Skocz do zawartości

z innego wymiaru


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Dzisiejszej nocy miałem bardzo wyraziste i pozytywne sny, jednak ten pamiętam najmocniej

 

śniło mi się, że wraz ze mną zebrała się grupa ludzi z różnych światów i wymiarów (coś nas wszystkich łączyło), gdzie np. historia się potoczyła inaczej i takie tam

i tam była taka kobieta, która się do mnie zbliżyła

opowiadaliśmy sobie o naszych światach. cały czas trzymała mnie za rękę i patrzyła mi się bezpośrednio w oczy, a jak mi opisała swój, to stwierdziłem, że tam jest wszystko tak, jak chciałem.

siedzieliśmy na łące w okolicach jakiegoś bloku mieszkalnego, w takim jakby parku na wzgórzu. trawa była gęsta, wysoka i bardzo intensywnie zielona

świetne uczucie. osoba z innego świata, innego wymiaru, która traktuje cię z bezwarunkową akceptacją

 

aż przypomniało mi się o tym, co czytałem kiedyś o swoim wcieleniu

cały czas tęsknię do kogoś, kogo znałem w poprzednim wcieleniu

przyszedłem tu sam uczyć się życia i w zasadzie nie wiem, jakie związki mnie tu czekają

ale powiem, że chciałbym codziennie patrzeć się na taką twarz, jaką widziałem :)

Napisano

Hej,

 

vivid każdy z nas pochodzi skądś wyżej wg mojej wiedzy.

Kobieta, która Ci się śniła może być Twoją opiekunką duchową lub duszyczką bliską Twemu sercu, ważne co Ty czułeś i jak odebrałeś jej osobę, pomijając sympatię. Zapamietaj to odczucie bo może ją spotkasz tutaj? Odczucia wtedy mogą byc podobne :)

 

resztę rozumiałabym jako podróż astralną i spotkanie duchowo-rozwojowe dusz.

 

Pozdrawiam :)

Napisano

Zanim zapomnę, napiszę co było dzisiaj; nadal mieści to się w tym temacie. Pamiętam kilka snów w kolejności:

 

Miałem lekki paraliż, przez niego zapomniałem, co było wcześniej.

 

1. Najpierw była impreza weselna. ja i matka zostaliśmy zaproszeni na jakąś imprezę weselną do nieznanej mi rodziny. Nie zauważyłem w ogóle pary młodej. Pierwszą noc spędziłem z jakąś grupą ludzi, których nie znałem. W drugim pokoju spała jakaś dziewczyna, która najpierw mi się podobała, ale potem reszta odradziła mi jej bliższe poznanie z różnych powodów. Głównie dlatego, że była zbyt gadatliwa i miała problemy ze spójnym myśleniem. Cały czas w tamtym domu przyczepiały się do mnie psy, szczególnie jeden czarny bulldog, który najpierw oblizał mi twarz, a potem w łóżku wpadł szczęśliwy, robił mi za poduszkę i na koniec zmów wylizał mi gębę dokumentnie. Na samej uroczystości było poznawanie ludzi i byłem przesunięty do stołu w którym działo się niewiele. Byli tam ludzie, którzy chyba nie pasowali do reszty. Gospodarz [jakiś stary dziad] powiedział, że jak ktoś obrazi księżniczkę, to ma w

Byliśmy odwróceni do wszystkich plecami. Pamiętam jeszcze taki szczegół, że ktoś puścił smerfy i była tam smerfetka, powiedziałem sobie coś o niej.

Związany z tym szczegół był taki, że ktoś w czymś, co wyglądało jak TV 3d puścił smerfy i tam była smerfetka, coś sobie powiedziałem o niej nieprzyzwoitego i coś mnie boleśnie zaczęło szczypać w tyłek. Patrzę na TV a tam osiłek szczypie jakiegoś bezimiennego smerfa po dupsku. To go za łapę łapię i szczypię go w nią. Uciekł krzycząc z bólu. Podszedłem do gospodarza i mówię do niego: "bo to taka księżniczka, co?", odpowiedział "a, spierdalaj stąd" dokańczając swoją żółtą galaretkę. Potem miałem wyrzuty sumienia, że mu może w czymś przeszkodziłem i podchodząc do niego popełniłem jakiś nietakt. Jedno było pewne - wiedział o wszystkim.

 

2. Potem już bez matki trzeba było się wydostać z Warszawy (m.in. miasto mojej byłej) z kumplem i kilkoma innymi osobami wchodzimy do stacji metra, w której nie działały schody ruchome. To zacząłem korzystać z mojej techniki schodzenia ze schodów, którą już opracowałem sobie w innych snach, skaczę i zlatuję do końca tj. po łuku. W ten sposób schodząc w dół zawsze omijam wszystkie stopnie lądując od razu u celu. Kumpel, mój najbardziej praktyczny znajomy, mówi mi żebym tego nie robił, bo mnie/nas kontrola porządku przyłapie. Myślałem, że sobie z tym poradzę i dalej skaczę, tylko schody były zbudowane nieregularnie i zatrzymałem się na jednym nieproporcjonalnie wysokim stopniu ruszając delikatną strukturą całych schodów. Potem przy wyjściu zaproszono mnie tam na rozmowę. Pracownicy wydawali się podchodzić do swojej pracy bardzo luźno. Zaprosili mnie do jednego pokoju, zapytali mnie o moją technikę schodzenia z tych schodów, potem zrobili szerokie oczy i byli pod jej wrażeniem "to tak można? wow" powiedział jeden. Na koniec powiedzieli, że mnie znajdą nie biorąc ode mnie danych personalnych. Na moje pytanie o podanie danych zrobili takie "pff", jakby w ogóle nie mieli intencji gonienia za mną i wlepienia mi mandatu. To się pożegnałem.

 

3. Potem, nie pamiętam jak, ale trafiłem do jakiegoś centrum gier/handlowego i szwędałem się trochę po mieście. Nie wiem jak, ale trafiłem do grupy badawczej wybierającej się w kosmos, no to kilka razy poleciałem jakimś hiperszybkim statkiem w kosmos kilka razy po tej samej ścieżce (była wyraźnie pokazana w tę i wew tę) i za ostatnim razem pamiętam, że znalazłem się w jakimś budynku, w którym zajmowali się chyba badaniami meteorologicznymi. Wiedziałem, że znajduję się już w moim mieście. Wychodzę z tego budynku i widzę, że wszystko zaczyna zalewać woda. Ludzie, którzy normalnie chodzili po mieście topoli się w wodzie, a nimi zajmowały się jakieś drapieżne byty astralne (strzelały błyskawicami albo ogniem, albo mroziły innych ludzi), mną też próbowały, ale byłem za silny. Kiedy udało mi się wypłynąć na powierzchnię, okazało się, że prawda, jestem w swoim mieście, ale w zupełnie innym wymiarze. Spotkałem się na chwilę z takimi samymi naukowcami, co mnie wysłali w kosmos, którzy co prawda wyglądali inaczej, żeby o tym powiedzieć. No i zostałem wpuszczony do miasta. Najpierw musiałem przejść przez podziemną część. Tam pogadałem z kilkoma ludźmi, dowiedziałem się, że ja w tym świecie jestem o wiele "gorszy", osiągnąłem raczej mniej i poszedłem na jakiś mniej interesujący kierunek, który zrobiłem tutaj. Okazało się, że byłem z jakąś dziewczyną 4 lata i to był mój spory błąd. Tym bardziej się zdziwiłem, gdy ją zobaczyłem:

Ona: "Znowu ty? czy zawsze muszę na ciebie trafiać?"

Ja: "O, Agata. Tylko mi nie mów, że to z tobą byłem 4 lata. Dziwi mnie to, przecież my do siebie kompletnie byśmy nie pasowali!"

O: "Tak, a co? zapomniałeś? taki dziwny jesteś."

J: "Widzisz, tak się składa, że przychodzę tu ze świata równoległego. Weź opowiedz mi, jak się poznaliśmy."

O: *opowiada*

J: że co? na dyskotece się poznaliśmy? nienawidzę dyskotek!

O: *opowiada dalej*

J: CO? To ja zagadałem? Nie, to zupełnie nie w moim stylu. Widzisz, to nie mogłem być ja.

...

Uwierzyła mi. Przy okazji Zapytałem ją wtedy o to z kim teraz jest. Ona zawstydzona opowiada mi o swoich grupach towarzyskich. Ja jej odpowiadam, że w moim świecie jest z X i trzymają się bardzo długo. Bardzo się zdziwiła i powiedziała, że to przecież jest niemożliwe, ale od razu do niego pobiegła. Jak ich zobaczyłem razem, podeszli do mnie oboje szczęśliwi, tak jakbym dał im ich najlepsze możliwości ever. Świętowali. Zadali mi kilka pytań o mnie, np. czym zajmuję się w swoim świecie, i takie tam.

Po tym stwierdziłem, że przydałoby się zobaczyć mój dom. Wyszedłem do góry, by ku mojemu zdziwieniu ukazało się miasto totalnie steampunkowe. Kamienice w jednej barwie o mocno gotyckich kształtach wydawały sie być pokryte brązem, a przez środek miasta, w okolicy ratusza przebiegały tory; nie wiem czy tramwajowe, czy raczej Pogoda odpowiadała obecnej porze roku. Zapytałem jednego z tubylców o to gdzie teraz jestem i w którą stronę miałbym teraz iść. Dobiedziałem się kilku faktów o tym mieście oraz wielu ludzi mnie otoczyło, w tym jedna dziewczyna, która zawsze była obiektem moich zainteresowań w tym świecie, ale dało się odczuć, że mnie unikała w tym obecnym. Co bardzo ciekawe i zawsze mnie nurtowało. Zawsze dziewczyna, która miałaby być ze mną, albo jest przy mnie, była ubrana cała na czarno, a i tutaj miała przefarbowane na czarno włosy i miała czarną pomadkę. Gdy ją objąłem sen się skończył i się obudziłem.

 

PS. Zanim poszedłem spać, chciałem poczuć odnowienie więzi z osobą, którą opisywałem w poprzednim śnie. Wyszło chyba z tego takie coś.

 

Do tego tematu będę okazjonalnie wrzucał swoje sny, może ktoś będzie chciał na to rzucić okiem. Fajnie by było, gdyby były rzeczywiście połączone.

 

Pozdrawiam czytających :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...