Jump to content

Czy to jakiś urok a może zła energia??


martitt
 Share

Recommended Posts

Witam!

Od jakiegoś czasu dzieją się w moim życiu dziwne rzeczy. Czasem zastanawiam się, czy to jakis urok, czy też ludzka zawisć powoduje pasmo nieszczęść u mnie.

Nawet nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że jakiś czas temu straciłam pracę z przyczyn ode mnie niezaleznych. Mąż zaczął nadużywać alkoholu. Zachowania jego pod wpływem trunków wyskokowych były dla mnie nie do ogarnięcia. Żebyśmy mogli powiązać koniec z końcem, on wyjechał za granicę do pracy. W tym czasie się zaczął mój koszmar. Dziecko zaczęło chorować (wiosna, lato, jesień, zima). Niemalże bez przerwy. Po 2, a nawet 3 razy w m-cu na antybiotyku. Zachowanie syna tez pozostawiało wiele do życzenia.

Gdy próbowałam rozpalać w piecu, nagle nie chciało się palić. A przeciez rozpalałam wielokrotnie i umiałam to robić. Z niewiadomych przyczyn dym zamiast kominem, wychodził wszędzie, tylko, nie nim. Spędzałam pod piecem długie godziny. Płakałam, bo już nie ogarniałam tego wszystkiego. Gasło w piecu ot tak sobie bez jakiejś przyczyny. No i właśnie takie zgaśnięcie pewnego razu w środku nocy spowodowało zamarznięcie wody w rurach. Komin i piec był czyszczony regularnie, wiec to nie zapchanie było przyczyną. Żeby tego było mało, jak rąbałam drewno na rozpałkę, urąbałam sobie kawałek palca.

Na to wszystko zaczeło się dziać coś dziwnego z moim psem. Nagle ni to z gruszki, ni z pietruszki, zaczęła mu puchnąć łapa i robić się dziura w miejscu spuchnięcia. Tak jakby ciało zaczęło mu się rozchodzić. Dziura zrobiła się tak potężnych rozmiarów, że było widać ścięgna, mięsnie i kość. Weterynarz rozkładał rece.

Gdy na moim horyzoncie pojawiała się jakaś praca, to ja dobrowolnie z niej rezygnowałam, z niewiadomych mi do tej pory przyczyn.

Gdy wsiadałam do samochodu, ten nagle się nie odzywał. Ot tak, bez powodu.

Poza tym miałam takie wrazenie, ze ludzie ode mnie stronią. Jakby się mnie bali. Tak to czułam. Straciłam znajomych, z którymi do tej pory miałam dobry kontakt.W międzyczasie zachorowała i zmarła moja mama. Ja też zachorowałam. Z dnia na dzień nie podniosłam się z łóżka. Coś zaatakowało moje stawy. Badania wykluczyły wszelkie podejrzewane choroby. Konsylium lekarskie rozłożyło ręce. I do dziś nie wiadomo, co to było. Samo przyszło, samo przeszło.

Z męzem przestało nam się zupełnie układać. On zaczął robic jakieś dziwne rzeczy. Takie, o które nigdy bym go nie posądziła. Alkohol, konflikty z prawem, utrata pracy jednej, za chwilę znów konflikt z prawem i utrata drugiej posady.

W końcu podjęłam decyzję o rozstaniu. W tym czasie poznałam kogoś. Gdy mąż wrócił z za granicy, zaczęły się awantury. Co chwilę musiała interweniować policja. Nie wiele brakowało, a straciłabym życie. Postanowiłam sie natychmiast wynieść stamtąd. Zabrałam synka i wyjechałam, do czasu rozprawy rozwodowej za granice do tego poznanego mężczyzny. Nim wyjechałam, wykąpałam się z zielu ostrożenia. Pozostawiona po kąpieli woda nic mi nie pokazała. Natomiast, gdy wykapałam męża w takim naparze, w pozostawionej wodzie było pełno takich kłaków, pęków... w zyciu czegoś takiego nie widziałam.

Gdy wróciłam, wszystko jak gdyby zaczęło wygladać normalniej dla mnie. Jak gdyby ta wyprowadzka przerwała to pasmo nieszczęsć w moim życiu.

Dla niektórych być może będzie to co napisałam śmieszne, ale dla mnie jest to conajmniej dziwne, gdyz wszystko działo się w jednym czasie praktycznie. Dodam może, że czułam się wtedy, jakby wypompowana. Nie miałam na nic siły. Nic mnie nie cieszyło. Żyć mi się nie chciało. Miałam podejrzenie, czyja to może byc robota, ale nie wiem, czy słuszne. Patrząc tej osobie tak głęboko w oczy, widziałam zmieszanie i ucieczkę wzroku tej osoby, więc domyśliłam się, że to ta osoba żle mi życzyła. Dodam, że nie mam wrogów. Jestem raczej osobą ugodową i służącą innym pomocą.

Jeśli jest tu ktos, kto może wiedzieć, co zadziało się z moim życiem i czym to jest spowodowane, to proszę o pomoc, bo to wszystko mnie przerosło. Za duzo tego wszystkiego na raz. Kto lub co za tym stoi? Ciągle się nad tym zastanawiam. Co robić, żeby to się nie powtarzało i nie wracało?

Błagam o pomoc i zrozumienie!!!

Link to comment
Share on other sites

Dzięki!

Ja się kąpałam i nic nie było w wodzie. Natomiast mąz jak się wykąpał, to pełno takich kłaków pozbijanych i farfocli. Az się wystraszyłam jak to zobaczyłam. Teraz jestem z nim w separacji i wyprowadziłam się. O wiele lepiej się czuję. Zastanawiam się, czy to w tamtym domu coś dziwnego nie było.

A teraz nigdzie nie mogę kupić ziela ostrożenia, bo nigdzie nie ma w zielarskich w mojej miejscowości. A czy sa jeszcze inne sposoby, żeby się oczyścić?

Link to comment
Share on other sites

Martitt w internecie dostaniesz ostrożeń bez problemu, chociażby na allegro. Może być też bylica - oczywiście najlepiej jeśli jest to bylica piołun, ale inne też powinny się sprawdzić, a od biedy zostaje Ci szałwia.

 

Zastanawiam się, czy to w tamtym domu coś dziwnego nie było.

 

W domu być może, ale zastanowiłbym się bardziej nad Twoim mężem.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Wam za info. Zastanawiam się tylko, czy w necie można kupić prawdziwe ziele ostrożenia, czy to nie będzie jakaś podróba.

Owszem nad mężem zastanawiałam się, bo był taki moment, że robił rzeczy niedorzeczne, niestworzone. Zachowywał się jak diabeł wcielony. I ta mętna zasyfiona woda, gdy go wykąpałam w tym ostrożeniu. I po kąpieli on odmieniony o co najmniej 90 stopni. Później już nie dostałam nigdzie tego ostrożenia, więc nie wypłukałam z niego tego całego syfu, a ze nie dało się już wytrzymac, to spakowałam rzeczy i wyniosłam się. I mi jak ręką odjął. Ale zastanowił mnie fakt, że dziwne rzeczy działy się w domu, kiedy go nie było (pracował za granicą). I to mi wszystko tam się waliło i nieudawało.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...