestety nie da się opisać mnie, trzeba mnie poznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misia2010

Tak się składa, że można wiele powiedzieć o strzelczyniach (nie wiem, czy była mowa o panach strzelcach czy o Paniach Strzelcach), ze są roztrzepane, gadatliwe, zapalczywe, weredyczki, ale co do braku decyzyjności, to sorki, ale nie jest cecha Strzelca. Decyzje te czasami mogą być za szybkie dla tych, którzy warzą słowa i zastanawiają się po dziesiątki razy, jaką podjąć decyzje, tak jak koziorożce :) Strzelce z tym akurat nie mają problemów, są bardzo decyzyjne, choć czasami w gorącej wodzie kąpane. Ich patron, Jowisz, sam mówi za siebie :) A co do obserwacji, to też kiepski strzał, bo bo nawet strzelcom zalecane jest być pedagogiem, psychologiem, filozofem itp. Są bardzo dobrymi obserwatorami, a co najważniejsze, mają intuicję. Gubi ich czasami to jedynie, że za bardzo są naiwne i wierzą w człowieka, więc nawet jeśli intuicja im podszeptuje, że lepiej się wycofać, to oni brawurowo brną do przodu, nie wierząc (jak dziecko), że ludzie mogą być podli i źli. A i wyzwania im nie są obce. Lubią zmiany, lubią jak coś się dzieje, bo szybko wpadają w nudę. Co do inteligencji, jest to cecha wrodzona głównie (naukowcy mówią o 80 %), więc nie rozważajmy inteligencji wg znaków zodiaku, ok :) - mowa o klejeniu wątków.

Wesołość grudniowych Koziorożców sama opisałam, i tu mnie nie dziwi to. Nie poruszałam faktu przystojności czy pociągania płci przeciwnej, bo to też jest cecha osobnicza, więc nie wiem po co została poruszona w tym wątku. Ale ok, rozumiem, pragnienie autoprezentacji. Mam nadzieję, że nie narcyzm... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rettsuya
Gubi ich czasami to jedynie, że za bardzo są naiwne i wierzą w człowieka, więc nawet jeśli intuicja im podszeptuje, że lepiej się wycofać, to oni brawurowo brną do przodu, nie wierząc (jak dziecko), że ludzie mogą być podli i źli

Uwielbiam ten kawałek :) jak już pisałem to moja opinia na temat strzelców które znam, dodałem również, że z obserwacji i w żadnym wypadku nie było to skierowane przeciw Tobie. I tu się owo "klejenie wątków" kłania, gdyż każdy chwali swoje, nie znosząc krytyki, prawda? Co do mojego rzekomego narcyzmu, na pewno osoby które znam tego nie potwierdzą ale zauważyłem u Ciebie, jakąś taką chęć błyszczenia, zapewne to jak się o kimś/czymś wypowiadasz sprawia Ci wielką satysfakcję, dopóki nie dotyczy to Ciebie. Może jest to chęć zaistnienia na tym forum, wykazania się. Powiedz, o co teraz walczysz, bo nie widzę celu? :) ...

Ciekawi mnie jeszcze wątek dyplomacji, czy występuje u strzelców, oj... jakie dranie z tych koziorożców :)

Edytowane przez Rettsuya

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cytryna09

Ja jestem styczniowym koziorożcem i niewątpliwie nie jestem oazą spokoju. Rasowa choleryczka z temperamentem:) Pozdrawiam wszystkie kozice i koziorożców:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misia2010
Uwielbiam ten kawałek :) jak już pisałem to moja opinia na temat strzelców które znam, dodałem również, że z obserwacji i w żadnym wypadku nie było to skierowane przeciw Tobie. I tu się owo "klejenie wątków" kłania, gdyż każdy chwali swoje, nie znosząc krytyki, prawda? Co do mojego rzekomego narcyzmu, na pewno osoby które znam tego nie potwierdzą ale zauważyłem u Ciebie, jakąś taką chęć błyszczenia, zapewne to jak się o kimś/czymś wypowiadasz sprawia Ci wielką satysfakcję, dopóki nie dotyczy to Ciebie. Może jest to chęć zaistnienia na tym forum, wykazania się. Powiedz, o co teraz walczysz, bo nie widzę celu? :) ...

Ciekawi mnie jeszcze wątek dyplomacji, czy występuje u strzelców, oj... jakie dranie z tych koziorożców :)

 

Nic dziwnego, że nie widzisz celu... skoro jesteś tak wpatrzony w siebie :) A propos, chciałam Ci bardzo podziękować za potwierdzenie mojej diagnozy "obserwacyjnej" dotyczącej Koziorożców-mężczyzn i Koziorożców w ogóle i tym sposobem ustąpić Ci miejsca (już wystarczająco się nabłyszczałam na tym forum:)), żebyś i Ty się tu nabłyszczał :) i kończę ten ping-pong słowny czując się porażająco pokonana przez Twój urok, intelekt, sex appeal i inne opisane przez Ciebie o sobie przymioty..... Pozostaję jednak, wybacz, w pewnym zadziwieniu, że takie "cudo" wymaga autopromocji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Azbest

Właśnie ja jestem lekką sprzecznością typowego koziorożca przez ascendent w strzelcu i pewnie przez wpływ Marsa i Wenus, łatwo nawiązuję kontakty, fatalnie się czuję w pracy zorganizowanej, wolę mieć pracę luźną, w której sama ustalam sobie grafik i decyduję co mam robić, oszczędna też na pewno nie jestem, tym bardziej skąpa. Ale tutaj z koziorożca mam upartość, o i to, że na riposty źle ze mną zadrzeć, ale w sumie po jakimś czasie już mi się nie chce i wolę się zamknąć, i lepszy wygląd z wiekiem, dobrze dorastam, i samoświadomość.

Jestem ostoją spokoju i wulkanem energii, zależy jak leży.

Na początku trochę nie rozumiałam dlaczego tak mój charakter się różni od podstawowego opisu. Mam też w kosmogramie większą ilość koziorożców w 2 domu szczególnie, ale te cechy kozła nie są tak strasznie wybite.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×