wariatxyz1 Napisano 2 Stycznia 2014 Napisano 2 Stycznia 2014 Witam. Śniło mi się, że byłem leśniczym w jakimś lesie, wewnątrz którego znajdowało się, ogrodzone wysokim, drewnianym ogrodzeniem, wydzielone terytorium niedźwiedzi. Kiedy przechadzałem się wzdłuż ogrodzenia, trzymając w ręku krótką strzelbę, podeszła do mnie koleżanka mojej mamy z listem, którego odbiór musiałem potwierdzić pisemnie. Nie wiem czego otworzyłem na oścież bramę ogrodzenia i zacząłem podpisywać list, mając lekką obawę o to czy nie zjawią się za chwilę niedźwiedzie. Nagle usłyszałem ryk jednego z nich i wiedziałem, że za chwilę tu będą. Choć koleżanka mamy nie miała żadnych obaw, to jednak kazałem jej odsunąć się od bramy, co natychmiast uczyniła, a następnie zamknąłem i zaryglowałem bramę. Po chwili pod bramą zjawiło się kilka niedźwiedzi, a koleżanka mamy zmieniła się w wiewiórkę ze złotą sierścią (co mnie wtedy wcale nie zdziwiło) i okazało się, że znajduje się ona po drugiej stronie ogrodzenia, na terytorium niedźwiedzi. I choć była spokojna, a niedźwiedzie jej nie atakowały, to nakazałem jej przejść na drugą stronę ogrodzenia, co natychmiast wykonała, pośpiesznie wspinając się na nie i przeskakując po drugiej stronie. Wtedy usłyszałem jak jeden z niedźwiedzi powiedział ludzkim głosem: "przerzućcie go". Razem ze złotom wiewiórką (koleżanką mamy) odeszliśmy nieco od ogrodzenia i po chwili zauważyłem jak dwójka niedźwiedzi przerzuca trzeciego nad ogrodzeniem, a zaraz potem jeszcze jeden niedźwiedź wspiął się na ogrodzenie i przeskoczył na drugą stronę. Niedźwiedź, który został przerzucony zaczął zbliżać się do mnie. Wtedy sięgnąłem po strzelbę, ale miałem problem ze znalezieniem na niej klamki. Gdy w końcu mi się to udało, niedźwiedź był już blisko mnie i stanął na dwóch tylnych łapach. Wtedy oddałem kilka strzałów w jego serce. Po tych kilku strzałach niedźwiedź wycofał się w stronę ogrodzenia, ale wtedy zaczął się zbliżać drugi (ten który sam przeszedł przez ogrodzenie). Jemu również wpakowałem kilka kulek w serce, po czym on również się wycofał. Oba niedźwiedzie z płaczem wspięły się na ogrodzenie i zeskoczyły po stronie swojego terytorium. Jednak w tym momencie wszystkie pozostałe niedźwiedzie zaczęły się wspinać na ogrodzenie i zeskakiwać na moją stronę. Wtedy zacząłem strzelać do każdego jak popadnie i miałem wrażenie, że moja strzelba ma nieskończoność amunicji. Ale na niewiele się to zdało, ponieważ niedźwiedzi było coraz więcej i razem ze złotą wiewiórką zaczęliśmy uciekać. W pewnym momencie znaleźliśmy się w miejscu gdzie znajdowały się ściany uniemożliwiające dalszą ucieczkę i dwie kanapy. Ja stałem na jednej kanapie, przyparty do ściany przez niedźwiedzia, który miał kolor granatowy (a nie brązowy jak wszystkie poprzednie we śnie). Chcąc się bronić pakowałem mu co chwilę kulkę w serce, ale jego to nie ruszało. Złotą wiewiórkę przyparł do ściany inny granatowy niedźwiedź, który trzymał w łapie łuski po nabojach. Wtedy złota wiewiórka powiedziała, że to nie ona tylko ja strzelałem i granatowy niedźwiedź, trzymający łuski w łapie zaczął zbliżać się do mnie. Wiedząc że sobie z nimi nie poradzę, jakoś się wymknąłem i zacząłem uciekać. W pewnym momencie wybiegłem przez drzwi mojego mieszkania w bloku (zdaje się że to w nim mieścił się cały las) i zbiegłem po schodach na sam dół. Gdy znalazłem się przed blokiem to z okna w moim mieszkaniu wyjrzał granatowy niedźwiedź i powiedział ludzkim głosem, że jestem drugim leśniczym, który szybciej z lasu uciekł niż do niego wszedł. Przestraszony pobiegłem w stronę mieszkania mojej babci (która we śnie wydawała mi się być moją mamą). Po drodze natknąłem się na czerwony, metalowy płot, wyższy niż ogrodzenie terytorium niedźwiedzi. Płot przecinał chodnik i choć możliwe było jego ominięcie, to jednak we śnie nie wpadło mi to do głowy. zamiast tego postanowiłem przeskoczyć go. I pomimo że był bardzo wysoki, udało mi się bardzo szybko na niego wspiąć i przeskoczyć na drugą stronę. Zaraz potem wbiegłem do klatki schodowej, w której mieściło się mieszkanie mojej babci i w tym momencie się obudziłem. Po obudzeniu byłem przerażony i czułem jak szybko bije mi serce. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.