Skocz do zawartości

dlaczego nie przyjechał?


kasiatoya

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

jest w Warszawie na szkoleniu, wczoraj chciał przyjechać ale doszliśmy do wniosku, że dzisiaj będzie lepiej

nie przyjechał

dlaczego?

karty wyszły takie...

 

diabeł, rydwan, giermek monet

 

hmmm...

samochód mu ukradli czy co?

 

nie zadzwonię, żeby się dowiedzieć bo relacja jest napięta... to i tak dziwne, że się odważył i zaproponował, że wpadnie

Edytowane przez kasiatoya
Napisano (edytowane)

Myślę że nie przyjechał bo poszedł po szkoleniu z ekipą się dobrze zabawić przy alkoholu.. coś go pokusiło jakby zmienił nagle plany..

 

Z podsumy chyba wieza wychodzi ... moze mu auto nawalilo?

Edytowane przez bakea
Napisano
sorry, ale jedno zdaniowa interpretacja to troche mało...

 

Każdy interpretuje jak uwaza.. poza tym nie chodzi tu chyba o ilosc a o jakosc ;)

Napisano

calkiem możliwe ze jest jakiś problem z samochodem,

ale teelefon chyba mu działa więc powinien do Ciebie zadzwonic, choćby z grzeczności (tak poza kartami)

Napisano

dziękuję za wasze podpowiedzi

co do mojej interpretacji to rozwinę, że obstawiałam problem z autem a nie jakąś złą wolę czy nagłe widzimisię, to, że ukradli to tak hardcorowo troszkę pojechałam :) w skrócie - chciał ale nie wyszło z przyczyn zewnętrznych

ale może faktycznie zabalował jak tu zasugerowała bakea i przyczyna jest jak najbardziej w nim

nie zadzwonił bo... no właśnie, zdaje się, że mnie olał i tyle

trudno, tylko mnie to utwierdza w tym, że nie ma co sobie tym panem zawracać głowy

Napisano

diabeł XV, rydwan VII, giermek monet-> wieża XVI

 

nie fajny karty;/ ogólnie to może mieć rzeczywiście problem z samochodem i mógł to być samochód służbowy. Druga wersja- sumując po dwie karty w parze wychodzi chyba głupiec i mag,więc tak jak tu ktoś wyżej wspomniał mógł po prostu pójść w przysłowiowe "tango" z ludźmi z pracy.

Napisano

Ja tu takich kart jak "odmienne stany świadomości" nie widzę. No, może oprócz tego Diabła, ale to wtedy i sąsiednie karty pokazałyby się inne, myślę. Obstawiam raczej, że to coś ze środkiem lokomocji, czy jakichś innych spraw niezależnych od niego, ale też związanych z komunikacją środków lokomocji.

Napisano

jak się odważy i odezwie to oczywiście napiszę jak się sprawa zweryfikowała :)

nie ukrywam, że jestem zawiedziona i zniesmaczona brakiem jakiekolwiek informacji z jego strony

oceniałam go mimo wszystko troszkę lepiej chociaż od dłuższego czasu jestem na niego cięta a kontakt się mocno ochłodził i niemal zamarł

co do kart... rozrzucam je już od paru lat choć cięgle jestem bardzo sceptyczna, jestem niezmiernie ciekawa czy te interpretacje się potwierdzą :)

Napisano

a jeszcze ciekawostka - odmienne stany świadomości :) u mnie zwykle w takich przypadkach wyskakuje 10 mieczy czy księżyc, miałam kolegę który lubił przyćpać i zapić, często na maxa i notorycznie wyskakiwała wtedy 10 mieczy, tak jakby wtedy tracił totalnie świadomość, coś w rodzaju małej śmierci, innego świata

nie wiem czy w swoich rozkładach zauważyliście coś podobnego :)

albo źle to interpretowałam... to też możliwe

Napisano

No tam był diabeł. Co też odpowiada uzależnieniom czy jakieś zakrapianej imprezie,ale te dalsze karty to takie wskazujące trochę chyba coś innego.

Napisano (edytowane)

to był związek krótki... ale jak twierdzi pan, jesteśmy jak żuraw i czapla... i coś w tym chyba jest

odległość jest duża i nie widujemy się a ostatnio też nie rozmawiamy bo się obrażamy jedno na drugie na zmianę czyli związek zamarł/zmarł... co do jednego jesteśmy przekonani - pasujemy do siebie intelektualnie jak nikt inny... wiele osób się przewinęło w moim i jego życiu i tu dopasowanie jest niezwykłe (!)

ale...

no właśnie jakoś tak wyszło, że nie wyszło i właściwie nie wiadomo dlaczego, jakieś to dziwne takie... tzn. ja mam problem z jego nieumiejętnością radzenia sobie z uczuciami (totalnie je blokuje i uważa, że to jest ok) a on ma problem z moją nieprzewidywalnością i zmiennością (no ja emocji nie blokuje a wręcz przeciwnie...)

 

od ostatniego spotkania oko w oko minął już chyba rok (ale czas pędzi!)

 

napisałam, że związek "był" ale wiem, że siedzę mu w głowie

Edytowane przez kasiatoya
Napisano
a jeszcze ciekawostka - odmienne stany świadomości :) u mnie zwykle w takich przypadkach wyskakuje 10 mieczy czy księżyc, miałam kolegę który lubił przyćpać i zapić, często na maxa i notorycznie wyskakiwała wtedy 10 mieczy, tak jakby wtedy tracił totalnie świadomość, coś w rodzaju małej śmierci, innego świata

nie wiem czy w swoich rozkładach zauważyliście coś podobnego :)

albo źle to interpretowałam... to też możliwe

Możliwe, że karty mogą tak pokazywać i też. No ja nie kładę kart ludziom w realu, więc więcej Ci nie powiem na ten temat.

Diabeł to takie osaczenie, uwięzienie, przykucie się do czegoś. Z boku ten Rydwan, i tak sobie myślę, że coś poszło nie według planu z tym dojazdem.

Napisano
tzn. ja mam problem z jego nieumiejętnością radzenia sobie z uczuciami (totalnie je blokuje i uważa, że to jest ok) a on ma problem z moją nieprzewidywalnością i zmiennością (no ja emocji nie blokuje a wręcz przeciwnie...)

To może Twój partner jest urodzeniową siódemką? Siódemki są takie, że nie za bardzo uzewnętrzniają się emocjonalnie. Wiem, bo sam jestem siódemką. Musi nad tym trochę on popracować właśnie.

Napisano

on 8 a ja 3 :)

połączenie takie sobie, do tego on baran (ascendentu nie znam) ja strzelec (z ascendentem w baranie)

co do emocji to chodzi min. o to, że on nie wykrzyczy - dla niego to nie do pomyślenia - ale w przykry sposób się zdystansuje, odsunie i uparcie milczy wtedy kiedy najbardziej trzeba rozmawiać

im ja się bardziej złoszczę tym on się bardziej zamraża, jak się chciałam pokłócić to uciekał przede mną po mieszkaniu (!) boszzzz... wychodzi na to, że jestem jakąś heterą okropną...

to czym mnie ujął to to, że niemal od pierwszego momentu był niezwykle oddany, nawet nie wiem jak to opisać, czułam to bardzo wyraźnie choć nie zdarzyło mi się tego czuć przy innych osobach

Napisano

A zachowuje się jak siódemka. No cóż, relacja też polega na wzajemnym poznawaniu się (dusz). Zresztą, dowiesz się przecież wcześniej czy później co tam z nim się stało.

Napisano

weryfikacja - właśnie zadzwonił, że wypadło mu wczoraj zlecenie z pracy które musiał zrealizować (to praca w terenie i na realizację ma określony przedział czasu) a, że miejsce zlecenia wypadało po drodze do domu więc już jest u siebie i z odwiedzin nici... balować nie balował bo nie mógłby prowadzić

zadzwonić nie zadzwonił bo musiał odkopać mój nr z internetu...

to jego wyjaśnienia

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...