wwag Napisano 1 Czerwca 2013 Napisano 1 Czerwca 2013 Mam pytanie może z innej bajki. Z pewnych względów ułożyłem rozkład z książki Pani Chrzanowskiej pt "nowe rozkłady tarota" a dokładniej rozkład nazwany "czarna magia" a dotyczący osób będących ofiarami czarnej magii. Zrobiłem to z dwóch powodów, pierwszy to ciekawość a drugi z pewnych przyczyn mających podłoże oparte o pewne sytuacje z mojego życia. Rozkład jest następujący: 7 6 5 4 3 2 1 S Znaczenia poszczególnych kart; S – sygnifikator, 1 – jaka jest moja podatność na czarną magię? 2 – dlaczego wybrano mnie na ofiarę? 3 – jak intensywne działania zastosowano wobec mnie? 4 – na ile ich skutki są jeszcze odwracalne? 5 – w co konkretnie są wymierzone te działania? 6 – jak mogę ich skutki zniwelować sam? 7 – do kogo powinienem zwrócić się po pomoc? Uwaga: zaleca się stosowanie tylko Wielkich Arkanów. W każdym razie jako sygnifikator wybrałem Pazia Mieczy jako że znak zodiaku mi odpowiadający. Ale to pół biedy. Kwestia to karty jakie wyszły: słońce moc diabeł księżyc wieża wiara koło fortuny paź mieczy (sygnifikator) Co mnie zaskoczyła to logiczność. Ale zanim zacznę wyciągać wnioski to czy ktoś tutaj mógłby mi jako osoba postronna to opisać. Dla wyjaśnienia: 1. Dwu krotnie się zdarzyło, że podeszły do mnie dwie nieznane osoby z informacją że podobnież emanuję bardzo silną bioenergią. 2. Potwierdzone rozmowy we śnie z osobami które właśnie zmarły (co gorsza, dwóch nie znałem osobiście), rozmowa odbywała się z dyslokacją mojej osoby (we śnie) do miejsca w którym ktoś właśnie zmarł i gdzie rozmawialiśmy. Na kilka takich snów pamiętam tylko część jednej z rozmów. Reszty nie pamiętam po przebudzeniu. 3. w testach z wahadełkiem "wychodziłem" poza jakąś skalę (dawno temu więc nie pamiętam o co chodzi tak dokładnie). Tym samym, jakieś wskazówki. Cytuj
Iwka78 Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 jeżeli mogę coś poradzić... przypisz proszę karty do poszczególnych pytań i spróbuj sam je zinterpretować, taka jest zasada tego forum później jak uzupełnisz osoby chętne umieszczają w odpowiedzi swoją interpretację Cytuj
Trida Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 rozpisz wszystko, zeby było trochę jaśniej a postaram się pomóc, bo rozkład mnie zaciekawił Cytuj
SacralNirvana Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 Po pierwsze to, co wyzej. Po drugiej pojecie "czarnej magii" jest dosyc wzgledne. Wszystkie dzialania wykonywane z poziomu umyslu (swiadomie) to magia. Te, ktore nie maja zgody osoby, na ktorej tego dokonujemy, sa czarna magia. Tym samym zagladanie komus w mysli, uczucia, kartami a nawet zwykla plotka - to czarna magia. Jezeli mowisz o rytualach czarnomagicznych, czyli juz konkretnych dzialaniach wymierzonych przeciwko komus... z konkretnym zamiarem szkodzenia mu lub kradzierzy czegos lub zmuszenia go do jakis dzialan, zmiany sposobu myslenia, wplyniecia na sposob czucia, myslenia, dzialania... to ciekawy rozklad. Pytanie... masz jakies podstawy, by sadzic, ze padles ofiara takich dzialan? Cytuj
Gość Daffne Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 Oczywiście zinterpretujemy zważywszy na to, że temat jest ciekawy, ale prosiłabym najpierw o Twoje spostrzeżenia dotyczące rozkładu Cytuj
wwag Napisano 2 Czerwca 2013 Autor Napisano 2 Czerwca 2013 Witam Dziękuję z góry za zainteresowanie. Więc co do pytania o podstawy do czarnej magii. No niestety swego czasu w swoim życiu miałem takowy kontakt, o ile nazywamy czarną magią wszystko co nią jest związane. Generalnie po pewnym wydarzeniu mocniej zainteresowałem się i parapsychologią jak i wiedzą o religii. To co mi się przytrafiło jest rozumiane jako czarna magia bo de facto miało być. Rzecz w tym że to co miało się wydarzyć wydarzyło się co mnie przeraziło i odstąpiłem od dalszej "zabawy" w czarną magię. W efekcie nastąpił potem swego czasu pewny ciąg wydarzeń który do pewnego czasu względnie rozumiałem. Jednakże obecnie kończą mi się sposoby wyjaśniania pewnych wydarzeń w moim życiu. Jak już wcześniej wspomniałem mam cholernie nieprzyjemną zdolność rozmów w snach z duchami co sprawia że od bardzo dawna nie mogę się położyć spać przed północą bo za każdym razem kończy się tak jak już opisałem. W każdym razie stwierdziłem jakieś pół roku temu aby jednak stawić temu czoło i zacząć próbować zrozumieć podstawę problemu od początku. Więc od jakiegoś czasu proste rozkłady i rozkłady na dni i tygodnie. I tu też ku mojemu niezbyt dużemu zadowoleniu. karty dnia się sprawdzają a co gorsza pytania o pewne wydarzenia które miały się spełnić w przyszłości zdarzyły się. Stąd głębiej i głębiej sięgałem do informacji. Trafiłem więc na ten ciekawy rozkład. I moim zdaniem jest logiczny i trzyma się całości. Dlaczego tak uważam, ano dlatego że skoro: S – sygnifikator - paź mieczy (ja jako znak zodiaku i względnie pokazujący mój charakter); 1 – jaka jest moja podatność na czarną magię? - koło fortuny Moim zdaniem wedle reguły "raz na wozie raz pod wozem" tak samo jak i każdy człowiek raz ma fazę siły a raz że jest słaby i ulega wszystkiemu, co może się np ujawniać gdy np człowiek się poddaje bądź ma chwilę zwątpienia. 2 – dlaczego wybrano mnie na ofiarę? - wiara (arcykapłan) To dotyczy kwestii wewnętrznej wiary w Boga, która jest. Faktycznie swego czasu byłem bardzo wierzący (w sumie jestem nadal i wierzę w Boga), ale jest jedno ale, za młodu kilka lat uważając że mogę "iść z motyką na słońce" jedynie o co się wówczas modliłem to o "poznanie istoty wszechświata". Jak kiedyś rozmawiałem ze znajomym księdzem, powiedział abym przestał. I przestałem. Faktycznie zdarzyły się pewne wydarzenia których jeszcze nie rozumiem. Czyli z powodu wiary. 3 – jak intensywne działania zastosowano wobec mnie? - wieża Wieża kojarzy mi się tylko z totalną destrukcją i zniszczeniem. 4 – na ile ich skutki są jeszcze odwracalne? - księżyc Księżyc czyli złudzenie, że sam cokolwiek mogę wskórać. 5 – w co konkretnie są wymierzone te działania? - diabeł Jak dla mnie to całe i wszelkie sprawy materialne i życie doczesne. 6 – jak mogę ich skutki zniwelować sam? - moc Wiara i silna wewnętrzne zaparcie i silna wola... fakt, jestem podobno silny psychicznie. 7 – do kogo powinienem zwrócić się po pomoc? - słońce Słońce jako odnośnik Boga -> de facto uważano w przeszłości że Słońce i Bóg to ta sama istotna, stąd słońcu składano i modły i cześć. To jakoś tak Cytuj
SacralNirvana Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 S – sygnifikator - paź mieczy Ja bym tu powiedziala, ze ukazalo sie Twoje niedojrzale podejscie do tych spraw. Widac duzy ped, ale i jednoczesnie nieumiejetnosc obliczenia zyskow i strat. 1 – jaka jest moja podatność na czarną magię? - koło fortuny Teoretycznie ogromna. Tu jakby jakas karmiczna przypadlosc Twoja byla. Na powaznie, mysle, ze nie interesujesz sie magia ot tak od dzis a wcieleniowo. I to wyszlo jakby automatycznie. Co mozesz w tej kwestii robic to pracowac nad soba, trenowac swoja uwaznosc. Bez uwaznosci rzeczywiscie bedziesz jedynie bezwolnym niewolnikiem swojej karmy. 2 – dlaczego wybrano mnie na ofiarę? - wiara (arcykapłan) Dlaczego? Zaczales sie tym interesowac i wszystko poszlo juz latwo. Ty byles tym zapalnikiem dla wszystkiego, co sie dzialo. Bez Twojego przyzwolenia, zainteresowania, nie byloby tego, co bylo. 3 – jak intensywne działania zastosowano wobec mnie? - wieża Cuz, dosc intensywne a mialy one zburzyc Twoje dotychczasowe postrzeganie swiata. Mialo to Toba wstrzasnac, zmienic Twoj sposob widzenia niektorych spraw, reagowania na nie. W Magii jest taka kwestia, ze dochodzisz do pewnego momentu i albo sie lamiesz i cofasz albo idziesz dalej. Tu mialo Cie to pobudzic do zagladania dalej. Sa osoby, ktore rozmawiaja z duchami i nic im nie jest. Sa takie, ktore to przeraza. Zaleznie od czlowieka. 4 – na ile ich skutki są jeszcze odwracalne? - księżyc Moim zdaniem sa odwracalne. Ksiezyc po zsumowaniu daje Eremite. Chcac z tego wyjsc musisz pracowac nad soba. To kwestia teraz dzialan ze soba samym. Ksiezyc sugeruje, ze wszedles na most miedzy swiatem realnym a swiatem duchow i jest on otwarty. Ugruntowania musisz szukac w sobie. Czas przed Toba dosyc silnej niepewnosci, ale jest mozliwosc wyjscia z tego i odnalezienia swojej wewnetrznej sily i mocy. Eremita jest osadzony wewnatrz i nie leka sie tego, co przychodzi do niego z zewnatrz. 5 – w co konkretnie są wymierzone te działania? - diabeł W Twoja ciemna strone, Twoje wewnetrzne demony. Dlatego wyzej byla rada z tym Ksiezycem i Eremita. Musisz im stawic czola. Historia Buddy to ladnie opisuje. Medytujac mial do czynienia demonami, ktrore byly wytworem jego umyslu. Z czasem czlowiek zaczyna miec do tego ambiwalentny stosunek, w momencie, gdy rozpozna, ze sa one czescia nas samych. Diabel integruje swiatlo i cien, jasnosc i ciemnosc. 6 – jak mogę ich skutki zniwelować sam? - moc Pamietajac o tym, co dla Ciebie w zyciu wazne i ufajac sobie. Moc daje po zsumowaniu Kaplanke, ktora wierzy i ufa swojej wewnetrznej madrosci i wiedzy, intuicji. Tam jest jej sila i ona dodaje jej skrzydel w roznych sytuacjach, gdy np. trzeba gdzies zawalczyc. Madrosc, cierpliwosc, swiadomosc siebie, zaufanie we wlasny glos wewnetrzny, ktory prowadzi. 7 – do kogo powinienem zwrócić się po pomoc? - słońce Powinienes skupic sie na swoim zyciu. Zaczac zyc uwaznie, cieszyc sie kazda chwila. Gdy skupiasz sie swiadomie na kazdej chwili swojego zycia, umysl nie ma jak skakac tu czy tam, w tym momencie rowniez wewnetrzne czy jak tam chcesz to nazwac, demony, nie maja pola do popisu. Caly czas starac sie zyc swiadomie. Praca nad tym dzien i noc. Z mojej strony... polecam po prostu medytacje jako forme trenowania uwaznosci. Przy takich hecach w snach pomaga. Wyprobowane. Tez calymi latami mialam rozne sny, spotkania z bytami, ktore kilkakrotnie w nocy, wyrywaly mnie ze snu z glosnym rykiem. Ale mozna sie nauczyc z tym sobie radzic. Jw. mi pomogla medytacja. Ty moze znajdziesz inna metode. Jednak kluczem do spokoju jest moim zdaniem UWAZNOSC. Cytuj
Selenit666 Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 Ja tu żadnej czarnej magii nie widze, bardziej wmawianie sobie to, że coś takiego zostało zastosowane. Już przy pierwszym pytaniu jest koło nie ma żadnych działań diabeł wmawianie sobie. Wieża znowu mowi, ze nie ma zadnej magii. Ksiezyc nie ma co odwracać bo nie ma tu zadnej magii ) Cytuj
wwag Napisano 2 Czerwca 2013 Autor Napisano 2 Czerwca 2013 SacralNirvana, dziekuje. Rozjasnilas mi czesc spraw. Faktycznie swego czasu uczylem sie medytacji wlasnie z przyczyn jakie opisalas. To sie zgadza. Powiadasz wcieleniowo, nie zaprzeczam, ale tez i wyjasnialoby pewne wydarzenia z mojego dziecinstwa. Pytanie czy ktos sie odważy na rozklad na wcielenia. Faktycznie intetesuje sie ezoteryka od bardzo dawna, i zrodla nie znam ale i z tym nie walcze ani nie szukam wyjasnienia na sile. Staram sie pamietac z czym nie mam problemu aby nie popelnic bledu dwukrotnie. Selenit666 - niestety sie nie zgodze, jedno wydarzenie wlasnie wyklucza to stanowisko. Innym wydarzeniem tez posrednio to wyklucza i tutaj mam swiadka. Cos jest, co nie wiem. Fakt postanowilem dociec co. Cytuj
SacralNirvana Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 (edytowane) Tzn. ja Ci powiem tak... Jak czlowiek chocby medytuje, ale juz intensywniej, zaczyna stykac sie z roznymi nieprzyjemnymi dla niego sprawami, ktore po prostu wylaza z glebin jego umyslu. Czym powazniej cos praktykujesz tym mocniej masz z tym do czynienia. Jeden znajomy opisywal, ze np. ludzie, ktorzy pracuja z energia, im powazniej sie tym zajmuja tym wiecej "wujkow samo zlo" widza dookola. Wiec te demony sa i ich niema. To wytwor Twojego umyslu, ale Twoj umysl w nie wierzy. Jak zreszta w wiele innych rzeczy. Sztuka, nauczyc sie to ignorowac, pozwolic temu byc... i nie bac sie. Wiec tu i Selenit ma racje. Ksiezyc wskazuje przede wszystkim na cos, co jest w Tobie... jak i Diabel. Praca przede wszystkim nad soba. Owszem, mozna zrobic rozklad karmiczny (wcieleniowke), ale moim zdaniem (skromnym zdaniem) nie ma takiej koniecznosci. Mysle, ze masz ku temu karmiczne ciagoty i nalecialosci i mysle, ze zapalnikiem wszelkich tu wydarzen bylo Twoje zainteresowanie ta tematyka. Po prostu tu trzeba isc wprost... roznie jest... Jezeli zaczales np. tykac sie tematu roznych bytow to nie dziw sie, ze mogles nagle miec z nimi stycznosc. Trzeba na zas o tym myslec. A teraz, no teraz pracowac na ugruntowaniem sie w zyciu codziennym, czyli jak medytowales i Ci to pomagalo... zacznij to praktykowac na nowo. Trenuj uwaznosc, to wazne teraz. Edytowane 2 Czerwca 2013 przez SacralNirvana literowki Cytuj
wwag Napisano 2 Czerwca 2013 Autor Napisano 2 Czerwca 2013 Zainteresowanie wyniklo wlasnie z zycia, ze to co wie nauka nie wyjasnialo tego, zas religia ograniczala. Nie ukrywam tego ze lubie ostatecznie wiedziec co i jak. Natomiast jest odwrotnie, ze im bardziej nie chce i chce sie odciac to tym bardziej to wraca. Stad decyzja ze wyjasnie to o ile da rade. Cytuj
Selenit666 Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 żeby sprawdzić czy jest klatwa, czarna magia to jest na to lepsze rozkład. Wyjmujesz karty na swoje imie (tyle kart ile jest w imieniu) TYLKO 1 Imię chyba, ze używasz też 2giego pernametnie i tyle kart ile masz w nazwisku. Pierwszy wiersz to imie 2gi wiersz nazwisko i wowcza widać idealnie. Cytuj
Gość Daffne Napisano 2 Czerwca 2013 Napisano 2 Czerwca 2013 (edytowane) S – sygnifikator - paź mieczy - intelektualista, wygadany, racjonalnie podchodzący i próbujący wytłumaczyć wszystkie "dziwne" kwestie pojawiające się w życiu 1 – jaka jest moja podatność na czarną magię? - koło fortuny bardzo duża, głównie dlatego, że nie ma kontroli nad tym co może Cię spotkać...brak doświadczenia, wiedzy w zderzeniu z "dziwnymi" zjawiskami może prowadzić do strachu, lęków, które z czasem mogą się pogłębiać. Kluczem do zrozumienia zjawisk jest więc wiedza, dzięki której człowiek jest w stanie zrozumieć co się dzieje, a jak już się rozumie to i spokojniej człowiek reaguje. Także przede wszystkim najpierw dowiedzieć się z czym ma się do czynienia, a później starać się akceptować to czego uniknąć się nie da, a przede wszystkim się nie bać, relaksować się,medytować tak jak lubisz...słuchaniem spokojnej muzyki, zażywając kąpieli czy jakkolwiek byle wyciszać i uspokajać wnętrze. Strach to największy karmiciel naszej mrocznej strony, a to czy zdominuje Cie zależy tylko od Ciebie...dlatego nie pozwól czemuś innemu decydować za Ciebie (koło fortuny), decyduj sam i sam pozwalaj na to co chcesz widzieć )to tzn kontrola, która może stać się w takich sytuacjach wybawieniem. 2 – dlaczego wybrano mnie na ofiarę? - wiara (arcykapłan) nie stałeś się ofiarą z powodu kogoś...stałeś się ofiarą z powodu własnych praktyk, do których posunąłeś się będąc nieprzygotowanym, niegotowym, a teraz nachodzi strach, a im jest on większy tym straszniejsze wszystko się wydaje...kluczem i rozwiązaniem dla Ciebie jest wiara w siebie, swój umysł oraz to, że Ty sam potrafisz zapanować nad tym co się dzieje. Spokój, uczciwe życie jeśli coś w tym względzie było zachwiane również może okazać się pomocne przynajmniej jakiś czas. 3 – jak intensywne działania zastosowano wobec mnie? - wieża no ja myślę, że wobec Ciebie nikt nic nie zastosował,to raczej poprzez praktyki Ty sam przeszedłeś na "drugą stronę" i jak to mówią: "jesli Ty zobaczysz ICH, oni również będą w stanie zobaczyć CIEBIE", później choćby chciało się nie widzieć...Oni mogą nadal chcieć widzieć Ciebie...i problemy gotowe. Nagłe wydarzenia, koszmarne wizje czy zjawy...jak najbardziej możliwe. Jest tu więc konsekwencja wcześniejszych działań. 4 – na ile ich skutki są jeszcze odwracalne? - księżyc jesli nikt wobec Ciebie nic nie zastosował to i nic nie ma do odwracania w tym względzie, ale ważne tu teraz byś starał się unikać negatywnego myślenia, unikać mroku swojej osobowości...czyli smutku, strachu, napadów lękowych... 5 – w co konkretnie są wymierzone te działania? - diabeł W Ciebie samego, Twoje mroczne zakamarki duszy,które stanowią Twoje własne słabości, z powodu których przesiąkasz strachem,lekiem.Im większa słabość tym większy lęk lub nawet fobia,która może się pogłębiać...dlatego do tego wszystkiego zalecana jest dojrzałość i wiedza...by unikać takich sytuacji. Nie na darmo też mówią, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła.... Zachłanność ku wiedzy i zaspokojeniu ciekawości (diabeł) też może powodować komplikacje. 6 – jak mogę ich skutki zniwelować sam? - moc Być silnym, starać się podejść mądrze i dojrzale do tego wszystkiego, być ponad tym. Uzmysłowić sobie, że to tylko strach spowodowany kreacją (wytworem) Twojego umysłu. Pomysl w takiej sytaucji, że to thriller na tvn w każdej chwili możesz wyłączyć pilotem obraz...Twój umysł to Twój pilot do tv, od Ciebie zależy jak długo będziesz się męczyć i oglądać coś czego nie chcesz...Wyłącz...jeśli nie jest to możliwe bo tak czasem bywa to akceptować i patrzeć na to z boku, z dystansem i zimną krwią...zmierzyć się z tym co doda sił i uzmysłowi, że nie było powodu to strachu 7 – do kogo powinienem zwrócić się po pomoc? - słońce Starać się żyć Jasną stroną życia, uczciwie, w radości koncertując się na pozytywnym myśleniu. Postaraj się tez przebywać dużo na świeżym powietrzu, na słońcu, wśród natury w otoczeniu wesołych osób, z którymi dobrze się czujesz. Unikając pesymizmu, przygnębienia i wszelkiej negatywności ponieważ w tym czasie możesz być bardziej podatny na tą stronę. Edytowane 2 Czerwca 2013 przez Daffne Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.