Skocz do zawartości

Lęk


NarratorkaHorrorow

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Od przedwczoraj, prześladuje mnie lęk.Namacalny przerażający lęk, że coś mi się stanie.Dopada mnie to jednak tylko po ciemku i tylko gdy jestem sama.Gdy jestem z kimś czuje sie bezpiecznie, gdy jednak mam wrócić do domu albo wychodze na przystanek paranoicznie boje się że coś mi się stanie.Jakby ktoś/coś miało mnie zaatakować, gdy właczam jakiś kawałek w radiu zdarza sie że wpadam w blade przerażenie bo muzyka kojarzy mi się z alarmem biochemicznym i zagrożeniem.Szumi mi w pracy w uszach.

Boje się że to początki schizofrenii, jako że siostra rodzona mojej matki , i jej brat na to cierpią.

Biore także pod uwage że może to efakt długotrwałego stresu zwiazanego z dziewczynam mi. Zdarza mi sie płakać,denerwowac sie bez powodu.Nie czuje radośći życia

 

O czym świadczy ten lęk ?

świat

cesarz

król denarów

 

Nie widze tu zadnego faktycznego zagrożenia ani choroby psychicznej.Ale o czym świadczy ?

 

Czy lęk ,szumy w uszach,zmiany nastrojów to pierwsze objawy schizofreni ?

3 pałek

10 kielichów

Słońce

Moze to tylko stres

 

Co sądzicie ? Czy zdarzył się wam taki lęk ? Co to może być

 

Pozdrawiam

Napisano

moze to duch teraz tego duzo jest malo sie o tym mówi ale sa sily nad przyrodzone w róznych postaciach sa na tym swiecie

Gość gość5
Napisano

Od przedwczoraj, prześladuje mnie lęk.Namacalny przerażający lęk, że coś mi się stanie.Dopada mnie to jednak tylko po ciemku i tylko gdy jestem sama.Gdy jestem z kimś czuje sie bezpiecznie, gdy jednak mam wrócić do domu albo wychodze na przystanek paranoicznie boje się że coś mi się stanie.Jakby ktoś/coś miało mnie zaatakować, gdy właczam jakiś kawałek w radiu zdarza sie że wpadam w blade przerażenie bo muzyka kojarzy mi się z alarmem biochemicznym i zagrożeniem.Szumi mi w pracy w uszach.

Boje się że to początki schizofrenii, jako że siostra rodzona mojej matki , i jej brat na to cierpią.

Biore także pod uwage że może to efakt długotrwałego stresu zwiazanego z dziewczynam mi. Zdarza mi sie płakać,denerwowac sie bez powodu.Nie czuje radośći życia

 

O czym świadczy ten lęk ?

świat

cesarz

król denarów

 

stresy w pracy wychodzą

 

Czy lęk ,szumy w uszach,zmiany nastrojów to pierwsze objawy schizofreni ?

3 pałek

10 kielichów

Słońce

Moze to tylko stres

doszukujesz się czegos, choc nie ma czego..........

 

Co sądzicie ? Czy zdarzył się wam taki lęk ? Co to może być

 

Pozdrawiam

Napisano

O czym świadczy ten lęk ?

świat

cesarz

król denarów

 

Też myślę, że to pracowe stresy. Lęk przed potencjalną koniecznością zmiany pracy i twardą, materialną, "męską" rzeczywistością, z którą trzeba będzie sobie radzić, zaczynając życie zawodowe od początku.

 

Czy lęk ,szumy w uszach,zmiany nastrojów to pierwsze objawy schizofreni ?

3 pałek

10 kielichów

Słońce

 

Raczej nie, w tych kartach widać zrównoważoną psychikę, nie ma powodu do niepokoju.

  • Maestro
Napisano

Gypsy,kilka lat temu przeszłam niemal to samo,trwało to ponad rok. Więc wiem o czym mówisz...To żadna schizofrenia;) Jak chcesz, to napisz na pw:)

 

 

O czym świadczy ten lęk ?

świat

cesarz

król denarów

 

Nie wiem jak je czytać, może chodzi o szefa, bo karty silne, męskie, wgłębiając się bardziej, może zrób badania hormonalne? Często w wyniku długotrwałego stresu organizm reaguje wydzielaniem zbyt dużej ilości hormonów nadnerczy, co skutkuje rozchwianiem równowagi hormonalnej w całym organizmie.Co za tym idzie pojawiają się objawy przypominające niemal do złudzenia choroby, w istocie nimi nie będącymi..

 

Czy lęk ,szumy w uszach,zmiany nastrojów to pierwsze objawy schizofreni ?

3 pałek

10 kielichów

Słońce

 

Nie,to nie schizofrenia.Karty są radosne, mówią o tym, żebyś spróbowała zyć bardziej na luzie, być może mówią wprost o tym, że potrzebujesz rodzinnego ciepła i wsparcia?

Napisano

Schizofrenii, to nie, ale mogą być to pierwsze objawy nerwicy.

Najlepiej zgłosić się do psychologa.

Stawianie kart na takie sprawy, to nieporozumienie. Zwłaszcza, że tu głównie amatorzy interpretują, a mowa tu o czymś tak poważnym jak zdrowie psychiczne.

Napisano

Grypsy, karty tu nic nie pomogą, ale dobrze , że "wyrzuciłaś" swój problem - oznacza to, że szukasz pomocy, a objawy, o których piszesz - WYMAGAJĄ POMOCY!

Takie odczucia miewa spora część ludzi, ale nie każdy się do tego przyzna.

Mam sporo doświadczenia zawodowego w kwestii "psychiki" - im wcześniej zgłosisz się do psychiatry, tym lepiej - nie psychologa-psychiatry!

Lekarz to jak każdy inny, ostatnio coraz bardziej doceniany w tym naszym zacofanym społeczeństwie.

Możesz mieć tzw fobie, - sprawa do opanowania, nie zwlekaj :)

Napisano

Nasze społeczeństwo nie jest zacofane, w strukturach ogólnoświatowych, to wręcz przoduje.

  • Maestro
Napisano

Potwierdzam:) Coraz więcej ludzi ma odwagę mówić, że potrzebuje pomocy psychiatry bez obaw, że ktoś im przypnie łatkę "wariata".

Napisano
Potwierdzam:) Coraz więcej ludzi ma odwagę mówić, że potrzebuje pomocy psychiatry bez obaw, że ktoś im przypnie łatkę "wariata".

 

DOKŁADNIE - coraz więcej ludzi ma ODWAGĘ mówić! - czy to samo w sobie nie świadczy o wygrzebywaniu się z zacofania i STEREOTYPÓW???

Ma odwagę mówić?? - to śmieszne - to powinno być na takim samym porządku jak KATAR.

Wciąż w kwestiach psychiki i dolegliwościach z nią związanych ludzie mają ogromne blokady aby o tym mówić, obawiając się zaszufladkowania pod chorobę psych.

Żyją z obsesjami, lękami i fobiami wręcz latami, zanim zgłoszą się o pomoc, a z reguły wtedy, gdy już nie są w stanie funkcjonować.

 

Ewitta pisze, że w strukturach ogólnoświatowych nasze społeczeństwo przoduje - ja żyję w Polsce, znam mentalność pacjentów zgłaszających się min z tego typu problemami na przestrzeni ponad 20 lat - i owszem, chętniej ludzie chodzą do psychologa porozmawiać o swoich problemach, ale psychiatra wciąż budzi lęk

co tylko świadczy o niczym innym, jak zacofaniu i niewiedzy.

Napisano

Radzę pomoc psychiatry - moja mama jest pod opieką psychiatry od lipca ubiegłego roku - miała nerwicę lękową - teraz wraca do formy - leki nowej generacji są bardzo dobre na tego typu schorzenia - działają co prawdą powoli, ale nie zamulają pozwalają normalnie funkcjonować i co najwaniejsze dają pozytywne efekty - głowa do góry to się skutecznie leczy.

  • Maestro
Napisano
DOKŁADNIE - coraz więcej ludzi ma ODWAGĘ mówić! - czy to samo w sobie nie świadczy o wygrzebywaniu się z zacofania i STEREOTYPÓW???

Ma odwagę mówić?? - to śmieszne - to powinno być na takim samym porządku jak KATAR.

Wciąż w kwestiach psychiki i dolegliwościach z nią związanych ludzie mają ogromne blokady aby o tym mówić, obawiając się zaszufladkowania pod chorobę psych.

Żyją z obsesjami, lękami i fobiami wręcz latami, zanim zgłoszą się o pomoc, a z reguły wtedy, gdy już nie są w stanie funkcjonować.

 

Ewitta pisze, że w strukturach ogólnoświatowych nasze społeczeństwo przoduje - ja żyję w Polsce, znam mentalność pacjentów zgłaszających się min z tego typu problemami na przestrzeni ponad 20 lat - i owszem, chętniej ludzie chodzą do psychologa porozmawiać o swoich problemach, ale psychiatra wciąż budzi lęk

co tylko świadczy o niczym innym, jak zacofaniu i niewiedzy.

 

Wiem, że stwierdzenie "ludzie mają odwagę mówić, że chcą do psychiatry" może brzmieć dziwnie, ale nie nalezy zapominać o funkcjonującym w społeczeństwie stereotypie. Chodzisz do psychiatry? Pewnie z tobą coś nie tak...Sama pracuję od kilku lat w przychodni, gdzie mam kontakt z psychiatrami i psychologami i obserwuję zmiany w podejściu ludzi do spraw zdrowia psychicznego.Jednakże nie dalej niż 2 miesiące temu miałam incydent z niemiłą pacjentką, która zrobiła mi awanturę, że powiedziałam do niej: dobrze, zapiszę panią do psychiatry. W jej mniemaniu obraziłam ją, bo inni w kolejce (notabene było pusto) mogli usłyszeć taką informację o niej..

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Witajcie

 

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi i zaangażowanie w mój problem.

Byłam u lekarza psychiatry- uznał że to prawdopodobnie nerwica lękowa- ale stwierdzic na 100% nie może z uwagi na fakt iż to jednorazowy epizod i moze byc to przeciążenie organizmu.Dostałam leki uspokojające- nie na recepte.Ot takie które każdy bez recepty nabyć może.

Przez jakis czas było względnie dobrze.

W pewnym momencie zaobserwowałam iż wypadają mi włosy.Zrobiłam badania krwi i TSH- okazały się dobre.

Kilka dni temu złapał mnie okropny ból głowy.Trwa on do chwili obecnej, a żaden lek nie pomaga. Zastrzyki z ketonalu uśmierzają ból na chwilę.

Trafiłam do szpitala,zrobiono rezonans magnetyczny głowy, podstawowe testy neorologiczne. Pobrano krew, zweryfikowano iż nie mam zapalenia opon mózgowych/zapalenia zatok/obrzęku mózgu.

Szczerze mówiąc nikt nie wie co mi jest.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...