roszpunka79 Napisano 24 Lutego 2014 Napisano 24 Lutego 2014 Pracuję w poradni psychologicznej. Zostałam oddelegowana na spotkanie z rodzicami dzieci 6-letnich urodzonych w drugiej połowie roku (w związku z obniżeniem wieku obowiązku szkolnego). Jest to najbardziej znielubiona część mojej pracy tzn. publiczne występy. Zawsze mnie to bardzo stresuje. Zapytałam jak przebiegnie to spotkanie. Kochankowie, Rycerz Dysków, Książę Kielichów Myślę, że w Kochankach pokazali się odbiorcy spotkania, czyli rodzice, którzy mają jeszcze wybór co do posłania swoich dzieci do szkoły. Będą to osoby, które w związku z tym, że dostali możliwość samodzielnego zdecydowania w tej sprawie, będą czuli rozterki, niepewność, wahanie. Po prostu nie będą wiedzieli co zrobić. Będą oczekiwali sugestii. Na mojej karcie kochanków są i rodzice i dzieci i osoba nad nimi, która udziela im błogosławieństwa. Myślę, że ja pokazałam się bardzo wyraźnie w kielichowym- i z racji zawodu i roli jaką mam tam odegrać. Co do denarowego mam dwie koncepcje. Albo pokazał, że zaprezentuje się jako osoba opanowana, spokojna, rzeczowa, której można w kwestiach zawodowych zaufać. I wtedy kielichowy mówiłby mi o tym, że uda mi się im pomóc, tzn. ukierunkować, rozwiać wątpliwości. Lub druga opcja: pojawi się jakiś urzędnik z kuratorium realizujący chorą politykę oświatową państwa (bo to też jest możliwe). Jeśli chodzi o sam przebieg spotkania to tu mam większy problem. Wydaje mi się, że atmosfera powinna być sprzyjająca (kochankowie, kielichowy). Chyba nie powinnam dać żadnej plamy (denarowy jest kompetentny i pewny w swojej dziedzinie), powinnam być dość spokojna, skupiona i konkretna. Wydaje mi się, że jakichś nieprzewidzianych, ekstremalnych sytuacji tu nie widać. Cytuj
Maestro Inez2503 Napisano 24 Lutego 2014 Maestro Napisano 24 Lutego 2014 Wydaje mi się, że wbrew temu co teraz myślisz spotkanie będzie miłe, a Ty masz szansę zjednać sympatię rodziców:) Cytuj
Gość Euterpe Napisano 24 Lutego 2014 Napisano 24 Lutego 2014 też kiedyś miałam kochanków na początku w rozkładzie na podobne pytanie i pokazała mi ta karta przyjemną współpracę oraz rozterki czy na pewno powinnam się tam zjawić, ale przeważyło chęć spotkania. Rycerzem denarów możesz być Ty, idziesz do nich z cenną informacją, starasz się być ostrożna, spróbujesz im wszystko dokładnie wytłumaczyć. W księciu widzę właśnie publikę, która chętnie przyjmuje Twoje słowa. Myślę, że spotkanie się powiedzie i będziesz z niego zadowolona Cytuj
roszpunka79 Napisano 24 Lutego 2014 Autor Napisano 24 Lutego 2014 Euterpe, ja nie mam rozterek. Ja za diabła nie chce tam iść )). Ale nie mam wyboru i już mi się myślący włączył. Cytuj
panna.marta Napisano 24 Lutego 2014 Napisano 24 Lutego 2014 myślę, że spotkanie ogólnie ok, choć zauważysz, że przez jedną grupę zostaniesz innaczej odebrana a przez inną jeszcze innaczej. Ewentualnie ty podzielisz sobie jakoś tych ludzi na dwoe grupki. Cytuj
roszpunka79 Napisano 28 Lutego 2014 Autor Napisano 28 Lutego 2014 Weryfikacja: spotkanie przebiegło spokojnie, bez nerw i nieoczekiwanych sytuacji. Udało mi się opanować tremę, konkretnie przekazałam to co miałam do powiedzenia. Na spotkaniu pojawili się urzędnicy: wizytator i ktoś z kuratorium oraz czterech dyrektorów szkół i przedszkoli. Byli życzliwie nastawieni, nastroje były pozytywne, bez żadnych spin i ciśnień. Myślę, że ten wizytator mógł się pokazać w kielichowym. Po zakończeniu spotkania docenił moją pracę, powiedział parę miłych słów. Nastawienia i odbioru rodziców nie znam, bo oni tylko wysłuchali, potem rzucili się na materiały, które im przygotowałam i wzięli nogi za pas;). Jestem zdecydowanie zadowolona z przebiegu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.