Anna2213 Napisano 18 Lutego 2014 Napisano 18 Lutego 2014 Dzien dobry, chciałam prosić o interpretację snu, był dość dziwny i nie wiem co on oznacza, trochę się wystraszyłam. Mianowicie śniła mi się teściowa. Teściowa nie zyje od ośmiu lat, zmarła dość w nietypowy sposób, była bardzo dobrą kobietą i wszyscy za nią tęsknią, mój mąż bardzo przeżył śmierć matki i długo nie mógł sie pozbierać. Śniło mi się że ona do nas przyszła, normalnie jak gość, zapukała i weszła, była uśmiechnięta przywitałam się z nią ucałowałyśmy się w policzki, ale byłam świadoma że ona nie żyje i zdziwiona co tu robi, nie chciała mi jednak nic powiedzieć, ona zaczęła słabnąć ale tylko ciałem, zachowywała się jakby nic jej nie było, bardzo ładnie wyglądała, była zadbana, ładnie ubrana i uczesana, w pewnym momencie ja uklęknęłam ona położyła mi się głową na nogach i jeszcze ją wypytywałam czy tam jest jej dobrze, czy wszystko w porządku, chyba odpowiedziała że tak (nie pamiętam dokładnie), zaczęła się krztusić i w pewnym momencie wypluła dwie kromki ciemnego chleba z jakimś znakiem na nich i w końcu było coraz gorzej i zmieniła się w ogień i zniknęła. Dziwne było również to że mój mąż w ogóle się nie zdziwił, że ona jest, nie zainteresował się, jak leżałyśmy na podłodze on wychodził z ubikacji, ominął nas i poszedł do pokoju na komputer, jak mu po wszystkim pokazałam te dwie kromki to je wyrzucił przez okno i coś odburknął. Bardzo realistyczny był ten sen. Bardzo dobrze ją widziałam, wszystko było takie wyraźne, mam ją cały czas przed oczami, chyba dlatego tak się wystraszyłam. Proszę o interpretację. Cytuj
OazaSpokoju Napisano 18 Lutego 2014 Napisano 18 Lutego 2014 Widzę w tym śnie dwie przeciwstawne siły – dążenie do mistycyzmu i reakcję logicznego myślenia na to wszystko. Człowiek nie jest jednolitym tworem, składa się z wielu potrzeb i dążeń. Jakaś część nas ciągnie nas ciągle do duchowości i tajemnic, a inna część mówi, że to bez sensu i usiłuje postawić nas nogami na ziemi. Ich stan równowagi jest płynny, cały czas się siłują, żadna nie powinna wygrać. Za silna duchowość rzuci nas w objęcia obłąkania, a za silna logika wyjałowi nas z zainteresowania życiem i odetnie energię życiową. Twój sen pokazuje ich typowe podejście do sprawy. Być może spotkałaś się na jawie z sytuacją, która pobudziła obie strony do aktywniejszej działalności. Normalnym jest, że jeżeli dotkniesz jednej z tych strun, zadrga również druga. Zmarła starsza pani przychodząca we śnie to prawdopodobnie archetypowa matka, niosąca mądrość starsza kobieta. Sam jej wiek symbolizuje doświadczenie, a to, że sen na „aktorkę” wybrał właśnie osobę zmarłą oznacza, że wiadomości, które przynosi pochodzą z świata nieświadomości, z krainy snów lub z drugiej strony, jeżeli wolisz to ujęcie. Wiadomości z tamtych rejonów rzadko kiedy są jasne ale zwykle są ważne. Tym razem wiadomość na początek niesie informację – uważam jest coś więcej, coś poza ciałem i jawą, być może coś poza śmiercią. Teoretycznie wielu z nasz przyznaje się do wiary w te kwestie, ale spotkawszy się z nimi w świecie realnym dają drapaka. Nasze społeczeństwo obawia się duchowości, bo jest mocno nielogiczna. Dwa – duch słabnie – być może pod presją codziennego życia odpuściłaś sobie swoje życie wewnętrzne, a być może po prostu szykujesz się do przemiany wewnętrznej. Ludzie mają wpisane takie przemiany w swoje życie i raz na jakiś czas przekształcają się. W każdym razie duch nie wygląda jakby coś było nie tak, więc być może chodzi o zaplanowaną akcję i część twojego rozwoju. Chleb jest jako symbol bardzo ważny. Z jednej strony w całej kulturze chrześcijańskiej oznacza on komunię, pokarm duchowy (znak na chlebie to sugeruje, na hostii też są wytłoczone znaki), a z drugiej ciemny chleb to oznaka prostoty i skromności człowieka (kiedyś chleb razowy był tańszy od białego ze względu na łatwiejszą produkcję, ciemnym chlebem żywili się ludzie, którzy odrzucali bogactwo). Teraz razowy chleb oznacza też poprawę zdrowia, bo lekarze zwykle przestawiając nam diety sugerują więcej razowego, a mniej białego pieczywa. Tak więc, od swojej duszy otrzymujesz pokarm duchowy, pamiętaj, że twoja siła pochodzi z twojego wnętrza, nie z akceptacji ludzi z zewnątrz. Człowiek czerpiący siłę ze wnętrza nie będzie odczuwał tego zmęczenia życiem, jakie dręczy tak wielu z nas. Zamiana w ogień to odrodzenie feniksa, duch przekształca się w inną formę, pozostawiwszy ci pokarm. Natomiast reakcja twojego męża…cóż…są dwie możliwości. Albo on naprawdę kojarzy ci się z kimś kogo uduchowienie ominęło szerokim łukiem, kimś, kto wyśmiałby cię, albo wykpił nie zrozumiawszy potrzeby koncentracji na wnętrzu. Albo jest on we śnie symbolem twojej logicznej części, która się owszem nie dziwi, bo wie jak to działa, ale funkcjonuje pomiędzy potrzebami ciała (ubikacja) a logicznym rozumem (komputer) i nie pochwala żadnych duchowych głupot, stąd ta nieuprzejma reakcja we śnie. Kwestie ducha są ulotne i nieuchwytne, a to wszelkie osoby logicznie nastawione do życia, irytuje jak mało co. Powiedziałabym, że czas zwrócić uwagę na siebie. Zastanowić się nad tym kim jesteś, co czujesz, jaki masz nastrój, na ile wpływa on na zachowanie, być może ustosunkować się jakoś do kwestii śmierci, ustalić czego chcesz od życia. Poobserwować swoje sny i myśli. Generalnie zwrócić uwagę na te sprawy, które są poza jurysdykcją logicznego rozumu. To pozwoli ci spożyć duchowy pokarm i dostać zastrzyk życiowej energii. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.