Rita468 Napisano 31 Stycznia 2014 Napisano 31 Stycznia 2014 Witam. Dzisiejszej nocy śniło mi się, że chodzę po swoim domu. W jednej chwili, ze ścian i podłóg w salonie zaczęły wybiegać myszy. Nie czułam specjalnie strachu, choć normalnie zaczęłabym się drzeć jakby to były pająki. Poszłam więc do pokoju mojej prababci (jeszcze żyje i ma się dobrze) i zobaczyłam, że siedzi ona z kostuchą przy stole. Kostucha mówiła coś do mnie. Nie mogę powiedzieć słowo w słowo to co ona ale miało mniej więcej przekaz, że moja prababcia spokojnie odejdzie, za to ja będę się strasznie męczyć przed śmiercią. Po tym jak to powiedziała pocałowała moją prababcię i uleciało z niej życie. Co do wyglądu owej kostuchy: nie miała kosy, była ubrana w szarą szatę (chyba nawet nieponiszczoną) i oczywiście miała trupią twarz. Więcej nie pamiętam. Normalnie nie przejmuję się snami, ale ten był dość niepokojący Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.