Skocz do zawartości

Czy sa jeszcze jakies szanse.. na odwrót w tej sprawie?


Sznuflina

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Moja wielka milosc wydaje sie chce mnie opuscic....

 

Czy to juz ostateczny koniec..?

 

Wyciagnelam:

 

6 kielichow

 

Królowa Mieczy

 

5 bulaw

 

Mysle, ze skonczylo sie to co nie mialo szansy na przetrwanie... to nie ja nie bede miala jego.. to on nie bedzie mial mnie.

Krolowa Mieczy... odczytuje ..jako swoja aktualna samotnosc...

5 Bulaw.. kaze mi myslec o sobie... nareszcie myslec o sobie...

 

Co Wy widzicie w moim wyborze kart?

Napisano

Rozstanie i smutek po rozstaniu. Jeżeli czegoś dorobiliście się w związku prawdopodobnie będzie o to walka może nawet i skończyć się w sądzie. Ja tak to widzę przykro mi, że nie mam dla Ciebie dobrej nowiny, ale wyraziłem tylko swoje zdanie

Napisano

Nie, nie bedzie walki.. Dziekuje Ci za interpretacje. Rozstanie i smutek..o prawda..ale tez chyba ulga...ze skonczylo sie cos co przypominalo bieg chomika w kolku... :/

Napisano

Ja natomiast określiłbym tą sytuację jako możliwość dla Ciebie obrania własciwej drogi. Jeżeli to faktycznie miłość - to dlaczego odczuwasz to jakie bieganie chomika w kółku. Miłość rozwija, związek nie powinien być kołem lecz wznoszącą się linią. Etap zauroczenia (namiętność), romantyczne początki (namiętność i intymność), związek kompletny (namiętnosć , intymność i zaangażowanie) i tu najwazniejsza droga ku przyjaźni , która prztrwa lub do związku pustego w którym jest tylko jednostronne zaangażowanie. Po nim już tylko rozpad.

Ja z tych kart widze schyłek etapu pełnego, w tym momencie czesto ludzie wychodzą z załozenia, że już nie kochają. Czesto jednak mogą być w błędzie gdyż prawdziwa miłość polega również na przyjaźni i to ona wraz z szacunkiem i wiloma innymi elementami takimi jak intymność - sztuka komunikacji , oraz zaangażowaniem moga dożyć ze sobą długich lat.

Ja to widze własnie w tych kartach - pytanie tylko jaki kierunek obierzecie i na ile ten związek jest rozwinięty. No ale na to Ty najlepiej zansz odpowiedź.

 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

Napisano

Zadałas pytanie Czy to juz ostateczny koniec..?- Nie, to na pewno nie będzie ostateczny koniec jeżeli TY TAK ZE CHCESZ jeżeli TY ZDECYDUJESZ SIE WALCZYĆ o to co cenne dla Ciebie w życiu.

Przepraszam za swoje słowa,ale ja ostatnio nie rozumiem,dlaczego ludzie zamiast wziasc sprawy w swoje ręce -często przesądzają los bo karty tak pokazały albo rezygnują.

Jeżeli KOCHASZ to nie rezygnuj, przynajmniej SPROBUJ by potem nie załować,że łatwo się odpuściło.

Karty pokazują jedną z możliwości, którąś z dróg nam obranych. Tak na prawdę nie mozna określić twoich szans po jednym pytaniu,gdzie pewnie padło bo wpływem emocji ,bodzców.

Myślę,że powinnaś postawić porządny rozkład gdzie pokazały by się przeciwności ale również przychylne fakty które mogłyby uratować twój związek.

Bierzmy życie w swoje ręce,kształtujmy je sami,nawet gdy karty coś pokazują, mamy okazję jeszcze coś zmienić,nie przesądzajmy losu i nie zostawiajmy spraw,samo się nie załatwi.

Ja Ci życzę szczęscia i nie trać wiary bo o miłość warto walczyć,bez niej czym byśmy byli? Niczym.

Jest fajny fragment o milośc w Liscie do Koryntian.

 

A tak w ogóle to karty według mnie pokazały twoja postawe. Fakt faktem-moze kobieta samotna-ale i odcinająca -swoja przeszłosc(6 kielichów) i duzo sprzeczności w sobie i nie wyjasniona sytuacja(5 bulaw)

Ja tak widzę te karty.

Napisano

6 kielichow

 

Królowa Mieczy

 

5 bulaw

 

Końca nie widać. Chomik nadal będzie biegł w kołowrotku.

NIe jesteście karmiczni?

Napisano
6 kielichow

 

Królowa Mieczy

 

5 bulaw

 

Końca nie widać. Chomik nadal będzie biegł w kołowrotku.

NIe jesteście karmiczni?

 

Nie mam zielonego pojecia... czy to zwiazek karmiczny i jak go sprawdzic...

 

To nie moja decyzja..to jego... On jest w malzenstwie.. ktore od wielu lat upada..dlatego, zakochal sie. Ja postawilam wszystko na jedna karte.. serce zawladnelo moim zyciem.

Teraz jego pani najpierw podala sprawe o rozwod... a po kilku dniach wycofala ja blagajac go aby zostal. Nie daje im szans.. bo tam nie ma milosci.. Intuicjynie czuje ze i tak wroci do mnie..

Napisano
Zadałas pytanie Czy to juz ostateczny koniec..?- Nie, to na pewno nie będzie ostateczny koniec jeżeli TY TAK ZE CHCESZ jeżeli TY ZDECYDUJESZ SIE WALCZYĆ o to co cenne dla Ciebie w życiu.

Przepraszam za swoje słowa,ale ja ostatnio nie rozumiem,dlaczego ludzie zamiast wziasc sprawy w swoje ręce -często przesądzają los bo karty tak pokazały albo rezygnują.

Jeżeli KOCHASZ to nie rezygnuj, przynajmniej SPROBUJ by potem nie załować,że łatwo się odpuściło.

Karty pokazują jedną z możliwości, którąś z dróg nam obranych. Tak na prawdę nie mozna określić twoich szans po jednym pytaniu,gdzie pewnie padło bo wpływem emocji ,bodzców.

Myślę,że powinnaś postawić porządny rozkład gdzie pokazały by się przeciwności ale również przychylne fakty które mogłyby uratować twój związek.

Bierzmy życie w swoje ręce,kształtujmy je sami,nawet gdy karty coś pokazują, mamy okazję jeszcze coś zmienić,nie przesądzajmy losu i nie zostawiajmy spraw,samo się nie załatwi.

Ja Ci życzę szczęscia i nie trać wiary bo o miłość warto walczyć,bez niej czym byśmy byli? Niczym.

Jest fajny fragment o milośc w Liscie do Koryntian.

 

A tak w ogóle to karty według mnie pokazały twoja postawe. Fakt faktem-moze kobieta samotna-ale i odcinająca -swoja przeszłosc(6 kielichów) i duzo sprzeczności w sobie i nie wyjasniona sytuacja(5 bulaw)

Ja tak widzę te karty.

 

Dziekuje Ci za twoja interpretacje.

To nie moja decyzja o koncu, tylko jego.. opisalam juz troche odpowiadajac Vivere..

Jak stawia sie porzadny rozklad? ja nie mam pojecia... pomoz mi jesli mozesz? .. prosze...

Wiem, ze on decydujac sie na ten "koniec" dziala wbrew samemu sobie.. w ostatniej rozmowie,

wyjasniajacej jego stanowisko i tak ponownie mowil mi, ze znam jego uczucia, bo on mnie kocha..

ale nie potrafi zadecydowac sam o swoim zyciu i znowu zyje "jej" decyzje..bo to ona blaga go o

pozostanie z nia...

Napisano
Ja natomiast określiłbym tą sytuację jako możliwość dla Ciebie obrania własciwej drogi. Jeżeli to faktycznie miłość - to dlaczego odczuwasz to jakie bieganie chomika w kółku. Miłość rozwija, związek nie powinien być kołem lecz wznoszącą się linią. Etap zauroczenia (namiętność), romantyczne początki (namiętność i intymność), związek kompletny (namiętnosć , intymność i zaangażowanie) i tu najwazniejsza droga ku przyjaźni , która prztrwa lub do związku pustego w którym jest tylko jednostronne zaangażowanie. Po nim już tylko rozpad.

Ja z tych kart widze schyłek etapu pełnego, w tym momencie czesto ludzie wychodzą z załozenia, że już nie kochają. Czesto jednak mogą być w błędzie gdyż prawdziwa miłość polega również na przyjaźni i to ona wraz z szacunkiem i wiloma innymi elementami takimi jak intymność - sztuka komunikacji , oraz zaangażowaniem moga dożyć ze sobą długich lat.

Ja to widze własnie w tych kartach - pytanie tylko jaki kierunek obierzecie i na ile ten związek jest rozwinięty. No ale na to Ty najlepiej zansz odpowiedź.

 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

 

W tym sek..ze milosc jest.. kochamy sie nawzajem.. a on daje szanse swojemu malzenstwu na reanimacje...

Nie mial milosci..i ona tam níe urosnie... teraz nagle... to strach rzadzi

Moja milosc sklada w ofierze..aby tam sie poprawilo..

Ja cierpie... ale podziekowalam sie za wszystkie pieknie chwile i dreszcze.

Mam nadzieje, ze jego dusza bedzie dobrze traktowana w jego wyborze, bo oddala od siebie

moja milosc na wlasne zyczenie..

Stad ta niepewnosc.. Ja wiem, co czuje, czego pragne, on nie potrafi wybrac.

  • Maestro
Napisano

Wyciagnelam:

 

6 kielichow

 

Królowa Mieczy

 

5 bulaw

 

 

ja to czytam to tak, że jego obecna partnerka postanowi/postanowiła zawalczyć, w 5 buław ja widze walkę z konkurencją

Napisano

Wiesz ,ja Cie nie oceniam,że ty zdecydowałas. Tylko próbuje Ci napisać,że o uczucia warto walczyć,ale tez trzeba postawić sprawę jasno. Jeżeli Pan-Pani nie kocha a ty jestes osobą trzecią z którą chce stworzyć związek to powinien zdecydować.

No i zdecydował o końcu. Ja bym jeszcze spróbowała porozmawiać czy jest pewny tego co robi,jego decyzji i póżniejszych konsekwencji twojego zachowania wobec niego?

Bo wiadomo,że zaufanie zostało zachwiane,możesz się bać,że znowu zostawi,ze to niestabilne.

A tak wlaściwie pytanie to Ciebie-ile jeszcze zniesiesz żyć w takim związku?

Byłam w podobnym i wiem,że na długi okres to bardzo toksyczne i niesie za sobą wiele konsekwencji własnych wartości,oceny swojej osoby itd.

Dlatego--> Wybor- zawsze należy do nas. Sytuacja bez wyboru jest spowodowana wcześniejszymi decyzjami. Pozostaje nasz wybor- jak znieść sytuacje w której jesteśmy bez wyboru.

 

Poniżej wkleiłam Ci dwa linki na rozkłady,wybierz jakiś który wyda Ci się odpowiedni do sytuacji. Trzymam za Ciebie kciuki.

 

http://www.ezoforum.pl/przykladowe-rozklady/65768-krzyz-celtycki-na-relacje-i-zwiazki.html

http://www.ezoforum.pl/przykladowe-rozklady/51831-rtg-partnera.html

Napisano
Wiesz ,ja Cie nie oceniam,że ty zdecydowałas. Tylko próbuje Ci napisać,że o uczucia warto walczyć,ale tez trzeba postawić sprawę jasno. Jeżeli Pan-Pani nie kocha a ty jestes osobą trzecią z którą chce stworzyć związek to powinien zdecydować.

No i zdecydował o końcu. Ja bym jeszcze spróbowała porozmawiać czy jest pewny tego co robi,jego decyzji i póżniejszych konsekwencji twojego zachowania wobec niego?

Bo wiadomo,że zaufanie zostało zachwiane,możesz się bać,że znowu zostawi,ze to niestabilne.

A tak wlaściwie pytanie to Ciebie-ile jeszcze zniesiesz żyć w takim związku?

Byłam w podobnym i wiem,że na długi okres to bardzo toksyczne i niesie za sobą wiele konsekwencji własnych wartości,oceny swojej osoby itd.

Dlatego--> Wybor- zawsze należy do nas. Sytuacja bez wyboru jest spowodowana wcześniejszymi decyzjami. Pozostaje nasz wybor- jak znieść sytuacje w której jesteśmy bez wyboru.

 

Poniżej wkleiłam Ci dwa linki na rozkłady,wybierz jakiś który wyda Ci się odpowiedni do sytuacji. Trzymam za Ciebie kciuki.

 

http://www.ezoforum.pl/przykladowe-rozklady/65768-krzyz-celtycki-na-relacje-i-zwiazki.html

http://www.ezoforum.pl/przykladowe-rozklady/51831-rtg-partnera.html

 

Wiem, ze to toksyczne... i wiem, ze zaczelam cierpiec w tym wszystkim... ale za co?? za to, ze kocham..mam plakac?

Jesli tak wybral... to jego sprawa.. konsekwencje... poniesie on.

Potem nie bedzie mial ani jej ani mnie... bo poklejony, potluczony dzbanek nie bedzie juz nosil wody.

Nie bede czekac.. do konca zycia. Zycie jest zbyt piekne.. przemija z kazda sekunda... i szkoda go na czekanie,

aby Wigilia wystapila w maju. Co ma byc to bedzie, powiedzialam mu: Wybierasz ja.. a kochasz mnie..

a ja byc moze bede z kims a bede kochac w glebi duszy ciebie.. to jest najglupsze co mozemy w naszej sytuacji zrobic.

Ja czekam juz 19 miesiecy... mysle, trzeba wlaczyc zdrowy egoizm.

Dziekuje Ci za odpowiedz.

Napisano

W tych kartach, wydaje mi się, jest obraz sytuacji, którą przedstawiłaś...

Powrót do mieczowej, czyli żony, ona wygrała walkę w 5 buławach...

Nie ma tu jednoznacznie Waszego końca...

Jednak widzę, że podchodzisz do tego bardzo dojrzale i spokojnie.

Jakkolwiek będzie, wierzę, że będziesz szczęśliwa:)

Napisano
Nie mam zielonego pojecia... czy to zwiazek karmiczny i jak go sprawdzic...

 

To nie moja decyzja..to jego... On jest w malzenstwie.. ktore od wielu lat upada..dlatego, zakochal sie. Ja postawilam wszystko na jedna karte.. serce zawladnelo moim zyciem.

Teraz jego pani najpierw podala sprawe o rozwod... a po kilku dniach wycofala ja blagajac go aby zostal. Nie daje im szans.. bo tam nie ma milosci.. Intuicjynie czuje ze i tak wroci do mnie..

 

Nawet nie Jego (decyzja) a K Mieczowej. Karty Ci pokazały to, co wyżej napisałaś.

Napisano
W tych kartach, wydaje mi się, jest obraz sytuacji, którą przedstawiłaś...

Powrót do mieczowej, czyli żony, ona wygrała walkę w 5 buławach...

Nie ma tu jednoznacznie Waszego końca...

Jednak widzę, że podchodzisz do tego bardzo dojrzale i spokojnie.

Jakkolwiek będzie, wierzę, że będziesz szczęśliwa:)

 

Dziekuje za slowa otuchy :) Wiem, ze bede szczesliwa bo tego chce... :))))

Napisano
Nawet nie Jego (decyzja) a K Mieczowej. Karty Ci pokazały to, co wyżej napisałaś.

 

Dokladnie... i to mu powiedzialam, ze znowu nie zyjesz swojego zycia tylko dopasowujesz sie do jej decyzji...

Pierwszy raz dotkniesz jej intymnie i zrozumiesz co zrobiles... cest la vie..

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...