patai Napisano 30 Stycznia 2013 Napisano 30 Stycznia 2013 8 Buław Cesarz 4 Puchary (o) = Cesarz Jak zwykle miał tysiąc spraw na głowie, związacych z piastowanym stanowiskiem lub rodzinnych. (Dzwonił później, ale byłam tak w...., że nie odebrałam bo jeszcze wczoraj mówił, że wpadnie jak będzie u mnie w pracy to pogadamy, a ja mu na to, że "tak, tak, znów pewnie nie będziesz miał jak", On, ze zobaczę, że przyjdzie... Cytuj
Davisa Napisano 30 Stycznia 2013 Napisano 30 Stycznia 2013 8 Buław Cesarz 4 Puchary (o) = Cesarz Jak zwykle miał tysiąc spraw na głowie, związacych z piastowanym stanowiskiem lub rodzinnych. (Dzwonił później, ale byłam tak w...., że nie odebrałam bo jeszcze wczoraj mówił, że wpadnie jak będzie u mnie w pracy to pogadamy, a ja mu na to, że "tak, tak, znów pewnie nie będziesz miał jak", On, ze zobaczę, że przyjdzie... Skoro piszesz, ze piastuje jakieś stanowisko, to nie ma co się chłopinie dziwić... zalatany, wszystko na jego głowie, każdy czegoś chce od niego. Nie przyszedł, bo jest odpowiedzialny, przynajmniej w miejscu pracy :-) Ale też jakiegoś szczególnego przyciągania nie widzę....Może chwilowo, to znaczy: w tamtej chwili, kiedy zaprzątnięty był innymi sprawami? Cytuj
patai Napisano 30 Stycznia 2013 Autor Napisano 30 Stycznia 2013 Chyba miał zły nastrój w tych 4 Pucharach... w sumie juz wczoraj mówił, że ma tyle pracy, że ma już wszystkiego dosyć... Tylko po co rzucać słowa na wiatr, nie lubię tego :/ Cytuj
Gość sappir Napisano 30 Stycznia 2013 Napisano 30 Stycznia 2013 Miał mało czasu i musiał odpuścić sobie spotkanie z tobą. Cytuj
Gość Daffne Napisano 30 Stycznia 2013 Napisano 30 Stycznia 2013 patai a zweryfikujesz w ramach ćwiczeń to pytanie, chociażby wg Twego zdania? Cytuj
patai Napisano 30 Stycznia 2013 Autor Napisano 30 Stycznia 2013 Pewnie miałabym już dziś weryfikację, gdybym odebrała telefon . Pewnie się spotkamu jutro lub w piątek w pracy... więc będzie sie tłumaczył... jak zwykle... to powtórzę na forum Cytuj
Gość Daffne Napisano 30 Stycznia 2013 Napisano 30 Stycznia 2013 myślę, że Pan się sfochował i nie chciało mu się... ...na tapczanie siedzi Leń...nic nie robi cały dzień.... (cesarz) ( 4 kielichy) Cytuj
patai Napisano 30 Stycznia 2013 Autor Napisano 30 Stycznia 2013 Nie miał powodów do fochów. Siedzieć nie siedział bezczynnie, miał przyjechać żeby podpisać jakieć ważne papiery i przy okazji zajrzeć do mnie, ale nie zajrzał... To ja się sfochałam Cytuj
patai Napisano 30 Stycznia 2013 Autor Napisano 30 Stycznia 2013 Chyba, że ktoś inny go wkurzył po drodze . Cytuj
Gość Daffne Napisano 30 Stycznia 2013 Napisano 30 Stycznia 2013 Nie miał powodów do fochów. Siedzieć nie siedział bezczynnie, miał przyjechać żeby podpisać jakieć ważne papiery i przy okazji zajrzeć do mnie, ale nie zajrzał...To ja się sfochałam a czasem czlowieka dopada lenistwo i nie chce się....wiesz jak to jest...karty wskazują właśnie na taki dzień...kedy nic się nie chce Zapewne jutro mu przejdzie Cytuj
patai Napisano 30 Stycznia 2013 Autor Napisano 30 Stycznia 2013 To raczej splin ;D, bo wejść piętro wyżej to zaden wysiłek. Z resztą... zobaczymy co wymyśli. Po coś dzwonił.... Bo jak zobaczyłam, ze jego samochodu nie ma juz pod budynkiem, napisałam mu sms o treści " Dziękuję" i za moment dzwonił, ale miałam już dość.... i pomyślałam sobie - a dzwoń sobie... ;D Cytuj
iridos Napisano 31 Stycznia 2013 Napisano 31 Stycznia 2013 bo mu sie nie chciało mial dosc apatia zniechecenie po zywiołowym dniu Cytuj
SacralNirvana Napisano 31 Stycznia 2013 Napisano 31 Stycznia 2013 Zmeczony byl, zniechecony. Chcial pobyc sam ze soba. Nie mial potrzeby (lub nawet nie chcial) na te chwile zadnego towarzystwa, w tym rowniez Twojego. Kazdy miewa takie chwile. Normalne... nawet w zwiazkach. Cytuj
patai Napisano 31 Stycznia 2013 Autor Napisano 31 Stycznia 2013 Weryfikacja Dziś przyszedł ;P. Najpierw dzwonił, ale nie było mnie przy telefonie, kiedy wróciłam do pokoju oddzwoniłam, stwierdziłam, ze dosyć fochów. Zapytał, czy jeszcze pracuję bo słyszał, że zostałam zwolniona za nieodbieranie tel. od niego . Pogadaliśmy chwilę o niczym, w pewnym momencie ni z tąd ni z owąd powiedział - to nara. Nie zdążyłam nawet zapytać po co właściwie dzwonił... już zdążyłam sie wkurzyć, poszłam umyć filiżankę, a kiedy wróciłam on siedział na moim fotelu . Wczoraj nie przyszedł bo faktycznie wpadł tylko podpisać jakieś papiery i musiał jeczać do drugiej pracy, do szefa. Nie został nawet na zebraniu, na którym powinien być. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.