natalia2301 Napisano 6 Stycznia 2014 Napisano 6 Stycznia 2014 Witam. Kilka lat temu tuż przed moją 18-stką zginął nagle dobry kolega (rowiesnik).Śnił się regularnie do pol roku po śmierci. Pozniej już tylko sporadycznie,w tzw przełomowych momentach. Ogólnie to średnio wierze w "duchy" ale doszło do kilku dziwnych sytuacji, nie tylko u mnie w domu,ale także u paru znajomych i u niego (wiem z opowieści jego rodziny). 3 sny: ok. 10.10.2013 Wędrujemy przez cmentarz do miejsca jego spoczynku. Rozmawiamy, śmiejemy się, pozornie wszystko tak jak być powinno, a jednak czuję, że jest nieobecny, smutny... Nie bylam swiadoma tego ze on nie zyje,albo bylam ale nie przejęłam się tym.Nie wiedziałam gdzie idziemy. Gdy już dotarliśmy, on nagle się wyciszył i powiedział, że mam na siebie uwazac. Nie zdazylam zareagować, bo nagle jakby rozplynal się w powietrzu. Przeczytalam napis na jego nagrobku i bylam zszokowana. Obudzilam sie 24/25.12.2013 Zobaczyłam go z daleka. Był ubrany w jakieś łachmany, szedł drogą, spojrzał - jakby z wyrzutami[?],a może wspolczujaco. Sama nie wiem. Koniec snu. 05/06.01.2014 Dzisiejszy sen był dosyć ciekawy. Siedzieliśmy ze znajomymi w kółku,na taboretach, wydaje mi się ze nad jeziorem gdzieś.. ale nie jestem pewna;było strasznie ciemno, poza tym mam slaba pamięć do mało istotnych rzeczy. Rozmawialismy, w pewnym momencie jedna osoba zaczela wrozyc wszystkim z Kart Tarota. Gdy nadeszla moja kolej, wyciagnela karte "Ksiezyc" i stwierdziła, że mi nie powie, bo to ma być tajemnica, ale mam w swoim otoczeniu złych ludzi. Trochę się zdenerwowałam i nagle, nie wiem skad, pojawil się ten kolega. Był okropnie poważny, wzial mnie na bok i powiedział, że wśród bliskich jest jakas "zdradliwa suka" i muszę uwazac na to, z kim się zadaje, bo może się to zle dla mnie skonczyc. Dodał, żebym uważała na siebie, a w razie czego mi pomoze. Zapytalam, jak chcesz to zrobić (wiedziałam że nie zyje) a on na to, że "ma swoje sposoby" ( jego stale powiedzonko:) ) i żebym nie próbowała realizować moich zamiarów. Ten sen wywolal we mnie spore emocje. Obudzilam się zszokowana, około 4 nad ranem.miałam taką gonitwę myśli i nie mogłam zasnąć od tamtej pory. Dodatkowo ( zakładając, że to nie jakiś "dowcipny" błazen, bo, choć to smutne,to jednak zdarzyło się tak kilka razy) w Sylwestra odezwała się do mnie jego mama, po roku milczenia. Niebawem to zweryfikuje a poza tym dowiem się czy nadal ich "nawiedza" , może to tylko moja wyobraznia, albo..sen proroczy? będę wdzieczna za pomoc w interpretacji . Cytuj
magdzinska Napisano 7 Stycznia 2014 Napisano 7 Stycznia 2014 Witam,ja tez miałam dzisiaj dziwny sen.Śnił mi się kolega który zmarł popełniając samobójstwo.Mi się śnił jako żywy ,rozmawialiśmy i on płakał.Nie pamiętam dokładnie o czym rozmawialiśmy.Proszę o interpretacje co to może znaczyć? Cytuj
Gość Jacek Bartnicki Napisano 7 Stycznia 2014 Napisano 7 Stycznia 2014 Powoli, zaraz, nie wszystko na raz... jak śpiewał Krzysztof Krawczyk (a może to był Kubica). Magdo załóż nowy temat, Natalio a Ty posłuchaj: Dawno, dawno temu... aha ok, miało być o śnie, no więc... Wydaje mi się, albo masz dziennik snów założony i spisujesz sny, (stąd te daty). Pierwszy sen: Może on był smutny, bo tak szybko odszedł, a chciałby jeszcze żyć, być z Wami, śmiać się, uczyć, bawić. Myślę, że te ostrzeżenie do Ciebie to taki znak, że on czuwa nad Tobą, na swój sposób. Drugi sen: To z jego ubiorem, (poetycko napisane łachmany ) to tyczyłoby się może ogólnie tego, co on widzi a co wyprawia się teraz na ziemi, dlatego widziałaś go z daleka. Nie dotyczyło to dosłownie Ciebie. Ogólny taki smutek, jak widzi niektórych ludzi itd. Trzeci sen: No ten sen przetłumaczyłaś sobie sama. Z mojej strony nic nie dodam, pewnie Ci pomoże skoro tak twierdzi, jak nie wiem. Jestem daleki od dzielenia ludzi albo nawet duchy na dobre czy złe, ale widać po nim że ma względem Ciebie bardzo pozytywne intencje Ja bym się cieszył mając takiego przyjaciela. To sen proroczy, zgadzam się że jak sny z duchami to prawie zawsze sny prorocze (oni nie przychodzą i nie śnią się na daremno). Dowiedz się co miałaś się dowiedzieć, i powodzenia. Masz dobrego sojusznika Niech Ci pomaga najdłużej jak może. Jacek Cytuj
natalia2301 Napisano 10 Stycznia 2014 Autor Napisano 10 Stycznia 2014 Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź, pozdrawiam serdecznie:) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.