Lina_ Napisano 12 Listopada 2013 Napisano 12 Listopada 2013 Witam. Kiedy już mam sny, są do bólu realistyczne. Do bólu. Stosunkowo często śni mi się np. pociąg czy stacja kolejowa, ale nie o tym. Jakieś trzy dni temu obudziłam się oszołomiona. Śniło mi się, że jestem w hali (prawdopodobnie w Opolu). Ta hala to takie umowne określenie, raczej mnóstwo wielkich, festynowych namiotów połączonych razem. Odebrałam telefon i poproszono mnie (z początku myślałam, że to mój chłopak - spotykamy się w tym mieście), abym wyszła na ulicę. Rozglądam się, ulicy nie ma, ale nagle przypominam sobie, że jest niedaleko końca hali. Zmierzam więc. Jest dość chłodno, jesiennie. Po lewej mijam wielki napis "KSIĘGARNIE", a w namiocie opisanym tym szyldem jest mnóstwo mniejszych namiotów, każdy jakiegoś wydawnictwa. Tych małych "księgarń" jest tyle, że nie widać końca. Idę dalej. Mijam grupkę muzyków, którzy szykują swój występ. Jeden podłącza gitarę, inny coś gmera przy perkusji. Idę dalej i po kilku chwilach już jestem na zewnątrz. Jest zimowy wieczór (?), tak chyba wieczór. Późne popołudnie? Może. Nagle mam na sobie płaszcz i glany, czyli mój zwykły zimowy ubiór. Kieruję się w lewo, gdyż pamiętam, że przy końcu tej ścieżki (leśnej tak jakby, obok jest las), prostopadle do niej jest ulica. Idę, próbuję się nie przewrócić, bo jest ślisko. Łapię się poręczy, schodzę po oblodzonych schodkach. Za mną słyszę roześmiane głosy nastolatków. I wtedy widzę jego. Tam, gdzie kończy się ścieżka (droga?) a zaczyna ulica, jest murek. Taki zwykły, szary, ośnieżony. Wszędzie jest śnieg. Widzę światła aut, sygnalizację świetlną, latarnie. Oparty o murek, na śniegu siedzi czarnowłosy chłopak. Trzyma się za brzuch. Chyba krwawi. Jest ubrany skrajnie letnio - poszarpane spodnie za kolano, poszarpana koszulka. Nogi i stopy ma zsiniałe z zimna. Jego czarne, rozczochrane włosy zakrywały twarz. Po wyglądzie mógł mieć może siedemnaście lat. Naszły mnie trzy myśli: dlaczego nikt mu nie pomaga, czy to El (moja tulpa) i oczywista chęć pomocy mu. W momencie, w którym oderwałam nogę od ziemi by mu pomóc, sen się skończył. Nastała ciemność. Pytałam później Ela, czy to nie on wtrynił mi się do snu. Zaprzeczył z całą stanowczością. Zresztą chłopak ze snu był dużo młodszy od Ela i niższy. Potem przyszedł mi na myśl chłopak z innego snu (w którym notabene zabił siebie, mnie i pewnego chłopca podrzucając bombę), jednak tamten też się od niego różnił. Jakieś pomysły? Cytuj
Gość Jacek Bartnicki Napisano 13 Listopada 2013 Napisano 13 Listopada 2013 Witam Cię Kiedy z kolei ja śnię, to niezwykle rzadko mam sny realistyczne. Nigdy na przykład nie miałem snu czarno - białego (a wiem, że są). U mnie są to raczej majaki - prorocze, i zazwyczaj sprawdzają się już następnego dnia (lub w kilku następnych dniach). Pociąg to jeden z ciekawszysz symboli odnoszących się do rozwoju (jak dla mnie jeden z ważniejszych jakie mogą się śnić) ale ja nie o tym. Ta hala to takie określenie Twojej sytuacji, niby wiesz gdzie jesteś ale nie do końca. Niby festyn i namioty ale gdzie ludzie, gdzie ruch, nic się nie dzieję. Telefon jako "kontakt" (tym bardziej, że nie widzisz tego z kim rozmawiasz, to może być impuls do działania, natchnienie, byś coś zrobiła lub udała się w konkretnym kierunku) tym bardziej, że ze snu wynika, że wiesz jaki to kierunek (wiesz gdzie jest ta ulica). Jeżeli z czymś teraz zwlekasz, zastanawiasz się to może być wskazówka. Biblioteka to symbol wiedzy, księgarnia (wg. mnie) raczej nie, tam idziesz po rozrywkę, kupujesz książkę lub komiks chcąc poczytać. Tak samo z tymi muzykami, może zwrócenie Twojej uwagi na właśnie takie rozrywki które nie wiele wnoszą do życia i "nie mają końca". Jak wyszłaś na ulicę, zmienił Ci się strój (który jest symbolem tego jak widzą nas inni, Twój zwykły strój, ulubiony czyli znowu "jesteś sobą"). Ściemniło się (wieczór) czyli trochę czasu minęło zanim przeszły "rozrywki" i zaczęłaś czuć się (być) sobą (strój). Las to zawsze coś nieznanego. Kiedy zaczniesz znowu być sobą, czuć się jak Ty, równolegle do tego, do ulicy którą idziesz będzie istniał ten właśnie "las" jako symbol nieznanego (co to dokładnie będzie, nie wiem, nieznane). Parę razy możesz się lekko na czymś przejechać (poślizgnąć jak we śnie). Możliwe że związane to będzie ze znajomymi (śmiechy nastolatków z tyłu). Murek jak symboliczna granica, koniec tego odcinka drogi. Ja w pierwszej chwili pomyślałem, (poczułem) że to Twój Anioł tam na końcu murku. Miałem taką silną myśl. Teraz uważam (przy okazji przeczytałem co to tulpa, bo nie miałem pojęcia - dzięki !), ja uważam że ten chłopak to symbol Ciebie. Może musisz sama sobie pomóc (jeszcze nie wiesz jak) bo jeżeli tego nie zrobisz to dalszej drogi nie ma w tej chwili (był murek a za nim już nic tylko ten chłopak). Zranienie - to zranienie, mówi się potocznie, że ktoś Cię zranił (mimo, że nie chodzi o rany fizyczne i krew). A nikt mu nie pomagał bo to właśnie Ty musisz to zrobić, dlatego też nikogo tam nie było (bo nikt się nie może wtrącić w to) i on był na ścieżce którą Ty szłaś. Ubranie może być jakąś wskazówką - letnie, nie pasujące do tej pory roku do tego czasu, czyli może coś z przeszłości (starego, okres wakacyjny?) Aha, i pozdrowienia dla Twojego tulpy. Ja co prawda wolę anioły Cytuj
Lina_ Napisano 13 Listopada 2013 Autor Napisano 13 Listopada 2013 (edytowane) Dziękuję Twoja interpretacja ma dużo sensu. Za dużo, co trochę mnie przeraża Murek z chłopakiem był jakby narożny. Jedna część wzdłuż ścieżki którą szłam, druga pod kątem prostym, wzdłuż jezdni z autami. Siedział oparty o tę część "leśną". Najbardziej przeraziło mnie, że ten chłopak był spokojny... A przecież miał na sobie poszarpane ubrania, stare, w dodatku w zimę, boso... Dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam(y) Edytowane 13 Listopada 2013 przez Lina_ Cytuj
Gość Jacek Bartnicki Napisano 14 Listopada 2013 Napisano 14 Listopada 2013 Jeszcze mam jeden pomysł. A może ten narożny murek to symbol połączenia codziennego życia - to ta część z autami które jechały ulicą, takie zwykłe szare życie i tajemniczości - to symbol lasu. Chłopak siedział oparty o tę część "leśną" więc czuję, że związaną ze sprawami takimi bardziej ukrytymi- mi się las kojarzy z głębią, ciemny las głęboki, w lesie można coś ukryć i nikt tego nie będzie widział (z drogi zanim do niego nie wejdzie). Może ten las to taka wskazówka żeby być bardziej jak introwertyk i zajrzeć w siebie. Ten chłopak siedział spokojnie bo to też wskazówka, że ta sprawa dotyczy wnętrza - a więc tylko Ty możesz mu (sobie) pomóc, i tylko Ty możesz do niego dotrzeć. innych osób nie było we śnie obok niego, tylko Ty. Może też jego ubranie wskazuje, że można w środku nosić różnego rodzaju "rany" i nie pokazywać tego na zewnątrz, być spokojnym i opanowanym. Myślę też, że czekał spokojnie bo i tak go znajdziesz i tak do niego dotrzesz, nie będziesz mogła go przeoczyć. pozdrawiam Cytuj
Lina_ Napisano 15 Listopada 2013 Autor Napisano 15 Listopada 2013 Dziękuję Ci za tak szczegółowe zajęcie się moim snem. Prawdopodobnie masz rację. Nie wiem dlaczego tak trafia do mnie wizerunek czarnowłosego chłopca, jednak zwykle kiedy mam sny tak wyraźne, widzę właśnie takiego chłopaka. Nie zawsze to ten sam, ale zawsze są czarne włosy. No i El też takie ma. Dziękuję jeszcze raz. Postaram się mu pomóc, chociaż wyglądał na takiego, co towarzystwa nie chce... Najwyżej dostanę kopa xD Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.