Monika Wąsowska Napisano 22 Stycznia 2014 Napisano 22 Stycznia 2014 Jestem ze swoim facetem od 4 lat. To chyba więc naturalne że śniło mi się, że się oświadczył w Walentynki w tym roku. Potem przymierzałam białe suknie u... nieżyjącej babci, która się okazało, naprawiała suknie ślubne w domu. Jedna z nich dość dobrze leżała i wtedy wszedł mój chłopak. Zakryłam się trochę, bo myslałam o tym aby w tej sukience wystapić, ale on zadecydował, że skoro tak się przejęłam czas wziąć ślub jeszcze tego samego dnia. Zaśmiałam się że będzie miał za łatwo rocznica ślubu w Walentynki, ale poszliśmy do koscioła. Ponieważ wszystko było tak na szybko mało osób przyszło na nasz ślub, ale byliśmy szczęśliwi i tak. Zanim jednak do ślubu kościelnego doszło była msza i... okazało się że to tak naprawdę Wielki Piątek i z kołatkami wsadzili Jezusa do grobu. Baliśmy się, że nie udzielą nam ślubu, obawiając się że w czasie postu zechcemy urządzić wesele, ale obiecaliśmy że wesela nie będzie, tylko chcemy Wielkanoc spędzić już jako rodzina. Po ślubie ja jako niewierząca a on prawosławny, nie mieliśmy skrupułów aby jakąś tam imprezę urządzić. Wesele było biedne i trochę żałowałam, że się nie wstrzymaliśmy, nie odłożyliśmy kasy, że nie ma moich znajomych, ale dalej byłam szczęśliwa. Następnego dnia okazało się, że moja suknia jest brudna, więc w sklepie na pewno poznają, że ktoś ją wypożyczył. Babcia nie chciała pomóc, a gdy sprawdziłam cenę wypożyczenia - ponad 800 zł, się załamałam (mam ostatnio w realu problemy finansowe). Czułam bezradność, ale babcia coś dołożyła, a mój mąż wyjął jakiś dziwny banknot, ponoć wiele wart. I tak się sen skończył. Cały sen był w zasadzie szczęśliwy, choć zdziwił mnie wątek z kościołem i datą. Czytałam jednak, że ślub oznacza głównie kłopoty. Jak to zinterpretować? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.