Vivere Napisano 27 Lipca 2013 Napisano 27 Lipca 2013 Rzadko śnię, ale i mnie się zdarza i mnie teraz prześladują obrazy ze snu. nawet opowiedzieć śnienia chyba nie umiem.. Pamiętam, że: Byliśmy w plenerze, moja córa, Jot i ja, jakby na jakimś festynie. Moje dziecko stanęło w grupce, na górce, szykując się do startu w zawodach biegowych. Zwykle kibicuję aktywnie. Tym razem odeszłam, nie wykazałam zainteresowania. Na pewno został z Nią Jot. Szłam gdzieś, teren był mało wygodny, twardy grunt, mijałam czasami kałuże, małe. Uświadomiła sobie, że zgubiłam jednego buta, prawego sandała, mój ulubiony stary, zaczęłam go szukać idac bezmyślnie ...nie wiem gdzie. Nagle, drugiego buta, lewego, zaczełam nieść w dłoni, a na nogach miałam ciemne, pełne, wiązane,płaskie, wygodne buty sportowe. Skad? Nie wiem. Pomyslałam, tylko, że to nie moje. Spotkałam Jota z córą, zapytali tylko czemu mnie nie było na "biegu".I tak wątek z butami sie mi rozmył a zastąpił watek o powrocie do domu. Jechałam jak zwykle na przednim siedzeniu, bezmyślnie, samochodem Jota. Zamiast do domu, a podróż byla jakas długa, dojechalismy w nieznane miejsce. Tak jakby przy granicy, wjechalismy w jakąś posesję. Dostrzegłam, że zamiast Jota samochód prowadziła moja córa. Miałam ogromny żal do siebie, że nie zauwazyłam, kto prowadzi, ze byłam taka bezmysla, ze mogłam sama to auto poprowadzić. Ukryłysmy sie z córą w jakimś budynku. Szukałam telefonu by móc do Jota zadzwonic, by nas znalazł i odebrał.Telefonu nie było, mój tez gdzies przepadł. Nagle pojawili się ludzie, serdeczni, zyczliwi, tak jakby uczestniczyli w rodzinnym świecie. Nie wiem skad i jak odnaleźli Jota, przyjechał po nas. Chyba poczułam ulgę, że przy Nim jestesmy bezpieczne. Ale, zaczał mnie dręczyć problem, jak ja moglam z pracy wyjśc na tak długo bez uprzedzenia, co na to moja przełozona? Nie moge wyzwolic się od emocji, które mi towarzyszyły we śnie. 1. Co zobaczyłeś we śnie? Król Mieczy 4 Kielichów 9 kielichów 2. Po co był ten sen, co chciał ci przekazać? As buław 3 kielichów 9 denarów 3. Rada praktyczna - 4 mieczy 10 buław Sprawiedliwość Nigdy nie interpretowałam snów, liczę na Waszą pomoc. Regulamin mnie zmusza do napisania kilku słów i robię to tylko po to by od Adminek po uszach nie dostać 1. Może Jot jest zły, że ja sama nie wiem czego chcę? albo zbyt krytycznie podchodzę do tego związku? 3. rada: 4 miecze wypoczywać, 10 buław - ciężko pracować - może powinnam znaleźć równowagę miedzy spoczynkiem a obowiązkami? co do pkt 2, może sen chciał mi przypomnieć, że powinnam się cieszyć i cenić? Czy znajdę dobrą duszkę do pomocy? Cytuj
Kędry Napisano 28 Lipca 2013 Napisano 28 Lipca 2013 Witaj- masz bardzo ciekawy sen uwidaczniają się w nim Twoje rozterki odnośnie rozpoczęcia nowego etapu w życiu - gubisz prawy but, potem lewy niesiesz w ręce- zostawiasz stare za sobą, dobrze znane życie, a w zamian pojawiają się ciemne sportowe buty - wygodne - czyli nowy etap, bardzo dynamiczny, niosący spełnienie i zadowolenie. Ale ty masz wahania Zamiana obuwia dzieje się poza Twoją wolą - to tak jakby przeznaczenie samo się wypełniało i Ty w tej kwestii niewiele masz do powiedzenia - widzę że Twoja córka jest bardziej zainteresowana Twoim i jednocześnie swoim nowym życiem niż Ty - stąd to Ona prowadzi samochód - jakby CIe zachcała do wykazania większej aktywności - a nowa posesja to Wasz nowy dom- Wasze wspólne gniazdko - sen zachęca Cię do podjęcia radykalnych zmian do podjęcia zdecydowanego kroku - a przyjaźni i życzliwi ludzie to być może sympatyczna rodzina Twojego partnera- miłe sąsiedztwo Jak sama widzisz -sen sam rozwiewa Twoje wątpliwości 1 Cytuj
GdzieTaIrlandia Napisano 28 Lipca 2013 Napisano 28 Lipca 2013 Sny to dosyć złożona tematyka:) Według mnie sen tutaj pokazuje,ze tracisz wiele energii na logiczne rozmyślanie i analizowanie czy zakłocać swoja stabilizacje życiową która wypracowałas sobie "sama" do tej pory. Ten sen chciał Ci przekazać,że nie jestes juz sama..Jest was 3.. buława na początku łączy waszą trójkę,dodaje energi a 9 popiera,ze bedzie dobrze i stabilizacja równiez z zadowoleniem zostanie osiągnieta. Rada według mnie to,że powinnas zdecydowanie odciąć się od tej męczącej energi i osądzić sprawiedliwie. stań z boku i przemyśl co daje Ci wiecej radości- życie tak jak do tej pory czy moze warto spróbować i zacząc nowy etap w swoi zyciu(As) bo tak na prawdę co tracisz ? mozesz zyskać. 1 Cytuj
Vivere Napisano 28 Lipca 2013 Autor Napisano 28 Lipca 2013 widzę że Twoja córka jest bardziej zainteresowana Twoim i jednocześnie swoim nowym życiem niż Ty - stąd to Ona prowadzi samochód a to ciekawe, bo ja nie za bardzo wtajemniczam moje dziecko w szczegóły. Wie, że Jot jest ważną osobą w moim zyciu ale o ewentualnych zmianach jeszcze nie rozmawiałyśmy. Właściwie, powstrzymuję się przed zmianami ze względu na NIą, choć relacja miedzy nimi jest więcej niż poprawna. Wydaje mi się, że Jot, choć Ją rozpieszcza, nie jest gotowy by wychowywać non stop dziewczynkę, która wkrótce wejdzie w trudny wiek dojrzewania. A jak mi daje rady wychowawcze, to ja się nie wiem czemu wkurzam Zamiana obuwia dzieje się poza Twoją wolą - to tak jakby przeznaczenie samo się wypełniało i Ty w tej kwestii niewiele masz do powiedzenia - tak, jakoś się to wszystko samo dzieje, bez mojej wyraźnej woli i zaangazowania a powstrzymują mnie obawy. Ta myśl o nowych butach, nic mnie nie uwierało, pasowały jak ulał ale dręczyła mnie myśl " nie są moje" tak ja to mieszkanie, kupił je Jot, a co, jak mi powie, juz się w tych butach nachodziłaś, wyskakuj z nich bo nie są Twoje? Kędry,GdzieTaIrlandia, bardzo Wam dziękuję. Cytuj
GdzieTaIrlandia Napisano 28 Lipca 2013 Napisano 28 Lipca 2013 Vivere jeżeli moge -Ta myśl o nowych butach, nic mnie nie uwierało, pasowały jak ulał ale dręczyła mnie myśl " nie są moje" tak ja to mieszkanie, kupił je Jot, a co, jak mi powie, juz się w tych butach nachodziłaś, wyskakuj z nich bo nie są Twoje? Poniekąd to asekurowanie się,trzymanie sztywno zasad. Acz kolwiek i tak w przyszłości może się zdarzyć,że drugi człowiek tak powie.. Niestety pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć tak do końca a nawet "jeśli" to warto cieszyć się danymi chwilami i obecnościa drugiego człowieka. Czasem przez taka asekuracje można stracić drugiego człowieka nawet jeśli on kocha do bólu. Ja życzę Ci wszystkiego co najlepsze:) Cytuj
Maestro Inez2503 Napisano 28 Lipca 2013 Maestro Napisano 28 Lipca 2013 1. Co zobaczyłeś we śnie? Król Mieczy 4 Kielichów 9 kielichów to,że Twój mężczyzna może być znużony Twoim racjonalizmem 2. Po co był ten sen, co chciał ci przekazać? As buław 3 kielichów 9 denarów że czas dać sobie szanse na odrobinę szaleństwa 3. Rada praktyczna - 4 mieczy 10 buław Sprawiedliwość odpocznij, mam wrażenie, że za dużo myślisz i za dużo masz na głowie, zrzuc ten cieżar, bo widać w śnie,że za bardzo chcesz panowac nad zyciem, a ono samo jakby chytrze wymyka Ci się spod kontroli, im bardziej go pilnujesz, tym ono bardziej się chowa, przypomniałam sobie cytat z "Kubusia Puchatka" : "..Im bardziej Puchatek zaglądał do środka,tym bardziej Prosiaczka tam nie było.." 1 Cytuj
SacralNirvana Napisano 28 Lipca 2013 Napisano 28 Lipca 2013 1. Co zobaczyłeś we śnie? Król Mieczy 4 Kielichów 9 kielichów ---> XIX Slonce, HB XIII Smierc i IV Cesarz Zobaczylas przede wszystkim siebie. Osobe, ktora stara sie trzymac swoje emocje pod kontrola (Krol Mieczy + 4 Kielichow), osobe, ktora nie pozwala wylac sie im na zewnatrz, ktora zanim cokolwiek zrobi to przemysli to wszystko na wszystkie kolejne sposoby. Dalej obok 4 Kielichow mamy karte 9 Kielichow. To sa swietne karty. Bardzo podobne a jednak tak rozne. 4 Kielichow jest bogate i 9 Kielichow jest bogate, ale 4 Kielichow jest w bezruchu a 9 Kielichow daje na zewnatrz, obdarowuje. I tu widac te Twoja przemiane, poza Twoja wola. Rady odnosnie tego, co zobaczylas we snie to "wyluzuje" i "zaakceptuj zmiany, ktore nieodwolalnie wkarzaja w Twoje zycie. Twoje zycie nie bedzie juz nigdy takie, jak bylo przedtem. Wlasnie umiera stara i rodzi sie zupelnie nowa struktura". 2. Po co był ten sen, co chciał ci przekazać? As buław 3 kielichów 9 denarów ---> I Mag, HB XIII Smierc i IV Cesarz Aby pozwolic sie dziac. Zycie i los, a takze luzie, sprzyjaja Wam. Jestes wspaniala osoba i trafilas na kogos, kto Tobie pod tym wzgledem dorownuje. Pozwol sie po prostu dziac. Zmianom, ktore wlasnie wkraczaja w Twoje zycie. 3. Rada praktyczna - 4 mieczy 10 buław Sprawiedliwość ---> 0 Glupiec, HB XXII Glupiec i IV Cesarz Przede daj sobie chwilke, przymysl na spokojno pewne sprawy (oby nie za dlugo, bo energia nigdy nie stoi w miejscu. 4 Mieczy ewoluuje z czasem w 5 Mieczy... wiec na krotka chwile, dla uporzadkowania - ok, na dluzszy dystans - absolutnie NIE). Jak juz poukladasz sobie pewne sprawy, zrzuc z ramion te wszystkie okowy, ktore sama sobie narzucasz (zasady, odpowiedzialnosc za wszystko, duzo myslenia i gdybania, wychodzenia do przodu z tym, co mogloby zaistniec a przeciez nie musi). I masz piekne podsumy na sam koniec. Nie unikaj chaosu w swoim zyciu! Pozwol sie dziac. Nie musisz a nawet nie mozesz wszystkiego kontrolowac. Kazdy poczatek ma swoje zrodlo w chaosie. Potem z tego chaosu wylania sie nowa, stabilna struktura. POWODZENIA... Bo sen dotyka Twoje przyszlosci wg mnie... a i terazniejszosci. To tak stricte karciano Ci to opisalam. Nie wiem, na ile trafilam. 1 Cytuj
Vivere Napisano 28 Lipca 2013 Autor Napisano 28 Lipca 2013 "Kubusia Puchatka" : "..Im bardziej Puchatek zaglądał do środka,tym bardziej Prosiaczka tam nie było.." Dokładnie tak jest. Przy tej przeprowadzce, myślałam intensywniej. Im więcej myślałam tym bardziej czułam się zagubiona. Cytuj
SacralNirvana Napisano 28 Lipca 2013 Napisano 28 Lipca 2013 a to ciekawe, bo ja nie za bardzo wtajemniczam moje dziecko w szczegóły. Wie, że Jot jest ważną osobą w moim zyciu ale o ewentualnych zmianach jeszcze nie rozmawiałyśmy. Właściwie, powstrzymuję się przed zmianami ze względu na NIą, choć relacja miedzy nimi jest więcej niż poprawna. Wydaje mi się, że Jot, choć Ją rozpieszcza, nie jest gotowy by wychowywać non stop dziewczynkę, która wkrótce wejdzie w trudny wiek dojrzewania. A jak mi daje rady wychowawcze, to ja się nie wiem czemu wkurzam No dzieci maja antenki. Rozmawialam jakis czas na skypie z jednym waznym dla mnie znajomym (gadam z calym mnostwem), moja starsza od razu wyczula, ze facet jest inaczej wazny dla mnie. A nic absolutnie o tym nie mowilam. Dzieci to dobrzy obserwatorzy. Nie maja wielu innych obowiazkow, problemow i moga sie skupic na dostrzeganiu szczegolow, ktore nam doroslym moglyby latwo umknac. tak, jakoś się to wszystko samo dzieje, bez mojej wyraźnej woli i zaangazowania a powstrzymują mnie obawy. Ta myśl o nowych butach, nic mnie nie uwierało, pasowały jak ulał ale dręczyła mnie myśl " nie są moje" tak ja to mieszkanie, kupił je Jot, a co, jak mi powie, juz się w tych butach nachodziłaś, wyskakuj z nich bo nie są Twoje? Kędry,GdzieTaIrlandia, bardzo Wam dziękuję. No.... znam takie podejscie. Jak sie jest chwile samemu to czlowiek robi sie taki ambitny i chce sam wszystko sobie zalatwic, wywalczyc, nie chce, zeby ktos mu cos dawal itd. Z drugiej storny wlasnie lek przed wytknieciem, ze cos sie komus zawdziecza. Tu jednak musisz wyjsc poza to. Taka rola tego snu jest... zeby Ci to ukazac. Wyjsc poza swoje sztywne ramy, ktore nieswiadomie, sama sobie narzucasz i z ktorymi sama sie po prostu meczysz. Otworz sie na Jota i zaufaj mu (9 Kielichow) w pelni. Jestes warta tego, aby Cie kochal z wzajemnoscia (3 Kielichow + 9 Monet). Jestes wartosciowa jednostka (9 Monet). Nawet, jezeli on Tobie cos daje, Ty takze dajesz wiele od siebie i on to dostrzega. W przeciwnym razie nie bylby z Toba. Cytuj
Vivere Napisano 28 Lipca 2013 Autor Napisano 28 Lipca 2013 A ja myślałam, ze mam to wszystko pod kontrolą i sobie radzę a ten sen mnie tak zmęczył Wszystko co piszecie jest bardzo ciekawe. Tak mało się jednak znam No.... znam takie podejscie. Jak sie jest chwile samemu to czlowiek robi sie taki ambitny i chce sam wszystko sobie zalatwic, wywalczyc, nie chce, zeby ktos mu cos dawal itd. Z drugiej storny wlasnie lek przed wytknieciem, ze cos sie komus zawdziecza. Od zawsze byłam zosia samosia, ale z wiekiem jakby bardziej Dziękuję, Wasze wpisy są bardzo cenne dla mnie :*** Cytuj
SacralNirvana Napisano 28 Lipca 2013 Napisano 28 Lipca 2013 Od zawsze byłam zosia samosia, ale z wiekiem jakby bardziej Mam identycznie... Cytuj
Gość Daffne Napisano 29 Lipca 2013 Napisano 29 Lipca 2013 (edytowane) Byliśmy w plenerze, moja córa, Jot i ja, jakby na jakimś festynie. Moje dziecko stanęło w grupce, na górce, szykując się do startu w zawodach biegowych. Zwykle kibicuję aktywnie. Tym razem odeszłam, nie wykazałam zainteresowania. Na pewno został z Nią Jot. Szłam gdzieś, teren był mało wygodny, twardy grunt, mijałam czasami kałuże, małe. Uświadomiła sobie, że zgubiłam jednego buta, prawego sandała, mój ulubiony stary, zaczęłam go szukać idac bezmyślnie ...nie wiem gdzie. Nagle, drugiego buta, lewego, zaczełam nieść w dłoni, a na nogach miałam ciemne, pełne, wiązane,płaskie, wygodne buty sportowe. Skad? Nie wiem. Pomyslałam, tylko, że to nie moje. Spotkałam Jota z córą, zapytali tylko czemu mnie nie było na "biegu".I tak wątek z butami sie mi rozmył a zastąpił watek o powrocie do domu. Jechałam jak zwykle na przednim siedzeniu, bezmyślnie, samochodem Jota. Zamiast do domu, a podróż byla jakas długa, dojechalismy w nieznane miejsce. Tak jakby przy granicy, wjechalismy w jakąś posesję. Dostrzegłam, że zamiast Jota samochód prowadziła moja córa. Miałam ogromny żal do siebie, że nie zauwazyłam, kto prowadzi, ze byłam taka bezmysla, ze mogłam sama to auto poprowadzić. Ukryłysmy sie z córą w jakimś budynku. Szukałam telefonu by móc do Jota zadzwonic, by nas znalazł i odebrał.Telefonu nie było, mój tez gdzies przepadł. Nagle pojawili się ludzie, serdeczni, zyczliwi, tak jakby uczestniczyli w rodzinnym świecie. Nie wiem skad i jak odnaleźli Jota, przyjechał po nas. Chyba poczułam ulgę, że przy Nim jestesmy bezpieczne. Ale, zaczał mnie dręczyć problem, jak ja moglam z pracy wyjśc na tak długo bez uprzedzenia, co na to moja przełozona? Nie moge wyzwolic się od emocji, które mi towarzyszyły we śnie. Festyn jest oznaką świętowania, symbolem radosnego spędzania czasu i tego, że dobrze Wam razem, oznacza to także wzajemną jakość relacji we trójkę. Ciesząc się z relacji z czasem dostrzeżesz, że Twoja córka będzie dorastać i zbierać własne doświadczenia czyli dojrzewać i mierzyć się z życiem, gdzieś ta przemiana córy początkowa może Ci umknąć (brak zainteresowania we śnie) z kolei Jot będzie miał na nią oko. W dalszej częsci, gdy dotrze do Ciebie fakt,że córka zaczyna być coraz bardziej niezależna zaczniesz analizować, zastanawiać się nad sobą. Być może odwaga córki we śnie ma pokazać Ci jak postępować z własnymi decyzjami odnośnie związku... Akt odwagi i mierzenia się z życiem córki, może wydawać Ci się łatwy, zaczniesz szukać w sobie tej świeżości i łatwości płynięcia z nurtem wydarzeń związkowo...a przynajmniej na pewno zaczniesz myślęć pod tym kątem, jednakże we własnym umyśle napotkasz trudności, okaże się to dla Ciebie wcale nie takie łatwe...ta część snu w której idziesz sama twardym gruntem to część Twego umysłu, z którym sama musisz się rozprawić. Twardy grunt to spory racjonalizm, "twarde stąpanie po ziemi" pod względem podejścia do własnego związku, dzięki któremu unikasz nadmiernego zagłębiania się w emocje (kałuże) poprzez unik, może bagatelizowanie sprawy(?), jednakże mimo uników uświadomisz sobie, że coś przeoczasz, coś tracisz (zgubić buta), tak jakby część Ciebie,którą spychasz na margines pragneła odważnych zmian, ale racjonalny umysł się przed tym bronił z roznych przyczyn. Kiedy zrozumiesz, że tracisz poczucie bezieczeństwa z powodu obaw czy innych obiekcji nagle zaczniesz bardziej doceniać to co posiadasz (powrót do domu). Może nawet poczujesz się bardziej bezpieczna w związku, aniżeli z własną racjonalnością jak kiedyś. Dostrzeżesz również, że młoda córka potrafiła wykazać się większą stanowczością w swoim życiu (kierowanie auta), być może wie czego chce i potrafi mimo młodego wieku dążyć do obranych celów, ta świadomość w porównaniu we śnie z sobą, może znów zrodzić żal do siebie, że sama nie przejawiasz w pewnej kwestii takich zachowań i wahasz się. Będziesz jednak mądrze starała sie to zrozumieć, być może nawet porozmawiasz o tym z Jotem...ulży Ci, a Ty sama poczujesz się znacznie lepiej. Wtedy to znów radość zapanuje między waszą trójką na nowo i myślę, że mocniejsza aniżeli wcześniej - poczujesz się bezpiecznie. Najdą Cię tylko na koniec jeszcze myśli jak taką postawę nieco strachliwą mogłaś bagatelizować, zlekceważyć w sobie i nie pracować nad tym (wyjść z pracy bez uprzedzenia)...i co ta to Twoja opiekunka... No tak sen bym rozumiała, oczywiscie mogę się mylić w paru kwestiach albo może chodzić o nieco inne sprawy, ale myślę, że po nitce do kłębka dojdziesz do sedna po moich słowach na zasadzie skojarzeń...) Edytowane 29 Lipca 2013 przez Daffne Cytuj
Iwka78 Napisano 29 Lipca 2013 Napisano 29 Lipca 2013 1. Co zobaczyłeś we śnie? Król Mieczy 4 Kielichów 9 kielichów 2. Po co był ten sen, co chciał ci przekazać? As buław 3 kielichów 9 denarów 3. Rada praktyczna - 4 mieczy 10 buław Sprawiedliwość Sen baaardzo fajny:-) ale nie będę już się rozpisywać, bo inne osoby zrobiły to baaardzo dobrze:-) 1. zobaczyłaś, że potrafisz odciąć się do swojej przeszłości, możesz być szczęśliwa 2. sen chciał Ci przekazać, że jest szansa na szczęście rodzinne, wystarczy tylko po nie sięgnąć... 3. spokojnie i z dystansem przeanalizuj, czego tak naprawdę chcesz.... 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.