Jump to content

Chyba jestem pod wpływem uroku miłosnego!prosze o pomoc!


poziomeczka46
 Share

Recommended Posts

Dziękuję Satja za odpowiedż! Po pierwsze te talizmany od niego już wyrzuciłam na cztery strony świata, a wcześniej nad tym spaliłam chusteczkę,którą zrobiłam nad tymi przedmiotami znak krzyża(metodę tą poradziła mi koleżanka). Oczywiście zabieg ten nie podziałał.Nie wiem czy to jest miłość czy jakieś dziwne uzależnienie- nie mam pojęcia. Powiem Ci tak...ja po prostu cierpię jak widzę kiedy ten facet okazuje zainteresowanie innym kobietom- a robi to notorycznie!wtedy bardzo cierpię i dlatego postanowiłam go zostawić.Wiesz ja nigdy nie byłam zazdrosna,a teraz dzieje się ze mną coś dziwnego. Tak jak powiedziałaś nakręcam się i widzę wszędzie zagrożenie. Ja nigdy tak nie reagowałam! Kiedy mnie przytula to zaraz włącza mi sie myślenie,że zaraz może w ten sposób przytulać innych ludzi a zwłaszcza kobiety i cholernie mnie to boli. Czuje ,ze nie mogę z nim być bo dostaje więcej bólu niż przyjemności bycia razem.Poza tym czuję,że nie jestem dla niego najważniejsza kobieta ,a chyba powinnam być prawda? Nie potrafię opisać wielu emocji bo tego opisać się nie da- to sie tylko czuje. Wiem po prostu,że tym razem jest inaczej.

Link to comment
Share on other sites

Nawiązując z nim romans musiałaś wiedzieć o jego skłonnościach do zaliczania. Spodziewałaś się, że nastąpi zmiana i będzie cały Twój. Spostrzegłaś, że jednak nie uległ Twojemu czarowi i dalej robi to samo. Nie jesteś z siebie zadowolona. Powiedziałbym, że dusisz w sobie świadomość porażki, co odbija się na Twoim stanie emocjonalnym.

Połknęłaś haczyk i konsekwencje gotowe. Szarpanie się nic tu nie pomoże. Spalasz za sobą mosty lecz haczyk trzyma się mocno. Jedynym sposobem na ból i dyskomfort jest zobojętnianie negatywnych odczuć, oczyszczanie umysłu, który rejestruje reakcje zmysłów.

Popularna jest relaksacja umysłu ulubioną muzyką, myślenie o rzeczach jak najmniej związanych z sytuacją kryzysową, zajęcie się czymś intensywnie absorbującym Twój wolny czas, bo w chwilach bezruchu myśl bezwiednie wraca do punktu krytycznego, przyczyny złego samopoczucia.

Link to comment
Share on other sites

Najpopularniejszy sposób to wybicie klina klinem. Nie do końca skuteczny, ale w sumie dobry jest też dobry seks, nawet z partnerem z agencji, któremu się za rozrywkę płaci (co wcale nie jest takim kiepskim rozwiązaniem, tacy są zwykle świetni technicznie, więc zabawa przyjemna, a nie tylko mężczyźni mają prawo do korzystania z prostytucji kiedy mają na to ochotę); zwykle pozwala uświadomić sobie, że "tego kwiatu jest pół światu" i że ten były nie jest jedynym, z którym może być dobrze. Przypadkowy lub płatny seks (koniecznie jednorazowy, należy w tym celu znaleźć partnera, który nie będzie chciał spotkać się powtórnie, i samej nie chcieć kontynuacji jednorazowego szalonego wyskoku, dlatego opcja płatna jest tu niezła) daje wprawdzie tylko zaspokojenie fizyczne, ale ono zwykle wpływa świetnie na stan psychiczny, zwłaszcza w sytuacji gdy chodzi się z obrazem byłego pod powiekami.

 

Co do bycia najważniejszym czy najważniejszą - to utopia. Najistotniejsze, żeby relacja byłą symetryczna, ale robienie z kogoś istoty najważniejszej w swoim życiu i oczekiwanie w tym wzajemności, to krzywdzenie i siebie i obiektu uczuć...

 

Poza tym czy ten facet tylko okazuje zainteresowanie innym, czy je zalicza? Bo to zdecydowana różnica... Każdy mężczyzna będzie okazywał zainteresowanie kobietom, które uważa za atrakcyjne, jeśli nie na oczach partnerki, to wtedy, kiedy nie będzie mogła tego widzieć, taka jest konstrukcja samca. Więc odcięcie się z takiego powodu, jest być może odmawianiem sobie szansy na dobry i satysfakcjonujący związek...

Link to comment
Share on other sites

Najpopularniejszy sposób to wybicie klina klinem. Nie do końca skuteczny, ale w sumie dobry jest też dobry seks, takiego powodu, jest być

 

Poziomeczka nie jest facetem i klinowa kuracja tutaj nie pasuje. Chyba, że według Ciebie upadła już tak nisko, że tylko to lub seks załatwi problemy emocjonalne. Jeżeli pomimo dręczącej zazdrości jest dziewczyną (kobietą) wrażliwą, to Twoje rady są piekielnie rozkoszne i mają magiczną moc niszczenia prawdziwych uczuć i subtelności, których istnienia nie podejrzewasz u cierpiącej. Na podstawie jednego posta nie określi się moralności osoby, więc trzeba zachować powściągliwość w ocenie i nie schodzić do podziemi w poszukiwaniu rozwiązań. Zazdrości nie leczy się zazdrością a zdrady taką samą odzywką. To brak zdrowych zasad i bezmyślność prowadzi do komplikacji i dramatów. W życiu jest ich aż nadto i nie ma potrzeby pomnażać je, bo będzie można popatrzeć i cieszyć oko widokiem niepowodzeń innych.

bylica pisze:

Co do bycia najważniejszym czy najważniejszą - to utopia. Najistotniejsze, żeby relacja byłą symetryczna, ale robienie z kogoś istoty najważniejszej w swoim życiu i oczekiwanie w tym wzajemności, to krzywdzenie i siebie i obiektu uczuć...

 

W Twoich oczach to utopia ale nie zgodzą się z tym osoby tworzące związek głęboko uczuciowy. Nikt nie może odbierać im przeświadczenia, że on i ona są naj... Wzajemność uczuć nie jest krzywdą ani dla jednej, ani dla drugiej strony. Jeżeli nie ma wzajemności, ma się do czynienia z kłamstwem, obłudą i wyrachowaniem.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...