Skocz do zawartości

co mnie czeka w relacji z M. we wrześniu


roszpunka79

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Mój związek od pewnego czasu przeżywa poważny kryzys, spowodowany tym, że ja pragnę dziecka, a mój partner do tego nie dojrzał. Na dzień dzisiejszy nie wie czy w ogóle chce dziecka. Obydwoje się miotamy, nie wiedząc co robić dalej, bo rozjechaliśmy się kompletnie w swoich pomysłach na życie. Pytanie brzmi: co mnie czeka w relacji z M. we wrześniu:

 

VIII kielichów, królowa monet, głupiec- suma umiar

 

Moją pierwszą myślą po zobaczeniu kart było rozstanie. Pojawiła mi się myśl "nie zwlekaj, zostaw to za sobą, bo za "bramą" widać nowe szanse na spełnienie twoich pragnień". Umiar w posumowaniu sugeruje, że decyzja choć trudna (wielokrotnie już zaniechana) może przynieść ukojenie.

 

A potem przyszła mi do głowy bardziej optymistyczna wizja. Być może zresetujemy się, zostawimy ten kryzys za sobą, zaczniemy od zera, od "czystej karty". Dojdziemy do porozumienia w dzielącej nas kwestii i pojawi się szansa na dzieciątko (królowa). Nie wiem jednak czy ta interpretacja nie jest racjonalizacją spowodowaną lękiem przed podjęciem decyzji o rozstaniu.

  • Maestro
Napisano

Ja tu rozstania nie widzę, natomiast pojawią sie jakieś sytuacje,które spowodują w Tobie rozdarcie,być może chodzi o kwestie związane z posiadaniem dziecka. W kazdym razie karty pokazały Ciebie jako Królową Monet i teraz myślę, że możecie się faktycznie rozstać,a Ty mimo to odzyjesz, ew. po mało przyjemnych sytuacjach zajmiesz się mimo wszystko sobą, tzn.wygladem zewnętrznym, może kupisz sobie ciuchy, pójdziesz na zabawę itp.

Napisano (edytowane)
Mój związek od pewnego czasu przeżywa poważny kryzys, spowodowany tym, że ja pragnę dziecka, a mój partner do tego nie dojrzał. Na dzień dzisiejszy nie wie czy w ogóle chce dziecka. Obydwoje się miotamy, nie wiedząc co robić dalej, bo rozjechaliśmy się kompletnie w swoich pomysłach na życie. Pytanie brzmi: co mnie czeka w relacji z M. we wrześniu:

 

VIII kielichów, królowa monet, głupiec- suma umiar

Może sie zdarzyc jakieś rozstanie, z Twojej inicjatywy. Albo wizja rozstania roztoczona przed Panem, bo we we wrześniu Ty będziesz decydować o losach związku (nie dziecka). Moze bedzie Cie kusiło wpłynięcie na Pan, żeby podjął decyzję, określił się. Myślę, że Ty jednak powiesz: wóz albo przewóz. Dojdziecie do jakiegos kompromisu, ale decyzji dziecku we wrześniu jeszcze nie będzie. I chybabędziesz jednak zadowolona z obrotu spraw. Chociaż myśle, ze bedziecie nadal ze sobą, b o to pytasz.

Edytowane przez emilr
Napisano (edytowane)

Też tak uważam, będziesz trochę rozdarta wewnętrznie tą sytuacją i może uznasz,że chcesz coś zrobić dla siebie-> pójść do fryzjera, kosmetyczki, kupisz ciuszki- coś miłego i spontanicznego. Tak jakby to Cię miało uspokoić i doprowadzić do równowagi. Zerwania nie ma.

BTW ja kiedyś jak zerwałam z chłopakiem to jadąc do domu poszłam do fryzjera i obcięłam spontanicznie włosy! Z długich tzn. takie do połowy pleców na krótkie do brody ;)

Edytowane przez panna.marta
Napisano

co mnie czeka w relacji z M. we wrześniu:

VIII kielichów, królowa monet, głupiec- suma umiar

 

troszkę smak sporności i wątpliwości będzie w was do okolo 10 września, takie poczucie sporych emocjonalnych wątpliwosci jakie będą sie kłębić, ale możecie je chcieć przed sobą zamaskować z uwagi na dobro relacji, później w połowie miesiąca całkiem możliwe, że postawisz albo będziesz potrzebować postawić sprawę jasno w pewnych sprawach bo nie wytrzymasz tego napięcia i niepewności...od jego decyzji i zachowania będzie zależało więc co będzie dalszym krokiem. Jeśli zdecyduje się na Twoje pragnienia i pójście dalej sięgając po nowe doswiadczenia wspólnie uzyskacie potrzebny Tobie i relacji spokój i związek uzyska nową jakość, a jesli Pan nie podzieli Twych potrzeb to niestety ale być może uznasz, że czas sie pożegnać byś mogła spełniać swe potzreby pragnienia z kims kto Ci do zapragnie dać :))

Napisano

Roszpunko pracujesz zawodowo?

Jeśli pracujesz to uważam,że te pragnienia i pokłady energii skupisz na swojej pracy- będzie to dla Ciebie alternatywa aby rozładować napięcie w domu..Zajmiesz się również sobą,sprawami przyziemnymi-typu jakiś wypad na zakupy..

Troszkę będzie spychologi w tym,że twój partner nadal nie bedzie potrafił się określić- on raz chce innym razem nie do końca sam jest pewien czego chce- 8 kielichów doskonale pokazuje ,że ktoś obiera drogę,ale nie do końca jest pewien czy jest tą właściwą,zastanawia się czy nie zawrócić z tej drogi czy kroczyć w niej dalej..

Podsumowanie według mnie pokazuje,że zapanuje jeszcze spokój, w jakiś sposób się dogadacie,dojdzie do kompromisu. Bynajmniej na jakąs chwile.

Napisano

Pracuję Irlandia. I jest bardzo prawdopodobne, że będę zaprzątać sobie głowę pracą, żeby nie myśleć o innych zmartwieniach. Już sama nie wiem jak do tego podejść. Nie mamy już po 20 lat. Boję się, że w oczekiwaniu na tą dojrzałość M. stracę szansę na spełnienie się w macierzyństwie. Dlatego pewnie w tych kartach zobaczyłam najpierw rozstanie. Z drugiej strony jest uczucie...ehh głupie to życie.

Napisano

Roszpunko to bardzo trudne tematy. A pytałaś dlaczego jest tak chwiejnie nastawiony do tego tematu?

Może nie o dojrzałość tutaj chodzi tylko o jakieś inne powody..Jakimi obawami się kieruje..moze to strach?

Napisano
Mój związek od pewnego czasu przeżywa poważny kryzys, spowodowany tym, że ja pragnę dziecka, a mój partner do tego nie dojrzał. Na dzień dzisiejszy nie wie czy w ogóle chce dziecka. Obydwoje się miotamy, nie wiedząc co robić dalej, bo rozjechaliśmy się kompletnie w swoich pomysłach na życie. Pytanie brzmi: co mnie czeka w relacji z M. we wrześniu:

 

VIII kielichów, królowa monet, głupiec- suma umiar

 

Moją pierwszą myślą po zobaczeniu kart było rozstanie. Pojawiła mi się myśl "nie zwlekaj, zostaw to za sobą, bo za "bramą" widać nowe szanse na spełnienie twoich pragnień". Umiar w posumowaniu sugeruje, że decyzja choć trudna (wielokrotnie już zaniechana) może przynieść ukojenie.

 

A potem przyszła mi do głowy bardziej optymistyczna wizja. Być może zresetujemy się, zostawimy ten kryzys za sobą, zaczniemy od zera, od "czystej karty". Dojdziemy do porozumienia w dzielącej nas kwestii i pojawi się szansa na dzieciątko (królowa). Nie wiem jednak czy ta interpretacja nie jest racjonalizacją spowodowaną lękiem przed podjęciem decyzji o rozstaniu.

 

Kryzys zazeganacie, Ty wyluzujedz z emocjami trochę na zasadzie "biorę to co jest"

  • 2 tygodnie później...
Napisano

troszkę smak sporności i wątpliwości będzie w was do okolo 10 września, takie poczucie sporych emocjonalnych wątpliwosci jakie będą sie kłębić, ale możecie je chcieć przed sobą zamaskować z uwagi na dobro relacji, później w połowie miesiąca całkiem możliwe, że postawisz albo będziesz potrzebować postawić sprawę jasno w pewnych sprawach bo nie wytrzymasz tego napięcia i niepewności...od jego decyzji i zachowania będzie zależało więc co będzie dalszym krokiem. Jeśli zdecyduje się na Twoje pragnienia i pójście dalej sięgając po nowe doswiadczenia wspólnie uzyskacie potrzebny Tobie i relacji spokój i związek uzyska nową jakość, a jesli Pan nie podzieli Twych potrzeb to niestety ale być może uznasz, że czas sie pożegnać byś mogła spełniać swe potzreby pragnienia z kims kto Ci do zapragnie dać :))

 

Wrzesień się jeszcze nie skończył, ale nic to:)

Daffne, faktycznie od początku września do wczoraj panował względny spokój (nie było poważnych debat, byliśmy dla siebie cierpliwsi, powściągaliśmy emocje, jednym słowem staraliśmy się, żeby grało i huczało, ale na wesoło) , który na pewno był wynikiem tego, że zdystansowaliśmy się chyba trochę do tematu. Wiadomo, że to nie oznaczało, że w nas , w środku nic się nie działo. Ale chyba faktycznie obydwoje chcieliśmy odpocząć od ciężkich klimatów i odpuściliśmy. Do wczoraj. Dokładnie 10 września pojawiła się pierwsza, w tym miesiącu poważniejsza rozmowa na wiadomy temat (z mojej inicjatywy). Nie była ani łatwa ani przyjemna, ale zakończyła się dość pozytywnie, choć jeszcze nie konstruktywnie. Jednak nie o to chodzi. W interpretacji wskazałaś konkretną datę - 10 wrzesień. Chcę zapytać gdzie w kartach widziałaś ten termin? (bo ja z tym czasem w tarocie w ogóle sobie nie radzę). W ogóle nie pamiętałam wcześniej (przed rozmową) Twojego posta, więc raczej się nie zaprogramowałam. Przyszedł 10 wrzesień i masz- nagle mnie naszło na debaty:))). Zbieżność z Twoją interpretacją uświadomiłam sobie dopiero po rozmowie, gdy weszłam na forum.

Napisano

Wrzesień się jeszcze nie skończył, ale nic to:)

Daffne, faktycznie od początku września do wczoraj panował względny spokój (nie było poważnych debat, byliśmy dla siebie cierpliwsi, powściągaliśmy emocje, jednym słowem staraliśmy się, żeby grało i huczało, ale na wesoło) , który na pewno był wynikiem tego, że zdystansowaliśmy się chyba trochę do tematu. Wiadomo, że to nie oznaczało, że w nas , w środku nic się nie działo. Ale chyba faktycznie obydwoje chcieliśmy odpocząć od ciężkich klimatów i odpuściliśmy. Do wczoraj. Dokładnie 10 września pojawiła się pierwsza, w tym miesiącu poważniejsza rozmowa na wiadomy temat (z mojej inicjatywy). Nie była ani łatwa ani przyjemna, ale zakończyła się dość pozytywnie, choć jeszcze nie konstruktywnie. Jednak nie o to chodzi. W interpretacji wskazałaś konkretną datę - 10 wrzesień. Chcę zapytać gdzie w kartach widziałaś ten termin? (bo ja z tym czasem w tarocie w ogóle sobie nie radzę). W ogóle nie pamiętałam wcześniej (przed rozmową) Twojego posta, więc raczej się nie zaprogramowałam. Przyszedł 10 wrzesień i masz- nagle mnie naszło na debaty:))). Zbieżność z Twoją interpretacją uświadomiłam sobie dopiero po rozmowie, gdy weszłam na forum.

Stawiałaś karty na miesiąc, więc pierwsza z reguły określa 1/3 miesiąca czyli około 10dni,kolejna następne 10dni :))

można się samej umawiac z kartami:)

Napisano

O cholera jego mać, no jakie to proste :D A ja siedziałam godzinę i medytowałam gdzie się ten 10.09. ukrył :))). Dziękuję Daffne

Napisano

8 Kielichow, Krolowa Monet, 0 Glupiec ---> XIV Umiarkowanie, HB III Cesarzowa

 

 

Nie, rozstania tu nie ma. Znajdziecie kompromis. Bedziesz zadowolona.

 

Mozliwe, ze opcja dziecka jednak sie pojawi. Tu nie widac klotni nawet. Jest szarpanie sie (8 Kielichow), Twoja ogromna potrzeba ustabilizowania sie, instynkt maciezynski (Monetowa przy Glupcu) i w podsumach wyjscie sobie na przeciw (Umiarkowanie), jak i Twoje zadowolenie (Cesarzowa).

Postaraj sie go sluchac...

Bywa, ze gdy partner przestanie czuc presje, sklonny jest do wiekszych kompromisow niz, gdy czuje nad soba bata i presje, ze powinien.

 

 

Taka historyjka... kobieta zaszla w ciaze (kolejna, nieplanowana zupelnie), mieli z mezem umowe, ze jak jeszcze sie ciaza zdarzy, to usuna (DE - do 12. tygodnia mozna)... Teraz ona zaszla i nagle poczula, ze chce tego dziecka. Jednak maz nie chcial nic o tym slyszec.

W koncu odpuscila sobie i dala mu do zrozumienia, ze uszanuje jego decyzje, jaka by ona nie byla.

Ostatecznie maz nie byl w stanie przystac na aborcje i sam chcial narodzin tego dziecka.

Podsumowujac... rozmawiac, ale tez sluchac... szukac wspolnego srodka, kompromisu... np. chce dziecka... ty nie - dlaczego... jezeli tak - to kiedy? Co jest przeciw tej decyzji a co za? Szukac kompromisow i sluchac... jakie obawy ma partner, dlaczego... rozmawiac... i SLUCHAC. Powodzenia...

 

Karty bardzo ladne...

Napisano

Dzięki wielkie Nirvana za słowa otuchy:). Chyba tak bardzo poszłam za swoim lękiem, że kompletnie nie zobaczyłam "urody" tych kart. Czarnowidztwo moje wylazło elegancko w pierwszej interpretacji.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Weryfikacja:

 

Nie rozstaliśmy się, jesteśmy razem. Wrzesień był dla nas dość spokojnym miesiącem. Kwestia posiadania dziecka nie została jednoznacznie rozwiązana. W rozmowie 10 września, o której już wcześniej pisałam, poprosiłam , by M. w konkretnym terminie określił się w tej sprawie. Atmosfera września była raczej przyjemna, lekka, momentami frywolna;) ; spięcia, które się pojawiały były dość szybko zażegnywane. Nie były to nawet kłótnie, zwykłe nieporozumienia jakich wiele w każdym związku. Obydwoje staraliśmy się, by było lepiej i spokojniej niż wcześniej. No i faktycznie kupiłam sobie parę fajnych rzeczy i byłam u fryzjera;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...