Jump to content
Matsu

Szukam...

Recommended Posts

Matsu

kobiety, która chciałaby spróbować utworzyć związek, jestem takiej myśli, że jeśli wszędzie może się znaleźć to czemu akurat nie tu?

Może mieć 20 lat, może trochę więcej...wiekowo niżej nie schodzę, bo każda nastolatka jest niedojrzała pod każdym względem i obiektem (chwilowego) zainteresowania jest u takiej zdjęcie a nie poznawana osoba. Jestem zdecydowany, wiem czego chcę i oczekiwałbym tego samego od drugiej strony. Nie rozmowa typu " hej, możemy popisać...", bo nie pisanie mnie interesuje tylko związek. a jak związek to wiadomo że rzeczywistość i tylko rzeczywistość wchodzi w grę. Może ktoś sobie pomyśli że się wydurniam, no jak można na tym forum dawać ogłoszenia niczym z jakiegoś randkowca. A jednak. Swoją osobę nakreśliłem w innym wątku, ale może jeszcze dopiszę - uważam, że mam poczucie humoru, jestem bezpośredni, jeśli kogoś coś gryzie, to jestem uparty i próbuje to z tego kogoś wyciągnąć, mam zainteresowania i to bardzo sprecyzowane.

Jakie są moje pozostałe oczekiwania względem potencjalnej drugiej połowy? Chciałbym żeby potrafiła słuchać, również posiadała coś takiego jak poczucie humoru, by posiadała coś takiego jak zrozumienie, empatię. Nie chcę sytuacji w stylu - najpierw poznaję, a potem jestem kolegą do pisania, który znajduje jej tajemnicze wpisy na forach. To wszystko ma poważny charakter. Dla mnie odległość nie gra roli, ale może się zdarzyć tak, że informacje o miejscu zamieszkania/ pobytu jakiegokolwiek są istotne, tak też podaje dla informacji, że przebywam na terenie woj lubuskiego, jestem także na dolnym śląsku, o wielkopolskę też czasem zahaczę. jeśli jakaś dziewczyna znajdzie ten post i się zdecyduje, to niech napisze na pw albo na [email protected].

 

Ps. Nie chcę w temacie osób z wiecznie powielanymi radami i sztucznych optymistów. Szczególnie niemile widziane jest " wyjdź z domu ".

Jak potrafię pokonać setki kilometrów dla drugiej osoby, by potem, po pierwszym spotkaniu mnie olała, to co to jest wyjście z domu przy tym?

Share this post


Link to post
Share on other sites
iridos

w pierwszej kolejnosci zmieniłabym nick z tego pesymistycznego żałosnego na cos co przyciągnie uwagę innych juz na wstępie

powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

w sumie pomysł nie jest zły, a nawet dość intrygujący ;) chociaż z drugiej strony trochę "desperacki" to krok, bo zapewne masz wokół siebie sporo interesujących dziewczyn w wersji live, ale to Twoja decyzja, więc ją szanuję :) jednak radziłabym, abyś nie pisał tylko o swoich "wymaganiach i oczekiwaniach" względem drugiej strony, ale również dodał kilka słów o sobie (w tym wątku) - chociażby np. wiek, zainteresowania, pasje, czym się zajmujesz na co dzień itp. życzę powodzenia! :)

Edited by enke89

Share this post


Link to post
Share on other sites
Matsu

Z tym nikiem to mam problem, nie wiem jak go zmienić a chciałem to zrobić wcześniej ; )

W sumie to czemu mam nie napisać czegoś jeszcze, faktycznie samymi oczekiwaniami nie przyciągnę : ) ja - 20(za kilka miesięcy 21 letni)chłopak,studiujący zaocznie...niepalący, kulturalny, rozwijający się artystycznie(muzyka), mający konkretne plany na przyszłość, stanowczy,wyglądam jak wyglądam - nie jestem księciem z bajki ani też kimś o niemiłej aparycji czy kwazimodo stajl, wyglądam normalnie tylko trochę dojrzalej : D

Ach, mogłem to zrobić wcześniej, dzieki : )

enke89 - gdybym miał właśnie szansę na, że tak powiem 'zdobycie' dziewczyny z mojego otoczenia to bym próbował, a jest jak jest. Trzeba uciekać się do różnych sposobów moim zdaniem.

Pozdrawiam :)

 

Przeglądam forum prawie codziennie, więc nie ma możliwości bym zapomniał o temacie czy temat przeoczył.

Edited by Matsu

Share this post


Link to post
Share on other sites
różyczkaa
w pierwszej kolejnosci zmieniłabym nick z tego pesymistycznego żałosnego na cos co przyciągnie uwagę innych juz na wstępie

powodzenia

 

o tym samym od razu pomyślałam, ten nick z góry skazuje na klęskę. trzeba było napisać Ktoś bardzo ważny - siła umysłu!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulinqa123

próbowałeś poznać kogoś przez portal randkowy ? tam często użytkownicy mają sprecyzowane "wymagania", dużo może pomóc też dodanie jakiegoś zdjęcia lub bardziej szczegółowego opisu Twojej sylwetki i ogólny zarys wyglądu osoby którą byłbyś zainteresowany, jakby nie było, wygląd jest też ważny

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulinqa123

a tak swoją drogą to dobry pomysł że szukasz drugiej połówki w miejscu które wskazuje na wspólne zainteresowania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
motylek34

Witam

odradzam portale randkowe.... byłam na randce z takimi trzema.... dramat. szukają łatwych ofiar na szybkie i puste relacje .... a nawet jeśli ktoś mówi, że jest szczery, dojrzały i myśli poważnie to i tak na końcu okazuje się lipa....

ale też ma do dzisiaj kontakt z trzema kolegami, pisaliśmy nawet z rok ....

jednak reasumując : ludzie kłamią, koloryzują ... nigdy więcej nie umówię się z kimś z neta :)

..ale to moje doświadczenia ...ktoś może mieć lepsze ...

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dirty
jednak reasumując : ludzie kłamią, koloryzują ...

O tak,zgadza się. Poznałam kiedys chłopaka, na żywo co prawda ale poczatek naszej znajomosci rozwijal sie przez internet. Z tego co pisał był zupełnie kimś innym, pozował na zupełnie innego człowieka - z zasadami,konkretnego i czego to miało nie byc na naszych randkach. Okazał sie totalnie bierny,leniwy, łamał wszystkie rzekome zasady a miejsce w którym sie spotkamy zawsze musiałam wybierac ja - jemu nawet tego sie nie chciało.

Inny poznany w sieci, mimo że był karany, zaryzykowałam i warto było - dzentelmen, randka zaplanowana idealnie, brał pod uwage moje zdanie, ale mial plan B. Jednak bylismy z innych światów a ja jestem taka masochostką co woli buraków (patrz powyżej)

 

Trochę zboczyłam z Twojego tematu, sorki ;) powodzenia w poszukiwaniach

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

zgadzam się z Motylkiem. przeraża mnie też, że tyle moich koleżanek daje się wciągać w wir takich relacji! i to nie raz, czy dwa, a nawet 20! są tak zdesperowane brakiem prawdziwej miłości, że mylą ją z przelotnym seksem. w takich sprawach naprawdę warto włączyć rozum, nie tylko serce.

 

przez internet szukam ludzi do wspólnego uprawiania sportu, mam konkretne wymagania (sportowe), każdą osobę odpowiednio "skanuję" (google, facebook... ;)), przeprowadzam przez pewien czas konwersację mailową na luzie, badając teren przed spotkaniem ;) uważam, że to jest świetny sposób na poznawanie osób o podobnych pasjach. do danego działu na konkretnych stronach internetowych zaglądają (mniej lub bardziej) właściwi ludzie. nie, nie szukam w ten sposób faceta, a tylko nowego miłego sportowego towarzystwa :)

 

a takie same w sobie randki z facetami poznanymi przez internet mnie nie interesują. może nie jestem na tyle odważna, może trochę się obawiam... jednak na początku zdecydowanie wolę poznać kogoś od strony sportowej (wspólne wypady na basen, siłownię, wspólne bieganie przeplatające się z rozmowami etc.), tak trochę bezpieczniej ;)

Edited by enke89

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Botis

Tyle tu kobiet co nie mają szczęścia w miłości może i ja zacznę tutaj szukać... hmm ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
motylek34

Ja bawiłam się w internetowe relacje przez 2 lata z przerwami...troszkę za radą koleżanki i z samotności ...

nauczyłam się flirtować i jak podchodzić do tematu miłości, bo tez kiedyś myślałam, że jak już spotkam się z kimś kilka razy to będzie to miłość i zawsze zakładałam, że On mówi prawdę , tak jak ja

Miłości nie spotkałam i zastanawiam się czy to tylko mój wymysł, czy to iluzja... czy istnieje ona tylko w filmach ....nie spotkałam miłości w ciągu całego swojego życia...

no sprostuje troszkę.... poczułam to kłucie w sercu tylko raz i właśnie do Pana z netu... no ale to historia...

i dzisiaj zastanawiam się czy jest mi ktoś przeznaczony, czy spotkam tego swojego mężczyznę...?

pozdrawiam i wszystkim Nam życzę spotkania swojej połówki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

ja koleżankom, które namawiają mnie na znajomości on-line powtarzam, że aż tak zdesperowana nie jestem ;) (ale na tyle "zdesperowana", aby szukać tam znajomości sportowych :P).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulinqa123

e tam, ja również spróbowałam, oczywiście nie poznałam nikogo z kim mogłabym być ale dzięki temu zyskałam kilku znajomych. Na takich portalach również można znaleźć osobę do spędzania wspólnego czasu czy do podzielania tych samych zainteresowań a nie tylko związku czy miłości. Z drugiej strony trzeba wychodzić do ludzi, odwiedzać miejsca publiczne. Zdjęcia czasem kłamią a w realu widzimy czyjąś twarz i trudniej jest nas oszukać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Botis

A Ja nie rozumiem takiego podejścia "zdesperowana" "zdesperowany" w dobie internetu i braku czasu to bardzo dobra opcja by kogoś znaleźć. Zresztą mam 3 kolegów, którzy nie tylko znaleźli tam kobiety ale są już małżeństwem i mają dzieci :) Po co żyć schematami innych ludzi samemu sprawdzić i wtedy wydawać opinie. Miejsce jak każde inne do poznania partnera.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89
A Ja nie rozumiem takiego podejścia "zdesperowana" "zdesperowany" w dobie internetu i braku czasu to bardzo dobra opcja by kogoś znaleźć. Zresztą mam 3 kolegów, którzy nie tylko znaleźli tam kobiety ale są już małżeństwem i mają dzieci :) Po co żyć schematami innych ludzi samemu sprawdzić i wtedy wydawać opinie. Miejsce jak każde inne do poznania partnera.

 

Pozdrawiam

 

w sumie się zgadzam, inaczej nie szukałabym znajomości sportowych za pośrednictwem internetu ;) a już jedna taka znajomość dość mocno mnie zainteresowała nie tylko na planie sportowym ;) jednak mimo wszystko nie zdecydowałabym się na razie na portal randkowy etc.

pozdrawiam ciepło!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fall

..moja koleżanka poznała (obecnie już) męża właśnie przez portal randkowy :-) Pewnie, że pełno jest tam osób liczących na "łatwy łup", szukających naiwnych osób po to, by je wykorzystać..Ale nie każdy jest taki, nie można wszystkich wrzucać do jednego worka..

 

Wyżej wspomniana koleżanka nie miała czasu szukać drugiej połówki po barach, dyskotekach itp. ze względu na rodzaj pracy, jaki wykonywała..Poza tym wszyscy znajomi mieli już rodziny, więc nawet nie miała z kim wychodzić-każdy wolał wieczór spędzić w domu..Tak naprawdę jak nie poznasz kogoś w szkole/pracy to potem ilość opcji poznania nowej, wolnej osoby maleje..Sama kiedyś umówiłam się z panem poznanym na portalu randkowym i choć ta znajomość skończyła się na jednej randce, to bardzo ciepło go wspominam, bo był ciekawą osobą i spędziłam bardzo miły wieczór..Warto próbować wszystkiego ;-) Dziwne, że portal randkowy nazywa się dziś "aktem desperacji", a wyjście na dyskotekę, gdzie jest dokładnie tak samo (czyli większość szuka okazji na jedną noc) jest ok..Nieuczciwe osoby można poznać wszędzie..Dlatego nie ma co z góry przekreślać portali, tylko trzeba próbować wszystkiego! Byle z głową.. ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

coraz bardziej mnie przekonujecie do poznawania drugich połówek przez internet... ;) ja sama nie mam innych okazji, niestety... studia skończyłam, szukam pracy...

zamieściłam ogłoszenie sportowe, a przy okazji w głębi duszy i tak zależało mi bardziej na miłym towarzystwie, wspólnym spędzaniu czasu. ale żeby to nie były takie stricte randki, wolę szukać pod przykrywką sportu :P i trafiłam na mega fajnych facetów. co prawda jeszcze z żadnym nie uprawiałam wspólnie sportu, ale wszystko przede mną ;)

i chyba poznałam kolejnego mężczyznę, który w przyszłości (mam wielką nadzieję) odegra znaczącą rolę w moim życiu prywatnym. już to "zbadałam" :D byłam trochę w szoku, że obca osoba, że przez internet, a tak mnie przyciąga (i chyba słusznie przyciąga)... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maryska80

mam podobne doświadczenia jak wy

Poznałam kiedyś jednego pana przez internet, niby zwykłe gadu gadu ale zawsze :) Zaczęliśmy sie spotykać ....i bańka pekła. Niestety ale był to kolejny człowiek, który co innego "mowil" przez net a co innego pokazała rzeczywistość.

Znam tez jednak dziewczynę, która przez internet poznała swojego męża, mają juz dziecko... chyba są szczęśliwi

 

może więc warto?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

kwestia przeznaczenia :)

 

ja swego byłego chłopaka poznałam w sumie też przez internet - przez mego innego znajomego. ale miejscowość niewielka, więc kojarzyłam go z widzenia i to o tyle było dla mnie bardziej bezpieczne ;) myślałam ostatnio o tym, aby jednak spróbować znajomości internetowych w celach randkowych. ale miasto już większe :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Asmic

to gdzie poznasz odpowiednią osobę nie ma znaczenia, ale najważniejsze jesli chodzi o internet, żeby od razu sie spotykać a nie pisać wiele miesiecy i kreować fikcyjny swiat bo to od razu jest skazane na porażkę. I ważne jest to aby pisać o sobie prawde a nie udawać kogos kim nie jestesmy. Przez neta tak jak w realu musi nastapic wiele randek zeby poznac wreszcie ta wlasciwa osobe. Po za tym internet to dobre rozwiazanie dla ludzi niesmialych takich jak ja.. tyle ze ja jeszcze nigdy nie spotkalem sie z nikim, z internetu. Kto wie moze i ja kiedys sprobuje.

Znalezienie odpowiedniej kobiety dla mnie, to byłoby trudne, poniewaz musiałaby to być osoba równie łagodna, typ marzycielki a zarazem energiczna jak ja

Edited by Asmic

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

kwestia przeznaczenia :)

 

o nie nie nie nie nie nie nie... Proponuje przezyc cos co nazywan "energetycznym tornadem" kiedy plany zwiazane z "przeznaczeniem" zostaja swiadomie zmienione, lub tez doslownie, zniszczone.

 

Pozdrawiam i powodzenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89
Witam,

 

 

 

o nie nie nie nie nie nie nie... Proponuje przezyc cos co nazywan "energetycznym tornadem" kiedy plany zwiazane z "przeznaczeniem" zostaja swiadomie zmienione, lub tez doslownie, zniszczone.

 

Pozdrawiam i powodzenia :)

 

co masz na myśli, bo mnie zainteresowałeś? ;)

Edited by enke89

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

enke89, do sedna, wszystkie znaki na ziemi i niebie byly wyrazne, mam byc z ta a ta osoba, ale sytuacja mnie przerosla i caly plan ktory byl ulozony przez "tych w niebie" sie posypal, przez okres okolo dwoch tygodni czulem sie jak bym byl poza swiatem, targany polaczeniami energetycznymi ktore sie zrywaly na skutek tej fatalne decyzji...

 

P.S. dlaczego to proponuje? Pomoglo mi to zrozumiec na czym polega to "przeznaczenie" i jak wiele istot pomaga kazdemu z nas w trudnych decyzjach i jak wiele zawdzieczamy naszym "niewidzialnym" pomocnikom, nie wiem jednak czy samo pisanie o tym wystarczy aby to zrozumiec i realizowac wnioski plynace z tej nauki...

Edited by Auegamma

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

mnie tu trochę związkiem karmicznym śmierdzi ;)

czym jest to "energetyczne tornado"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

nie wiem czy to w ogole mialo jakiekolwiek szanse na zwiazek karmiczny, moje ostatnie 3 wcielenia byly samotne i umieraly dosyc mlodo :/ To bylo scisle zwiazane z TYM wcieleniem, o czym dowiedzialem sie kilka lat pozniej :/

 

enke89, "energetyczne tornato" to proces w ktorym caly misterny plan stworzony przez "tych w niebie" sie rozsypuje, do mojego spotkania oraz bliskiej relacji z "ta jedyna" doprowadzila dluga lista "zbiegow okolicznosci", te "zbiegi okolicznosci" byly przewidziane, zaplanowane i zaimplementowane, lecz ta czesc planow ktora nie zostala zrealizowana przez moja decyzje spowodowala rozdarcie pomiedzy tym co byc powinno wedlug planu i tym co jest wedlug mojej decyzji, ta roznica wywarla wplyw na mnie taki ze i ja i "ta jedyna" (zapomnialem tego dodac) przez dwa tygodnie czylismy sie poza tym swiatem, bo powinnismy byc w takiej rzeczywistosci ze jestesmy razem a bylismy w takiej rzeczywistosci ze bylismy rozdzieleni, stan ten mozna opisac jak po sporzyciu alkocholu, zachowujac jasnosc umyslu ale jak by te piec podstawowych zmyslow nie chcialo za bardzo wspolpracowac... te wszystkie polaczenia energetyczne przewidziane na przyszlosc zostaly zerwane, przez co od czasu do czasu lub w seriach widzialem (podobnie jak "ta jedyna") blyski swiatla wokol swojej osoby, przez to jak te blyski sie poruszaly i gdzie byly nazwalem to "energetycznym tornadem", chociaz "ta jedyna" nazwala to "wizyta Aniolow" w ciezkich chwilach, chociaz dla mnie to chyba raczej bylo cos w stylu "oby mi to bylo ostatni raz!" ze strony tych co sie napracowali ukladajac te wszystkie plany.

 

Jezeli masz jakies jeszcze pytania to prosze pisz, mam nadzieje ze ten techniczny opis jest przystepny i zrozumialy :)

 

Pozdrawiam i powodzenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

nie sądziłam, że można aż tak bardzo odejść od "planu"... ale chyba najpierw trzeba znać ten plan ;) ja sama nie wiem, czy się aby czasem nie wyłamuję z mego przeznaczenia, chociaż sądzę, że cokolwiek bym nie zrobiła, właśnie to będzie moim przeznaczeniem. przynajmniej ja to tak rozumiem. chyba potrzebuję wsparcia, żeby to wszystko ogarnąć ;)

 

obecnie szukam wytłumaczenia, jak to możliwe, że jest mi przeznaczonych (docelowych) 2 facetów i tu pojawia się albo kwestia wyboru, albo jeden po drugim, albo wyłamanie się z przeznaczenia w pewnym momencie? druga opcja pojawiła się, gdy zerwałam kontakt z pierwszym mężczyzną. ale kontakt wrócił, więc teraz sama nie wiem. albo po prostu nie powinnam ufać wróżbom? albo przeznaczenie nie istnieje? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

enke89, "przeznaczenie" to po prostu plan, planujesz swoj dzien, a jak cos sie "wypadnie" to dostosowujesz plan dnia, jak to dziala w grupie? Kazdy ma swoj plan i plany te wplywaja na siebie nawzajem, niektore dzialania w planie sie wspieraja, niektore wykluczaja, inne sa neutralne, teraz rozciagnij to na okres pol roku, niektore zadania w planie masz wyszczegolowione co do dnia i godziny, niektore sa bardziej ogolne, uzaleznione od innych dzialan czy tez dane dzialanie moze miec miejsce w pewnym przedziale czasu, a teraz co jak pracujesz? Ktos inny nadaje Tobie plan wedlug ktorego albo Ty sie dostosujesz albo narzucony plan pracy sie zmieni albo i jedno i drugie.

 

Ostatecznie, "przeznaczenie" to gmatwanina tego co ktos zaplanowal dla siebie (kupie bialy dom na tej i tej ulicy), czyichs planow (przemaluje ten dom na niebiesko), planow "tych na gorze" (ten dom bedzie pomalowany na bialo, nie bedzie niebieskiej farby w sklepie), oraz dlugiego okresu czasu (kiedys ta niebieska farbe dowioza do tego sklepu). Tak ze "przeznaczenie" jest jak najbardziej dynamiczne, zmienia sie i dostosowuje do zmiany zaistnialych warunkow, bo zawsze jest czynnik wolnej woli, (a jednak ten dom obok mi sie bardziej podoba, jego kupie) ktorego nie da sie przewidziec ze 100% dokladnoscia, moze z 80% dokladnoscia...

 

Co do Twojej sytuacji, pewnie obydwaj chca byc z Toba i wplywaja na dana sytuacje kazdy ze swojej strony, chociaz ciezko jest to ocenic na odleglosc, wrozki, wrozbici i tego typu ludzie sa w stanie przewidziec jedynie to co jest prawdopodobne W DANEJ CHWILI, problem z tym podejsciem jest taki ze zachowuje wszystkie zmienne z dzisiaj jako stale, bez uwzgledniania rozwoju osoby. (obecny wlasciciel przeczytal ulotke o ekologicznych materialach i dbajac o srodowisko naturalne zdrapal cala farbe ze scian domu do litego drewna)

 

Moje rady sa proste, sama siebie zapytaj czego chcesz, mozesz przykladowo zadac sobie pytanie "jak bedzie wygladala moja przyszlosc z osoba X" i poprosic aby przysnila sie Tobie odpowiedz, wizja lub podsumowanie Twojego przyszlego zwiazku z X, nastepnej nocy, podobna procedura, "jak bedzie wygladala moja przyszlosc z osoba Y", zadajac konkretne pytanie dostajesz konkretna odpowiedz na dane pytanie, dlatego pytania w stylu "co powinnam zrobic?" moga pozostac w sferze pytan bez odpowiedzi, inne pytania takie jak "czy bede szczesliwa z X", "czy bede z X ale bede miec Y jako najleprzego przyjaciela", "czy X lubi Y", "jak bedzie wygladala moja przyszlosc z osoba X w nastepnym roku... za 2 lata... za 15 lat" czy chociazby "jak by wygladalo moje zycie jako zakonnica ze slubowaniem czystosci" moga byc zadane.

 

Bardziej zaawansowane metody polegaja na skontaktowaniu sie z tymi co ukladaja plany "przeznaczenia" na planie energetycznym, to jest prostrze niz sie wydaje, ale wymaga stosunkowo sporo aby zadzialalo poprawnie.

 

Te kilka postow chyba zasluguje na oddzielny watek xD

 

Pozdrawiam i powodzenia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

co, jak co, ale wydawało mi się, że takie informacje, jak przeznaczona (docelowa) osoba są niezmienne, że to jest z góry ustalone, jak amen w pacierzu...

a jak numerologia ma się do przeznaczenia? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

to sie nazywa szybka odpowiedz xD

 

Co do tej nie zmiennosci planow... to mit, relacje ktore wydaja sie niezmienne nadal podlegaja wolnej woli, tak ze jak wola sie zmieni, to i plany sie zmienia.

 

Co do numerologii, sugeruje to w zarysie najogolniejsze aspekty zycia, lecz jakie to zycie bedzie podlega woli w pierwszej kolejnosci, to ma i dobre i zle skutki, jezeli ktos "tam w niebie" naprawde sie stara aby zrealizowac plan pomimo oporow danego czlowieka, to mozliwe jest ze ten plan bedzie zrealizowany, jednak w druga strone tez ta sama zasada idzie, jezeli ktos ma inny pomysl i dizala wedlug wlasnego planu, to plan "tych w niebie" sie zmieni...

 

Ciezko jest jakos to podsumowac odnoszac sie do numerologii ktora jest statyczna i zycia czlowieka ktore jest dynamiczne, jedyne co pozostaje to to:

Wolna wola moze sie kierowac w ktorymkolwiek kierunku, realizujac wlasne decyzje i doswiadczajac konsekwencje tych decyzji, bycie wolnym i posiadanie wolnej woli to zarazem przeklenstwo jak i blogoslawienstwo.

 

Oby pomogla ta banda chaotycznych literek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

u mnie takich "fajerwerków" jak u Ciebie nie było, widocznie idę zgodnie z "planem" ;) jak inaczej można odczuć, że "zboczyło" się z tej drogi?

ale dopóki nie wiem, jaki jest dokładny plan na mnie, to niewiele mi to daje. chyba jednak wolę żyć w nieświadomości i wierzyć w najlepszą formę przyszłości i ją kreować.

 

kolejna kwestia, o której wspomniałeś - prośby o sny. zaliczone jakiś czas temu :D z jednym (drugi mnie chwilowo aż tak bardzo nie interesuje). nawet nieźle to będzie mogło wyglądać. powiedzmy, że teoretycznie sny mi podpowiedziały, co będzie, ale czy to cokolwiek mi gwarantuje? że będziemy razem i właśnie tak będzie, jak we snach? nawet bym chciała, ale z drugiej strony, czy można aż tak bardzo zaufać marzeniom sennym?

nie chcę składać wszystkiego do kupy (wróżby, numerologia, sny...) i żyć złudzeniami...

 

z numerologii mi wyczytano przeprowadzkę do teściów :D i to znowu pasowałoby do pana numer 1.

na chwilę obecną, przyznam, że sama nie do końca wiem, czego chcę. zbyt mocno zostałam zraniona, żeby wiedzieć, czy chcę być z nim, czy nie. wybaczyć nie znaczy wrócić. ale chyba dostałam od losu trochę więcej czasu na przemyślenia, bo akurat chwilowo siedzi za granicą :P

 

wychodzi na to, że niby przeznaczenie jest, ale to tak, jakby go nie było :D chociaż dalej wierzę w to, że na każdego jest jakiś plan i niektóre jego momenty są niezmienne, bez względu na to, którą drogą pójdziemy. według mnie takim "elementem" są związki międzyludzkie.

 

pozdrawiam - również z Wrocławia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

enke89, widac ze trzezwo podchodzisz do tematu, wiesz ze i sny i tarot i numerologia jedynie podpowiadaja co moze sie stac, tak ze nie ma co mielic jezykiem czy pisac na klawiaturze na daremne jak dobrze wiesz ze nie wiesz, ale wiesz ze szukasz :)

 

Pozdrawiam i powodzenia :D

 

P.S. wiesz ze idziesz "zgodnie z planem" lub "zgodnie z jakims planem" jezeli pomimo trudnosci dnia codziennego wystepuja "zbiegi okolicznosci" ktore pomagaja i odrobine ulatwiaja przezycie danego dnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

zdałam się na siły wyższe, bo nie ogarniam tej kuwety :P dziękuję za ciekawą konwersację. pozdrawiam ciepło! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...