Skocz do zawartości

czy jest szansa na zwiazek?


emilr

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

na początek witam wszystkich:) Jestem nowa. na razie czytam, czytam, ale proszę też o rade. Kiedys interesowałam sie tarotem, później była duza przerwa, aż do dzisiaj. Ale nie czuję sie na siłach aby zinterpretowac karty.

 

Mam teraz zamieszanie i w glowie i w życiu, moze bardziejj w sercu.

 

Mój obecny zwiazek (małżeństwo) nie daje mi szczęścia od dawna. Partner nie kocha mnie, odkryłam, ze mi już też coraz dalej do niego. Brak chchęc do porozumienia się, ja juz też nawet nie chcę, bo za długo to trwa. Jestem nieszcześliwa i zastanawiam sie nad rozwodem. Ale to pewnie jeszcze dluuuuga droga dojrzewania do tej decyzji. Mam nadzieję, że nie stchórzę. Na razie boję się zostac sama z dziecmi.

 

Spotkałam niedawno Pana. To był strzał, w sercu mam pewność, ze to mój ideał, bratnia dusza, ten jedyny. Jestem zakochana, nie ję, spac nie mogę. W ogóle mam wrazenie, ze ja go miałam spotkać, kilka moich decyzji doprowadzilo mnie do niego. w momencie, gdy je podejmowałam, czułam, że cos zmieniam w swoim życiu, ale nie miałam pojęcia, że to idzie w takim kierunku. Choć nie były to jakies drastyczne decyzje. bardzoj cos na zasadzie; a zaryzykuję: skręcę w lewo. No i zakochałam się jak nigdy w życiu.

 

Obiekt moich uczuc oczywiscie nie wie o mojej platonicznej miłosci do niego. Zna moje dzieci, wie o mężu. Nie pokazuję mu, ze mi na nim tak zależy! Nie wiem w ogóle jak mam do niego dotrzec, czy robic cokolwiek. Moze uzna mnie za napalona mężatkę, nachalną, itp

 

Zapytalam dzisiaj czy jest szansa na związek (z tym Panem), czy będzie w ogóle związek. Wyciągnelam trzy karty:

GWIAZDA, CESARZOWA I CESARZ w podanej kolejnosci.

 

Bardzo proszę o pomoc w interpretacji. Z góry serdecznie dziekuję

 

p.s.

mam nadzieję, że pisząc ten post nie złamałam żadnego punktu regulaminu.

 

edytuję wiec (złamalam regulamin nie podajac swojej interpretacji):

 

Jak pisałam dawno dawno nie miałam do czynienia z tarotem.

 

Nie wiem, ten układ tchnął we mnie wiarę i nadzieje. Gwiazda dla mnie to poprawa na lepsze, nadzieja, samo dobro, które spływa, na pytajacego, czy sytuację. Potwierdzenie obrania słusznej drogi. Pojawienie sie cesarzowej obok, a przy nim cesarza oznacza dla mnie zwiazek oparty na prawdziwym uczuciu, porozumieniu, stabilny. Cesarzowa dla mnie to ja, a cesarz to on w najlepszym wydaniu:). Gwiazda jest powtierdzeniem, ze los sprzyja temu zwiazkowi. Ja jako cesarzowa mam juz za soba chwilowe uczuciowe uniesienia, wiem czego chcę i mam zamiar to osiągnąć. Cesarz podobnie.

 

Chciałabym, aby tak było. Nie mam pojecia jak sie do te zabrac, ale liczę na dobrą gwiazdę:)

Edytowane przez emilr
Napisano

No niestety złamałaś - nie podałaś swojej interpretacji. Uzupełnij o nią.

Napisano

jesli nie życzeniowo to szansa jak najbardziej jest

ale ja skłaniałabym sie do postawienia partnerskiego rozkładu

rozumiem ze rozwodu nie masz?

Napisano

Rozwodu nie mam. Od dawna myśle o nim,a le boje się. teraz, gdy poznalam tego pana, zaczeąłm intensywniej myśleć, ale to dopero faza mysli. Chęci, ale odwagi brak.

 

Nie rozumiem tego sformułowania "życzeniowo":) W jamim sensie?

Napisano

ze wyszło to co byś chciała ale tu ta gwiazda może byc zarówno marzeniem jak i powrotem do męża

proponuje partnerski

Napisano

Podświadomie na pewno chciałabym. Zakochana jestem.

Z mężem na dzien dzisiejszy nie wyobrażam sobie porozumienia. Wiem, że po kilku miesiacach jego starań wróciłoby stare. Gdym przy nim została czułabym sie tchórzem, nie sobą. Nie potrafie wybaczyć, zapomniec pewnych rzeczy. Nie potrafię na bazie takich uczuc kontynuwoać zwiazku. Sporo mojej dumy jest tym też. Mysl o rozwodzie budzi mój lęk tylko ze wzgledu na moje obawy, czy dam radę sama. Głównie finansowo, bo od dwoch lat ponad praktycznie sama wychowuję dzieci, niedawno też wymusiłam na nim oddawanie części jego wypłaty na opłacenie czynszu. Wczesniej nie przyszło mu do glowy i w sumie ja utrzymywałam wszystko. Ale strach pozostaje.

O partnerskim poczytam i spróbuję. Chociaten Pan nie podejrzewa nawet moich uczuć do niego.

Napisano

a czyli póki co to miłość platoniczna?

wiesz po rozwodzie alimenty dzieci beda mialy

trwanie w zwiazku bez satysfakcji to nieszczescie

  • Moderator
Napisano

Tu widać tylko nadzieje na związek i Twoje platoniczne uczucie, a nie szansę (bo szansa to filozoficznie mówiąc jest zawsze, mała, duża ale jakaś jest)

 

Gwiazda ma dwa znaczenia:

nadzieja

miłość platoniczna...

 

jakkolwiek gwiazda ma pozytywne przesłanie, to gdy ona się pojawia w rozkładzie, mówi na ogól tyle, że to na nadziejach się kończy...

Napisano

dziękuję. No właśnie mam nadzieję, ogromną. Ale chyba nic z tego.

Napisano

Też niestety uważam, że to tylko nadzieje płonne.

A z objawów, o których piszesz rozpoznaję klasyczne uzależnienie. Wmówiłaś sobie wiele, rzeczywistość może okazać się inna.

Gość SooYoung
Napisano

Nic z tego nie będzie, widać więcej bujania w obłokach i marzeń o stałym związku i byciu Cesarzową dla Pana. Za to Pan może mieć inne plany na przyszłość (nie koniecznie zgodne z Twoimi)

Napisano (edytowane)

Cóż, nadzieja była. Sprowadziłyście mnie troche na ziemie. Przygnębiona jestem, ale wolę wiedzieć, niz życ złudzeniami.

Spróbowałam tego układu partnerskiego, korzystałam z tego:

ImageShackŽ - Online Photo and Video Hosting

 

Nie wiem, tylko, czy kolumna A to ja, czy On (i na odwrót). Przyjęłam, ze ja to B, gdyż pojawia sie tam królowa Monet.

(6) Królowa monet (2) VII monet

(7) VI monet (5) Wieża (1) IV monet (3)Walet Kielich.

(8) VII mieczy (4) Królowa Pałeczek

(9) VII Kielich.

 

 

Moja pewnie nieudolna interpretacja:

(6) Królowa monet - czy to chodzi o mnie? Kobieta marząca o ciepłym domu, spokojnym zwiazku, szczęsliwym, domowym ognisku,

(2) VII monet - zauroczenie, zakochanie?

(7) VI monet - nie wiem, mam kontakt z obiektem uczuć na polu zawodowym; czyli taki on pewnie pozostanie: czysto zawodowy

(5) Wieża - dla mnie to katastrofa, marzenia legaja w gruzach

(1) IV monet - jako karta nr 1. niepewność uczuć drugiej osoby, a może mój strach przed samotnością, przed brakiem milości?

(3) Walet Kielich. - Obiekt moich uczuc - jeśli juz coś by sie stalo to tylko flirt, nie jest zainteresowany związkiem ze mną?

(8) VII mieczy - nic sie zmieni w kwestii mojego pragneinia na spelniony zwiazek z tym panem

(4) Królowa Pałeczek - nie wiem, czy tu chodzi o charakter, czy o co innego. czy chodzi o upór w moim dążeniu do celu, stanowczość?

(9) VII Kielich. wg mnie to stabilizacja, to czego chcę. Ale pewnie z mężem obecnym (chociaz nie wyobrazam sobie na dzien dzisiejszy odrodzenia uczuc do niego)

 

 

i jeszcze podczas przekładania wyłoniłam 3 karty:

Król Monet - to on, mam z nim kontakt zawodowy, współpracujemy

10 pałeczek - wg mnie to moje rozgoryczenie obecnym związkiem (z mężem), na siłę poszukuję miłosci

VII kilelichow - moje marzenia są nierealne

 

teraz siedzę i zagłębiam się w ten układ. Wybaczcie proszę jesli źle cos opisałam, nieczytelnie przedstawiałam (w sensie graficznym) interpretację. Moge to poprawić.

Edytowane przez emilr
Napisano

ale kładąc karty juz wiedziałaś ze a to ty b to on?czy najpierw wyłożyłaś i sobie "przyjęłaś"?

w tym graficznym rozkladzie brak pozycji przypisanych a one nieco sie roznia u autorow i brak kart przyszłościowych chyba

Napisano

nie pierwszy rzut oka przyjęłam, ze ja to B. Nie mogłam znaleźć innego rozkładu partnerskiego, a przy tym, który rozkładałam nie było instrukcji.

edycja: zanim rozlozyłam jakos tak oko padło mi na kolumnę B, że to ja. Dopiero zaczełam rozkaldac

Napisano (edytowane)

dziekuuję:) lepiej rozłoże wiec jeszcze raz.

 

... tylko nie wiem, jak graficznie mam go ukłądać. ale znalazłam jeszcze inny (źle szukałam wczesniej, teraz duzo innych znalazłam)

http://www.ezoforum.pl/przykladowe-rozklady/35712-rozklad-partnerski-relacja-partnerska-przyszlosc-zwiazku.html

 

Rozkład:

Poziom kart po lewej stronie - 13, 12, 11, 10, 9, 8 - osoba pytająca, w tym przypadku kobieta.

Poziom kart po prawej stronie - 2, 3, 4, 5, 6, 7 - partner / partnerka osoby, która zwróciła się po poradę z tarota.

Poziom kart w środku - 1, 14, 15 - ogólnie związek.

 

1 karta: obecna sytuacja w związku? V mieczy - no cóż; to platoniczne uczucie, fatalne zauroczenie i tak sie czuję

 

13 i 2 karta: ich obecna sytuacja emocjonalna? Ona (osoba pytająca) - V monet - czuję sie osamotniona w tym wszystkim, stracilam nadzieję, jestem przygnębiona, zdołowana. On (partner) - X mieczy - zdecydowanie nie jest zainteresowany

 

12 i 3 karta: jak partnerzy oceniają swój związek? Ona (osoba pytająca) - Śmierć - w obecnym stanie emocjonalnym to dla mnie koniec nadziei na zwiazek (wczesniej dla mnie bylaby to karta nadziei na lepsze). On (partner) - Arcykapłan (była odwrócona, ale interpretuję w pozycji normalnej) - dla niego główną przeszkodą jest mój mój stan matrymonialny i rodzinny (i wcale sie nie dziwię, sama nie pchałabym sie w cos takiego)

 

11 i 4 karta: jakie są ich uczucia? Ona (osoba pytająca) - IV monet - mam poczucie, że źle ulokowalam swoje uczucia, ale one są tak silne, ze nie mogę sie od nich uwolnić i jak jakis szaleniec szukam cały czas innej drogi do niego. Nie mogę sie pogodzic z myslą, ze to nie wypali. On (partner) - IX Kielich - dla niego ważna jest stabilizacja, nie szuka przygód (i to mu nie odpowiada na starcie). a moze chodzi o to, ze juz ma kogoś na stałe. Nie wiem jak to zinterpretować

 

10 i 5 karta: sfera seksualna, co im przeszkadza? Ona (osoba pytająca) -V pałeczek - mnie on zdecydowanie baardzo pociąga. Niesamowicie. Ale nie wyobrażam sobie szybkiego seksu (z nim), powierzchownej znajomosci. On (partner) - Walet monet - jak wcześniej: on woli trwały, stały związek, a nie szaleństwa z mężatką obecnie.

 

9 i 6 karta: czego nie tolerują w tym związku, zwłaszcza u partnera? Ona (osoba pytająca) - Walet Kielichów - nie rozumiem, bo dla mnie to karta właśnie miłosci. Może przeszkadza mi brak tego u niego. On (partner) - Zakochani - hm. on nie ma ochoty na to wszystko?

 

8 i 7 karta rada: co powinni robić, aby ich związek był harmonijny? Ona (osoba pytająca) - V kielichów - nic, i tak będę rozczarowana. Sama sie zadręczam i pogrążam. rady na to nie widzę, bo go widuje codziennie i po prostu nie potrafie. On (partner) - As Monet - czy chodzi o to, ze wspólpracujemy ze sobą i jesteśmy w sumie od siebie zależni? Jemu wychodzi na korzyść wspólpraca ze mną. I tylko na tym polu jest dla nas szansa?

 

14 karta: najbliższa przyszłość związku? (do 4 miesięcy) - Wisielec - żadnej zmiany, nic z tego. Ale jest na samycm końcu prawie i chyba to dla mnie dobrze, bo mnie uratuje (?) ta stagnacja.

 

15 karta: dalsza przyszłość związku (do półtora roku czasu) - VI Kielichów - dla mnie to zal po tym co było (a raczej po tym co moglo być). Ogólnie rozczarowanie,pogodzenie sie z tym (dziaj sobie tego nie wyobrażam).

 

 

Jeszcze podaje kart, które podczas tasowania mi wyleciały:

 

V monet - ja wczesniej, drugi raz na nia trafiłam: jestem bardzo przygnebiona i nie chcę sie pogodzic z tym, ze to nie wyjdzie.

VI pałeczek - Dla mnie to zwyciesto i realizacja. Pozytywna karta. Ale nie wiem co o tym mysleć w kontekscie powyższego rozkładu? czy to, ze sie nie uda wyjdzie mi na dobre, czy tez ten zwiazek sie zacznie (na dzien dzisiejszy o tym marzę)

 

oraz trzy karty z przekładania (kiedys zawsze najpierw na nie patrzyłam - na te, które same się rwały an swiatlo dzienne i te z 3 stosów):

IX mieczy - moje cieprienie, przygnebienie

potem była pusta, wyrzuciłam ja i wyszedł Rydwan - przygnębieie z powodu miłości mojej

VIII kielichów - dla mnie kielichy to uczucia, a ósemka to bardzo pomyslna cyfra, dobrze mi sie kojarzy i w życiu często na nią trafiam. No ale to chyba koniec, który mnie przywróci dpo życia, chociaż teraz to dla mnie tragedia.

 

Podsumowując: fatalne zauroczenie, z którego lepiej sie wyleczyc.

 

 

 

 

Dzisiaj też wyciągnelam tzrzy karty zadajac pytanie co on o mnie mysli (wydaje mi sie, ze mnie lubi, tak po prostu koleżensko):

Sąd - II pałeczek - VII monet

 

Sąd: coś sie zmienia, nawiazuje się jakaś znajomość.

II pałeczek: może cos się dzieje, ale to raczej koleżeństo, jest miło

VII monet: zastanawianie się co dalej, przygladanie się sytuacji

 

Ale nie wiem kompletnmie jak te karty połączyć w całość

 

proszę pomóżcie mi jeszcze w tej interpretacji, tarot zaczyna mnie na nowo wciągać

Edytowane przez emilr
Napisano

Podsumowując: fatalne zauroczenie, z którego lepiej sie wyleczyc.

 

 

i pod tym sie podpiszę

  • 3 miesiące temu...
Napisano (edytowane)

No tak sie potoczyło, że tak. Relacja poszła bardzo mocno do przodu. Teraz role się odwróciły trochę (przynajmniej tak to czuję), ale czekam spokojnie, bo mam ostatnio o czym myśleć. Weryfikuje jednak na tak.

Edytowane przez emilr

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...