transpolmar Napisano 18 Stycznia 2014 Napisano 18 Stycznia 2014 (edytowane) Witam, we snie byłem w swoim obecnym wieku (30 lat) w szkole podstawowej. Byłem tam u psychologa, tak sie zaczyna sen. Byłem z jakimiś dwoma innymi chłopakami. Psycholog kazała nam coś robić, puscila cos jakas kasete ale nie to jest wazne - wazne ze oni nie chcieli tego a ja przepychałem się z nimi, że psycholog wie lepiej co dla nas lepsze. Ja chciałem sie leczyć. Potem psycholog wróciła, wzięła mnie i powiedziala, że mam coś rysować. Wiecie, przez kreski chciała poznać moją psychikę. I w tym momencie już syttuacja się zmiania. Zamiast psycholog pojawia się znajoma dziewczyna która chodziła ze mną do klasy w podstawówce. Jakby zastąpiła tą psycholog, to jej zacząłem mówić wszystko, dobrze się czuć z nią. We śnie dobrze się z nią rozumiałem, miała czerwone usta, piękna była, wiedziała o moich sprawach jak i psycholog. Zacząłem ją całować i w usta namiętnie i po szyji, doznania były duże i dla mnie i dla niej. Za ręce chodziliśmy po szkole. Na koniec snu poszliśmy oddać truskawki w słoikach na stołówkę. Przecież to były nasze, moglismy je zatrzymać bo niezljedlismy a jednak oddaliśmy świeżutkie truskawki, zalane wodą były jakoś zamarynowane ale bardzo swieże. Ja jednak wychodząc ze stołówki jadłem jakieś truskawki ale nie takie jakie oddałem. Te co jadłem były już jakby kilkudniowe, miękkie od leżenia, starsze jednym słowem i jakby nieobrane z zielonymi częściami, trawą. Ale byłem zadowolony że coś zabrałem i mam a nie oddałem wszystkiego. Wszysliśmy na końcu ze szkoły z nią. Edytowane 18 Stycznia 2014 przez transpolmar Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.