Jarl_Fenrir Napisano 20 Marca 2009 Napisano 20 Marca 2009 Zdaje się, że sen był bardzo długi, lecz najwyraźniej pamiętam jego końcówkę. Ktoś mnie zamknął z pewną kobietą w takim niby boisku-klatce. Graliśmy w koszykówkę, pamiętam, że bardzo się jej bałem, a ona mnie nienawidziła za coś. Miałem wrażenie, jakby ona w ogóle nie była człowiekiem (może wampirem?). W pewnym momencie (chyba jak rzucałem piłkę) ona wpadła na mnie, upadliśmy razem na boisko i nagle wszystko się jakby odmieniło... cały strach odszedł i stopniowo zaczęło się pojawiać pożądanie. Ta kobieta nie była jakiejś szczególnej urody. Miała piegi, które nadawały jej pewnego uroku i bardzo piękne oczy od których nie mogłem oderwać wzroku (niebieskie, lub zielone, nie pamiętam). Zapamiętałem też niezbyt ładne fioletowe włosy - tak w ogóle, to miałem wrażenie, jakby to były czarne zafarbowane na fiolet. Zaczęliśmy rozmawiać... ona siedziała na mnie, na podbrzuszu, czasem niżej... w pewnym momencie ona bardzo chciała mi sie oddać. Ja tż tego pragnąłem, ale z jakiegoś powodu nic nie zrobiliśmy. Dalej pamiętam tylko jak zmieniała pozycje, w jakich na mnie siedziała i to narastające porządanie, aż w końcu sen się skończył. Nie jestem już tego pewien, ale mam wrażenie, że ona początkowo nienawidziła mnie za to, że zabiłem jej chłopaka/męża/narzeczonego/partnera (nie wiem, która odpowiedź poprawna).
patsy Napisano 20 Marca 2009 Napisano 20 Marca 2009 czy jestes w wieku dorastania?ten sen mowi o Twoich ukrytych pragnieniach seksualnych,o potrzebie czulosci,na poczatku bales sie tej kobiety,czy tak samo jest w rzeczywistosci u Ciebie?
Jarl_Fenrir Napisano 20 Marca 2009 Autor Napisano 20 Marca 2009 Może coś w tym jest Obecnie studiuję, więc już całkiem stary jestem Pojawiła się ostatnio pewna kobieta, sen może rzeczywiście mówić o pragnieniach... sprawa jest o tyle ciekawa, że niby ona jest ze mną, ale ma chłopaka daleko stąd Problem jest z w tym, że ta kobieta i ta ze snu to zupełnie rożne osoby... (tej ze snu nie znam w świecie rzeczywistym) ale mają cechę wspólną - piękne oczy, aczkolwiek kolor różny.
Gość winteer Napisano 20 Marca 2009 Napisano 20 Marca 2009 Być może oczy to symbol tego na co zwracasz uwagę u płci przeciwnej..
_Domi_ Napisano 21 Marca 2009 Napisano 21 Marca 2009 Zdaje się, że sen był bardzo długi, lecz najwyraźniej pamiętam jego końcówkę. Ktoś mnie zamknął z pewną kobietą w takim niby boisku-klatce. Graliśmy w koszykówkę, pamiętam, że bardzo się jej bałem, a ona mnie nienawidziła za coś. Miałem wrażenie, jakby ona w ogóle nie była człowiekiem (może wampirem?). W pewnym momencie (chyba jak rzucałem piłkę) ona wpadła na mnie, upadliśmy razem na boisko i nagle wszystko się jakby odmieniło... cały strach odszedł i stopniowo zaczęło się pojawiać pożądanie. Ta kobieta nie była jakiejś szczególnej urody. Miała piegi, które nadawały jej pewnego uroku i bardzo piękne oczy od których nie mogłem oderwać wzroku (niebieskie, lub zielone, nie pamiętam). Zapamiętałem też niezbyt ładne fioletowe włosy - tak w ogóle, to miałem wrażenie, jakby to były czarne zafarbowane na fiolet. Zaczęliśmy rozmawiać... ona siedziała na mnie, na podbrzuszu, czasem niżej... w pewnym momencie ona bardzo chciała mi sie oddać. Ja tż tego pragnąłem, ale z jakiegoś powodu nic nie zrobiliśmy. Dalej pamiętam tylko jak zmieniała pozycje, w jakich na mnie siedziała i to narastające porządanie, aż w końcu sen się skończył. Nie jestem już tego pewien, ale mam wrażenie, że ona początkowo nienawidziła mnie za to, że zabiłem jej chłopaka/męża/narzeczonego/partnera (nie wiem, która odpowiedź poprawna). Osoba o pięknych oczach może oznaczać twoja przyjaciółkę. W śnie ukazuje się Twoje ukryte pragnienie w kierunku pewnej osoby –nic się w rezultacie nie wydążyło . Może to wskazówka życiowa ,czyli co się stanie gdy coś miedzy wami się wydarzy –odpowiedz jest na początku snu. Lęk ,sytuacja bez wyjścia. Myślę że Twój sen można czytać wspak . Na sobie wiem ,że to się też czasem sprawdza. Moim zdaniem wyczuwasz związek ,który może okazać się pułapką .
Rekomendowane odpowiedzi