taranauu Napisano 1 Lutego 2014 Napisano 1 Lutego 2014 Ostatnio miewam problemy ze zdrowiem; także zaburzenia snu: mogę spać po dwa dni, z wyjątkiem kilku godzin w nocy, i jest mi niezmiernie ciężko się obudzić oraz zacząć funkcjonować, jestem osłabiona, zrobiłam się podatna na infekcje, męczą mnie duszności. Czuję się coraz gorzej, a osoba mojej babci mogła pojawić się dlatego, iż ma ona podobne problemy, już jako 20-latka przestała chodzić na spory okres czasu i zawsze była bardzo słaba. Dzisiejszy sen wywołał we mnie przerażenie, ale i zafascynował obrazowością, zawsze bowiem miewam sny bardzo malownicze. Za nim było też kilka innych, ale chcę skupić się na tym wyłącznie. Akcja rozgrywała się na cmentarzu pełnym zieleni i bluszczu, nieopodal dużego stawu skąpanego wtedy w ciemności, nad którym pochylały się płaczące brzozy. Byłam tam z początku sama, choć tego nie pamiętam dokładnie. Po cmentarzu kręcił się dziwny, brudny mężczyzna o czarnych włosach w stroju grabarza; obserwowałam z przerażeniem, jak - po zbezczeszczeniu grobu- układa się na jego dnie, obok kładąc martwego, białego źrebaka owiniętego w białe płótno. Możliwe, że z niechęcią robiłam zdjęcia. Potem, z niewiadomych przyczyn, sama ułożyłam się w tymże grobie i czułam okropnie, chcąc jak najprędzej się wydostać. Po cmentarzu kręcił się także wilk, bądź pies,bądź i to i to, w towarzystwie ogromnego czarnego rumaka. Zwierzęta ustawiły się nad stawem, tuż po brzozami. Ostatecznie jednak udało mi się cmentarz opuścić, jednak na wychodnym, po zamknięciu szarej bramy, rozpoczęła się jeszcze konwersacja z tym dziwnym człowiekiem, coś w stylu: "Często bywasz na tym cmentarzu, bo nigdy cię tu nie widziałem?" "Nie do końca, nie jestem stąd". Możliwe, że zbliżył się jeszcze do bramy i nie chciał pozwolić mi iść. Potem otoczenie zmieniło się, i znalazłam się z babcią w wielkim, otoczonym mrokiem zamku, w którym zamki i pomieszczenia co chwilę zmieniały swą formę, nas zaś goniło coś pod postacią cienia: Nie było gdzie się skryć. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.