Skocz do zawartości
deicja

Nie umiem zapanować nad LD...

Rekomendowane odpowiedzi

deicja

Często śnię świadomie. To w pewnym sensie jest mój problem, bo każdy z tych snów przeistacza się w koszmar.

Gdy zdaję sobie sprawę, że to sen ogarnia mnie panika, próbuję uciec z niego. Wtedy zaczynają się pojawiać straszne rzeczy.

Prześladuje mnie motyw budzenia się...

 

Jednym z najbardziej przerażających snów był sen o tym, że budzę się w nocy i próbuje mnie opętać jakiś demon. Ja po pewnym czasie już wiedziałam, że to sen, ale nie potrafiłam zachować spokoju, co "karmiło" demona. Paraliżował mnie, zabraniał wstawać z łóżka, odebrał głos, a gdy mi się udało wstać... Chciałam skoczyć z okna, żeby się obudzić. Ledwo, na własnych siłach dochodziłam do pokoju obok i... Się budziłam. Ponownie we śnie.

 

Sytuacja powtarzała się kilka razy. Po każdym przebudzeniu się (we śnie) zmieniały się tylko drobne elementy. Raz włączający się alarm w korytarzu, raz koszyk na stole, który mnie (w sumie nie wiem czemu) zainteresował, raz otworzyłam okno, chciałam skoczyć i pomyślałam "a jeśli to nie jest sen?".

 

Świadome sny to podobno coś fajnego. Ja sobie z nimi nie radzę. Chciałabym w ogóle ich nie mieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OazaSpokoju

Świadomość i nieświadomość zwykle dzielą się swoimi strefami wpływów, jeżeli twoje świadome sny wyrywają się z pod kontroli, to znak, że podświadomość mogła odebrać ingerencję świadomości w sen jako wycieczkę na jej teren. Nie każdemu to się przydarzy i nie zawsze tak wygląda, ale czasem się zdarza. Im bardziej będziesz chciała zapanować nad snem, tym bardziej będzie wierzgał. Demon to właśnie personifikacja podświadomości, która chce cię opętać, to znaczy przejąć kontrolę. Z jej punktu widzenia, w środku snu świadomość nie powinna się pojawiać. Być może na jawie masz tendencje do nadmiernego kontrolowania siebie, swoich emocji, reakcji i podświadomość, z natury dzika, poczuła się za bardzo przyparta do muru.

 

Z drugiej strony świadomość pogarsza sprawę, bo w momencie kiedy orientujesz się, że śnisz, czujesz utratę kontroli i panikujesz. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że strach przed utratą kontroli nad sobą, przed utratą świadomego ja jest wspólny dla wszystkich. Wręcz leży u podstaw lęku przed śmiercią. We śnie, "ja" jest jak martwe, a władzę przejmują inne siły. Ale one też są przecież tobą, tyle, że nie tą, którą znasz z dnia więc nie powinnaś się bać, bo nie znikniesz tylko dlatego, że śpisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nepi94

Ja jestem zdania że afirmacje działają na wszystko :D Więc spróbował bym afirmować i wy tym przypadku bo podświadomość to sługa da się ją przeprogramować :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kahlan

Ja zauważyłam, że jeśli nie masz, że tak powiem planu na to co robić we śnie to emocje pomagają Ci go wybrać. I może dlatego jak ogarnia Cię panika to pojawiają się demony. Spróbuj przed snem zaplanować sobie co chcesz robić i jak sobie przypomnisz, że to tylko sen zrób to, co zaplanowałaś.

  • Nie lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vinitor

Jakoś to mieszanie świadomości i podświadomości mi nie "leży". Sen jest tylko snem i jeżeli nie uważa się go za proroczy, ma zwykle związki z życiem na jawie. Problemem jest za to rozdzielenie symboli od rzeczywistych znaczeń wizji.

Nie sądzę, żeby panika we śnie oznaczała `tendencje do `nadmiernego kontrolowania siebie, swoich emocji, reakcji`. Personifikacja podświadomości wierzga i przypiera do muru. Podświadomość zawsze działa w tle, chyba że potraktujemy ją jako własnego ducha, a to daje do zrozumienia, że cały ambaras ma swoje przyczyny w realiach na jawie.

Moim zdaniem należy dokładniej przyjrzeć się sobie, swoim planom i cechom mającym zasadniczy wpływ na ostateczne efekty działań. Horror promieniujący z sennych wizji świadczy o słabościach i bezradności. Czy to nie te mankamenty szarżują i wzbudzają lęk? Brak pewności siebie na co dzień musi się jakoś odbijać w akcji snu będącego niejako lustrem rzeczywistości. Uczestnictwo we śnie świadomości niczego nie dowodzi i należy uważać za element filmu. Jeżeli sen jest produktem umysłu to dlaczego nie mógłby wpleść w treść snu świadomości, choćby i wcześniej zasugerowanej? Sen ma to do siebie, iż umożliwia świadome uczestnictwo w nim samego siebie lub dowolnie innej postaci z detalami wziętymi z normalnego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
YumeNoJoou

To mi przypomina trochę jak zaczynałam swoją przygodę z LD. Moje sny świadome wykształciły się naturalnie właśnie z koszmarów jako forma samoobrony. Kiedyś, jeszcze w dzieciństwie, nękał mnie pewien koszmar, który się cyklicznie powtarzał. Patrzyłam w nim w lustro i za każdym razem odczuwałam przemożną pokusę, żeby się wykrzywić, ale gdy to robiłam po drugiej stronie lustra pojawiał się potwór, który musiał wyglądać dziesięciokrotnie straszniej. Najgorsze było to, że nie mogłam od tej wizji uciec, bo gdzie nie pobiegłam, to ten obraz mnie ścigał. Nawet zamykanie oczu nie pomagało. Prawdopodobnie to była tylko jakaś personifikacja mojego własnego strachu. Któregoś razu przyśniło mi się, że siedziałam w autobusie i nagle miałam przeczucie, że za chwilę wydarzy się coś strasznego. Takie przeczucia zagrożenia mi się normalnie nie zdarzają, za to zawsze napadały mnie właśnie w tych koszmarach. To był pierwszy raz, kiedy zrozumiałam, że śnię. Tyle, że nie mając doświadczenia, nie pomyślałam o tym, żeby coś zmieniać. Zamiast tego zapragnęłam się obudzić, więc zamknęłam oczy i starałam się je otworzyć tak, żeby obudzić się na jawie. Za trzecim razem podziałało. Z czasem nabywałam doświadczenia i przestałam się lękać koszmarów aż prawie zupełnie zniknęły. Zdarzają się jeszcze sporadycznie, ale wiem, że nie są w stanie mi zrobić krzywdy, bo są częścią mnie. Myślę, że u Ciebie to właśnie kwestia zmiany nastawienia względem snów. Po pierwsze, ważne jest, żebyś powiedziała sobie, że skoro to sen to nic przecież nie może Ci się stać, a wszystko co się w nim pojawia tak naprawdę jest przecież cząstką Ciebie samej, więc najlepiej zrobisz, jeśli zamiast uciekać od tego, spróbujesz zrozumieć skąd to się bierze i opanować swój strach. Ważne, żebyś zamiast na swych obawach i lękach skupiła się na możliwościach, jakie świadome śnienie może Ci dać, a tych jest naprawdę wiele. Pamiętaj, że jedyne co Cię ogranicza to Ty sama, a to oznacza, że możesz sobie z tym poradzić :). Najlepiej jeśli pomyślisz sobie przed snem, co chciałabyś zrobić, gdy zdasz sobie sprawę, że śnisz. Pomyśl, świat snu należy do Ciebie. Możesz latać, stawać się niewidzialna, podróżować w czasie i przestrzeni, chodzić po wodzie, teleportować się, spełniać swoje marzenia (tak trochę na niby, ale możesz rozgrywać scenariusze, które chciałabyś, żeby się wydarzyły w rzeczywistości), możesz rzucać zaklęcia i co tylko wpadnie Ci jeszcze do głowy. Wystarczy tylko odrobina wiary w siebie i swoje możliwości. Nie traktuj snu jako swego wroga, a raczej jako sprzymierzeńca, dobrego przyjaciela. Mam nadzieję, że trochę pomogłam ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ChildOfLight

Bardzo dobre wskazówki napisała YumeNoJoou, mogę tylko potwierdzić i zgodzić się z nimi :)

Podejrzewam, że większość początkujących oneironautyków poryka się z podobnymi problemami, ja miałam podobnie tylko, że jako nastolatka miewałam spontaniczne OBE rodem z najstraszniejszych horrorów... To dopiero było straszne :) Dziś się uśmiecham na tą mysl ale wcale mi do śmiechu nie było.

Najważniejsze jest podejście i uświadomienie sobie - nie, wróc - uwierzenie w to, że nic złego nie może Ci się stać. To jest Twój sen, niczyj inny, nikt nad nim nie zapanuje, tylko Ty jesteś jego Władcą.

 

Stary post, ale widzę, że został odgrzebany a na pewno znajdzie się ktoś, kto też ma podobny problem i a nóż widelec komuś pomożemy... :)

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×