Larunia Napisano 21 Lutego 2013 Napisano 21 Lutego 2013 Witam wszystkich forumowiczów. Chciałabym poprosić Was o interpretacje snu, ponieważ sama zaglądam raz na pół roku do sennika nie jestem w stanie tego zrobić. Na początku wspomnę, że jestem w trzecim trymestrze ciąży, mam męża i prawie trzy letnią córeczkę. W moim śnie z mężem zatrzymaliśmy się na poboczu. Wysiadł z auta (staliśmy na moście) rozmawiał z mamą przez telefon. Opowiadał jak zatrzymała nas policja i jak dopytywali o obco krajowców którzy przemycali alkohol. Właśnie opowiadał jakąś śmieszną anegdotę, przysunęłam się do okna, uchyliłam i powiedziałam mów głośniej, bo też chce posłuchać. Mało słyszałam, więc wychyliłam się na przednie siedzenie między fotele żeby uchylić przednią szybę. Niechcący zawadziłam nogą o lewarek, auto wskoczyło na bieg, odrzuciło mnie do tyłu. Nie dałam rady, byłam jak sparaliżowana żeby coś zrobić czy złapać kierownicę... Widziałam jak przed maską barierka się wygina i jak auto powoli leci i wpada w dół pobliskiej rzeki. Głośno krzyknęłam imię córki, męża jakby prosząc o pomoc. Auto z hukiem trafiło do rzeki, woda zaczęła się wlewać uchylonymi oknami, chciałam rozbić szybę, ale to było jak uderzanie pięściami w ścianę. Czułam ogromną bezradność i strach, obudziłam się. Zapowiedź takiego snu nie wydaje mi się niczym dobrym. Tym bardziej, że rzeka do której wpadło auto jest mętna aż zielona i porywista, a na wsiach ludzie uważają, że brudna woda w snach oznacza czyjąś śmierć. Nie biorę tego całkiem do siebie, ale strach o swoich bliskich zostaje... Bardzo proszę o pomoc, serdecznie pozdrawiam. Cytuj
OazaSpokoju Napisano 21 Lutego 2013 Napisano 21 Lutego 2013 cześć, nie martw się - to co ludzie po wsiach powiadają nie jest obowiązującą prawdą Znam wieś gdzie powiadają, że wystawienie choinki w Boże narodzenie w domu przynosi pecha i śmierć. Jakby liczyć omeny śmierci to stanęłoby na tym, żebyśmy wszyscy umarli jak stoimy. Jesteś blisko rozwiązania więc naturalnie się denerwujesz. Sen jest jednym z tego efektów.Jesteś w samochodzie - samochód to rozwój, przesuwa cię z punktu A do B, ale masz teraz chwilowy przystanek w swoim rozwoju, bo angażuje cię dziecko. Most to przełom, oznacza, że rozwiązanie jest blisko. To że niechcący zawadziłaś nogą o lewarek oznacza, że martwisz się czy wszystko jest ok i czy robisz wszystko jak trzeba. Utrata kontroli nad samochodem to prawdopodobnie poród, który jest jakby nie patrzył solidną dawką adrenaliny, i który przebiega bez naszej kontroli, jak już się zacznie to nie zatrzymasz go podobnie jak i tego samochodu. Twoje odczucia wody i próby wydostania mogą dotyczyć tego, że dziecko wychodząc na świat opuszcza zamknięta macicę i z bezpiecznych wód, dostaje się do świata w którym już nie ma tak łatwo. Dla dziecka poród jest równie stresujący jak dla matki, bo jego warunki życia diametralnie się zmieniają. Cytuj
Larunia Napisano 21 Lutego 2013 Autor Napisano 21 Lutego 2013 Bardzo Ci dziękuję. Po tym co przeczytałam będę zasypiać spokojnie. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.