Jump to content

Hello Kitty niewinna zabawka czy narzędzie szatana


Guest gaga00

Recommended Posts

Hello Kitty

Według hiszpańskich źródeł, postać kociaka została stworzona przez zrozpaczonego ojca, którego chora na nowotwór córka umierała. Ojciec ( w innych zrodlach matka), by ratować życie dziecka zawarł pakt z demonem, ofiarowawszy za ocalenie życia swej córki, stworzenie symbolu, który będzie czczony w świecie, oczywiście – ku chwale piekieł. Nazwa jest następująca: Hell – o – Kitty. Jak widać kotek nie ma... Ust! Dlaczego? Dlatego, że dziecku jest je łatwo zamknąć i wtłoczyć wszelką treść. Dziecko jest nieświadome.

Także kto kupuje przedmioty z wizerunkiem tego kociaka, naraża dziecko na poważne niebezpieczeństwo sfery duchowej. Oddaje malucha w ręce demonów!!

 

Zainteresowanych tematem odsyłam do linku Hello Kitty a satanizm - Łukasz Roman - NowyEkran.pl

 

Słyszeliście o tym?

Link to post
Share on other sites
  • Ismer changed the title to Hello Kitty niewinna zabawka czy narzędzie szatana
Psotnik

Źródła mrożącej krew w żyłach genezy Kitty są różne, ale rozbijanie nazwy kota na Hell - o - Kitty to takie coś naciągane, chociaż jeśli nawiązać do piekielnych czeluści, demonów, diabłów i szatanów jak to widzi kk, to Piekielny Kot czy też wikińska kraina Hell ma w tej nazwie uzasadnienie. 

Dla ks. Popielnickiego Hello Kitty to okultystyczny symbol. Oto co popełnił 7 lat temu:

 

"Hello Kitty to nie zabawka dla dzieci, a okultystyczny symbol - twierdzi egzorcysta. Ks. Paweł Popielnicki wykładem na temat "piekielnych zabawek" najpierw wystraszył rodziców zebranych w białostockiej katedrze, a teraz jego przestrogi cytuje mnóstwo serwisów katolickich.

Mało kto pokusił się jednak o zweryfikowanie tego, skąd egzorcysta zaczerpnął wiedzę o demonicznej historii powstania Hello Kitty.


Wasze dziecko bawi się zabawkami z Hello Kitty? Wiedzcie, że coś może być z nim nie tak. Wbrew wszelkim pozorom to wcale nie rady padające z ust osławionego ks. Natanka. O demonicznym wpływie popularnej japońskiej zabawki na naszych najmłodszych przekonuje egzorcysta diecezji białostockiej, ks. Paweł Popielnicki. Do wygłoszenia długiego wykładu na temat tego, że okultyzm może dotknąć nawet najmłodszych, który zatytułowano niezwykle chwytliwe "Piekielne zabawy", egzorcyście udostępniono nawet katedrę w Białymstoku.

Zebranym w niej rodzicom białostocki ksiądz mówił, że niepostrzeżenie ich pociechy mogą bardzo łatwo zainteresować się światem magii, ezoteryki, spirytyzmu. Jednym tchem wymieniał też satanizm i szeroko pojęty relatywizm.  :omg:

 

Ks. Paweł Popielnicki przede wszystkim skupił się jednak na tym, jakie zagrożenia dla duszy bardzo młodego człowieka mogą stworzyć najpopularniejsze zabawki. A wśród nich szczególnie właśnie wspomniana maskotka Hello Kitty, którą kilkadziesiąt lat temu wymyślono w Japonii, a dziś podbija już cały świat.

Usta oddane Szatanowi
Jej charakterystyczną cechą jest to, że przypominająca kotka postać nie ma pyszczka. Pewnie mało kto zwraca na to w ogóle uwagę, ale nie umknęło to czujnemu oku polskich egzorcystów.

W ocenie diecezjalnego egzorcysty z Białegostoku, to właśnie zdradza, iż Hello Kitty ma ścisłe związki z Szatanem. - Hello Kitty to zabawka i postać z bajki demoniczna. Na pierwszy rzut oka - sympatyczny kotek. Twórca tej postaci miał syna czy córkę... Dziecko było bardzo chore na nowotwór jamy ustnej. Poprosił jakiegoś demona o uzdrowienie. Dlatego kotek nie ma ust - wyjaśniał.
Nim jednak przerażeni pobiegniecie wyrwać waszemu dziecku Hello Kitty z rąk, warto zweryfikować źródła wiedzy współczesnych polskich egzorcystów. Niestety ten z Białegostoku, o którym mówi dziś cała Polska (a przy takich tematach należy spodziewać się, że jutro ks. Popielnicki może rozsławić nasz kraj także poza granicami...) swoją wiedzę na temat zagrożeń okultystycznych zdaje się czerpać głównie z internetu. I to ze stron raczej niezbyt wiarygodnych.
→ Historię o tym, że Hello Kitty zostało stworzone jako dar dla złych mocy w zamian za uzdrowienie ciężko chorego dziecka rozpowszechnił bowiem serwis ScaryForKids.com, który sam o sobie pisze, że powstał tylko po to, by zbierać najbardziej mrożące krew w żyłach historie z sieci. Jednak niekoniecznie prawdziwe. Właśnie tam opisana jest legenda, według której postać Hello Kitty została stworzona w latach 70-tych przez pewną chińską matkę, o której wspomina ks. Popielnicki.


Ten zdradliwy internet...
Problem w tym, że Hello Kitty miała o wiele bardziej przyziemne powody powstania. W roku 1974 japońska firma Sanrio, która specjalizuje się w tworzeniu nowych postaci na potrzeby branży rozrywkowej i zabawkarskiej stworzyła Hello Kitty, by ucieleśnić swoją politykę korporacyjną, która zakłada daleko idącą komunikację międzyludzką. Nie zatrudniła w tym celu jednak żadnej Chinki, a pochodzącą spod Tokio projektantkę Yuko Shimizu. Jak twierdzą w samym Sanrio, to ona wymyśliła, że najlepiej wspomnianą ideę będzie obrazowała postać bez ust. W każdym momencie jest on bowiem w tym samym nastroju, co my. Gdy się cieszymy, patrząc na Hello Kitty widzimy uśmiechniętego kotka. Kiedy jest nam źle, Hello Kitty też wydaje się nieco przygnębiony."

 

źródło: też internet :D 

 

  • Like 1
  • Cool 1
  • Super 1
Link to post
Share on other sites
Psotnik

znalazłam jeszcze wypowiedź innego klechy:

 

Czy Hello Kitty to wizerunek stworzony dla... szatana?

Podczas spotkania z rodzicami w Zespole Szkół w Myczkowie ksiądz Marek Wasąg przekonywał rodziców, że "80 proc. ludzi ma kontakt z okultyzmem", "leki homeopatyczne mogą doprowadzić do zniewolenia duchowego" a czytanie książek o Harrym Potterze wywołuje nerwice lękowe.

Ks. Wasąg przekonywał rodziców uczniów, że "pacjentka przez stosowanie homeopatii dostała paraliżu nóg". - Dopiero modlitwa o uwolnienie pomogła i kobieta po wielu latach cierpienia wróciła do zdrowia - dodawał.

Ksiądz przestrzegał także przed książkami o Harry'm Potterze, Batmanem, grą "Diablo" i Hello Kitty.

Jakie są korzenie kotka, którego zna cały świat? Według hiszpańskich źródeł postać kociaka została stworzona przez zrozpaczonego ojca, którego chora na nowotwór córka umierała. Ojciec, by ratować życie dziecka, zawarł pakt z demonem, ofiarowawszy za ocalenie życia swej córki stworzenie symbolu, który będzie czczony w świecie, oczywiście ku chwale piekieł. Nazwa jest następująca: Hell (piekło) 'o' Kitty (imię córki) - wyjaśniał.

Zdaniem księdza szatan jest obecny także na plakacie zachęcającym do obejrzenia filmu "Kung Fu Panda 2", na którym można przeczytać hasło "nadchodzi pandamonium". Według księdza jest to nawiązanie do słowa pandemonium, które oznacza... pałac szatana w piekle.

 

Gazeta.pl

 

Ciemnota i oszołomstwo są wszędzie :D

  • Like 3
  • Cool 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • Administrator

Hello Kitty obudził niepokój mądrych ludzi Kościoła nie bezpodstawnie. Chodzi tu przede wszystkim o to, że za pośrednictwem zabawki przekazuje się treści nie przeznaczone dla dzieci.


Zdaniem ks. Sławomira Kostrzewy wygląda to tak:

"Podstawowe pytanie odnośnie kontrowersji wokół Hello Kitty brzmi nie tyle „czy Hello Kitty jest złe”, ale: czy możliwe jest, że na rynku producentów zabawek dla dzieci funkcjonuje firma, która tworzy produkt cieszący się zainteresowaniem wśród dzieci i równocześnie ta sama firma umieszcza produkt w specyficznych, nieodpowiednich dla dzieci kontekstach?

Czy jest moralnie dopuszczalne, aby firma produkująca treści dla dzieci, równocześnie te same treści oferowała dorosłym, w przestrzeniach właściwych dorosłym, narażając dzieci na deprawację?
Kontrowersje wokół Hello Kitty wiążą się zatem nie tyle z jej pochodzeniem, lecz kontekstami, w których producent tej postaci decyduje się ją umieszczać.
Jeśli z myślą o dzieciach tworzy się jakiś produkt, to czy bezpieczne dla pierwotnego odbiorcy będzie wyjście poza docelową grupę? 
Rodzic, przekonany, że kupuje zabawkę bezpieczną dla dziecka, po jakimś czasie przekonuje się, że tej zabawce towarzyszy cała gama innych przedmiotów i zjawisk kulturowych (muzyka, książki, filmy, gry komputerowe etc.), które zawierają elementy rozrywki właściwej wyłącznie dorosłym.

Najpoważniejsze zarzuty przeciwników Hello Kitty dotyczą obecności produktu dla dzieci w przestrzeniach przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych. Uwaga ta odnosi się szczególnie do branży erotyczno-pornograficznej, która bez skrupułów wykorzystuje postać Hello Kitty dla uatrakcyjnienia swoich produktów.

Kiedy rozpoznajemy skalę zjawiska, naiwnością byłoby przypuszczać, że odbywa się to poza wiedzą i zgodą Sanrio i że decydenci tej firmy nie domyślają się, że obecność w branży erotyczno-pornograficznej produktu ściśle zakorzenionego w świecie doświadczeń dzieci, może doprowadzić do kontaktu dziecka tą branżą.
Dla dziecka nie ma znaczenia na jakich produktach pojawia się ukochana postać. Dziecko jest w stanie zainteresować się wszystkim, na czym widnieje ulubiony kotek.

Hello Kitty gościnnie w sex-shopie?  Pozytywne skojarzenia wiążące się z tą postacią każą dziecku każdy z przedmiotów uznać za wart szczególnej uwagi.
Postać Hello Kitty na prezerwatywach, bieliźnie erotycznej i dziesiątkach innych sex-gadżetów może stać się dla dziecka furtką nie tylko do branży pornograficznej, ale także do nieświadomego wchodzenia w relacje (np. przez Internet) z dorosłymi osobami, które wykorzystują Hello Kitty jako wabik, aby włączyć dziecko w obszar swoich seksualnych dewiacji.
Jest niemała liczba osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi na tle seksualnym, dla których silnym bodźcem erotycznym są przedmioty produkowane dla dzieci oraz postaci ze świata bajek i kreskówek umieszczane w kontekstach porno.

Powszechna obojętność, o ile nie przyzwolenie na wykorzystywanie treści i produktów dla dzieci w branży porno, to swoisty ukłon społeczeństwa w kierunku pedofilów i fetyszystów. Ofiarami obojętności społecznej będą jednak dzieci, nie potrafiące krytycznie oceniać kontekstów, w których dorośli umieszczają ich ukochane postaci i zabawki.
Postać Hello Kitty lokowana w takich przestrzeniach zagraża niewinności dzieci, które zaczynają interesować się sex-gadżetami tylko dlatego, że ktoś umieścił tam ich zabawki  i dlatego każdy taki przedmiot kojarzy się im jako atrakcyjny i dobry.

Choć dzieciaki nie znają przeznaczenia sex-gadżetów, wcześniej czy później znajdzie się ktoś wśród rówieśników czy dorosłych, kto im wyjaśni, a może nawet pokaże, do czego takie „zabawki” naprawdę służą…  W ten sposób Hello Kitty staje się instrumentem seksualizacji dzieci, oswajania ich z branżą porno. Obecność postaci z bajki łagodzi drastyczność i wulgarność erotycznego przekazu, ale w ostateczności prowadzi do oswojenia, a następnie do uzależnienia się dzieci od takich bodźców.

Jakby tego było mało:

"w 2013 roku firma podjęła decyzję o produkcji piwa Hello Kitty w sześciu owocowych smakach o obniżonej zawartości alkoholu.
Ponownie trzeba zadać pytanie: czy produkt z gruntu przeznaczony dla dorosłych można promować i reklamować za pomocą postaci bliskiej wrażliwości dzieciom? czy taka decyzja nie spowoduje, że dzieci będą sięgać po piwo tylko dlatego, że na etykietce widnieje ich ulubiony kotek?"

  • Super 1
Link to post
Share on other sites
  • Administrator

Argumenty przeciwko Hello Kitty dotyczą także sfery psychiczno-duchowej.
"Prawidłowy rozwój dziecka w tej sferze domaga się obecności treści i zabawek, które będą kształtowały bezwzględnie pozytywny i bezpieczny obraz świata. Obecność tego, co negatywne (tzw. czarnych charakterów), musi być dostosowana do dziecięcej wrażliwości. Nie może wychodzić poza niezbędne minimum, które pozwoli rodzicowi czy wychowawcy wyjaśnić i oswoić dziecko z ideą zła i cierpienia.
Okultyzm i Hello Kitty?
W przypadku Hello Kitty trudno jednoznacznie uznać reprezentowany przez tę postać świat i jego konteksty za bezwzględnie bezpieczne dla dziecka i pozytywne. O ile kreskówki, na których pojawia się kotek, mogą uchodzić za wolne od „ciemnych treści”, inaczej sprawa ma się z gadżetami dostępnymi w internetowym sklepie Sanrio.

Potencjalny mały klient może nabyć wiele przedmiotów związanych z postacią kultowego kotka. Wśród wielu towarów, niestety znajdziemy i takie, które umieszczają kotka bez ust w niezrozumiałych, makabrycznych kontekstach.
Odzież, gadżety, torebki, portfele, na których Hello Kitty umieszczana jest w sąsiedztwie czaszek, piszczeli, upiorów stylizowanych na Hello Kitty, dziwacznych, budzących grozę postaci, rodzi pytanie: jaki motyw kierował designerami Sanrio, by tworzyć tak ponure konteksty dla postaci, która mają kojarzyć się z beztroską i pogodą?
Ciemność, potwory i śmierć to nie są konteksty przyjazne dzieciom. Takie zabawki i gadżety, nabyte przez dziecko czy rodzica ze względu na pojawiającego się na nim modnego kotka, w istocie niepokoją dziecko symboliką śmierci, znieczulają na to, co groźne i mroczne, odbierają pogodę i beztroskę, rodzą postawę relatywizmu względem zła."

Ponadto dla katolików ważnym argumentem przeciwko Kitty jest to, iż zabawka często umieszczana jest pośród symboli "ze świata satanizmu i magii", które "są przeciwne chrześcijaństwu", "bałwochwalcze", są również sprzeczne z "wychowaniem religijnym dziecka":

"Dla rodziców i dzieci wyznających wiarę w Jezusa Chrystusa, nie bez znaczenia jest fakt, że postać Hello Kitty umieszczana bywa nierzadko w typowo okultystycznych i satanistycznych kontekstach.
Miły kotek obok pentagramów i wielu innych symboli znanych ze świata satanizmu i magii, prowadzi  dziecko do niebezpiecznych duchowo kontekstów, takich jak sekty satanistyczne oraz „zabawy”, np. kartami Tarota. Magia, okultyzm, znaki i symbole powiązane z tą przestrzenią, nie są dla chrześcijan obojętne, wpływają destrukcyjnie na nasze relacje z Bogiem, są przeciwne chrześcijaństwu. Przymykanie oczu na obecność takich symboli i „magicznych zabawek” w otoczeniu dziecka jest brakiem roztropności, rodzajem duchowej schizofrenii, brakiem konsekwencji w wychowywaniu religijnym dziecka oraz dowodem nieznajomości nauki Biblii i Kościoła.
Dziecko, bawiąc się przedmiotami powiązanymi z tym, co bałwochwalcze, nie potrafi zrozumieć radykalizmu Bożych przykazań i ich bezwzględnej obowiązywalności. Nie potrafi jednoznacznie rozpoznać niebezpieczeństwa, kryjącego się w obecności ulubionej postaci w szkodliwych duchowo kontekstach, przez co wprowadzone zostaje  w przestrzeń symboliki ciemności i naraża się na poważne problemy duchowe."

 

Inne źródło podaje:
"Hello Kitty to wprowadzanie i rozbudzanie w dzieciach sfery seksualnej. Kolor różowy to nie tylko kolor związany z seksualnością, ale przede wszystkim z ideologią New Age, podobnie jak symbol motyla i “klucz Nilu” – pogarda dla dziewictwa. Tak więc ten, kto kupuje przedmioty z wizerunkiem tego kociaka, naraża dziecko na poważne niebezpieczeństwo sfery duchowej – oddaje malucha w ręce demonów.
Postać Hello Kitty stanowi obrazę dla chrześcijan, ponieważ produkowane są przez firmę Sanrio…parodie różańców, w których na krzyżu widnieje wizerunek HK."
Na życzenie rodziców firma Sanrio wykonuje też różową trumnę dla dziecka z tym emblematem, powstają szpitale, żłobki i przedszkola, sale kinowe wystrojone w tę kocią symbolikę.
Dla dorosłych produkowany jest alkohol w różowych butelkach z emblematem Hello Kitty, a także broń palna.
Specjaliści od duchowych zagrożeń przestrzegają, że strategia szatana jest właśnie taka: niszczyć pod pozorem niewinności, działać w ukryciu tak, by jak najtrudniej można byłoby go rozpoznać i tępić. Dodatkowo najkorzystniej mu uderzyć w dzieci, gdyż są niewinne. Są małe, czyste i nieskalane, a ich dusze mają dla niego wartość najwyższą. Już nie atakuje wyłącznie dorosłych poprzez ezoterykę i okultyzm, narkotyki i alkohol, rozpustę, teraz na przełomie wieku XX i XXI przypuścił szalony atak na dzieci.
Nie jesteśmy sami na tej planecie, oprócz świata widzialnego są tutaj z nami istoty duchowe, które wpływają na naszą świadomość. Nie wszystkie te byty są nam przyjazne – część z nich chce naszego nieszczęścia i szuka sposobów, by wpływać na umysły ludzkie w sposób destrukcyjny."

 

Obawy ks. Kostrzewy wzbudza też współpraca promocyjna z zespołem Kiss: 
"Demoniczny, hedonistyczny, seksoholiczny zespół i kotek, czyli Kiss i  Hello Kitty...
Szczególnie kontrowersyjną decyzją firmy Sanrio było podjęcie w 2012 roku współpracy promocyjnej z zespołem Kiss. Grupa, znana wielu wielbicielom muzyki rockowej na całym świecie, stała się oficjalnym ambasadorem zabawki. Zasadnicza wątpliwość odnośnie współpracy promocyjnej firmy produkującej zabawki dla dzieci z zespołem Kiss odnosi się do fundamentalnej nieprzystawalności tych przestrzeni oraz stylu, przekazu i estetyki, którą posługuje się zespół. […] Przekaz towarzyszący grupie KISS to świat dokładnie przeciwny wrażliwości dzieci."
Tu następuje wywód na temat zespołu, którego konkluzją jest to, iż "sukces finansowy firmy Sanrio i zespołu Kiss przedłożony został ponad dobro dzieci, które naraża się na kontakt z wybitnie wrogą przestrzenią."

 

  • Cool 1
  • Super 1
Link to post
Share on other sites
  • Administrator

"Podsumowując wszelkie kontrowersje, można zebrać je w konkretne punkty:
1. Postać Hello Kitty jest dla dzieci niebezpieczna w tym względzie, iż bywa umieszczana w kontekstach bezwzględnie szkodliwych dla dzieci.
2. Kontrowersyjna polityka wizerunkowo-marketingowa firmy Sanrio nie pozwala przewidzieć, w jakich kontekstach użyta zostanie ta postać w przyszłości i czy będą to konteksty bezpieczne dla dzieci.
3. Polityka udzielania licencji na wykorzystanie postaci Hello Kitty przez firmy produkujące treści lub produkty niebezpieczne dla dzieci, udowadnia, że bezpieczeństwo dzieci nie jest dla Sanrio priorytetem.
4. Firma Sanrio nie podejmuje moralnego obowiązku spoczywającego na każdym producencie treści dla dzieci, by zatroszczyć się o dobór właściwych kontekstów dla produktu przeznaczonego dla dzieci.

Uważny obserwator fenomenu Hello Kitty zadaje sobie pytanie: jakie tabu, jaką kolejną granicę przekroczyć może dziś firma produkująca zabawki dla dzieci, aby rodzice i  wychowawcy zrozumieli, że ulubiona zabawka ich dzieci może być dla nich arcyszkodliwa? Na forach portali społecznościowych coraz dobitniej brzmią głosy rodziców, którzy oświadczają, że skoro producent Hello Kitty podejmuje decyzje szkodliwe dla dzieci, a swoją pozycję marketingową buduje wokół kontrowersji, właściwym wyjściem jest bojkot konsumencki oraz troska, aby produkty produkowane przez Sanrio nie znalazły się w rękach ich dzieci.
Gdy informacja o szkodliwych działaniach marketingowych Sanrio dotrze do większości rodziców, być może skończy się era budowania fortun kosztem dzieci."

 

I w sumie jest to jedna z nielicznych, konkretnych i mądrych wypowiedzi ze strony przedstawiciela kk.

Niestety, większość księży i związanych z kk osób świeckich wypowiadających się w tej sprawie prezentuje postawę oszołomską, potrafi tylko straszyć, zakazywać i plecie trzy po trzy, nie wnikając w istotę sprawy, bo wystarczy przecież wysłać komunikat: "Hello Kitty to narzędzie szatana" i ten kto kupuje dziecku tą zabawkę tym samym oddaje go w "ręce demonów". 
Ale dlaczego tak jest (jeśli jest) to poza argumentami typu, że to "złe" bo "okultne", bo "tatuś umierającego dziecka zawarł pakt z demonem, ofiarowawszy za ocalenie życia swej córki, stworzenie symbolu, który będzie czczony w świecie, oczywiście ku chwale piekieł", to innych argumentów nie mają.

A to właśnie te inne są w tym najważniejsze. To nie zabawka jest demoniczna i niebezpieczna - niebezpieczne są treści przemycane dzieciom za pośrednictwem zabawki. I to o tym właśnie rodzice winni wiedzieć. 

 

źródła:  A co szkodliwego może być w tym kotku?   Kot z piekła rodem

  • Cool 1
  • Super 1
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.