Jump to content
Sign in to follow this  
Guest Vianne 22

Droga życia 42, czy 33

Recommended Posts

Guest Vianne 22

Mam pytanie odnośnie mojej drogi życia.

Do tej pory byłam przekonana, że jestem 33, jest to jednak różnica.

Jaką więc jestem z drogi życia liczbą?

Edited by Vianne 22

Share this post


Link to post
Share on other sites
Inez2503

Droga zycia może zawierać kilka podliczb, w Twoim przypadku są to 6/15/24/33/42.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
Mam pytanie odnośnie mojej drogi życia.

Urodziłam się 14.07.1983, czyli wychodzi 42= 6.

Do tej pory byłam przekonana, że jestem 33, jest to jednak różnica.

Jaką więc jestem z drogi życia liczbą?

Nie za bardzo wiem skąd miałoby Ci wyjść 42? ;-)

Nie masz w swojej dacie (dniu urodzenia, miesiącu urodzenia, roku urodzenia) żadnej liczby mistrzowskiej, więc dodajesz każdą cyfrę do siebie z osobna.

Wychodzi 33.

 

W takim razie jestem numerologiczną 6 :).

Nie, nie jesteś 6-ką, jesteś wibracją mistrzowską 33. To tzw. "wibracja Chrystusowa".

O swojej drodze życia możesz poczytać więcej tutaj → Numerologia - Numerologiczna 33

 

PS. Uważaj proszę (teraz czy kiedyś w przyszłości) na alkohol i inne używki, a przede wszystkim na alkohol. W Twojej dacie wpisane są naprawdę silne ciągoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn

Inez2503, usuń część wiadomości w skrzynce, bo nie mam Ci jak odpisać. :zeby:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Inez2503
Inez2503, usuń część wiadomości w skrzynce, bo nie mam Ci jak odpisać. :zeby:

 

Usunęłam juz:))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

Urodziłam się 14, więc liczę normalnie 14, a nie 1+4=5. W końcu jest różnica, między kimś, kto się urodził 5 tego danego miesiąca, a 14. Tak przynajmniej by logika wskazywała.

Ktoś urodzony dokładnie 5 lipca 1983 też będzie 33, wydaje mi się to trochę bez sensu.

Po zsumowaniu całej daty wychodzi właśnie 42, a nie 33.

Tak też twierdzą dziewczyny zajmujące się numerologią na innym forum.

Poza tym, opis 33- nie pasuje do mnie. Te osoby mają jakieś burzliwe relacje, brak szczęścia w miłości, czują się wykorzystywane. U mnie nie było czegoś takiego.

Bardziej pasuje do mnie opis numerologicznej 6.

Widzę też, że różnie to liczą osoby zajmujące się numerologią.

Na różnych stron też wychodzi inaczej. Raz, że 33, a na innej stronie, że 6.

Co do nałogów, to zdaję sobie sprawę. Trochę się zajmuję astrologią. Nałogi pod kontrolą :). Dziękuję za interpretację :).

Edited by Vianne 22

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
Urodziłam się 14, więc liczę normalnie 14, a nie 1+4=5. W końcu jest różnica, między kimś, kto się urodził 5 tego danego miesiąca, a 14. Tak przynajmniej by logika wskazywała.

Ktoś urodzony dokładnie 5 lipca 1983 też będzie 33, jak ja, z 14 lipca 1983, wydaje mi się to trochę bez sensu.

To źle liczysz. Z dnia urodzenia nie redukuje się tylko liczb 11 i 22.

Twoja wibracja dnia urodzenia to liczba 5.

Na pewno różnisz się poniekąd od osób urodzonych 5. czy 23. dnia miesiąca, ponieważ 14 jest liczbą karmiczną. Ale nie zmienia to faktu, że masz sporo wspólnego z osobami urodzonymi właśnie 5. i 23. dnia miesiąca.

Obliczając wibrację swojej drogi życia, zapisujesz: 1+4+0+7+1+9+8+3=33 i tu, liczby 33 nie redukujesz do liczby pierwszej (6-ki), bo jest ona mistrzowska. Owszem, na pewno jest to zbliżona wibracja do numerologicznej 6-ki, ale musisz pamiętać, że liczby mistrzowskie mają pewne przesłanie, dają ich posiadaczowi pewne wyzwania.

11-ka również jest podobna do 2-ki, ale to nie ta sama wibracja.

 

Po zsumowaniu całej daty wychodzi właśnie 42, a nie 33.

Tak też twierdzą dziewczyny zajmujące się numerologią na innym forum.

To źle twierdzą. Zresztą, skoro jesteś z nimi zgodna, po co się nas pytasz?

Liczby 17, 23 czy 27 (one też są w jakiś sposób szczególne) też redukuje się do liczby pierwszej.

Podobnie redukuje się do liczby pierwszej inne liczby karmiczne z dnia urodzenia - 13, 16, 19, 26.

 

 

Poza tym, opis 33- nie pasuje do mnie. Te osoby mają jakieś burzliwe relacje, brak szczęścia w miłości, czują się wykorzystywane. U mnie nie było czegoś takiego.

Bardziej pasuje do mnie opis numerologicznej 6.

Opis Twojej numerologicznej drogi życia nie musi oddawać stuprocentowego obrazu Ciebie.

Tak samo jak przeczytasz opis Twojego znaku zodiaku. Pamiętaj, że w numerologii nie jest nic przesądzone. Liczby dają Ci tylko pewne dary/przywileje, ale i słabości. To, czy je wykorzystasz/ulegniesz im, to już inna sprawa.

Nie każda osoba, która ma dwójkę na minusie w swoim portrecie numerologicznym musi zaznać rozwodu.

Nie każdy zodiakalny Baran jest uparty, nie każdy zodiakalny Bliźniak jest dwulicowy...

To pamiętaj. Nie ograniczaj się do stereotypowego myślenia.

 

Tak naprawdę, by kogoś dobrze scharakteryzować numerologicznie, trzeba zajrzeć głębiej w składowe. Nie tylko droga życia jest istotna, ale również inne fakty, choćby punkty zwrotne, które kierują nas ku dobremu, ale i wyzwania (czarne szczyty), które odzwierciedlają przeszkody, jakie napotykamy na swojej drodze życia. Tam jest zapisanych naprawdę sporo informacji.

To nie jest tak, że Ty, będąc 33-ką, jesteś taka sama jak Twoja koleżanka, która też jest 33-ką.

 

 

Widzę też, że różnie to liczą osoby zajmujące się numerologią.

Na różnych stron też wychodzi inaczej. Raz, że 33, a na innej stronie, że 6.

Niektórzy autorzy numerologicznych książek, choćby Małgorzata Brzoza, nie wyróżniają liczb mistrzowskich, co moim zdaniem jest krzywdzące, sporym błędem.

 

Owszem, możesz siebie zredukować do 6-ki, ale tylko w poszczególnych przypadkach - np. gdy obliczasz swą dojrzałość numerologiczną bądź liczysz wibrację związku z inną drogą życia. Będąc związana np. z numerologiczną 2 (kimś, kogo droga życia to suma 20), możesz Was policzyć jako 6+2=8 (8 to wibracja waszego związku). Ale zauważ, że jeśli tu nie zredukujesz swojej drogi życia to liczby pierwszej (33+2=35; 35→3+5; 3+5=8), to i tak wyjdzie to samo.

 

Co do nałogów, to zdaję sobie sprawę. Trochę się zajmuję astrologią. Nałogi pod kontrolą :). Dziękuję za interpretację :).
Nie znam się na astrologii. Napisałem to z punktu widzenia czysto numerologicznego.

 

Pozdrawiam.

Edited by björn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

No to widać, że tyle ile numerologów, tyle spojrzeń i sposobów liczenia. Pół życia myślałam, że jestem 33, ale czułam się jak 6.

Co do tej -2, to jedna dziewczyna pisała o jakiś negatywnych wzorcach w rodzinie przy takim układzie, to też u mnie się nie zgadza. Natomiast zgadzają się problematyczne czasem relacje z kobietami.

I jeszcze, jak podałam datę urodzenia do analizy numerologicznej, to mi napisano, że mam nadmiar męskich hormonów i dlatego mogę mieć problemy z zajściem w ciążę. Nigdy nie miałam takich problemów, przynajmniej do teraz.

Mam też w wyzwaniach -7, co podobno oznacza, że rozwój duchowy będzie ważny, co u mnie się zgadza.

Małgorzata Brzoza nie uznaję liczb mistrzowskich? Wydaje mi się, że czytałam u niej opisy tych liczb, chyba w "Czwartym wymiarze", ale to już dawno dość było.

Weszłam na jej stronę i rzeczywiście nie ma.

Pytałam właśnie po to, że spotkałam się z różnym liczeniem. I widać, że nie ma zgodności co do tego, stąd moje wątpliwości.

Co do astrologii- najbliżej osi mam Neptuna, który daje skłonność do nałogów, blisko descendentu. W dodatku jest on w opozycji do ascendentu. Poza tym Neptun jest w VI domu, tutaj też może być zaznaczona skłonność do używek. Kilka czynników wskazuje na skłonność do nałogów, więc jestem ostrożna. Wiem, że mogę się łatwo uzależnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
I jeszcze, jak podałam datę urodzenia do analizy numerologicznej, to mi napisano, że mam nadmiar męskich hormonów i dlatego mogę mieć problemy z zajściem w ciążę. Nigdy nie miałam takich problemów, przynajmniej do teraz.
Wiesz co? Ja na szybkiego niczego takiego się tutaj nie doszukałem.

Liczby kobiece to 2, 3 i 6. Ty w swoim portrecie masz i bardziej kobiecie, i bardziej męskie.

W zasadzie większość osób tak ma.

 

Co do problemów kobiecych, mogłoby świadczyć liczne zestawienie szóstek i siódemek w portrecie, ale u Ciebie na szczęście tego nie widać (nie masz ich dużo).

Musisz za to uważać na facetów, bo mogą Cię w chu.. robić.

 

Jeśli chodzi o Małgorzatę Brzozę, miałem na myśli książkę pt. "Numerologia związków".

 

Pzdr. ;)

Edited by björn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
Co do tej -2, to jedna dziewczyna pisała o jakiś negatywnych wzorcach w rodzinie przy takim układzie, to też u mnie się nie zgadza
To bardziej mi pasuje do opisu wibracji -6, bo 6 to rodzina. 2 na minusie może oznaczać nietrwałe związki, zdrady ze strony partnera, rozwód bądź problem ze zrozumieniem drugiego człowieka (nie w relacji przyjacielskiej, tu bardziej chodzi o coś głębszego... porozumienie na poziomie duszy). W dwójkach - jak sama nazwa mówi - jest coś podwójnego. Może się np. okazać, że dopiero ten drugi partner, w którym jesteśmy w długotrwałym związku to ten na całe życie. Edited by björn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

A co oznacza -7 w wyzwaniu? 7 mi się kojarzy z rozwojem duchowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar
Poza tym, opis 33- nie pasuje do mnie. Te osoby mają jakieś burzliwe relacje, brak szczęścia w miłości, czują się wykorzystywane. U mnie nie było czegoś takiego.

Bardziej pasuje do mnie opis numerologicznej 6.

 

nie wiem skąd ten opis wytrzepany - wg podstawowej definicji osoby spod 33 są jak szóstki kojarzone z miłością, główna różnica jest taka, że przy 33 chodzi o jeszcze silniejszą relację miłości z uwagi na fakt, że wiąże się ona nie tyle do jednej jednostki (lub rodziny) a do wielu ludzi i chęci bycia pomocnym im. Zajmujesz się astrologią piszesz - to też się zgadza, bo 33 ma ciągłą chęć zdobywania nowej wiedzy (świadomie lub/i podświadomie). Z doświadczenia mojego przyjaciela wiem też, że 33 bywa skrajna w drugą stronę a więc pomimo chęci pomagania innym to sama nie potrafi się odnaleźć w miłości zmieniając przez to ciągle partnerki - faktem jest jednak to, że w jego przypadku 33 nie wychodzi z drogi życia a o ile mnie pamięć nie myli z liczby ekspresji... więc upewnij się najpierw czy dobrą definicję przeczytałaś.

 

Ja sam mam z imienia pierwszego 33 a z drugiego 11, z liczby eskpresji też 11... inna ciekawostka to, że u mnie pokrywa się rok osobisty z rokiem numerologicznym.. wszystko fajnie ale szczerze? nie ma sensu się przejmować tym i doszukiwać specjalnych dni w roku, kiedy to powinniśmy wysłać CV i dostaniemy super pracę czy cokolwiek innego. Tak samo tutaj, na co komu bycie 33 czy też 6/42 skoro sam sobie zaprzeczasz szukając na siłę wypocin by nie być 33 bo się nie zgadza definicja, bo bardziej pasuje 6, bo źle przeczytało się opis ale co z tego skoro i tak chce się być 6. Skoro chcesz być szóstką to ją bądź, nawet jeśli będziesz 6 to Twoje życie i tak będzie się ciągneło jak 33.. na siłę tego nie zmienisz.. no dobra teoretycznie zmienisz ale na co robić coś na siłę co więcej pomaga duchowo niż szkodzi fizycznie...

 

za 11 lat pojawia Ci się w trzecim punkcie zwrotnym 11 to też będziesz na siłę sie doszukiwać, że wolisz mieć 2 niż 11?

 

Tak mnie naszło na napisanie przed snem, sorry jeśli uraziłem,

A.

 

 

edit: link do całego podsumowania liczby 33 - http://www.celebrities-galore.com/numerology-master-number-33

Edited by Anar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

Nic nie szkodzi. Po prostu dużo osób uważa liczny mistrzowskie za jakieś wyjątkowe.

Czytałam też, oczywiście nie wiem, czy jest to prawdą, że nie każda osoba jest w stanie udźwignąć wibrację liczb mistrzowskich, i np. 33 wtedy może przejść w wibrację 6.

To nie jest tak, że ja na siłę chcę być 6. Czytałam sporo o 33, również dużo wypowiedzi ludzi mających tą wibrację w drodze życia i dlatego czułam, że u mnie nie mam potwierdzenia, to o czym pisali inni. I zaczęłam się nad tym zastanawiać.

Jestem początkująca w numerologii, i powiem szczerze, że pytam się, bo mam mętlik trochę w głowie. Kilka osób i każda w zasadzie ma inne zdanie.

Dlatego można zrozumieć, że ja, która się nie znam numerologii błądzę, mylę się. Gdzieś tą wiedzę się zdobywa, pytam, czytam więc, aby się czegoś nauczyć.

Zgodzę się, że regułki się nie sprawdzają, przecież działa na nas nie tylko liczna z drogi życia, patrzymy też na imiona, nazwisko, itd.

Troszkę więcej wyrozumiałości, każdy kiedyś przecież był początkujący w danej dziedzinie.

A na różnych forach osoby stawiające pierwsze kroki w danej dziedzinie są traktowane powiedzmy niezbyt fajnie. Oczywiście nie zawsze, ale to takie moje obserwacje, np. że zadajemy głupie pytania itd. Nie ma głupich pytań.

Edited by Vianne 22

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar
Nic nie szkodzi. Po prostu dużo osób uważa liczny mistrzowskie za jakieś wyjątkowe.

Czytałam też, oczywiście nie wiem, czy jest to prawdą, że nie każda osoba jest w stanie udźwignąć wibrację liczb mistrzowskich, i np. 33 wtedy może przejść w wibrację 6.

To nie jest tak, że ja na siłę chcę być 6. Czytałam sporo o 33, również dużo wypowiedzi ludzi mających tą wibrację w drodze życia i dlatego czułam, że u mnie nie mam potwierdzenia, to o czym pisali inni. I zaczęłam się nad tym zastanawiać.

Jestem początkująca w numerologii, i powiem szczerze, że pytam się, bo mam mętlik trochę w głowie. Kilka osób i każda w zasadzie ma inne zdanie.

Dlatego można zrozumieć, że ja, która się nie znam numerologii błądzę, mylę się. Gdzieś tą wiedzę się zdobywa, pytam, czytam więc, aby się czegoś nauczyć.

Zgodzę się, że regułki się nie sprawdzają, przecież działa na nas nie tylko liczna z drogi życia, patrzymy też na imiona, nazwisko, itd.

Troszkę więcej wyrozumiałości, każdy kiedyś przecież był początkujący w danej dziedzinie.

A na różnych forach osoby stawiające pierwsze kroki w danej dziedzinie są traktowane powiedzmy niezbyt fajnie. Oczywiście nie zawsze, ale to takie moje obserwacje, np. że zadajemy głupie pytania itd. Nie ma głupich pytań.

 

no dalej Ciebie nie liczyłem bo danych osobowych nie podałaś,

a co do takich osób, tutaj kilkanaście miesięcy jak nie kilka lat temu był zalew nowych ludzi chcących więcej brać niż dawać,

to m.in. z tego powodu wielu adminów i naprawdę zacnych ludzi odeszło... a szkoda..

 

co do pytań to pytania nie są głupie ale samemu pokazujemy siebie jako głupich przez zadawanie takich a nie innych pytań,

tak naprawdę masę rzeczy możemy znaleźć nawet w polskich książkach czy choćby na tym forum jak i kilku portalach,

przy okazji może się przydać: http://www.ezoforum.pl/strony-ezoteryczne/60567-www-esoteric-2hav-net.html

 

ja dziś idę wcześniej spać,

dobranoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

Ja się udzielam się w wątkach, gdzie mam jakąś wiedzę np. astrologii, choć mega mi daleko do eksperta. A jak nie mam wiedzy, to pytam, jak właśnie w tym wątku.

Zdobywamy wiedzę także poprzez kontakt z osobami, które mają znacznie większą wiedzę w danej dziedzinie od nas.

Poza tym, trudno też, żebym nie miała wątpliwości, skoro sami numerolodzy są różni w swoich poglądach.

Dobrej nocy :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
A co oznacza -7 w wyzwaniu? 7 mi się kojarzy z rozwojem duchowym.
"To wyzwanie mówi o potrzebie rozwoju życia wewnętrznego. Otwórz się na sferę emocjonalną, która nie opiera się na racjonalnym myśleniu. Nie tłum swoich reakcji emocjonalnych. Wyrób w sobie więcej tolerancji dla innych. Otwórz się na swoje potrzeby, uwierz w sens życia. Grożą Ci choroby układu chłonnego, nieprawidłowa praca gruczołów. Zwróć uwagę na choroby somatyczne, niedobory witamin i minerałów. Jesteś podatny na zmiany nastrojów i możesz popadać w depresję".

 

Tak, masz rację. Siedem to nauka dyscypliny wewnętrznej. Nie można polegać tylko na intelekcie i poznaniu empirycznym, należy odkryć i rozwijać sferę duchową.

Ale Ty nie masz siódemki w wyzwaniu?!

Edited by björn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
za 11 lat pojawia Ci się w trzecim punkcie zwrotnym 11 to też będziesz na siłę sie doszukiwać, że wolisz mieć 2 niż 11?
Tu jest bardzo istotne, czy jest to dwójka, czy jedenastka, ale nie będę się z nikim sprzeczał.
nie ma sensu się przejmować tym i doszukiwać specjalnych dni w roku, kiedy to powinniśmy wysłać CV i dostaniemy super pracę czy cokolwiek innego.
To jest poniekąd śmieszne, że piszesz takie rzeczy w dziale poświęconym numerologii. Jakbyś uważał to za bzdurę.

Mając wiedzę na ten temat (a widzę, że takową posiadasz), wątpię że zdecydowałbyś się zmienić pracę, w której masz bardzo wysoką pozycję, na jeszcze lepszą pracę, będąc pod działaniem siódemek czy dziewiątek (rok numerologiczny, osobisty).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

To jakie mam cyfry w wyzwaniach?

Z tego, co znalazłam, to

I wyzwanie- różnica dnia i miesiąca urodzenia, czyli u mnie mam liczyć 5-7= -2?

II wyzwanie- różnica dnia i roku urodzenia, czyli 5 - 3= 2

III wyzwanie główne= różnica I wyzwania i II wyzwania, to będzie -2-2= -4

IV- różnica miesiąca i roku urodzenia= 7-3=4

 

W ogóle zauważyłam, że astrologia, numerologia i chirologia się pokrywają i fajnie uzupełniają :).

Ten opis 33 wzięłam z opinii ludzi, którzy się wypowiadali w wątkach, i na różnych forach, z trym że jak wiadomo,każdy człowiek to nie tylko cyfra z Drogi Życia, ale niezła kombinacja wielu wibracji, trzeba by u każdego analizować.

Chyba rzeczywiście muszę jakąś książkę o tej numerologii nabyć. Jaką byście polecili na początek?

Edited by Vianne 22

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
To jakie mam cyfry w wyzwaniach?

Z tego, co znalazłam, to

I wyzwanie- różnica dnia i miesiąca urodzenia, czyli u mnie mam liczyć 5-7= -2?

II wyzwanie- różnica dnia i roku urodzenia, czyli 5 - 3= 2

III wyzwanie główne= różnica I wyzwania i II wyzwania, to będzie -2-2= -4

IV- różnica miesiąca i roku urodzenia= 7-3=4

Prawie dobrze. Tu niekoniecznie dodaje/odejmuje się wszystko tak jak w matematyce. :-)

wyzwanie główne (III) — 0 (brak wyzwania)

wyzwanie I — 2

wyzwanie II — 2

wyzwanie IV — 4

 

Liczba zero może tak naprawdę oznaczać wszystko, nie daje Ci żadnego konkretnego wyzwania. Oznaczać może za to pewną dowolność dla Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

Dziękuję serdecznie, a jaką książkę byś polecił o numerologii na początek? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
Dziękuję serdecznie, a jaką książkę byś polecił o numerologii na początek? :)
Liczby losu autorstwa Nataszy Czarmińskiej. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

Dzięki, powoli mi się rozjaśnia.

To moje cykle, to 7 - Cykl Formujący, 5/14- Cykl Produktywny, Cykl Żniwny 3/21

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anar
Tu jest bardzo istotne, czy jest to dwójka, czy jedenastka, ale nie będę się z nikim sprzeczał.

 

No wiadome, że tak, jednak napisałem na podstawie poprzednich przeczytanych wiadomości,

że skoro w 3PZ występuje 11 a bierzemy pod uwagę 2 a nie 11 to jest to tak istotne,

jak wygrywanie w totka opcją "chybił trafił" i mówienie, że umiałem dobrać prawidłowe liczby do wygranej.

 

To jest poniekąd śmieszne, że piszesz takie rzeczy w dziale poświęconym numerologii. Jakbyś uważał to za bzdurę.

Mając wiedzę na ten temat (a widzę, że takową posiadasz), wątpię że zdecydowałbyś się zmienić pracę, w której masz bardzo wysoką pozycję, na jeszcze lepszą pracę, będąc pod działaniem siódemek czy dziewiątek (rok numerologiczny, osobisty).

 

nie uważam tego za bzdurę, uważam jednak, że nie można się ratować w życiu ciągle tylko numerologią. Nie warto też czytać co mamy do przepracowania w karmie bo to i tak odpracujemy mimowolnie.

Zresztą numerologia w którymś momencie może się dodatkowo zmienić i wtedy nam cyrki powyskakują w życiu.. ale nie widziałem tutaj by ktoś pisał o demonologii czy zabieraniu chorób na siebie,

w takim czy innym przypadku odwołując się do mojej poprzedniej wypowiedzi na ten temat mogę Ci potwierdzić, że zdecydowałbym się na zmianę pracy na jeszcze lepszą bo mam to w naturze,

i nikt by mnie nie zatrzymał a na pewno nie przez 12 miesięcy, dlaczego? bo taka moja natura, że chcę ciągle nieodpartej chęci idealizmu w życiu, wszystko musi być perfekt, czy to magazyn fotograficzny,

który prowadzę, czy to życie moich przyjaciół, czy to moje samozadowolenie duchowe.. wszystko staram się wspiąć na najwyższy poziom zawsze... a jeśli widzę na horyzoncie coś lepszego dla mnie,

co może mi dać więcej satysfakcji (nawet na moment) to biorę to!

 

Przez ostatnie półtora roku pracowałem od czasu do czasu na umowach śmieciowych, ciągle poszukując pracy. Wiedziałem, że według numerologii lepiej nie szukać nowej pracy bo i tak mnie zwolnią,

ale co miałem robić? olać pracę w przypadku gdy kasa by się przydała?

 

To bez sensu.

 

Poszedłem więc do pracy, praca tak okrutna, że obudziła we mnie wszystkie uszczerbki zdrowotne (które spowodowała karma), od kolan, kręgosłupu - przez - migrenę, astmę, alergię - a kończąc na - chorych nerkach. W sobotę dzwonili, że nie przedłużają umowy. Zdrowotnie? Zadowolony. Psychicznie? Także, bo chciałem tylko do 10go pracować (tutaj się nie udało).

 

Dlaczego nie ma sensu? Warto sobie raz, dwa może 3 razy przeczytać tę całą teorię swojego życia i od czasu do czasu wchodzić i czytać kiedy następny punkt zwrotny mamy lub lata pustki - nic innego w numerologii nie jest dla mojej osoby akurat ważne. Co poza tym? Oczywiście musimy się przystosować do życia, bo numerologia nie zawsze jest wyrocznią i nie zawsze się spełnia w taki sposób jak tego oczekujemy. Piszesz, że działanie 7 i 9 ma sprawić niechęć do zmiany pracy na bardzo wysokie stanowisko? Proste, że bym poszedł bez wachania! Ta sama numerologia mówi też, że jest osobą, która nadaje się idealnie do kierowania w pracy ludźmi, że umiem do nich dotrzeć i dlatego powinienem zostać kierownikiem w pracy. A działanie 7 i 9? Pożyjemy zobaczymy, minie kilka lat, my dalej w tej samej pracy, ale wchodzimy w nowy okres i tutaj niespodzianka, same szóstki i piątki...

 

Poza tym, trudno też, żebym nie miała wątpliwości, skoro sami numerolodzy są różni w swoich poglądach.

 

Ponieważ to zależy właśnie od tego w jaki sposób interpretujemy numerologię. Tak samo jest z runami czy z tarotem. Rozstaw ten sam, ale każdy powie co innego.

Najlepsi są jednak Ci, którzy widzenia tarota odczuwają dokładnie to co karty pokazują, nie potrzeba wtedy interpretacji bo samemu to odczuwamy w 101%,

co do run to samo, można czuć runy, można słyszeć głosy, ale można też zobaczyć własnymi oczami co runy chcą nam powiedzieć.. ale to już wyższy stopień,

tak czy siak nawet widząc wypadek na własne oczy nie widzimy przecież całości, myślimy, że jeśli nie przejdziemy pasami w piątek 13go o 13:13 to jesteśmy bezpieczni,

jednak nie wiedzieliśmy, że do godziny 13:12 jechaliśmy taksówką, która potrąciła na pasach babcię, my wybiegliśmy z auta by jej pomóc a rozpędzony tir przywalił w tir taksówki,

i w ten sposób dobijając babcie a także nas... jedni zobaczą więcej i przewidzą nawet taki przebieg, inni jednak myślą, że skoro widzą obraz a nie tylko słyszą głosy runy to są takimi super mistrzami,

co są niby idealni.. a jednak nie.

 

I tak samo tutaj, numerologia to nieskończona zagadka, każdy człowiek jest inny, a sprawdzanie piramidek i innych rzeczy przez osoby trzecie jest tylko uogólnieniem tego,

co widzimy, ponieważ nie znamy tej osoby całe życie, nie wiemy w jaki sposób dokładnie zinterpertować jej punkty zwrotne, nie znamy jej charakteru, znamy tylko regułki,

teorię, to co można powiedzieć innym osobom z identycznym rozkładem, jednak sam wpływ środowiska w którym żyjemy ma już duże znaczenie. Jedna osoba żyje na antarktydzie razem z pięcioma innymi biologami,

a druga w centrum Nowego Jorku i co? Zaczniemy do obydwu mówić tym samym językiem, że nie warto szukać pracy, że ma być kierownikiem, że ma uważać na ulicy na złodzieji?

Tak.. już widzę, tę chińską dzielnicę z pingwinami i słoniami morskimi, którzy proszą by ktoś został ich kierownikiem, a wzamian będziemy mogli pływać na ich grzbietach.. ;)

 

Dziękuję serdecznie, a jaką książkę byś polecił o numerologii na początek? :)

 

Są tylko dwie warte uwagi i chyba obydwie nie zostały przetłumaczone na język polski. Niestety ale bardzo mało jest książek wartych uwagi na polskiej scenie,

a jednocześnie żadnej dorównującej tym dwóm, czy gdzieś są taniej to trzeba poszukać już samemu:

 

Your Days are Numbered: A Manual of Numerology For Everybody - Your Days are Numbered: A Manual of Numerology For Everybody - 9780875164229 - ABE-IPS - 85PLN

Numerology and the Divine Triangle - Numerology and the Divine Triangle - 9780914918103 - ABE-IPS - 130PLN

Edited by Anar

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Vianne 22

Dzięki.

Mam takie pytanie. Mam -2 w I wyzwaniu, w II wyzwaniu 2, a w trzecim punkcie zwrotnym 11. To oznacza, że ważne dla mnie będą związki z ludźmi, współpraca. Mogą też być problemy w tym aspekcie. Dodatkowo jestem 14 z dnia urodzenia. Czy to może dawać pewną skłonność do nieudanych związków, lub problematycznych? Na razie nie zaobserwowałam tego u siebie. Natomiast praktycznie od zawsze mam kłopotliwe relacje z kobietami, czy to prywatnie, czy zawodowo, to chyba też się wpisuje pod wpływ tej 2?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...