Skocz do zawartości
OazaSpokoju

Interpretacja snów wg. Junga i Freuda - krótkie wprowadzenie

Rekomendowane odpowiedzi

OazaSpokoju

O interpretacji snów według Junga. (Literatura „Marzenia senne dzieci” – seminaria. Carl Gustav Jung)

 

Jung dzieli sen na kolejne fazy, według niego sen posiada strukturę dramatyczną i zwykle da się wyróżnić w nim:

 

Wprowadzenie (które przedstawia miejsce i czas, a także osoby występujące w marzeniu sennym)

Ekspozycja (która sugeruje temat, który we śnie poruszy podświadomość, pewną sytuację wyjściową, w której znajduje się śniący)

Perypetia (Akcja senna rozwija się z sytuacji ekspozycji i prowadzi do punktu kulminacyjnego snu. W perypetii sen załamuje się, co może, chociaż nie musi, być spektakularne np. może nastąpić katastrofa.)

Lysis (Rozwiązanie snu, rezultat marzenia sennego)

 

Jung sugeruje, żeby analizę marzenia sennego rozpocząć od kilku podstawowych pytań takich jak:

 

Jak to się stało, że taki sen się pojawił?

Na czym polega przyczynowość?

Co śniący przeżył dnia poprzedzającego ów sen? Może nastąpiło coś co pobudziło lub przyciągnęło uwagę śniącego?

Czy śniący w ogóle zdaje sobie sprawę z tego co nastąpiło? Pewne rzeczy dzieją się poza naszą świadomością. Może nam się wydawać, że nic nie przykuło naszej uwagi, a jednak podświadomość skupiła się na czymś, co nam umknęło?

 

Następnie obserwacji poddajemy każdy szczegół snu. Staramy się wyłapać pojawiające się w nim symbole i ustalić kolejność wydarzeń.

Jeżeli się nam uda, szukamy „kontekstu” – materiału skojarzeniowego, tego z czym kojarzą nam się elementy snu (uważając żeby nie odbiec od tematu). Przykładowo śni nam się piłka.

 

a) Dobrze: Z piłką kojarzą mi się słonie cyrkowe balansujące na piłce, piłkarze i skóra (bo szyje się z niej piłki). W ten sposób pozostaję w temacie piłki.

 

B) Źle: piłkarze – Ronaldo – przystojniak – seks - prezerwatywy – niechciana ciążą – zmarnowane życie to zejdę z tematu snu i trafię nie na interpretację, ale na czający się gdzieś w mroku kompleks (do którego nawiasem mówiąc można dojść z dowolnego punktu).

 

Warto przykładać wagę do szczegółów. Np. jeżeli śniący mówi, że śnił o samochodzie, warto spytać o markę, kolor, czy jest stary lub nowy, jedzie czy stoi, czy w środku są ludzie, a może to ja nim jadę? I tak dalej. Powinniśmy wyobrazić sobie ten samochód, pamiętać, że z samochodem wiąże się fabryka samochodów, lakiernia, wypadki drogowe, złodzieje samochodów, klimatyzacja, zdolności prowadzenia itd. Dopiero biorąc pod uwagę to wszystko możemy trafić na to dokąd prowadzi nasz symbol.

 

Często sen dzisiejszy jest pomocny w interpretacji jutrzejszego. Sny również czasami powtarzają się jeżeli temat jest ważny, a my nie umiemy odczytać przesłania.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OazaSpokoju

Cokolwiek byśmy nie mówili o Freudzie, położył on podwaliny pod badanie snów. Jako jeden z pierwszych uznał iż sen ma swoją psychologiczną funkcję, że do czegoś służy i nie jest tylko niepotrzebną, niewartą uwagi aktywnością. Skierował nasz wzrok do naszego wnętrza.

 

Niestety jego definicja snu była zbyt ograniczona, żeby mogła się sprawdzić na dłuższą metę. Uważał on bowiem, że sen zaspakaja niespełnione pragnienia. Pragnienia mające korzenie w dzieciństwie , z którymi nie poradziliśmy sobie do dziś. Chodziło głównie o seksualność.

 

Mało tego, sen który pamiętamy (jawny) był według Freuda tylko przykrywką dla prawdziwego snu (ukrytego). Sen ukryty bowiem zawierał prawdę o naszych pragnieniach zbyt paskudnych, żeby nasz umysł mógł znieść je i nie obudzić się. Z jednej strony sny miały więc zaspakajać nasze najbardziej obrzydliwe pragnienia, a z drugiej, wyglądać na tyle dobrze, żebyśmy nie musieli co chwilę budzić się z krzykiem. Inni badacze często zwracali jego uwagę na to, że przecież nie każdy sen spełnia pragnienie, niektóre wręcz są dla nas zwyczajnie nieprzyjemne. Freud podzielił więc sny na:

 

Przeciwstawne do pragnień, ukrywające prawdziwe pragnienia.

Karzące śniącego za pragnienia.

Lękowe, to takie gdzie pacjent dał we śnie upust pragnieniom, nie zadziałała cenzura, więc z lękiem budzi się.

Sny w nerwicach pourazowych, które były jedynym typem snów niezwiązanych z pragnieniami. Wyjątkiem od teorii. Sny takie po prostu powtarzają sytuację lękową, najprawdopodobniej w desperackiej próbie odbudowania odporności na podobne sytuacje.

 

Oczywiście nieprzyjemne sny mogły odnosić się do naszych masochistycznych zamiłowań, skrywanych na jawie.

 

Freud interpretował sny metodą swobodnych skojarzeń. Umieszczał pacjenta na kozetce, siadał poza zasięgiem jego wzroku, a rozluźniony pacjent podawał skojarzenia z elementami snu. Ważne było, żeby nie hamować skojarzeń, bo wtedy ciąg się urywał i nie było efektu.

 

Sny według Freuda były często cenzurowane. Przykładowo, pewnej pani śni się apokalipsa, podczas której pojawia się jej były chłopak i ratuje ją. Znając skłonności dziewcząt i kobiet do desperackich prób odzyskania niewiernych mężczyzn, można założyć, że śniąca również próbuje zejść się ze swoim chłopakiem. Nie jest to zapewne możliwe, dlatego sen mówi : taaaak, zejdziesz się z nim, tylko najpierw musi nastąpić koniec świata.

W teorii Freuda sny posiadały trzy źródła.

 

Cielesne, wywołane przez pozycję we śnie, temperaturę, stan zdrowia, hałasy za oknem, ból itd.

Pozostałości z dnia, mogące być zupełnie obojętne dla śniącego, albo ważne świeżo przeżyte wydarzenia zamaskowane przez, lub same maskujące inne treści .

Wspomnienia z dzieciństwa, często wczesnego. Jak wiadomo mózg przechowuje to co raz zobaczył, świadomie nie mamy do tego dostępu, ale w snach czasami pojawiają się sceny, których nie pamiętamy na jawie.

 

Ogólnie Freud przyznawał, że ludzkość od dawna tłumaczyła sny, dwiema metodami z czego jednej on sam nie popierał. Pierwsza, to ta która wiąże symbole senne ze zdarzeniami mającymi nadejść, to ona właśnie nie pasowała mu gdyż jego rozumienia snów było nakierowane na znaczenia w przeszłości nie w przyszłości. Druga to metoda deszyfracyjna, w której symbole senne miały oznaczać konkretne elementy i można było ułożyć sobie słownik do czytania swoich snów. Oczywiście on sam stosował swobodne skojarzenia do interpretacji.

 

Co ciekawe zdarzało mu się przyznawać, że sen potrafi wskazywać rozwiązania problemów. Podświadomość miała rozwiązywać problem, czasami nawet na jawie, a następnie podsuwać nam to rozwiązanie we śnie.

 

On to również odkrył, że w świecie snu mogą nie pojawiać się emocje, które śnione sytuacje wywołały by na jawie. Potrafimy nie płakać nad zwłokami, nie bać się kiedy ktoś nas napadnie, nie cieszyć się z wygranej na loterii. W świecie rzeczywistym byłoby to nie do pomyślenia, a jednak w snach nie tylko często nie reagujemy właściwą emocją, ale czasami wręcz pozwalamy sobie na odwrotną np. śmiejąc się do rozpuku na czyimś pogrzebie.

Generalnie większość symboli w snach, Freud uznawał za seksualne, uważał, że mają one swoje stałe znaczenia np. broń i narzędzia oznaczają męskie genitalia, a wszelkie puste lub obrobione narzędziami przedmioty to genitalia żeńskie. Wspinanie się po drabinie, ale też latanie i spadanie to doznania podczas stosunku. Czasami nazwa symbolu miała znaczenie i fal niewinne fiołki po niemiecku „viole” kojarzyły się ze słowem violate – gwałcić.

Sny miały też często posługiwać się grą słów na przykład powiedzenie sen pewnej kobiety, która poszła na zakupy do rzeźnika skojarzył się z powiedzonkiem „u rzeźnika jest otwarte”, które u nas funkcjonuje jako „Winda ci zjechała”, a w Anglii jako „otwarte drzwi do stajni” i oznacza niezapięty rozporek u spodni i …niespodzianka znów kojarzy się z seksem.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wywerna

Polecam seminaria Junga "Marzenia senne dzieci" - bardzo ciekawe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×