Skocz do zawartości

wyścig, stara zajoma, mama, makijaż, niedoszły gwałt


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Mam wielką prośbę o interpretację mojego dzisiejszego snu. Bardzo mnie zaintrygował i obudziłam się niespokojna. Piszę "na świeżo" po obudzeniu, żeby móc uchwycić każdy szczegół.

 

Sen zaczął się sceną w sklepie odzieżowym. Byłam tak z jakąś koleżanką i jakimś kolegą. Nie widziałam ich twarzy, ale odnosiłam się do nich przyjaźnie i sprawiali wrażenie starych, dobrych znajomych. Szukaliśmy dla mnie sukienki. Między wieszakami spotkałam moją znajomą, z którą kiedyś chodziłam do podstawówki. Pod koniec szkoły byłyśmy rywalkami o tytuł prymusa, jedna chciała być lepsza od drugiej, chodź w początkowych latach przyjaźniłyśmy się. Powiedziała mi cześć (czego w prawdziwym życiu nigdy nie robi), zdziwiło mnie to, ale również przywitałam się. Dziewczyna wyglądała na smutną, była sama. Jak ją minęłam, opowiedziałam o niej moim znajomym, lecz w negatywnym wydźwięku. Potem przeszliśmy do innego pomieszczenia, moi kompani się oddalili. Przeglądałam wieszaki, kiedy podszedł do mnie stary, obleśny, otyły mężczyzna. Zaczął mówić mi świństwa, trzymał mnie za rękę i nie mogłam uciec. Chciał mnie wyprowadzić ze sklepu i zgwałcić, ale w porę przyszedł mój znajomy i mnie uratował.

 

Sceneria zmienia się, jestem z mamą w luksusowym pokoju hotelowym (nigdy nie byłam w hotelu). Okazuje się, że zostałyśmy zaproszone na spotkanie bogatej elity mojego miasta. Jest tu też moja matka chrzestna, bardzo bliska naszej rodzinie, najlepsza koleżanka mamy. Omawiamy z mamą program zlotu. Najpierw ma odbyć się wyścig, na który ochoczo idziemy. Nasz samochód jest stary, ma 16 lat, lecz moja mama dobrze prowadzi. Stajemy na linii startu, wokół same nówki. Startujemy jako pierwsze, lecz pozostali nas za chwilę doganiają i wyprzedzają (mają lepsze przyspieszenie). Jedziemy szybko, mama dobrze sobie radzi. Jestem pasażerem. Sceneria: las, pola, świeci słońce, ładny, ciepły dzień, droga równa. W pewnym momencie wjeżdżamy w złą uliczkę, lecz za chwilę wracamy i nadrabiamy stracony czas. W pewnym momencie droga przechyla się pod kątem 90 stopni i przed pewien odcinek po prostu lecimy w dół. Czułam się wtedy podekscytowana, podobało mi się. Po miękkim lądowaniu mama napomina, że przy takim locie może wypaść żołądek (dobrze to zapamiętałam i nie wiem o co chodzi). Nie kończymy wyścigu jako ostatnie.

Scena zmienia się, jesteśmy znowu w pokoju. Rozmawiamy o kolejnym punkcie programu. Ma być konkurs makijażu. Chcę brać w nim udział, bo potrafię ładnie się pomalować. Mama jest przeciwna, bo mówi, że to jak wystawianie ciała na sprzedaż (?). Postanowiłam wziąć udział i wymyśliłam sobie makijaż. Na tym sen się kończy.

 

 

W prawdziwym życiu moje relacje z mamą są bardo dobre, jednak zależy mi na jej dobrej opinii o mnie.

 

Z góry bardzo dziękuję za pomoc :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...