Jump to content
liliana7

Pomoc w odczytaniu ukrytych zamiarów i odczytanie aury - prośba

Recommended Posts

liliana7

Witam, chciałabym się dowiedzieć czy jest możliwe, i nie wiem czy w dobrym dziale piszę, sprawdzenie aury i odczytanie ich również ze strony bliskich, oczywiście mam nadzieję bez wpływu na ich zdrowie. Chciałabym wiedzieć co powoduje że miewam dziwne stany, to znaczy boję się, że przez stres cierpi moja psychika i mam nieraz zamroczenia, i boję się jak to się skończy. Proszę o pomoc. Informacje o danych podam prywatnie, jeśli można, do kogoś, kto się zgłosi że zechce mi pomóc. Nie wiem, czy ktoś czerpie ze mnie siły, czy karmi się moim nieszczęściem, proszę o pomoc, bo nie wiem jak to rozwiązać i czy jest się czym niepokoić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

jeśli mogę coś doradzić, to może najpierw powinnaś skontaktować się w sprawie Twoich dolegliwości zdrowotnych (zamroczenia itp.) z lekarzem (tak na wszelki wypadek, dla pewności)?

a jeśli zależy Ci na "dogłębnej" analizie Twego stanu, to polecam wizytę u bioenergoterapeuty. sama z pomocy takiego specjalisty korzystam od niepamiętnych czasów - leczy, widzi aurę, "oczyszcza" ją ze wszelkich negatywów (nie wiem, czy dobrze określiłam proces) etc. powodzenia! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Cóż, nie wiem co do lekarza, to moje właśnie podejrzenia, bo stresu mam dużo. Ale chciałabym to rozpatrzeć pod względem właśnie energetycznym, o co chodzi. A co do bioenergoterapeuty to bałabym się tego, nie chciałabym za bardzo kombinować. To podobno jest zabronione przez kościół a nie chciałabym już być całkowicie zaatakowana przez złe duchy, nie chciałabym mieć pomieszanej energii... Nie wiem, może u przyczyn tego leżą moje niepoukładane sprawy właśnie z Bogiem, ale naprawdę ciężko mam w życiu, bo nie mam wsparcia od najbliższych, nie potrafię sprawić, żeby mnie pokochali tak za nic, może kochają mnie na swój sposób, ale okazują co innego. A opisz mi coś więcej, jeśli możesz, od jak dawna to stosujesz, takie zabiegi, jeśli się orientujesz jakie są tego warunki, koszty, jeśli to nie zabronione, jak to pogodzić, jakie są zagrożenia... To jednak dosyć poważna sprawa i raz myślałam o tym, ale myślę, że wtedy trafiłabym już do wariatkowa. Chyba lepiej nie robić czegoś takiego. I dlaczego zaczęłaś chodzić na takie oczyszczania, opowiedz mi coś więcej, efekty...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest enke89

współczuję Ci Twojej sytuacji... mam nadzieję, że zacznie Ci się układać w życiu.

zaczęłam odwiedzać bioenergoterapeutów z powodów zdrowotnych (nie w celu oczyszczania, czy czegoś takiego), a z jednym jestem związana już ok. 10 lat ;) i powiem Ci, że miałam w swoim życiu styczność aż z 3 bioenergoterapeutami i każdy z nich działał cuda. jedna pani-uzdrowicielka działała nawet przy kościele! sama jestem osobą wierzącą i praktykującą (katolicyzm). pewien ksiądz kiedyś mi nawet powiedział, że jak bioenergoterapia pomaga, to bardzo dobrze, warto korzystać.

 

mój obecny bioenergoterapeuta czerpie energię z kosmosu, jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi ;) i przy pomocy rąk wprowadza ją do ludzkiego ciała, dotyka też czakramów, "strzela" nią np. w kręgosłup - nie opiszę Ci dokładnie wszystkich ruchów, co najwyżej umiem je zademonstrować ;) właśnie ta energia przez pewien czas pozostaje w ciele człowieka i uzdrawia. "oczyszcza" także rękami aurę.

 

osobiście jestem żywym przykładem tego, że bioenergoterapia i wiara działają cuda. czasami stosuję również metodę samouzdrawiania Silvy (na tym forum znajdziesz o niej informacje). polecam Ci też wątek http://www.ezoforum.pl/czakry/65633-analiza-stanu-czakr.html, gdzie analizie zostaną "poddane" Twoje czakry. pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Hmm, to może warto byłoby spróbować, chociaż nie wiem, czy w moim mieście albo okolicach znalazłby się jakiś bioenergoterapeuta, który by się znał naprawdę a nie wyciągał tylko pieniędzy. Może to ja się tylko tyle nasłuchałam o tych zagrożeniach duchowych, że pod żadnym pozorem nie wolno się zajmować takimi sprawami, ani oddawać w ręcę nikomu, kto ma do czynienia z tym, ale jak widać odwiedzam to forum, bo już nie widzę innego ratunku. Dzięki za link do tej analizy, skorzystam z tego i może dowiem się czegoś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Liliana7,jak chcesz mogę zając się generalnym oczyszczaniem i ewentualnie szukaniem dalszego problemu. Jutro rano ( 8-9) będę miał czas, dzisiaj mam jeszcze inny zabieg na głowie. Nie potrzebuje żadnych dodatkowych danych, a jedynie Twoją zgodę i wiarę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Hej, a możesz to zrobić i czy to jest bezpieczne?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Mogę za 10 minut. Tak, jest to bezpieczne. Aczkolwiek cudów nie gwarantuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Ok, w takim razie zgadzam się i bardzo wierzę, że pomoże. Mam się jakoś przygotować lub robić coś konkretnego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Po prostu spokojnie czekaj. Ewentualnie nie rób czynności wymagającej dużego skupienia ( np. jazda autem ) :)Myślę ze te 20 minut raczej nic takiego robić nie będziesz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Hej, jak skończysz daj znać. Jestem ciekawa wyniku i jeśli możesz mi opowiedzieć - co było przyczyną blokad, jeśli były i może dowiem się jeszcze jakichś rzeczy na swój temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Czakry nie wyglądają aż tak źle, są co niektóre trochę osłabione, jak zresztą całą aura. Z Lekka je pooczyszczałem i na energetyzowałem. Masz ostatnio problemy z układem trawiennym ( żołądkiem ) albo z czymś w okolicy brzucha ? Jest tam skupienie negatywnej/toksycznej energii, nie udało mi się teraz wszystkiego stamtąd wyciągnąć ( ale bardzo dużo i tak wyszło ). Po za tym w głowie zlokalizowałem kolejne źródło negatywnej energii, również na raz wszystkiego nie wyciągnąłem ( co oznacza że przyczyna musi być dość mocna ),z pewnością nadmiar steru i obaw, powinnaś bardziej uwierzyć w siebie i mniej się przejmować ( zamartwiać ). Podczepień jakiś konkretnych nie widziałem, odciekłem Cie od wszystkich mniejszych i ustawiłem tymczasową ochronę. Możesz mi napisać jeszcze jakie obiawy masz? Jutro moglibyśmy powtórzyć zabieg i zobaczymy co dalej. A i napisz jak się czujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Tak, chyba mam problemy z układem trawiennym, ale bardziej chyba jednak z jelitami... Mam jeszcze lekkie problemy ze wzrokiem, to znaczy któreś oko chyba jest słabsze i czuję, że czasami zezuję, ale próbuję to ignorować, żeby sobie nie wmawiać, zresztą dużo czasu spędzam przed komputerem stąd mogę mieć słabszy wzrok niestety. Dokładnie się zgadza, te dwa źródła bólu u mnie występują - brzuch i głowa. Czuję się szczerze mówiąc inaczej, tak bardziej pełna energii, chociaż nie wiem, czy uda mi się to na długo utrzymać. A czy możesz mi powiedzieć czy w moim środowisku są jakieś osoby, które za coś mnie nie lubią tak, że to przez nie cierpię? Chodzi mi o to, czy może nieświadomie wysyłają do mnie jakąś złą energię... A w ogóle skąd ta toksyczna energia w brzuchu? To się też wiąże ze stresem? Jeśli mogłabym prosić to bardzo chętnie zapisuję się na kolejny zabieg. Chciałabym pozbyć się wszystkiego, co mnie ogranicza. Aha i co do objawów to mam jeszcze chyba na tle nerwowym takie niekontrolowane skurcze/ruchy rękami, głównie podczas zasypiania i w ogóle wiele właśnie takich chyba bardziej neurologicznych spraw. Jestem raczej osobą nieśmiałą i ciągle się zamartwiam jak mnie odbiorą inni, stąd rezygnuję ze wszystkiego prawie i często ulegam innym, jestem podatna na sugestie. Może tego też udałoby mi się pozbyć....

Edited by liliana7

Share this post


Link to post
Share on other sites
alathea

liliana...

niezaleznie od zabiegow od Cadaverisa idz do lekarza

do neurologa i okulisty - oraz zrob badania, moze do lekarza ogolnego po USG jamy brzuszne lub inne np. badania krwi

moj maz mial np. bole jelitowe - a docelowo okazalo sie, ze mial problemy z kamienaimi w woreczku zolciowym (nasilajace sie zapalenie)

jego siostra z powodu zapalenia wyrostka zas - zaniewidziala na krotko - infekcje potrafia sie roznosic po organizmie

 

nie mowie, ze masz jedno badz drugie - ale odwiedz lekarza koniecznie

dlugotrwaly stres tez moze byc zrodlem chorob

przyczyn najpierw trzeba szukac w sobie, potem dopiero rozgladac sie po innych ludziach, bliskich czy tez znajomych albo zainteresowac sie miejscem, gdzie sie mieszka

(choc to sie moze nakladac - ale nie musi)

Edited by alathea

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Botis

Dokładnie idź do lekarza oni nie przypadkowo wybierają taki zawód. Samo pójście do lekarza też oczyści Cię z negatywnej energii

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Ale ja myślę, że to może mieć jednak związek z innymi ludźmi i w ogóle dzieje się to na tle wewnętrznym (czakr itd.), bo u lekarza już byłam, to znaczy u neurologa i prosiłam nawet o skierowanie mnie na badanie prześwietlenia głowy, bo miałam bóle i te zamroczenia, ale nic nie wyszło w wynikach, bałam się że może coś poważnego, guz albo coś, ale nic, a w szpitalu, jeszcze przed wizytą u neurologa, dostałam jedynie jakąś receptę na magnez i potas, czy coś takiego. A co do brzucha to nie mam bólów jako takich, miałam na myśli to, że coś jest nie tak właśnie też tam umiejscowione, ale nic znowu mi się nie dzieje... Mam tylko problem z tym, że mam ciągłe wzdęcia, więc albo mam złe trawienie albo wszystko się wiąże z tym okropnym układem nerwowym. A śmieszna sprawa, bo u okulisty też byłam już dawno i niestety zeza nie mam niby, a ratuję sobie jakoś oczy w ten sposób, że robię sobie okłady z herbaty co jakiś czas i nawet pomaga, na to zmęczenie. Jeszcze mam problem to znaczy też chyba nie jest poważny, ale czasem kłują mnie nerki, wybieram się już od paru lat na badanie, ale nie mam środków, okazji albo czasu, ale jakoś żyję, więc chyba nic tam się nie dzieje, może to nie nerki, ale korzonki... nie wiem, a czasem też mam takie kłucie od spodu albo z pęcherza moczowego albo z układu rozrodczego, infekcja, zapalenie albo nie wiem co, ale to z rana, myślę, że to jednak chodzi o układ moczowy, więc jeszcze tu gorąca prośba do Ciebie - Cadaveris, żebyś wziął pod uwagę odnośnie moich objawów. Jak bym wyzdrowiała to nie wiem, góry chyba zacznę przenosić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Dzisiaj jeszcze zerknę na Ciebie i zobaczę co da się zrobić.

Ale tak jak przedmówcy, zaznaczę że najpierw lekarz ( w tym też psycholog ) potem bioenergoterapeuta/uzdrowiciel. Uzdrawianie energetyczne to tylko wspomagacz leczenia i ewentualnie impuls potrzebny do rozpoczęcia leczenia ( w chorobach których medycyna klasyczna nie jest w stanie nic zrobić ).

 

Czytam Twoje wiadomości i coraz bardziej się obawiam, że jak tak dalej będziesz się przejmować i wnikać w swoje choroby( wyszukiwać je na siłę ) to grozi Ci Zespół MUENCHAUSENA (chorzy cierpiący na zespół Münchausena (inaczej zaburzenie pozorowane) zgłaszają fikcyjne objawy albo świadomie wywołują choroby).

Ludzki organizm i nasze środowisko jest takie że czasami coś nas boli, coś podrażnia itp. Z wiekiem coraz więcej przychodzi różnych "schorzeń" będących niemalże codziennością i które po prostu są i tyle. Jesteśmy tylko ludźmi, czasami nam coś strzeli w kolanie, czasami łupnie w kręgosłupie albo rozboli głowa ale nie ma co z tego powodu panikować i szukać na silę jakiegoś problemu. Nie gdybaj i rozmyślaj nad tym za dużo, nie stawiaj sama diagnoz, bo nie jesteś lekarzem. A nawet sami lekarze wolą udać się do innego lekarza jak są chorzy bo diagnoza samego siebie jest trudna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

No tak, dziękuję. Sądzę, że żaden zespół muenchausena mi nie grozi, po prostu chciałam dokładnie opisać co mi dolega, bo pytałeś, a może tego nie było widać w czakrach. Nie mam tendencji do wmawiania sobie, naprawdę, skupiona na sobie to i owszem mogę być, bo jak już wspomniałam bardzo dbam o to, jak mnie mogą widzieć inni, bo tak mam i już. Diagnoz sobie nie stawiam i nie wiem, gdzie to zrobiłam... Po prostu wyraziłam podejrzenie. Jeśli nadal chcesz mi jeszcze pomóc, będę wdzięczna, jakkolwiek do mnie podchodzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Droga Hrefno. Bardzo dziękuję Ci za ocenienie mnie, jednakże nie biorę Twych kąśliwych uwag pod uwagę własną, ponieważ dobrze znam siebie i nie zauważyłam, abym przypisywała sobie jakieś choroby, a to, że wspominam o jakichś dolegliwościach chyba nie świadczy o tym, że pragnę je mieć, tylko, że może po prostu je czuję i wiem, w jakim konkretnym miejscu są. Dość powszechna powiadasz, cóż, ja nie jestem powszechna. Uważam, że kiedy choruje wnętrze, w tym również psychika, z powodu ucisku, problemów, to nie pozostaje to obojętne innym organom a także całemu organizmowi. Dlaczego nie miałabym szukać tego w czakrach, (och wspominam o nich dzisiaj po raz trzeci, muszę faktycznie być chora psychicznie). Skoro Wy się tu tak znacie, dlaczego się wzbraniacie przed pomocą? I nie dbam o to, czy kolejny raz ktoś skrytykuje mnie obwiniając i zarzucając mi wszystko-wiedzenie, ale chyba każdy zna swój organizm, ponadto nikt z Was tutaj nie zna mnie osobiście, nie wie, jakie mam predyspozycje, może właśnie potrafię na tyle badać swój organizm, że mogłabym sama zostać lekarzem co? Proszę nie prawić mi morałów, nie wywyższać się, nie popisywać, że ktoś zna się lepiej, bo teraz to właśnie robicie, próbując pokazać mi, że mam obsesję na punkcie doszukiwania się wszystkich swych niepowodzeń i chorób i może jeszcze kataru wręcz w ludzkich intencjach ku mnie. Zakładam, że Hrefna jesteś jedną z tutejszych "lekarzy", więc muszę Cię pouczyć, że choremu nie mówi się, że jest chory, tylko pomaga, a już na pewno nie rozmawia się w taki sposób, w jaki wyraziłaś się w swoim poście. Być może to Ty sama masz problemy psychiczne. Po prostu jeśli coś czuję, to proszę o pomoc, tylko o to, a nie o analizę dogłębną moich poczynań, czy przeszłości, w końcu psychologami nie jesteście. A wysyłanie mnie do lekarza to raczej tylko bezsilność, bo może wcale się na tym nie znacie. Pozdrawiam serdecznie. PS. proszę czytać co piszę, bo wspominałam już o wizytach u lekarza, więc niektórzy czytają tu posty dosyć nieuważnie a mają czelność wyrażać opinię o człowieku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Liliana7 proszę nie traktuj wypowiedzi innych jako ataki na Ciebie, bo nimi nie są. Po prostu chcemy Ci pomóc i szukamy rozwiązania ( a tak się składa że w tego typu rzeczach rozwiązania najczęściej nie są ezoteryczne i na to chcemy zwrócić Twoją uwagę ). A jeżeli nie podoba Ci się kogoś zdanie to trudno,nie musisz się z nim zgadzać, ale uszanuj je.

 

Dopilnowałem by Twój dom były czyszczony i wolny od złych energii, poprzednia osłona spełnia swoje zadanie i jeszcze jakiś czas będzie cie osłaniać. Jesteś wolna od podłączeń i bytów. Teraz wszelkie ewentualne wpływy będą uzależnione od Twojej woli. tzn czy dopuścisz do siebie by ktoś na Ciebie źle wpływał. Te punkty o których wcześniej wspomniałem ponownie trochę oczyściłem, wygląda to już lepiej, ale problem leży w materii i potrzebna jest interwencja fizyczna. Wszystko w Twoich rękach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
andrzejmosicki

W takich wypadkach powinien przyjrzeć Ci się specjalista osobiście, irydolog, okultysta. Nie można pomagać w takich akurat wypadkach, tylko dobrą radą. w razie dalszych problemów, zgłosić się. Link na dole posta w razie aktualności problemu.

Edited by Lilith

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Dobra dzięki, Cadaveris. Przepraszam, że się uniosłam, ale nie będę tolerować jeśli ktoś mi coś zarzuca, a niektórzy ewidentnie próbują mnie wcisnąć na listę obłąkanych. A możesz mi jeszcze powiedzieć w jaki sposób to oczyszczasz? Czy mogłabym sama się tym zajmować, czy może nie powinnam z jakichś względów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
liliana7

Co jeszcze chciałam powiedzieć... Znalazłam na pewnej stronie opis uczucia po oczyszczeniu czakr i naprawdę się zgadza. Zacytuję: "Po oczyszczeniu nastąpiło uczucie szczęścia i bycia w teraźniejszości, a w niej nie ma żadnych powodów, przyczyn, skutków, po prostu się jest; duszę wypełniają najczystsze uczucia, i takimi właśnie są szczęście i miłość, której niczego więcej nie brakuje i dla której powodem kochania jest samo istnienie (i to jest właśnie ta bezinteresowna miłość). Wszystko to powoduje uśmiech, którego się nie da pozbyć", dokładnie tak się czuję i dziękuję Ci bardzo. Będę się tym cieszyć póki mogę a i mam nadzieję, że po tym nie stanie mi się nic złego, nie zbombardują mnie raptem wszystkie negatywne siły, kiedy już osłona zniknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...