Skocz do zawartości

nocne dialogowanie..


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam:)

Postanowiłam zalogować się na forum, poprosić o interpretację a być może o pomoc Od dawna miewam "lekko" prorocze sny, zadnych wizji apokaliptycznych czy katastroficznych, śniłam o najbliższych osobach i faktach dot mnie i mojej rodziny, nigdy moje sny nie powtarzaly się. Kilka miesięcy temu poznałam u znajomych MIchała, nic porywającego, zadnej "miłości od pierwszego wejrzenia", ot, wspólne piwko, wspólny grill i niezobowiązujące rozmowy.Już po kilku dniach miałam pierwszy sen, choć wówczas absolutnie nie przywiązałam do tego uwagi..Bywały kolejne, nieczęsto i nie o takim przebiegu jak miało to miejsce jeszcze 2 tyg temu.

Wszystko zaczęło się 3 mies temu.,

Spałam.

Nagle głośno i wyraźnie usłyszałam głos, mignęła mi twarz Michała przed oczami i budzę się.I tak kilka razy w ciągu nocy.Żadnych koszmarów, żadnych erotyków czy aspektów sexualnych..

Czuję jego smutek i strach, on tez o tym mówi choć po przebudzeniu nie potrafię powtórzyć co , kiedy i jak powiedział.Po prostu to wiem:(

Mówi(czy przekazuje?) ze czuje się nierozumiany, ze ma zal do ludzi w szczególności do kobiet, ze boi się zaufac kobiecie bo jak dotychczas tylko cierpiał..ze czuje się wyobcowany..Często mówi tez o uczuciu do mnie..ze mnie kocha, ale szuka milosci głębokiej...lub poszukuje głębi..nie wiem.Bywało, ze nie mówic nic, nic nie słyszałam tylko widziałam jak siedzi bardzo przygnębiony ze spuszczoną głową.

Doszło do tego, ze sypiałam po 3 h na dobę, pewnego dnia odważyłam się i opowiedziałam Michałowi co się dzieje..Byłam wykonczona, zmęczona wręcz chora:(

Micha nie zaprzeczyl ani nie zdementował ...powiedział tylko, ze w dzieciństwie jego wujek uczył go medytacji.

Od tego czasu sny nie są już tak częste aczkolwiek bywają...ostatnio śniłam o sms'ie:)

Wybaczcie chaos, ale czuję się zażenowana...tak, brałam już pod uwagę ostateczną chyba alternatywę...psychiatryk:(

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie...napiszcie cos:(

Gość Visel
Napisano
tak, brałam już pod uwagę ostateczną chyba alternatywę...psychiatryk:(

Zgadzam się co do tego, że psychiatryk to ostateczna alternatywa. Taka NAPRAWDĘ ostateczna.

Z tego co piszesz nie wynika jakobyś miała jakieś problemy z psychiką więc na razie nie myśl o udawaniu się do lekarzy.

Z resztą gdyby lekarze przepytali ludzi na tym forum i usłyszeli o tych wszystkich ezoterycznych, okultystycznych i magicznych doznaniach to już z definicji uznali by nas za kandydatów do leczenia :)

A dlaczego? Bo oni nie potrafią zrozumieć innego rodzaju myślenia - bez skrajnego racjonalizmu, empiryzmu, nauki, ograniczeń - więc widzą w nas ludzi - delikatnie mówiąc - "z problemami". No bo jak wytłumaczyć lekarzowi czym są aury, czakry, projekcje astralne, astroidee, bioenergia? Że widzimy istoty z innego wymiaru, przepowiadamy przyszłość, potrafimy odczuwać nastroje i myśli innych ludzi? Ludzie nie zajmujący się tymi sprawami zwykle nie rozumieją tego czego doświadczamy, a przez swoją ignorancję prawdopodobnie nigdy tego nie poznają.

 

Micha nie zaprzeczyl ani nie zdementował ...powiedział tylko, ze w dzieciństwie jego wujek uczył go medytacji.

Tym bardziej możesz być spokojna. Jeśli uczył się medytacji to być może jego ciało astralne przychodziło do Ciebie (o czym Michał najwyraźniej nie wiedział) i zwierzało się z emocjonalnych udręk Michała.

Tak więc spokojnie. Ja w każdym razie jestem z Tobą :)

Napisano

Dziękuję,Visel:) dodam szybciutko, że to było w jego dzieciństwie, takie "liźnięcie" tej wiedzy.

A co można zrobić, aby to się skończyło?

Każdy człowiek powinien mieć swoje tajemnice...nie do końca chce wiedzieć o wszystkich emocjonalnych rozterkach Michała:(

I dlaczego akurat ja?

Gość Visel
Napisano (edytowane)

Dlatego, że prawdopodobnie masz jakieś ukryte predyspozycje do działań astralnych :)

Możesz więc albo te zdolności rozwinąć albo całkowicie się od nich odciąć.

Jeśli rozwiniesz to będziesz w stanie kontrolować co i kiedy wchodzi do Twojego umysłu - a przynajmniej w jakimś stopniu.

Z resztą zaczniesz myśleć o zupełnie innych sprawach związanych z samorozwojem i wtedy na pewno tak małostkowy problem (w stosunku do zdobywania nieprzebytej wiedzy wszechświata) zniknie ;)

 

Jeśli chcesz się rozwijać to musisz wiedzieć, że tutaj jest tak samo jak z wybieraniem się w daleką podróż - musisz się dobrze przygotować zanim wyruszysz w dal, poznać choć w zarysie mieszkańców krainy, ich zwyczaje oraz problemy i zagrożenia jakie mogą tam wystąpić.

 

A jeśli chcesz się odciąć to idź w zupełnie innym duchowym kierunku.

Edytowane przez Visel
Napisano

:) Cóż, jestem zmuszona stwierdzić, iż do takiej podróży nie mam stosownej walizki oraz butów..Gdybym była przygotowana nie szukałabym wyjasnien na forum.

Nigdy nie uważałam się za kogoś z takimi predyspozycjami..może włąsnie na własne zyczenie odcinam się od tego..przemysle to.

dzięki, Visel:)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...