Anulka80 Napisano 6 Listopada 2013 Napisano 6 Listopada 2013 Witam. Zeszłej nocy synowi przyśniła sie jego zmarła kilka miesięcy temu babcia. Nie wyglądała zbyt dobrze ani się nie uśmiechała, gdy chciał ją przytulić odepchnęła go i powiedziała, że za 127 dni on przyjdzie do niej czy też dołączy do niej. Dodam jeszcze, że nigdy nie było między nimi żadnych złych emocji, wręcz przeciwnie, moja mama chyba najbardziej była zżyta z moim synkiem. Syn ma 13 lat i bardzo przejął się tym snem i nie może przestać o tym myśleć. Nie ukrywam, że my z mężem też jesteśmy bardzo zaniepojeni tym snem. Czy mógłby ktoś pomóc nam zrozumieć znaczenie tego snu? Byłabym bardzo wdzięczna. Cytuj
Slawomir Napisano 6 Listopada 2013 Napisano 6 Listopada 2013 (edytowane) Witam! Zaraz dostaniesz jakieś upomnienie odnośnie że snów osób trzecich nie można interpretować ale ze względu na to że ja przestrzeganie regulaminu mam w "głebokim" poważaniu to bardzo chętnie odpowiem matce która już po sameym snie syna zbladła ze strachu i przybyło jej siwych włosów. Od razu cię uspokoje ten sen nie ma większego znaczenia jest to brzydki "dowcip" podświadomości syna która układa sobie w głowie śmierć osoby bliskiej. Już wyjaśniam dlaczego tak sądze: Zmarli aby pokazać się nam w snach potrzebują bardzo dużo energii i w kilka miesięcy po smierci jest to dość trudne ale nawet jeżeli się nam ukażą w snie to przeważnie nic nie mówią bo wymaga to tzw. wprawy i jeszcze większej ilości energii a kilka miesięcy po śmierci raczej zmarli takiej umiejętności nie posiadają. Trochę to skomplikowane tłumaczenie ale jest jeszcze jedna rzecz która świadczy o tym że ten sen jest poprostu odreagowywaniem śmierci babci 127 dni to ponad 4 miesiące przeliczcie sobie ile dni upynęło dokładnie od śmierci babci bo tu może być jakaś podpowiedź skąd ta liczba. I jedszcze jedna fundamentalna zasada poanująca w świecie po drugiej stronie zmarli mogą ostrzegać przed złym wydarzeniem ale jeszcze nigdy nie spotkałem się z określeniem datowym bo o takich rzeczach to decydują "ich przełożeni". Pozdrawiam: Sławomir Edytowane 6 Listopada 2013 przez Slawomir Cytuj
Anulka80 Napisano 6 Listopada 2013 Autor Napisano 6 Listopada 2013 Dziekuje serdecznie za odpowiedz. Od śmierci mamy minęło 115 dni więc może to nie o to chodzi, ale dziękuje jeszcze raz za podniesienie mnie trochę na duchu , że tak się wyrażę . Spróbuje dowiedzieć się jeszcze coś więcej i mam nadzieję, że to naprawdę gra podświadomości. Cytuj
Slawomir Napisano 6 Listopada 2013 Napisano 6 Listopada 2013 115 a 127 to nie wielka różnica a może warto sprawdzić czy np: nie będzie to ten sam dzień misiąca lub choćby tygodnia? Takie bezsęsowne powiązania dla naszego rozumu są całkowicie zbędne ale nie dla podświadomości - wytarczy że 127 dni po śmierci jest zamówiona msza za duszę zmarłej a już podswiadomość notuje i analizuje taką liczbę a później mamy jej obraz w snach. Pozdrawiam: Sławomir Cytuj
Anulka80 Napisano 6 Listopada 2013 Autor Napisano 6 Listopada 2013 Mama zmarla 14 lipca. Ja naprawde przejelam sie tym snem I w tej chwili nie mam troche glowy do logicznego myslenia, sprobuje to sobie jakos poukladac jutro. Syn mowil jeszcze ze mowila do niego po angielsku, ale to pewnie z racji tego, ze mieszkamy w uk. Jestem niestety laikiem jesli chodzi o interpretacje snow, aczkolwiek temat mnie bardzo interesuje. Pozdrawiam . Anna Cytuj
Slawomir Napisano 7 Listopada 2013 Napisano 7 Listopada 2013 Jeżeli mówiła po angielsku to już jest to napewno jest to "psikus" podświadomości. Co liczby 127 ciężko będzie ja odnaleść w życiu rzeczywistym bo to może być wszytko np: dzień imienin, urodzin, rocznica słubu jka również całkowicie nie powiązane skojarzenia ze szkoły, metra, reszta ze sklepu cokolwiek. Głowa do góry. Pozdrawiam: Sławomir Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.