Skocz do zawartości

Sen o ciąży, dziecko-kocie i wodzie


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam

W tym poście, poza tym, że proszę o interpretację snu, chciałabym też wszystkich serdecznie przywitać jako nowa na Forum.

 

A teraz sen, który przyśnił mi się parę dni temu. Parę rzeczy nie jest logicznych, ale to sen, więc proszę o zrozumienie.

 

We śnie byłam w... dwu-etapowej ciąży. Czyli jak gdyby miałam najpierw urodzić coś, a potem urodzić coś jeszcze. To pierwsze miało być dziecko-kotem, o czym albo wiedziałam od początku, albo dowiedziałam się od lekarki.

 

Scena 1: jestem wraz z jakimś mężczyzną, który najprawdopodobniej jest ojcem dziecka i moim partnerem, ale nie pamiętam go dobrze ze snu. (W życiu obecnie nie mam partnera). Drugą osobą w pokoju jest lekarka, którą pamiętam lepiej. Jest blondynką z grzywką. Mówi mi, że to 'dziecko', to które ma się pierwsze urodzić będzie jakieś chore, coś z nim będzie nie tak. Mówi, że nic z niego nie będzie, że trzeba się go pozbyć i żebym pamiętała, żeby urodzić też łożysko.

 

Scena 2: jestem nad jakimś zbiornikiem wody, chyba basenem i rodzę. Bez bólu, po prostu to robię. Rodzę 3 'rzeczy'. Pierwsza to kawałek mięsa, który wygląda jak duża wątróbka. Rodzę i wyrzucam do wody (w sensie pozbywam się), następnie rodzę dziecko - kota, które jest żywe, ale nie wykazuje żadnych oznak życia. Po prostu we śnie wiem, że jeszcze żyje. Również wrzucam je do wody. Widać je pod wodą, jak głęboko leży. Następnie rodzę owo łożysko, które wygląda jak jakieś żylaste, ciemne i brzydkie mięso. też wrzucam je do wody.

 

Scena 3: Mija jakiś czas, znowu jestem na basenem i stwierdzam, że dziecko dalej tam leży i się do mnie śmieje. Wcale nie umarło. Patrzę na nie i w końcu je wyciągam z wody. Nie pamiętam jak, bo raczej nie nurkuję po nie. Biorę je na ręce i stwierdzam, że może i nie jest standardowe, że ma jakieś takie może małe uszy (są to łyse kocie uszy na głowie noworodka) i jakieś dziwne zęby jak grzebień (ten noworodek u mnie ma już zęby), ale w sumie to ono jest fajne i mi się podoba.

Chyba potem jakoś o tym mówię temu mężczyźnie - partnerowi - ojcu dziecka, że ono w sumie jest fajne

 

Scena 4: Moje dziecko-kot bawi się z moim kotem (w życiu, na jawie mam kota). Są podobni do siebie i biegają razem szczęśliwie po drzewie.

 

Wątek z drugim etapem mojej ciąży nie ma kontynuacji.

 

I co o tym myśleć???

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...