Domciak Napisano 25 Maja 2013 Napisano 25 Maja 2013 To był bardzo dziwny sen. Byłam na imprezie rodzinnej. Była tam dziewczynka, której nie znałam. Patrzyła sie na mnie dość długo i ja wiedziałam o co chodzi. Ona widziała we mnie śmierć. Zaczęłam płakać, wtuliłam się w mamę i nie potrafiłam odpowiedzieć jej na pytanie co się dzieje. Kolejno ukazał się moim oczom Jezus, piłam z Nim wino. Mówił, że przyszedł mnie pocieszyć. Kiedy już byliśmy w pokaźniejszym gronie dziewczynka odparła że umrę w środę. Nie wytrzymałam i się rozpłakałam głośno mówiąc że tak czułam. Mama mnie pocieszała, czułam jej ciepło i jej miłość do mnie. Płakałam cały czas, kiedy to już się obudziłam. Nie wiedziałam co zrobić. Ciemna noc a ja po takim śnie. Proszę o pomoc w interpretacji. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.