Jump to content

Rezygnacja z porodu, w trakcie porodu.


batataaa

Recommended Posts

Dzień dobry. Chciałabym poprosić o pomoc w interpretacji snu, ponieważ jak wiadomo, siła autosugestii jest wielka i potrzebowałabym obiektywnego spojrzenia.

 

Chciałam jeszcze dodać, że mam 28 lat ale nigdy nie rodziłam, nie planuję również dziecka, wiec wszystko co przeżyłam w śnie było dla mnie całkowicie nowe.

 

Śniło mi się, że leżałam na lewym boku na stole (chyba porodowym). Chwilę wcześniej leżała na nim inna kobieta i rodziła - własnie rodząc na boku. Ja czułam parcia i widziałam mój ogromny brzuch, wiedziałam że zaraz urodzę. Spytałam się pielęgniarki (której nie widziałam twarzy - tylko fartuch), w jakiej pozycji najlepiej rodzić. Ona powiedziała, że na plecach i nie wie dlaczego teraz jest trend rodzenia na boku. Kiedy tylko położyłam się na plecach dosłownie POCZUŁAM jak moje dolne narządy płciowe pękają, rozszerzają się, dopasowując się do porodu. Przede mną stanęła pielęgniarka z nożyczkami. Powiedziała, że widzi już główkę, ale niestety musi zrobić nacięcie aby poród przebiegł bez komplikacji. Wtedy się wystraszyłam. Prawie usiadłam na łóżku i zasłaniając się ręką, aby nikt mnie nie nacinał. Zaczęłam krzyczeć, że przecież tego zawsze najbardziej się bałam, że będzie bolało, że ja rezygnuję z porodu. Nadal czułam, że dziecko w każdym momencie może ze mnie wyjść, ale odczuwałam też nad porodem pewną kontrolę, że ode mnie zależy kiedy to nastąpi.

W tym momencie się obudziłam.

 

Z góry dziękuję, za odpowiedz.

 

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Witam,

sny o porodzie są dość powszechnie spotykane i z reguły wróżą pozytywy. W twoim przypadku jednak, nie chodzi tu tyle o poytywne/negatywne przesłanie snu, co o to, że sen ma wyraźne wskazanie, jest dość znamiennym podkreśleniem twojego zachowania, decyzji i braku konsekwecji.

 

Sen pomija okres ciąży - czyli czas przygotowań, rozwoju, dojrzewania. Podejrzewam, że jesteś bardziej osobą, która działa, niż kimś, kto lubi snuć plany i bujać w obłokach...

Ale nie to jest konsensusem tutaj. Choć może po części jest - działasz wyrywkowo, automatycznie, spontanicznie.

 

Do sedna: czeka cię wielka zmiana. Ta z rodzaju 'życiowych'. Wytworzy się w tobie jakiś taki nagły przwrót myślowy, konieczność przewartościowania życia. Sęk w tym, że ty jakoś tak instynktownie, odruchowo, walczysz z tą zmianą. Wręcz w ostatniej chwili jesteś gotowa zrobić wszystko, byle tylko zatrzymać czas...

I właśnie to może być wskazówką dla ciebie w problemach, które aktualnie przechodzisz. Musisz uświadomićsobie, że pewne rzeczy muszą sięwydarzyć. Nawet, jeśli wiążą się z bólem i cierpieniem, z upokorzeniem, wstydem - nie da się ich cofnąć. Musisz zagryźć zęby i z opanowaniem przez to przejść.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za odpowiedz. Obawiam się, że masz racje. Nie chciałam w opisie naprowadzać na moje obecne życie, aby ewentualna odpowiedz nie była subiektywna. Trochę mnie to niepokoi, że tak może się wszystko rozwiazać (nagły obrót spraw i ja chcąca zatrzymać czas). Skoro mam się pogodzić, z tym, że nie można uniknąć nieuniknionego, to muszę zacząć się przygotowywać. Dziękuję !!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...