Jump to content

korespondencje - anioly - kolory


Nazwa użytkownika1
 Share

Recommended Posts

hipnotyzer w ponizszej wypowiedzie napisales - http://www.ezoforum.pl/angelologia/70877-angelolog-praktykujacy-5.html#post552054

Widząc, widzimy jego kolor daje to nam wiedzę na temat naturalnego talentu danego anioła a także zadań jakich on się podejmuje.

moglbys podac jakies przyklady takich korespondencji? jest jakis spis? czy pokrywaja sie z jakimi kabalistycznymi/planetarnymi/systemowymi korespondecjami?

Link to comment
Share on other sites

Nie badam powiązań moich doświadczeń z aniołami a już istniejącą wiedzą. Najczęściej przebieg sesji hipnotycznych rejestruję na nagraniach audio i mam już tego bardzo duży zbiór. Anioły pojawiają się w różnych sytuacjach np: Ludzie z duszą anioła mają opiekuna, którym zawsze jest anioł stróż i bez względu co o tym mówią inne źródła wiem, że od tej reguły nie ma odstępstw. Natomiast ludzie z typowo ludzką duszą zawsze maja przewodnika duchowego. Kiedy robię sesję człowiekowi z duszą anioła to zawsze towarzyszy nam anioł stróż i duża część sesji jest po prostu przez niego prowadzona, gdyż on najczęściej ma plan co do tego co powinien przy okazji sesji przerobić ze swoim podopiecznym. Nie zawsze są to miłe rzeczy dla pacjenta często pacjent zmuszony jest do wysłuchania wielu gorzkich słów.

Innym przypadkiem jest moja współpraca z aniołem Baro. Przed laty pracowałem z moją byłą asystentką nad bardzo ciężkim przypadkiem osoby, która regularnie trafiała do szpitala psychiatrycznego i wówczas pojawił się anioł, wymienił swoje imię i powiedział że jestem drugą osobą na ziemi, Której proponuje współprace. Baro jest pięknym bardzo dużym złotym aniołem i jest wyposażony w złoty miecz, który jest wyższy od niego. z reguły pokazuje się tak, że miecz oparty ma pomiędzy stopami a dłońmi trzyma za rękojeść znajdującą się ponad jego głową.

Codzienną praktyką jest pojawianie się aniołów przy różnych zabiegach leczniczych, przeważnie są błękitne lub białe. Anioły czerwone spotykam niezwykle rzadko.

Edited by hipnotyzer
Link to comment
Share on other sites

O czym świadczy to, że Anioł jest czerwony? Jak często spotykasz ludzi z duszami Anioła i co to oznacza wg. Ciebie ? (to pytanie prosiłbym rozumieć dwojako a) kim są ludzie z duszami anioła B) o czym może świadczyć to że jest ich tyle a nie więcej/mniej )

Link to comment
Share on other sites

Jak dotąd nic nie potrafię powiedzieć o aniołach czerwonych otarłem się o nie jedynie dwa razy. mogę próbować się domyślać, że ich rola może nie być związana z ludźmi bądź Ziemią.

Ludzi z duszami aniołów spotykam bardzo często ale nie znaczy to wcale, że jest ich dużo w populacji. Wydaje się, że będąc w ciałach ludzkich mają wiele problemów i zagrożeń, poszukują rozwiązań i gdy mają wolny wybór, to często trafiają do mnie. Po częstości pojawień się u mnie mógłbym powiedzieć że jest ich około 30% ale byłaby to oczywista nieprawda bo przy grupowych hipnozach na które ludzie nie przychodzili z własnego wyboru, aniołów praktycznie nie było. Na swój prywatny użytek szacuję, że może ich być od 0,1 - 1% w populacji Polski i podejrzewam, że w Polsce jest ich największe zagęszczenie w porównaniu z innymi rejonami na Ziemi. Nasuwa się oczywiste pytanie: Dlaczego anioły korzystają z ludzkich ciał i schodzą do ciężkiej materii? Odpowiedź jest banalnie prosta - przygotowują się do pracy z ludźmi w ciężkiej materii ale poza tym jak mi kiedyś przekazano - każdy anioł musi otrzeć się o ciężką materię i o ludzi. Jeden z archaniołów obecnie będących na Ziemi opisał mi jak wiele pracy włożono w przygotowania do jego zejścia na Ziemię. Ów archanioł bardzo zwlekał z wizytą na Ziemi, więc w tym świecie duchowym stworzono mu wirtualną kopię Ziemi z najpiękniejszymi i najszczęśliwszymi miejscami by go zachęcić do zejścia. Ta wirtualne kreacja była tak doskonała, że ten archanioł spacerując po plaży mógł brać do ręki piasek i go przesypywać. Jednakże nie był on oszukiwany, gdyż miał pełną świadomość tego, że to tylko demonstracja a zakochani spacerujący po plaży, to anioły ze schowanymi skrzydłami a pod palmami i w zaroślach kryją się czarne węże.

Anioły w ciałach to nie są anioły upadłe ale będąc w ciałach bardzo łatwo upadają, gdyż są w bardzo niesprzyjającym, toksycznym środowisku.

Cechą charakterystyczną dla aniołów jest to, że pierwsze wcielenie zawsze mają w ciała przeróżnych zwierząt, bardzo często zwierząt domowych. Jeden z ostatnich aniołów z którym miałem sesję zaczynał jako królowa mrówek w mrowisku.

Link to comment
Share on other sites

"wówczas pojawił się anioł, wymienił swoje imię i powiedział że jestem drugą osobą na ziemi, Której proponuje współprace. Baro jest" - tu mam dla Ciebie radę by nie podawać na forum publicznym to tak sobie imion Aniołów ani innych bytów. Nie każdy sobie tego życzy i zazwyczaj jest to niewskazane z różnych powodów. No chyba, że sam na to wyraził zgodę, lecz i wtedy radzę podchodzić do tego z dużą dozą ostrożności.

 

Czy jest blondynem z lekko kręconymi włosami do ramion dochodzącymi?

 

"Jeden z archaniołów obecnie będących na Ziemi opisał mi jak wiele pracy włożono w przygotowania do jego zejścia na Ziemię." - hmy. Ci o których piszesz w świetle mej wiedzy nie są Archaniołami ew. tylko "Aniołami". Potrafisz na odległość określić ile kto ma skrzydeł?

 

http://www.ezoforum.pl/angelologia/14688-anioly-fioletowego-promienia-2.html

 

Są też czerwonego, zielonego, różowego itp.; generalnie chodzi tu o emanacje energią a nie, że ktoś w sobie jest czerwony, zielony itp.;

 

Przy czym możliwe są kombinacje.

Link to comment
Share on other sites

 

Nie da się bezwzględnie na jawie określić kto kim jest, nawet z moim doświadczeniem mogę tylko z pewną i to niewielką dozą prawdopodobieństwa określić czy ktoś może być aniołem. Takie rzeczy można dopiero zobaczyć będąc w stanie relaksacji i to pod warunkiem, że nie ma się większych zaburzeń w świetle.

Anioły w pierwszych wcieleniach są wybitnie nieprzystosowane do życia na ziemi, często nie dają sobie rady z normalnym funkcjonowaniem, często są nad wyraz empatyczni, interesują się rzeczami nadprzyrodzonymi, często czuje się w nich olbrzymią dozę dobroci i wyrozumiałości, posiadają naturalne i silne poczucie przynależności im "Prawa Wolnej Woli" i wyrażają to zdecydowanym oporem w momentach gdy ktoś próbuje im to prawo odbierać.

 

a mam pytanie, co z duszą demonów? :) Takich "ludzi" też spotykasz? ;)

 

Nie wolno mi badać ciemnej strony. Powiadomiono mnie, że nikt taki nie dotrze do mnie nawet wówczas gdy będę już miał precyzyjnie umówiony termin. Kolejną kwestią jest to, że dusze pozbawione światła nie mają możliwości widzenia. Jednakże moi pacjenci niejednokrotnie mają możliwość oglądać stwory, bestie, demony i ludzi o czarnych duszach, których widuje się najczęściej.

 

hmy. Ci o których piszesz w świetle mej wiedzy nie są Archaniołami ew. tylko "Aniołami". Potrafisz na odległość określić ile kto ma skrzydeł?

 

Po tak krótkiej mojej wypowiedzi nie wiem skąd masz taką pewność, że to nie archanioł - on zdecydowanie mnie poprawiał za każdym razem gdy zwracałem się do niego per anioł i mam to nagrane ale jeśli ktoś wie lepiej co się działo to ok.

Odnośne skrzydeł to nawet niedawno opisywano mi anioła o 4 skrzydłach osadzonych tak jak u chrabąszczy. Przypominam sobie opis z przed lat kiedy opisywano mi anioła z większą ilością skrzydeł ułożonych wzdłuż tułowia i były to chyba skrzydła poczwórne ale pamięć może tu mnie mylić.

W przypadku aniołów, niektóre są tak czyste, ze ich skrzydła bardzo gęsto mienią się brylantami.

Link to comment
Share on other sites

Tośmy odpłynęli w fantastykę ;]

 

Hipno, widujesz takie rzeczy serio czy tylko umiejętnie robisz pranie mózgu głupszym użytkownikom forum? :)

Link to comment
Share on other sites

Nie wolno mi badać ciemnej strony. Powiadomiono mnie, że nikt taki nie dotrze do mnie nawet wówczas gdy będę już miał precyzyjnie umówiony termin.

oooo....no to ci zazdroszczę, że ci, którzy cię o tym powiadomili, trzymają cię w tym różowym ochronnym puszku i nie dopuszczają do ciebie "ciemnej strony". ponoć nawet sam jezus był kuszony przez szatana....zatem musisz mieć niezłe układy, że ciebie przed tym wszystkim chronią ;)

Kolejną kwestią jest to, że dusze pozbawione światła nie mają możliwości widzenia.

wszystko to prawdą być może, jednak ja to między bajki włożę ;) chyba bardzo podoba ci się schemat czarno-biały gdzie światło to wszelkie cnoty i przywileje, a ciemność to sama zgnilizna i ułomność. no ale jak masz to zweryfikować, skoro nikt ci nie pozwala tej ciemnej strony zbadać...

Jednakże moi pacjenci niejednokrotnie mają możliwość oglądać stwory, bestie, demony i ludzi o czarnych duszach, których widuje się najczęściej.

słowo "pacjent" mówi samo za siebie. wielu pacjentów wie i widzi więcej niż lekarz. a może to bestie i demony z ich głowy? kompleksy, uprzedzenia, blokady itp.? czarne dusze dookoła? a może ci pacjenci po prostu lubią widzieć drzazgę w oku innych... ;)

Link to comment
Share on other sites

Mi powiedziano, że Archanioły, Serafiny, Cherubiny itd. się nie inkarnują na ziemi bo nie mogą. Ci których opisujesz to nieco inna rasa ze skrzydłami. Nie będę się w temacie rozwlekać.

 

Ja poproszę ciebie żebyś skonwertował twoje nagrania i udostępnił tutaj żebyśmy mogli ocenić prawidłowość twierdzeń w nich zawartych.

 

Zgadzam się z przedmówcą co do tez przez niego wyłożonych, a wstępnie i opinię o przemyślnej prowokacji też niestety muszę podzielić. Wyraźnie z energii twoich postów wyczuwam, że coś jest nie tak.

Link to comment
Share on other sites

Hipnotyzer już wcześniej nawijał o ilości swoich nagrań, jakoś wcześniej na blogu mu nie przeszkadzał brak zgody innych wrzucać stenogramów z sesji.

 

Kiedyś twierdził też o próbach naukowego udowodnienia swoich spostrzeżeń z sesji, ale nikt nie chciał z nim współpracować, ale po dyskusji z nim wyszło, że mówi o farmazonach, które naukowo nie mają najmniejszego sensu.

Znając też ogólną cechę ludzkiego umysłu do wodotrysków, to czekam na jakiś naukowy porządny konkret (w końcu hipnoza jako zjawisko podlega pod ramy nauki), a nie niestworzone historie. Jak jego obserwacje odnoszą się do naukowego postrzegania hipnozy? Jak osoba z certyfikatem do prowadzenia hipnoterapii może pisać o takich rzeczach, których nie da się naukowo udowodnić?

 

Takie historie wymagają sceptycznego podejścia i udowadniania praktycznego.

Link to comment
Share on other sites

Ojj tak, mnie też denerwuje ten chory subiektywny podział "czarno - biały"... guzik w tym prawdy, że anioły są takie piękne, wspaniałe, cudowne, a ciemna strona to zło, bestie, potwory, czarne dusze i zoombie :) Trochę obiektywizmu ludzie... Głupotą moim zdaniem też jest twierdzić, że jest się chronionym przez "dobre moce" czy tym podobne przed "ciemną stroną"... We wszystkim musi być równowaga. Bez tej ciemnej strony nie było by jasnej strony, a gdyby ktoś z ciemnej strony się Tobą zainteresował to wątpię, aby anioły czy "dobre moce" Cię ochroniły. Ciężko cokolwiek jest udowodnić naukowo i ja to rozumiem, ale teraz będę obiektywny - i spytam - Po co on ma wrzucać te nagrania z sesji? Jeżeli uważacie, że to tylko bajki to zakończcie temat. Kto chce wierzyć ten będzie wierzył. Widać, że odpowiedzi hipnotyzera są nieco podkolorowane, ale każdy kto ma rozum na tym forum wyciągnie z nich ziarenko faktów. Z drugiej strony sam jestem ciekawy tych nagrań i BEZ NACISKU również proszę o ich umieszczenie :)

 

PS. To żałosne, że pokładacie nadzieję i wierzycie 100 % członkom forum na wyższych stanowiskach lub tym, którzy mają udokumentowane jakieś kursy ezoteryczne na papierku.. Dobrze, że ktoś przerwał farsę ;)

Link to comment
Share on other sites

PS. To żałosne, że pokładacie nadzieję i wierzycie 100 % członkom forum na wyższych stanowiskach lub tym, którzy mają udokumentowane jakieś kursy ezoteryczne na papierku.. Dobrze, że ktoś przerwał farsę ;)

 

W ezoteryce to norma, że wierzy się osobom z jakąś inicjacją, bo są fajni, a samemu się nie sprawdzi rzeczywistości. Co tutaj ukrywać? Bzdury napędzają następne bzdury na zasadzie, że autorytet coś powiedział. Bez najmniejszego odniesienia do faktów. Taka wojna rzeczywistości z ezoteryczną nadzieją na kolorowy świat. Dusze aniołków, czy innych pedziołków. Walniesz bzdurę, a oni jedzą jak muchy odchody, Tyle na ten temat.

Link to comment
Share on other sites

Nagrania są osobistą rzeczą każdego uczestnika tych sesji i musi on a przynajmniej powinien wyrazić zgodę na upublicznienie.

 

Na dobrą sprawę uczestnik nic nie musi, bo osób takich jak hipnotyzer nie obowiązuje de facto żadna tajemnica zawodowa ;)

Uczestnik takiej sesji oczywiście powinien wyrazić zgodę na upublicznienie jej przebiegu - byłby to wyraz poszanowania intymności tych osób i postępowanie ze wszech miar etyczne.

 

Hipnotyzer już wcześniej nawijał o ilości swoich nagrań, jakoś wcześniej na blogu mu nie przeszkadzał brak zgody innych wrzucać stenogramów z sesji.

 

Stenogramy to jednak inny kaliber niż nagrania. W przypadku stenogramów szansa na to, że uczestnik (celowo nie używam słowa pacjent) zostanie rozpoznany jest niewielka - chyba, że mówi coś co pozwoli na jego łatwą identyfikację. To, że ktoś pozna osobę mówiącą po głosie jest o wiele większa, zwłaszcza jeśli nagranie wisi na dużym forum i może je odtworzyć każdy, kto wpadnie poczytać sobie stosowny wątek.

 

Jak jego obserwacje odnoszą się do naukowego postrzegania hipnozy?

 

Nijak ;]

 

Jak osoba z certyfikatem do prowadzenia hipnoterapii może pisać o takich rzeczach, których nie da się naukowo udowodnić?

 

Jak widać może ;]

Swoją drogą obecnie certyfikatów "jak mrówków" - możesz np. zdobyć certyfikat Kwantowego Uzdrawiania Hipnozą i nauczyć się różnych innych cudów na kiju. Dzisiaj tak naprawdę każdy może takie szkolenia organizować i wydawać stosowne certyfikaty, możesz poznać np. Atlantydzką Szkołę Hipnoterapii Pana Jasia spod Budki z Piwem. Możesz tez sam założyć szkołę i propagować Hipnozę metodą Adasiową - rzesze żądnych wiedzy czekają!

 

Oczywiście są też sensowne szkolenia, przeznaczone dla lekarzy, psychoterapeutów , psychologów i osób ze zbliżonymi zawodami (a także dla studentów ostatnich lat np, medycyny). Nie trwają one jeden czy dwa weekendy i uczą uznanych technik. Mamy też osoby, które uczyły się u polskich autorytetów w tej dziedzinie albo odbywały szkolenia w bardzo dobrych ośrodkach zagranicznych (w Londynie i Jenie). Przy Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym, przy Sekcji Naukowej Psychoterapii działa też Grupa Robocza Hipnozy i Hipnoterapii, która też organizowała szkolenia w tym zakresie.

 

Jak się zapewne Adamie domyślasz nikt kto skończył porządny kurs i kieruje się naukowym podejściem w hipnoterapii nie opowiada takich rzeczy jak hipnotyzer. Regresja hipnotyczna jest oczywiście uznaną techniką opartą na hipermnezji hipnotycznej - osoba zahipnotyzowana jest w stanie odtworzyć przezycia z czasów kiedy miała np. kilka lat i których normalnie nie pamięta. Nikt nie odnosi tego jednak do wcieleń poprzednich!

Link to comment
Share on other sites

Tośmy odpłynęli w fantastykę ;]

 

Hipno, widujesz takie rzeczy serio czy tylko umiejętnie robisz pranie mózgu głupszym użytkownikom forum? :)

 

Niekoniecznie. Można wierzyć magom, nawet z tego forum, że kontaktują się z przeróżnej maści bóstwami, bogami, czemu nie wierzyć Hipnotyzerowi.

 

Nie da się bezwzględnie na jawie określić kto kim jest, nawet z moim doświadczeniem mogę tylko z pewną i to niewielką dozą prawdopodobieństwa określić czy ktoś może być aniołem. Takie rzeczy można dopiero zobaczyć będąc w stanie relaksacji i to pod warunkiem, że nie ma się większych zaburzeń w świetle.

 

O co konkretnie chodzi, o jakich zaburzeniach w świetle wspominasz ? Czy chodzi o przypadek zbliżony do mojego, gdzie nie widziałam owej tablicy ( o ile pamiętasz rozmowę )

 

Po tak krótkiej mojej wypowiedzi nie wiem skąd masz taką pewność, że to nie archanioł - on zdecydowanie mnie poprawiał za każdym razem gdy zwracałem się do niego per anioł i mam to nagrane ale jeśli ktoś wie lepiej co się działo to ok.

 

Rozmawiasz z aniołami ? widujesz je ? bo się pogubiłam kto je widzi - Ty czy tylko Twoi pacjenci?

Z tego co tu się doczytałam, jesteś w posiadaniu nagrań z sesji - czy możesz udostępnić chociaż kilka ?

 

I już na koniec ; czy możesz pochwalić się jakimś dokumentem ukończenia... no właśnie.... czego ?

 

Regresja hipnotyczna jest oczywiście uznaną techniką opartą na hipermnezji hipnotycznej - osoba zahipnotyzowana jest w stanie odtworzyć przezycia z czasów kiedy miała np. kilka lat i których normalnie nie pamięta. Nikt nie odnosi tego jednak do wcieleń poprzednich!

 

Ano nie odnosi z prostego powodu; z obawy przed wykpieniem.Oficjalnie wśród naukowców panuje pogląd,że żaden Bóg nie istnieje, że religie to farmazony i pożywka dla naiwnych. W końcu na takie badania nie otrzymaliby funduszy.

Jaką masz pewność, że nie robią tego po cichu, w tajemnicy.

Edited by Elie-1
Link to comment
Share on other sites

Seid:

 

Stenogramy to jednak inny kaliber niż nagrania. W przypadku stenogramów szansa na to, że uczestnik (celowo nie używam słowa pacjent) zostanie rozpoznany jest niewielka - chyba, że mówi coś co pozwoli na jego łatwą identyfikację. To, że ktoś pozna osobę mówiącą po głosie jest o wiele większa, zwłaszcza jeśli nagranie wisi na dużym forum i może je odtworzyć każdy, kto wpadnie poczytać sobie stosowny wątek.

 

To prawda, ale mimo wszystko jedno bez problemu ujawnił, kiedyś się obnosił tym, że posiada owe nagrania i na tym się skończyło.

 

Jak widać może ;]

Swoją drogą obecnie certyfikatów "jak mrówków" - możesz np. zdobyć certyfikat Kwantowego Uzdrawiania Hipnozą i nauczyć się różnych innych cudów na kiju. Dzisiaj tak naprawdę każdy może takie szkolenia organizować i wydawać stosowne certyfikaty, możesz poznać np. Atlantydzką Szkołę Hipnoterapii Pana Jasia spod Budki z Piwem. Możesz tez sam założyć szkołę i propagować Hipnozę metodą Adasiową - rzesze żądnych wiedzy czekają!

 

Oczywiście są też sensowne szkolenia, przeznaczone dla lekarzy, psychoterapeutów , psychologów i osób ze zbliżonymi zawodami (a także dla studentów ostatnich lat np, medycyny). Nie trwają one jeden czy dwa weekendy i uczą uznanych technik. Mamy też osoby, które uczyły się u polskich autorytetów w tej dziedzinie albo odbywały szkolenia w bardzo dobrych ośrodkach zagranicznych (w Londynie i Jenie). Przy Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym, przy Sekcji Naukowej Psychoterapii działa też Grupa Robocza Hipnozy i Hipnoterapii, która też organizowała szkolenia w tym zakresie.

 

Jak się zapewne Adamie domyślasz nikt kto skończył porządny kurs i kieruje się naukowym podejściem w hipnoterapii nie opowiada takich rzeczy jak hipnotyzer. Regresja hipnotyczna jest oczywiście uznaną techniką opartą na hipermnezji hipnotycznej - osoba zahipnotyzowana jest w stanie odtworzyć przezycia z czasów kiedy miała np. kilka lat i których normalnie nie pamięta. Nikt nie odnosi tego jednak do wcieleń poprzednich!

 

No i pięknie ująłeś to do czego powolutku zmierzałem :D

 

Nibyezoteryk:

 

Niekoniecznie. Można wierzyć magom, nawet z tego forum, że kontaktują się z przeróżnej maści bóstwami, bogami, czemu nie wierzyć Hipnotyzerowi.

 

 

1)Duża część ludzi nie wierzy magom w kontakt z jakąś obcą siłą (lub przerabia to pod swój tunel rzeczywistości)

 

2)Mag testuje otrzymaną wiedzę. Zapis w dzienniku ze spotkania to jedno, odniesienie go do rzeczywistości to drugie. Wizja dalej jest tylko i wyłącznie wizją, którą trzeba przerobić.

 

3)Zdawanie sobie sprawy ze subiektywności doświadczeń to jedno, a robienie z nich objawionej prawdy to drugie.

 

I tak pewnie inne osoby magikujące zapatrują się na to inaczej :)

 

Zresztą spójrz na początek tematu. Temat rozpoczął od tego, że jedna osoba praktykująca chciała skonfrontować opisy hipnotyzera ze swoją wiedzą i doświadczeniem praktycznym. Powstała z tego niezła historyjka.

 

Ano nie odnosi z prostego powodu; z obawy przed wykpieniem.Oficjalnie wśród naukowców panuje pogląd,że żaden Bóg nie istnieje, że religie to farmazony i pożywka dla naiwnych. W końcu na takie badania nie otrzymaliby funduszy.

Jaką masz pewność, że nie robią tego po cichu, w tajemnicy.

 

Nauka stara się mocno stąpać po Ziemi i nie tworzyć bytów w nadmiarze (przynajmniej z założenia). Jeśli teoria o wspomnieniach z dzieciństwa działa i pokrywa się z rzeczywistością, to po cholerę odnosić to do poprzednich wcieleń? Nawet w piwnicy szalonego naukowcy (teraz to chyba garaże są w modzie).

 

Poza tym w nauce są też trendy i nie jest z góry powiedziane, że cały świat nauki traktuje religie jako zło. Po prostu nauka robi jedno, a religia drugie. Wtrącanie się jednego bytu w kompetencje drugiego przeważnie kończyło się źle.

Edited by Kobalt60
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja uwielbiam sesje hipnotyzera. Takie science-fiction klasy D, dla gimnazjalistów

 

napisane przez hipnotyzer 2.11.2009, 22.15

 

Sesja Beaty, inne systemy istnienia

- Proszę powiedz skąd tak naprawdę pochodzisz?

- Tam skąd... Tam gdzie pamiętam, gdzie byłam wcześniej tam już zrobiliśmy wszystko, ale tam już nie ma słońca.

- Proszę dodaj szczegółów co to za cywilizacja i jak ona wyglądała?

- To bardzo gdzieś jest blisko. Bardzo blisko. Czuję się tak jakbym, jakby to jest dziwne, jakby to też była Ziemia, ale to nie jest Ziemia. Tam zgasło nam już słońce, ale jaki tam jest spokuj...

- Czy to zgaśnięcie słońca oznaczało zagładę tej cywilizacji?

- Tak.

- Czy ta cywilizacja posiadała ciała fizyczne?

- Tak, takie bardzo rzadkie ciała mamy, bardzo rzadkie ciała mamy.

- Rozumie, że te ciała umarły?

- Nie, nie, nie umarły, my się rozpuszczamy po prostu, jesteśmy tacy letcy, jesteśmy tacy jakby z mgły. Byliśmy kiedyś gęściejsi ale, ale coś się stało tam, po prostu już się nasz czas skończył tam i my wszyscy wiedzieliśmy, że musimy gdzieś iść. Nie wszyscy poszliśmy tu niektórzy są gdzie indziej. Tam już się wszystko wypełniło już, na Ziemi też się kiedyś wypełni, ale jeszcze daleko.

- To,że trafiłaś na Ziemię wiązało się z jakimś twoim duchowym talentem, czy też z misją którą miałaś tu wykonać?

- Ludzie muszą zrozumieć, że są, że nie ma ograniczania. Ludzie muszą zrozumieć, że są, że my wszystko możemy, ale sama przyjęłam na siebie ogromnie dużo ograniczeń, bo mam, bo mamy być jakby dowodem, nie wiem czy umie to wyjaśnić, to strasznie trudne jest.

- Czy z tego powodu cierpisz?

- Czasem cierpię, czasem nie rozumie, ale kiedyś zrozumie. Bo pamięć znika.

Kiedy tu, kiedy tu przyszliśmy, to mieliśmy dużą pamięć, ale ludzie na Ziemi mają inne przekonania. Oni są jeszcze bardziej gęści i nie rozumieją tego. W moim domu tam, tam w moim domu nie było już takich rzeczy jak dom, jak budynki, bo my nie byliśmy tacy jak wy, my nawet przechodziliśmy przez siebie nawzajem. Moja planeta się kurczyła, bo dobiegała końca. My zrobiliśmy już wszystko.

- Czy wy na waszej planecie wcześniej mieliście ciała podobnej gęstości do naszych?

- Podobnej gęstości i było bardzo zielono i było bardzo równo tzn. u nas nie było tak zorganizowanej władzy, każdy umiał coś i służył drugiemu tym.

- Powiedz co ty umiałaś, w czym byłaś doskonała?

- Przynosiłam ulgę dotykiem, ale to nie była ulga na ciele. Rozwiązywałam problemy, jakby takie wewnętrzne problemy: strach, obawy, złość. Trzeba było je minimalizować. Umiałam to robić.

- Czy nadal posiadasz te umiejętności?

- Posiadałam, właśnie dlatego zamknęli minie w jednym poprzednim życiu.

- Czy to znaczy, że one już w tobie wygasły?

-Nie, one zależą od mojej chęci, zaczęłam bardzo intensywnie czuć to co nie rozumiałam, bo tam kiedy dotykasz nie przyjmujesz tego na siebie a tu przyjmujesz i to bardzo jest nie dobre.

- Tzn, że nie umiesz się bronić przed tymi energiami?

- Nie da się, to jest taka nauka, że czasami dużo kosztuje.

- Czyto twoje istnienie na tamtej planecie było twoim pierwszym istnieniem po stworzeniu twojej duszy, czy też rozwijałaś się jeszcze w innych miejscach?

- Tam byłam najdłużej. Ci którzy tam przyszli, to przyszli ze mną, ale jeszcze ktoś ze mną tam przyszedł, kto później poprowadził ich tutaj. To był mężczyzna, ale my nie mamy tak zaznaczonej płci, znaczy mamy ale nie epatujemy tym po prostu. Każde uczucie tam jest bardzo równe, jest zbliżone do doskonałych uczuć, ale nie jesteśmy doskonali. Tam nie było, nauczyliśmy się w pewnym momencie, że nie wiem jak do tego doszło, ale tam nie ma takich, tam jak czujemy, że mamy ochotę zrobić coś złego, to od razu ktoś inny pomaga nam z tym sobie poradzić, tak jak ja.

- Powiedziałaś, że nie mieliście zaznaczonej płci, interesuje mnie czy nie była wam potrzebna energia seksualna, płynąca z seksu?

- Mieliśmy ale nie tak jak tutaj, tam mieliśmy wszystko w głowie, chęć wystarczyła, ale to nie znaczy to, że to nie było miłe, to było bardzo przyjemne.

- Czy były tam związki tworzące rodzinę?

- Były, wiązaliśmy się w pary na całe życie, na zawsze i to był bardzo świadomy wybór.

- Czy w parach była zaznaczona płciowość?

- Tak była, ale nie było takiej seksualności jak tutaj. Kiedy na przykład miało być dziecko, to my zbliżaliśmy się do siebie, dotykaliśmy się głowami, zamykaliśmy oczy i byliśmy bardzo przytuleni i czuliśmy coś tak wspaniałego. I tak jakby między nami kiełkowało nowe życie, bardzo szybko. Potem już nie mogliśmy już tego robić bo wszystko się kończyło i nie mogliśmy już powoływać do życia nowych istot.

 

Ogólnie w sesjach sporo jest bajania o przechodzeniu przez ściany, czwartym poziomie gęstości,wcieleniach w starożytnym Egipcie, innych planetach itp. Typowa papka.

 

Polaryzacja to termin fizyczny i oznacza biegunowość i często mówimy np: biegun polarny. nie wiem czy to powiedzenie jest poprawne gramatycznie ale takowe istnieje i dobrze ilustruje ten termin. Jak zauważyła Vesanya w Świecie istnieją poziomy gęstości intelektu, gdzie my jesteśmy u progu do wejścia do 4 gęstości. W oparciu o to co robię i informacje z tego płynące dostrzegam dużą zbieżność a nawet tożsamość "poziomów gęstości intelektu" z teorią " superstrun" która to opisuję świat jako 11-sto wymiarowy...

...Paradoks ten to jak dylemat kury i jaja. W 3-ciej gęstości intelektu doskonale rozumiemy i potrafimy posługiwać się trzema wymiarami, gdy wejdziemy do 4-tej gęstości to zaczniemy rozumieć czwarty wymiar - czas, nauczymy się nim posługiwać i manipulować tak jak teraz robimy to z trzema wymiarami.

Edited by Wiedźmin
Link to comment
Share on other sites

Nauka stara się mocno stąpać po Ziemi i nie tworzyć bytów w nadmiarze (przynajmniej z założenia)

 

Z małą poprawką; co jakiś czas, naukowcy zmieniają zdanie dochodząc do nowych, odkrywczych wniosków.Najwięcej przykładów można szukać w medycynie.

Link to comment
Share on other sites

Z małą poprawką; co jakiś czas, naukowcy zmieniają zdanie dochodząc do nowych, odkrywczych wniosków.Najwięcej przykładów można szukać w medycynie.

 

Owszem, ale na ogół są to odkrycia zgodne z powszechnie obowiązującymi teoriami, brakowało tylko przesłanek doświadczalnych. Medyczne eksperymenty mają tą trudność, że wyniki z innych organizmów trzeba przenosić na człowieka, więc zawsze pojawia się ryzyko, że jednak człowiek coś metabolizuje szybciej, albo w ogóle (taki dosc prostacki przykład). Jednak zmierzam do tego, że te nowe odkrycia na ogół nie przewracają całego świata naukowego do góry nogami.

 

Żadne takie zdarzenie jeszcze nie było na tyle przekonywujące żeby rzucić się na badanie "poprzednich wcieleń" :D

Link to comment
Share on other sites

To prawda, ale mimo wszystko jedno bez problemu ujawnił, kiedyś się obnosił tym, że posiada owe nagrania i na tym się skończyło.

 

Stenogram to stenogram - można usunąć z niego różne rzeczy. Z nagrania też się oczywiście da, ale trzeba wiedzieć jak to zrobić ;)

Swoją droga nagrywanie też powinno odbywać się za zgodą osoby nagrywanej - jesli hipnotyzer ma takie zgody od osób, które "hipnotyzował" (hipnoterapeuci postepujący zgodnie ze standardami powinni w takim przypadku mieć zgodę pisemną) to z publikacją nagrań nie powinno być raczej większego problemu.

 

1)Duża część ludzi nie wierzy magom w kontakt z jakąś obcą siłą (lub przerabia to pod swój tunel rzeczywistości)

 

2)Mag testuje otrzymaną wiedzę. Zapis w dzienniku ze spotkania to jedno, odniesienie go do rzeczywistości to drugie. Wizja dalej jest tylko i wyłącznie wizją, którą trzeba przerobić.

 

3)Zdawanie sobie sprawy ze subiektywności doświadczeń to jedno, a robienie z nich objawionej prawdy to drugie.

 

Adaś to bardzo bardzo szeroki temat, sam wiesz, że można na ten temat przeprowadzić pierdyliard dyskusji i nadal będzie o czym gadać ;)

 

Tego typu spotkania to typowe UPG (Unverified personal gnosis) - to pojęcie dość zgrabnie opisujące to o czym tu mówimy i przewija się w różnych dyskusjach.

Z jednej strony takie spotkania są nieweryfikowalne, z drugiej jednak są powtarzalne, w dodatku różne osoby mają bardziej lub mniej podobne doświadczenia. Stąd zresztą mowa np. o SHP (shared personal gnosis).

 

Nauka stara się mocno stąpać po Ziemi i nie tworzyć bytów w nadmiarze (przynajmniej z założenia). Jeśli teoria o wspomnieniach z dzieciństwa działa i pokrywa się z rzeczywistością, to po cholerę odnosić to do poprzednich wcieleń? Nawet w piwnicy szalonego naukowcy (teraz to chyba garaże są w modzie).

 

Działa i pokrywa się. Hipermnezja hipnotyczna ma dość bogatą literaturę, badano ją od lat 30tych XX wieku, więc trochę prac na temat zdązyło się już uzbierać.

 

Poza tym w nauce są też trendy i nie jest z góry powiedziane, że cały świat nauki traktuje religie jako zło. Po prostu nauka robi jedno, a religia drugie. Wtrącanie się jednego bytu w kompetencje drugiego przeważnie kończyło się źle.

 

Co jakiś czas zdarzają się flirty - prowadzono np. badania na temat wpływu modlitwy na stan zdrowia. Nie robiono ich w piwnicy czy w garażu, ale np; na Harvardzie (obecnie wg rankingów najlepszy uniwersytet świata). Przeprowadzono tam badanie SPET, które miało określić wpływ modlitwy na stan pacjentów po operacji by-passów.

Link to comment
Share on other sites

Co jakiś czas zdarzają się flirty - prowadzono np. badania na temat wpływu modlitwy na stan zdrowia. Nie robiono ich w piwnicy czy w garażu, ale np; na Harvardzie (obecnie wg rankingów najlepszy uniwersytet świata). Przeprowadzono tam badanie SPET, które miało określić wpływ modlitwy na stan pacjentów po operacji by-passów.

 

W książce Bóg Urojony Dawkins też przytaczał jakieś badania na temat wpływu modlitwy na zdrowie (nie pamiętam co to było dokładnie, ale możliwe, że nawet to samo).W skrócie efekty dla osób świadomych tego, że się za nich modlą były obiektywnie mało korzystne (grupa za którą się modlono i o tym wiedziała miała gorsze wyniki niż pozostałe grupy). Tłumaczyło się to nastawieniem. Osoby, które wiedziały, że jest tak źle, że trzeba się za nich modlić, mniej aktywnie walczyły z chorobą (czy coś takiego;p )

Link to comment
Share on other sites

"Po co on ma wrzucać te nagrania z sesji?" - jeśli chodzi o mnie po to żebym mógł je przesłuchać i ocenić czy to co do tej pory napisał jest powielaniem tez, które w innych artykułach, książkach i literaturze można również spotkać czy nie. Czy są również powiązane z jego faktycznymi doświadczeniami. Ponadto się nimi chwali, a w związku z tym mam prawo skierować taką prośbę.

 

Zwróćcie również uwagę, że nie ustosunkował się co do mojego opisu wyglądu osoby/Archanioła o którym pisze, że ma z nim kontakt. A pytałem się o to bo miałem jego wizję i chciałem ustalić czy dobrze widzę, czy błędnie, czy może kontakt mentalny z kim innym nawiązałem.

 

"ale każdy kto ma rozum na tym forum wyciągnie z nich ziarenko faktów" - a co do pozostałych faktów zada pytania, które rozjaśnią pewne wątpliwości okoliczności.

 

I faktem jest, że macie rację w twierdzeniu, że to dziwne, że "ciemne moce" nie mogą mieć do niego dostępu, gdzie z "ciemnymi mocami" na co dzień mamy do czynienia. Poza tym pomaganie "pacjentom" jest niczym innym jak pracowaniem z ciemną stroną tych osób, z tzw. "mocą", ich przetransformowywanie, pomóc w tym. Więc rozumiem wątpliwości osób, które powątpiewają w jego słowa gdy pisze, że "ciemna strona mocy" do niego nie przyjdzie.

 

"To żałosne, że pokładacie nadzieję i wierzycie 100 % członkom forum na wyższych stanowiskach" - no właśnie, że nie masz racji. Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniej jest zawierzyć (co nie znaczy, że zawsze mają rację) takim osobom. A to dlatego, że są tak długo na forum. Z moich obserwacji wynika, że osoby, które chcą wprowadzać chaos na forum, kłamać, popisywać się lub udowadniać coś czego nie potrafią bardzo szybko kończą swoją działalność. Dlaczego? Ano dlatego, że nie potrafią się argumentami obronić przed tymi członkami na wyższych stanowiskach (staż pisania itp.), którzy faktycznie coś wiedzą. No niestety taka prawda że idiota tracą bardzo szybko merytoryczne argumenty.

 

"Dusze aniołków, czy innych pedziołków. Walniesz bzdurę, a oni jedzą jak muchy odchody, Tyle na ten temat." - w każdej bajce ziarno prawdy. Rzecz w tym by to odpowiednio rozróżnić co fantasy a co bajuchna.

 

Poza tym jeszcze dwa ale:

 

ale nr. 1: zboczyliście z tematu.

 

ale nr. 2: nie mieszajcie praw autorskich do tematu, nie o tym teraz mówimy.

Link to comment
Share on other sites

AoiMizu - niektórzy mawiają :"Poczekaj a diabeł sam z wora wyjdzie", no i wyszedł nawet nie musiałem długo czekać a od siebie chętnie dodam, że żadne anielskie karty z diabła anioła nie zrobią. Ekspercie kart anielskich jeśli ten jad, który sączysz w powyższych postach to dla ciebie anielska miłość to pozostaje mi tylko modlitwa "Boże chroń proszę poczciwych ludzi przed takimi ekspertami anielskimi, którzy bezpodstawnie osądzają i zarzucają kłamstwo, zniesławiają, ubliżają i szkalują by odciągnąć ludzi poczciwych przed wiarą w Ciebie Boże - Amen.

No cóż ale nawet te brzydkie dusze też trzeba ratować. Poświęciłem więc dużo czasu by w moim archiwum nagrań znaleźć nagranie, które jest dedykowane wprost dla ciebie i tych popleczników z którymi się poklepujesz w tym dla moderatora największego szkodnika dla tego forum Adama 1989. Przesłuchajcie nagranie a jeśli uda wam się wyciągnąć jeszcze z tego mądre wnioski to może nawet wasze dusze mogą na tym zyskać.

 

WRZUTA - 0001Sesja hipnozy fragment

 

Dla tych którym ciemna strona poderwała tu wiarę w to że posługuję się prawdą i to o czym piszę są moimi doświadczeniami podrzucam następne fragmenty nagrań. Oczywiście nie są to nagrania przeznaczone dla sceptyków u których sceptycyzm jest wynikiem bezgranicznej głupoty i naukowego bełkotu.

 

WRZUTA - 0002Fragment sesji hipnozy

WRZUTA - 0003 sesja hipnozy fragment

 

Jeżeli czas mi pozwoli to przygotuję fragmenty nagrań z sesji leczniczych.

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
AoiMizu - niektórzy mawiają :"Poczekaj a diabeł sam z wora wyjdzie", no i wyszedł nawet nie musiałem długo czekać a od siebie chętnie dodam, że żadne anielskie karty z diabła anioła nie zrobią. Ekspercie kart anielskich jeśli ten jad, który sączysz w powyższych postach to dla ciebie anielska miłość to pozostaje mi tylko modlitwa "Boże chroń proszę poczciwych ludzi przed takimi ekspertami anielskimi, którzy bezpodstawnie osądzają i zarzucają kłamstwo, zniesławiają, ubliżają i szkalują by odciągnąć ludzi poczciwych przed wiarą w Ciebie Boże - Amen.

No cóż ale nawet te brzydkie dusze też trzeba ratować. Poświęciłem więc dużo czasu by w moim archiwum nagrań znaleźć nagranie, które jest dedykowane wprost dla ciebie i tych popleczników z którymi się poklepujesz w tym dla moderatora największego szkodnika dla tego forum Adama 1989. Przesłuchajcie nagranie a jeśli uda wam się wyciągnąć jeszcze z tego mądre wnioski to może nawet wasze dusze mogą na tym zyskać.

 

Hipnotyzerze każdy ma prawo do wyrażania swego zdania i poglądów, jednakże nie każdy musi sie z nimi zgadzać. Brak poparcia czy aprobaty nie czyni człowieka barbarzyńcą i diabelskim.... nie ma sensu popadać w takie " skrajności duchowe". Warto przestać szufladkować ludzi pod wpływem emocji na dobrych i złych...bo w każdym jest cząstka zła i dobra...i jako osoba zajmująca się szeroko pojętym rozwojem duchowym powinieneś mieć tego świadomość.

 

Przede wszystkim Hipnotyzerze masz możliwość potrenowania dystansu do samego siebie i wyzbycia się uzależniania się od WAŻNOŚCI opinii innych na Twoj temat. Jako osoba rozwijająca się duchowo i świadowa wielu zależności powinieneś taką możliwość docenić zamiast samemu przejawiać postawę równą tym, których oczerniasz. Jesteś starszy więc daj przykład.

Edited by Daffne
literówka
Link to comment
Share on other sites

Po przesluchaniu pierwszych 4 minut pierwszego nagrania wylaczylem je.

Nie przemawiaja do mnie.

Nie jestem tez znawca tematu,

ale:

1. Glos zahipnotyzowanej wydaje mi sie zbyt.... swiadomy.

2. Nie jestem pewien czy bedac gdzies indziej, mozna nawiazywac do kultury wspolczesnej, czytajac stenogramy, zauwazylem - uzywano przez zahipnotyzowanych zazwyczaj prostych odniesien, bez nawiazywania do wspolczesnej kultury "Don Pedro??" Boze...

3. Twoj glos, drogi Hipnotyzerze, budzi moja nieufnosc.

4. Ogolnie rozmowa wydaje mi sie zbyt.... wyreżyserowana.

5. Nie wiem co jest nie tak, ale we mnie cos mowi, że cos jest nie halo ;)

 

Nawiasem mowiąc, upewnilo mnie to by od takich praktyk trzymać się z daleka.

Takie jest niestety moje zdanie, wnioski i odczucia.

 

Pozdrawiam

Edited by Caliel
Link to comment
Share on other sites

Dla tych którym ciemna strona poderwała tu wiarę w to że posługuję się prawdą i to o czym piszę są moimi doświadczeniami podrzucam następne fragmenty nagrań. Oczywiście nie są to nagrania przeznaczone dla sceptyków u których sceptycyzm jest wynikiem bezgranicznej głupoty i naukowego bełkotu.

 

Akurat pseudonaukowy bełkot wypływa z twoich sesji. Jak Ganges z koryta w porze monsunowej. Mieszanie pojęć z fizyki, o której nie masz zielonego pojęcia, zielone ufoludki, przechodzenie przez ściany. Jeśli chcesz Pan bronić swoich readingów, to nie zasłaniaj się Pan naukowością. Bo to nie forum czytelniczek Nieznanego Świata. Tutaj siedzą ludzie rozumni i wykształceni:P

 

P.S. Zawsze mnie bawi, kiedy z "wielce uduchowionych" spada przyklejona na butapren maska miłości i pokazują swoją prawdziwą naturę:D

Ciemna Strona to akurat nie my. My ciemność (umysłową) zwalczamy na każdym kroku.

Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne

Dla tych którym ciemna strona poderwała tu wiarę w to że posługuję się prawdą i to o czym piszę są moimi doświadczeniami podrzucam następne fragmenty nagrań. Oczywiście nie są to nagrania przeznaczone dla sceptyków u których sceptycyzm jest wynikiem bezgranicznej głupoty i naukowego bełkotu.

 

WRZUTA - 0002Fragment sesji hipnozy

WRZUTA - 0003 sesja hipnozy fragment

 

Jeżeli czas mi pozwoli to przygotuję fragmenty nagrań z sesji leczniczych.

 

dzięki za wrzucenie nagrań. W ostatnim nagraniu czuć u Pani bardzo starą duszę, ale jeszcze ja czeka pewien proces zanim zyska pełną świadomość siebie :tak:

Link to comment
Share on other sites

dzięki za wrzucenie nagrań. W ostatnim nagraniu czuć u Pani bardzo starą duszę, ale jeszcze ja czeka pewien proces zanim zyska pełną świadomość siebie :tak:

 

Żałuję że tylko tak znikome fragmenty mogę zamieścić z sesji trwających czasami wiele godzin ale jeśli będzie zainteresowanie to coś na pewno jeszcze wygrzebię co będę mógł wrzucić. Myślę także, że sesje lecznicze mogą niektórych zainteresować.

 

P.S. Zawsze mnie bawi, kiedy z "wielce uduchowionych" spada przyklejona na butapren maska miłości i pokazują swoją prawdziwą naturę:D

Ciemna Strona to akurat nie my. My ciemność (umysłową) zwalczamy na każdym kroku.

 

Szamanie fajnie, że macie bandę i zwalczacie, to ja też się przyłączę i będę zwalczał a nawet ten butapren będę zdzierał.

Edited by Kobalt60
Link to comment
Share on other sites

Guest Daffne
Żałuję że tylko tak znikome fragmenty mogę zamieścić z sesji trwających czasami wiele godzin ale jeśli będzie zainteresowanie to coś na pewno jeszcze wygrzebię co będę mógł wrzucić. Myślę także, że sesje lecznicze mogą niektórych zainteresować.

 

Sesje z reguły długo trwają, ale jeśli znajdziesz kiedyś czas to wrzuć proszę bo to czasem ważne informacje zarówno dla Ciebie jak i dla innych, którymi powinieneś sie zacząć dzielić :)

 

Ps. słyszałeś o trudności z zahipnotyzowaniem osoby o starej duszy? Nie byo trudności z hipnozą u tej Pani z trzeciego nagrania? Sporą świadomość zachowała...

Link to comment
Share on other sites

Ja uwielbiam sesje hipnotyzera. Takie science-fiction klasy D, dla gimnazjalistów

 

Tak to mniej więcej wygląda - po lekturze tego fragmentu przypomina mi się jeden z seriali Gene'a Roddenberry'ego (to ten od Andromedy i Star Treka).

 

W książce Bóg Urojony Dawkins też przytaczał jakieś badania na temat wpływu modlitwy na zdrowie (nie pamiętam co to było dokładnie, ale możliwe, że nawet to samo).

 

Być może Dawkins opisuje właśnie wyniki badania SPET - artykuł ukazał się na rok przed wydaniem "Boga..." w dodatku wyniki się pokrywają (wzrost powikłań u osób, za które się modlono).

 

AoiMizu - niektórzy mawiają :"Poczekaj a diabeł sam z wora wyjdzie", no i wyszedł nawet nie musiałem długo czekać a od siebie chętnie dodam, że żadne anielskie karty z diabła anioła nie zrobią. Ekspercie kart anielskich jeśli ten jad, który sączysz w powyższych postach to dla ciebie anielska miłość to pozostaje mi tylko modlitwa "Boże chroń proszę poczciwych ludzi przed takimi ekspertami anielskimi, którzy bezpodstawnie osądzają i zarzucają kłamstwo, zniesławiają, ubliżają i szkalują by odciągnąć ludzi poczciwych przed wiarą w Ciebie Boże - Amen.

 

Hipnotyzer nie wzywaj Boga,bo nie wiem czy Ci pomoże. Z pustego nawet Salomon nie naleje, nie znajdzie mądrości tam gdzie jej nie ma. W tym wypadku nie wiem czy nawet Bóg dałby sobie z tym radę mimo swojej (potencjalnej) wszechmocy.

Wiem, że w polskim narodzie martyrologia jest mocna i tak dalej, ale robienie z siebie ofiary - zniesławionej, oszkalowanej, etc zdecydowanie Ci nie wychodzi. Zwłaszcza jeśli jest połączone z atakiem i pluciem jadem na AoiMizu i moderatora.

 

Nazywanie Adama największym szkodnikiem to już totalny hardcore - Adaś powinien być żywcem wzięty do nieba za to, że musi czytać te wszystkie brednie. W dodatku musi znosić pseudo kąśliwe uwagi osób, które próbują być wredne i sarkastyczne, a ocierają się jedynie o śmieszność (tutaj wypada wspomnieć pewną użytkowniczkę, która usiłowała znowu błysnąć, ale jej post został wycięty, zapewne dla jej własnego dobra).

 

 

Po przesluchaniu pierwszych 4 minut pierwszego nagrania wylaczylem je.

Nie przemawiaja do mnie.

 

Nie tylko do Ciebie Caliel ^^

Generalnie z hipnoterapią nie ma to nic wspólnego, bo nie spełnia jakichkolwiek standardów. Niemniej jednak poprosiłem o opinię osobę siedzącą głębiej w temacie. Domyślam się jaka ona będzie, ale zobaczymy ;)

 

Myślę także, że sesje lecznicze mogą niektórych zainteresować.

 

Tja, zwłaszcza niektóre służby ;]

Link to comment
Share on other sites

Sesje z reguły długo trwają, ale jeśli znajdziesz kiedyś czas to wrzuć proszę bo to czasem ważne informacje zarówno dla Ciebie jak i dla innych, którymi powinieneś sie zacząć dzielić :)

 

Ps. słyszałeś o trudności z zahipnotyzowaniem osoby o starej duszy? Nie byo trudności z hipnozą u tej Pani z trzeciego nagrania? Sporą świadomość zachowała...

 

Praktyka wskazuje mi na coś zupełnie przeciwnego. Mianowicie im dusza jest doskonalsza tym łatwiej poddaje się hipnozie a efekty są wspanialsze.

Są różne szkoły: jedni uważają że frajdą jest gdy hipnotyzer jak najszybciej doprowadzi pacjenta do wyłączenia mu świadomości, pamięci i doprowadzenia do katalepsji, bo jest fajnie i tu pytam: Po co to robić - tylko dla frajdy?

Sztuką jest utrzymanie pamięci i świadomości na takim poziomie aby możliwy był możliwie najlepszy kontakt. Jest to szczególnie ważne przy sesjach samo leczenia się, gdyż pacjent np: musi widzieć wnętrze swoich naczyń krwionośnych musi widzieć czy są czyste czy też musi nad nimi popracować by je oczyścić. Mało tego musi znaleźć przyczynę tego co spowodowało zafajdanie jego naczyń krwionośnych a zapewniam, że nie jest to dieta, która jest tak popularnie serwowaną przyczyną przez medycynę. Musi tą przyczynę znaleźć i usunąć, gdyż inaczej jego działanie nie miałoby sensu, ponieważ naczynia krwionośne znów by się zabrudziły Więc wyłączony pacjent z którym nie ma żadnego kontaktu niczego nie mógłby zdziałać. Mity odnośnie hipnozy pochodzące jeszcze ze szkoły Feuda i współautorów pokutują w świadomości do dziś. Cóż świat idzie do przodu bo techniki i technologie się udoskonalają.

Z resztą punktem mojej etyki jest to by absolutnie nikomu niczego nie kasować ani świadomości ani pamięci. Pacjent po sesji jest doskonale świadomy wszystkiego czego dokonywał i co się działo w czasie sesji.

Link to comment
Share on other sites

Hipnotyzer:

 

Jeśli zadawanie pytań, to szkodnictwo, to faktycznie jestem olbrzymim szkodnikiem... olbrzymim obrzymim :D

 

Acha i wypraszam sobie stawianie w jednej grupie z AoiMizu :D

 

Tyle z rzeczy offtopowych, teraz przechodzimy do konkretnego kwestii.

 

Zarzucanie innym, że stosują pseudonaukowy bełkot jest mocno nie na miejscu, szczególnie gdy samemu łamie się wszystkie zasady związane z naukowością :)

Co do nagrań, zgłosiłbym podobne uwagi jak Caliel. Poczekam jednak na ekspertyzę seidowego eksperta :D

Link to comment
Share on other sites

pozwolę sobie wtrącić uwag e odnośnie tych nagrań. szczególnie w pierwszym zastanawia mnie "przytomność" osoby oraz jej czynny udział w konwersacji, bo chyba tak to tu można nazwać. kobieta używa wtrącań pytających typu "wiesz co?", "yhm?", "...nie?". do tego pan hipnotyzer podpowiada jej np. w 3:57 a ona powtarza za nim. więc zapytam: czy to normalne przy hipnozie? O.o

adaś, też chętnie poczekam na ekspertyzę seidowego eksperta ;)

Link to comment
Share on other sites

Są różne szkoły: jedni uważają że frajdą jest gdy hipnotyzer jak najszybciej doprowadzi pacjenta do wyłączenia mu świadomości, pamięci i doprowadzenia do katalepsji, bo jest fajnie i tu pytam: Po co to robić - tylko dla frajdy?

 

To nie kwestia szkoły tylko umiejętności i odpowiedniej wiedzy, którą się posiada albo nie. Sama umiejętność wprowadzenia kogoś w stan transu hipnotycznego to za mało, żeby przeprowadzać jakiekolwiek seanse. To, że Wolberg opisał przypadek kilkuletniej dziewczynki, która nauczyła się hipnozy z TV i potem wypróbowała ją na koleżankach z klasy nie oznacza, że mamy to powielać.

 

O tym czy ktoś poddaje się hipnozie łatwo czy trudno decyduje przede wszystkim aktywność pewnych obszarów mózgu - konkretniej rzecz biorąc chodzi o przedni zakręt obręczy i korę czołową lewej półkuli. Zakręt obręczy należy do tzw. płata limbicznego i jest częścią układu limbicznego. Układ ten jest istotny w procesie zapamiętywania oraz okazywania niektórych emocji (np. zadowolenia i strachu).

 

Seidowy ekspert, z racji jutrzejszego święta, urządził sobie długi weekend ;) Niemniej jednak po przesłuchaniu jednego nagrania stwierdził, że sesje są przeprowadzane mało profesjonalnie.

 

więc zapytam: czy to normalne przy hipnozie? O.o

 

Sesja jest dość dziwna (pomijając już kwestie profesjonalizmu). Kobieta, która występuje w tej sesji sprawia wrażenie jakby w ogóle nie była w transie hipnotycznym, nie zdradza nawet objawów somnalencji. Oczywiście na podstawie samego nagrania ocenia głębokości hipnozy na podstawie używanych najczęściej skal jest trudna. Nie mamy też początku nagrania, więc nie wiemy w jaki sposób ta kobieta była wprowadzana w trans (o ile w ogóle była).

 

Ogólnie rzecz biorąc zależność jest prosta - im silniejszą sugestię hipnotyzer chce zastosować tym głębszy musi być trans hipnotyczny. Specjaliści zajmujący się hipnozą są jednomyślni w tym, że regresja hipnotyczna, w czasie której pacjent przypomina sobie wydarzenia, których normalnie nie pamięta, wymaga głębokiego transu hipnotycznego.

 

Na koniec zwrócę jeszcze uwagę na dwie rzeczy związane z tematem:

1) Informacje uzyskane w trakcie trwania seansu hipnotycznego nie są dowodem czegokolwiek. Po prostu nie da się w zasadzie stwierdzić czy pacjent opowiada to co pamięta czy po prostu fantazjuje. Dowiedziono już dość dawno, że nasze wspomnienia zmieniają się (czasami dość istotnie) pod wpływem informacji, które uzyskujemy od innych osób.

 

2) Możliwe jest zaszczepienie komuś wspomnień, których nigdy nie miał. Wystarczy odpowiednio zastosowana sugestia. Są przypadki, które skończyły się sprawami sądowymi i milionowymi odszkodowaniami. Terapeuta np. wmawiał kobiecie, że ojciec molestował ją seksualnie i gwałcił - skutkiem tych gwałtów miały być dwie ciąże, które kobieta zmuszona przez ojca musiała przerwać. Tymczasem po badaniu ginekologicznym okazało się, że kobieta była dziewicą i w dodatku nigdy nie była w ciąży.

Link to comment
Share on other sites

Guest paulinqa123

ludzie a ja was nie rozumiem, dlaczego..... non stop po nim jedziecie ? nie macie nic innego pożyteczniejszego do roboty ? jak ktoś chce to w to wierzy i wyciąga wnioski, jak ktoś jest sceptykiem to niech..... sie nie wtrąca w temat !

Edited by zoska1977
słownictwo
Link to comment
Share on other sites

nie macie nic innego pożyteczniejszego do roboty ?

a cóż jest bardziej pożyteczne niż oddzielanie ziarna od plew? ^^ jeśli ktoś świadczy jakiekolwiek usługi publicznie, to jest normalne, że jest poddawany krytyce. tak więc to naturalne, że ocenia się działania policjanta, nauczyciela, lekarza, aktora itp...czemu więc nie brać się za hipnotyzera? ;)

jak ktoś chce to w to wierzy i wyciąga wnioski

wiara lub niewiara nie jest tu podmiotem sprawy, chodzi o wiedzę i umiejętności

jak ktoś jest sceptykiem to niech spieprza i sie nie wtrąca w temat !

kiedyś szłam wieczorem z pracy i spotkałam 2 alkoholików pod sklepem nocnym, jeden drugiemu doradzał żeby nie pił więcej ;)

Link to comment
Share on other sites

eśli ktoś świadczy jakiekolwiek usługi publicznie, to jest normalne, że jest poddawany krytyce. tak więc to naturalne, że ocenia się działania policjanta, nauczyciela, lekarza, aktora itp...czemu więc nie brać się za hipnotyzera? ;)

 

Niby tak, tylko z jakiego powodu nagle i tylko krytyce ? Hipnotyzer jest użytkownikiem tego forum od -

Super user - dołączył 30 - 04 - 2008. Ma na swoim koncie 321 postów. Siła reputacji;192312.

To chyba o czymś świadczy.

 

wiara lub niewiara nie jest tu podmiotem sprawy, chodzi o wiedzę i umiejętności

 

A na jakiej podstawie większość ocenia negatywnie ? Jest adres mailowy, jest nr. tel. proszę;Szczecin; tel. 794 174 265; e-mail

 

Moim skromnym zdaniem, można i należy to sprawdzić. Jedynym wiarygodnym sprawdzianem jest bezpośredni kontakt a nie posty na forum. Wiedzę potrzebną nawet do napisania pracy pisemnej w trakcie egzaminu, można zdobyć w prosty sposób - ściągając z tel. komórkowego^^

Ja miałam kontakt z hipnotyzerem i mogę potwierdzić umiejętności hipnotyzera.Tym bardziej,że dwukrotny. Mało ? Jest drugim hipnotyzerem z którym miałam kontakt. Po raz pierwszy było to kilka lat temu w moim mieście.Porównanie więc mam.

A krytycy na czym opierają swoje zdanie ? Na zasadzie by dokopać ? No to gratuluję.

Link to comment
Share on other sites

Niby tak, tylko z jakiego powodu nagle i tylko krytyce ? Hipnotyzer jest użytkownikiem tego forum od -

Super user - dołączył 30 - 04 - 2008. Ma na swoim koncie 321 postów. Siła reputacji;192312.

To chyba o czymś świadczy.

jeśli mamy na myśli grę RPG to to wszystko się liczy ;)

Link to comment
Share on other sites

O umyśle wiedzy głodny

Osąd twój wciąż niewygodny

Dla tych głów zbyt gorących

Dyskurs niby pojmujących

Tyś to jest niezgody kością

Boś jest zimnem, nie miłością

I kolejna wyszła zwada

A wiec przyda się i rada:

Nie dociekaj bo będzie draka

I cię wyzwą od kozaka!

Link to comment
Share on other sites

kiedyś szłam wieczorem z pracy i spotkałam 2 alkoholików pod sklepem nocnym, jeden drugiemu doradzał żeby nie pił więcej ;)

 

Błyskawiczna porada, jak w kozmice :lol:

 

 

dla mnie jestescie zawistnymi kozakami przez kabel i tyle

 

 

Bogowie, a czego tu zazdrościć?

 

Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś w merytoryczny sposób broniła racji hipnotyzera - bez użycia słów, które potem administracja będzie zmuszona wycinać.

Edited by Seid
Link to comment
Share on other sites

Nibyezoteryk

Niby tak, tylko z jakiego powodu nagle i tylko krytyce ? Hipnotyzer jest użytkownikiem tego forum od -

Super user - dołączył 30 - 04 - 2008. Ma na swoim koncie 321 postów. Siła reputacji;192312.

To chyba o czymś świadczy.

 

Będąc szczerym nie trzeba szukać daleko żeby wskazać osobę, która zamiast pomagać szkodziła, a miała wysoki współczynnik reputacji i pełniła inne funkcje na forum. (postów też było sporo).

 

Znalazły się też "osoby", które twierdziły, że pomagała.

 

paulinqa123

 

 

dla mnie jestescie zawistnymi kozakami przez kabel i tyle

 

I z merytorycznych rzeczy w temacie potrafisz powiedzieć tylko i wyłącznie tyle? Gratuluję :)

 

Seid

 

Czyli w sumie ekspert potwierdza, to co sam przypuszczałem :)

Edited by Kobalt60
Link to comment
Share on other sites

Niedawno.

Jestem w okolicy rynku w moim mieście. Chodnikiem wzdłuż ciągu kamieniczek idzie znany mi młody mężczyzna.

Wiem, że zajmuje się ezoteryką.

Patrzę na niego z daleka i wtem wyłaniają mi się za nim ogromne skrzydła w kolorze ciemno niebieskim. Piękny intensywny kolor. Chabrowy.

Pierwszy raz mi się zdarzyło zobaczyć takie wspaniałe anielskie skrzydła u człowieka.

Aż dosłownie wstrzymałem oddech.

Innym razem. Znowu ten sam gość. Przechodzi niedaleko mnie i teraz widzę u niego skrzydła w kolorach jasnego złota. Niesamowicie piękne.

Ten młody człowiek ma duszę pochodzącą z hierarchii aniołów – taką dostałem podpowiedź.

Zadzwoniłem do mojego kolegi posługującego się wahadełkiem, niczego mu nie sugerując poprosiłem o zbadanie. On ma powiązanie z hierarchią aniołów - potwierdził mi.

 

To tylko mały incydent, cząstka, z codziennych spotkań z nieznanym. Tam w wymiarach jest wszystko o czym piszą w książkach ezoterycznych i znacznie znacznie więcej. To ocean zjawisk.

 

Hipnotyzer

Ile Ty masz lat chłopie ?

Po pierwsze gratuluję Ci Twoich badań, wszystko co opisałeś potwierdzam. Jednakże nie każdy byt który ma skrzydła zaraz jest Aniołem.

Po drugie – mało kto Ci uwierzy, a wielu po prostu potępi.

Dla mnie to bardzo interesujące badania.

 

Jak już będziesz miał dość obrażania, to daj znać na priva.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję tym, których intelekt potrafi zrozumieć przesłanie, które usiłuję wam przekazać ale życie jest jakie jest - czyli.

 

Psy szczekają a karawana idzie dalej, od siebie dodam że im bardziej skundlony i ohydny tym bardziej ujada. Szaman Wiejski ujawnił, że stanowią bandę ale on ze względu na walącą słomę z butów to chyba hersztem nie jest. A więc kto? - Seid ma przynajmniej solidną prezencję niedoszłego i solidnie niedouczonego felczera. Posługuje się nowomową pseudo naukową i przykładami których sam nie rozumie ale liczy że zrozumieją je czytelnicy, być może niektóre jestem w stanie zrozumieć np:

 

Być może Dawkins opisuje właśnie wyniki badania SPET - artykuł ukazał się na rok przed wydaniem "Boga..." w dodatku wyniki się pokrywają (wzrost powikłań u osób, za które się modlono).

 

Tym samym przyznajesz, że wierzysz w negatywną korelację pomiędzy modlitwą a zdrowiem człowieka. Ale dlaczego ta korelacja jest negatywna? Ano dlatego, że modlili się ludzie o negatywnie polaryzacji duszy a dla takich ludzi bogiem jest Szatan i stąd taki efekt. Szatan nie pomaga tylko rujnuje.

 

Innym koronnym przykładem Saida, który to przykład najbardziej go przekonał jest:

 

Terapeuta np. wmawiał kobiecie, że ojciec molestował ją seksualnie i gwałcił - skutkiem tych gwałtów miały być dwie ciąże, które kobieta zmuszona przez ojca musiała przerwać. Tymczasem po badaniu ginekologicznym okazało się, że kobieta była dziewicą i w dodatku nigdy nie była w ciąży.

 

Pjawia się pytanie dla kogo jeszcze oprócz Seida ta kobieta była wiarygodna, na pewno nie dla ginekologa i sędziego a może dla innego hipnotyzera np seidowego eksperta skoro jest to tak ważny przykład wdrukowania hipnotycznego. Jednak wiem ta kobieta z tym hipnotyzerem oprócz Seida i jego eksperta mogła na pewno oszukać ośmioletnie dzieci i to pod warunkiem, że nie byłyby za bardzo inteligentne.

 

Seid napisał:

 

Generalnie z hipnoterapią nie ma to nic wspólnego, bo nie spełnia jakichkolwiek standardów. Niemniej jednak poprosiłem o opinię osobę siedzącą głębiej w temacie. Domyślam się jaka ona będzie, ale zobaczymy ;)

 

Dlaczego się czepiasz przecież nigdzie nie napisałem ani nie powiedziałem że sesje hipnoterapeutyczne - jawisz się tu znawcą a nie potrafisz rozpoznać gatunku hipnozy a i nie lepiej z twoim ekspertem? Wszyscy tu mamy oczekiwania, że ekspert nie poprzestanie tu na beblaniu a wklei tu przykładowe nagrania perfekcyjnie przeprowadzonych przez niego hipnoz.

 

Seid narzuciłeś tu sposób dyskusji inteligenta który nie rozróżnia tematu na który się wypowiada i w żaden sposób w tym temacie utrzymać się nie może. Oczywiście reszta bandy postępuje w ten sam sposób za hersztem.

 

W związku, że temat został zniszczony przez bandę więc nie ma jakiegokolwiek sensu dyskutować dalej.

Edited by hipnotyzer
Link to comment
Share on other sites

Qle1 Gratuluję możliwości widzenia.

 

Odnośnie obrażania Jeżeli ktoś się posiłkuje zorganizowaną nagonką i jeszcze się tym chełpi to są dwa wyjścia albo odpuścić i pozwolić by czarna strona robiła porządnym ludziom papkę z mózgu albo choć połowicznie podjąć wyzwanie. Jak postąpić? Czasami jest to trudny wybór zwłaszcza gdy oponenci nie mają etyki i nie stosują żadnych reguł a temat merytorycznie zlewają bo dla nich ważne by dokopać.

Link to comment
Share on other sites

A więc kto? - Seid ma przynajmniej solidną prezencję niedoszłego i solidnie niedouczonego felczera. Posługuje się nowomową pseudo naukową i przykładami których sam nie rozumie ale liczy że zrozumieją je czytelnicy, być może niektóre jestem w stanie zrozumieć np:

 

Nie wiem czy wiesz, ale felczerów od lat już nie kształcimy ;) Swoją drogą, na szczęście, nie Tobie oceniać moje niedouczenie. Brak Ci do tego zarówno wiedzy jak i stosownych kwalifikacji ;)

 

Tym samym przyznajesz, że wierzysz w negatywną korelację pomiędzy modlitwą a zdrowiem człowieka. Ale dlaczego ta korelacja jest negatywna? Ano dlatego, że modlili się ludzie o negatywnie polaryzacji duszy a dla takich ludzi bogiem jest Szatan i stąd taki efekt. Szatan nie pomaga tylko rujnuje.

 

Korelacja była negatywna, bo pacjenci wiedzieli, że ktoś się za nich modli ;] W sytuacji gdy nie wiedzieli takiej korelacji nie było. Krótko mówiąc polaryzacja duszy nie ma tu nic do rzeczy - decydująca jest świadomość osób, za które się modlono i ich psychika.

 

Pjawia się pytanie dla kogo jeszcze oprócz Seida ta kobieta była wiarygodna, na pewno nie dla ginekologa i sędziego a może dla innego hipnotyzera np seidowego eksperta skoro jest to tak ważny przykład wdrukowania hipnotycznego. Jednak wiem ta kobieta z tym hipnotyzerem oprócz Seida i jego eksperta mogła na pewno oszukać ośmioletnie dzieci i to pod warunkiem, że nie byłyby za bardzo inteligentne.

 

Takich przykładów jest o wiele więcej, w dodatku zarówno osoba zahipnotyzowana jak i hipnotyzerzy hipnotyzujący ją po sugestii hipnotycznej nie są w stanie odróżnić tych wspomnień od wspomnień prawdziwych.

Dla ginekologa kobieta wiarygodna oczywiście nie była, bo jej opowieść miała się nijak do wyników badania ginekologicznego.

 

Takie przypadku dowodzą po prostu, że informacje zdobyte w czasie hipnozy nie mogą być dowodem czegokolwiek, bo pacjent zahipnotyzowany nie zawsze mówi prawdę. Tymczasem Ty na podstawie paru kiepsko przeprowadzonych sesji wyciągasz jakieś dziwne wnioski i chcesz rewolucjonizować medycynę i naukę jako taką ;]

 

Dlaczego się czepiasz przecież nigdzie nie napisałem ani nie powiedziałem że sesje hipnoterapeutyczne - jawisz się tu znawcą a nie potrafisz rozpoznać gatunku hipnozy

 

Rozpoznanie gatunku nie jest trudne - w tym wypadku mamy do czynienia z hipnoszarlatanerią, która nie przypomina nawet mesmeryzmu. Gdybyś prezentował klasyczny mesmeryzm, z fluidem i całą tą otoczką aż tak bardzo pewnie byśmy się nie czepiali mimo, że dzisiaj opinia nt mesmeryzmu jest taka jaka jest.

 

 

W związku, że temat został zniszczony przez bandę więc nie ma jakiegokolwiek sensu dyskutować dalej.

 

Alez hipnotyzerze drogi to, że kończą Ci się argumenty merytoryczne (za to nietrafionych totalnie i wywołujących jedynie śmiech argumentów ad personam masz w rękawie wiele) nie oznacza, że dyskusja ma się skończyć.

 

Możesz nas naprawdę obrażać do woli - nie robi to na mnie żadnego wrażenia, w dodatku nie zmieni zastanego stanu rzeczy, który dla Ciebie jest niestety dość smutny.

 

Psy szczekają a karawana idzie dalej, od siebie dodam że im bardziej skundlony i ohydny tym bardziej ujada.

 

Doskonałe podsumowanie osób, które próbując bronić Cię w tej dyskusji posuwają się do używania słów ogólnie uznawanych za obraźliwe.

Swoją drogą dlaczego nie wspominasz o swoich wypowiedziach pod adresem Aoiego i Adama1989? Jak rozumiem są one wysoce merytoryczne i ich celem nie było dokopanie komukolwiek ;]

 

Jak się kogoś bije, to nie dziw się, że Ci ludzie oddają. Jeśli kogoś obrażasz nie płacz, że Cię obrażają, bo jest to co najmniej dziecinne. Jezusem nie jesteś, nikt Cię tu nie atakuje za niewinność ;]

Edited by Seid
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...