Jump to content

Fizyka kwantowa tłumaczy wiele


samansam
 Share

Recommended Posts

Myślę ze jak najbardziej takie zjawisko istnieje tak jak jasnowidzenie i inne zjawiska jak telepatia lub samouzdrawianie.

Sam miałem wyżej wymienione symptomy i miałem problem z wytłumaczeniem sobie tego porostu nie miałem wyjaśnienia na coś takiego teraz mam, a znalazłem je jak zacząłem się interesować się fizyką kwantową.

Nasze mózgi są odbiornikami lub jak ktoś woli komputerami kwantowym odbierającymi świadomość, myślę ze są w stanie przesyłać wiadomość no możne bardziej wiadomość od czuciową na jakiś bardzo ważny temat w przeszłość do siebie samego, lub po wytrenowaniu na mniej ważny i z lepszą dokładnością.

Nie chce tutaj nikogo załamywać lub przekonywać porostu chce powiedzieć ze fizyka kwantowa wiele tłumaczy.

 

Polecam Youtube, i książki fizyka kwantowego - Dr. Goswami

 

Zapraszam do rozmowy

Link to comment
Share on other sites

Chwyć podręcznik do fizyki, a nie te ezoteryczne interpretacje, to zrozumiesz że fizyka kwantowa kiepsko tłumaczy takie zjawiska, a tego typu interpretacja to jedynie efekt niezrozumienia tak trudnej nauki. Tłumaczyłem to na forum wiele raz i niestety dalej muszę się powtarzać. Ludzki mózg np nie ma charakteru kwantowego. Działa jak obiekt, którego zjawiska opisuje sie metodami klasycznymi.

Link to comment
Share on other sites

Chwyć podręcznik do fizyki, a nie te ezoteryczne interpretacje, to zrozumiesz że fizyka kwantowa kiepsko tłumaczy takie zjawiska, a tego typu interpretacja to jedynie efekt niezrozumienia tak trudnej nauki. Tłumaczyłem to na forum wiele raz i niestety dalej muszę się powtarzać. Ludzki mózg np nie ma charakteru kwantowego. Działa jak obiekt, którego zjawiska opisuje się metodami klasycznymi.

nie zgodzę się niestety z twoja wypowiedzią .

Ogólnie to kwantowa fizyka i eksperymenty elektronowe bardzo dobrze tłumaczą takie zjawiska bo są właśnie na tym samym poziomie czyli cząsteczkowym. nie wiem czy wiesz ale trwają badania nad maszyna która będzie wysyłać informacje w przeszłość od siebie samej - to taki komputer kwantowy wiesz?

Bo niektóre elektrony maja właśnie ta właściwość przesuwania się w czasie i ogólnie zachowują się jak by były zależne o obserwowanej osoby.

Nie chce się kłócić i nie Troluje ale ale wszystko inne wydaje się Dualizmem

Link to comment
Share on other sites

Taaa od elektronu do mózgu jeszcze dłuuuuuuuga droga. Poza tym nie musisz się ze mną zgadzać, wystarczająco dużo mam naukowego kontaktu z fizyką, żeby znać "wartość" tego typu twierdzeń.

 

Bo niektóre elektrony maja właśnie ta właściwość przesuwania się w czasie i ogólnie zachowują się jak by były zależne o obserwowanej osoby.

Nie chce się kłócić i nie Troluje ale ale wszystko inne wyda

 

Proponuję doczytać w podreczniku do fizyki o tym. Filmiki na yt i pan Goswami to kiepskie źródło wiedzy. Świat klasyczny działa trochę inaczej niż układy kwantowe. Jak już bardzo chcesz łączenia kwantowej z psychologią i filozofią to polecam psychologie kwantową Wilsona. Przynajmniej tam jest zachowany ciąg logiczny.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jacek Bartnicki

Ja lubię ten temat (fizyki kwantowej) to mnie ekscytowało kiedyś i chętnie się wypowiem ;)

 

Po kolei:

 

Komputer kwantowy i wysyłanie wiadomości do samego siebie w przeszłości: myślę, że takie coś już istnieje. Gdy byłem młody (i przystojny) interesowałem się ufo (i nie tylko). Natrafiłem w sieci na programy (audycje radiowe w mp3) Roberta Bernatowicza (dokładnie Nautinus Radia Zet). Pan Robert, mądry gość, zadał sobie sporo trudu i przez większość życia docierał do takich ufo-ciekawostek.

 

On (czy nie on, to już nie tak istotne) natrafił na coś takiego co się nazywa WingMakers (po polsku to brzmi trochę dziwnie jako Twórcy Skrzydeł, Uskrzydlacze).

Jest to cały zbiór muzyki, obrazów i nawet traktatów (filozoficznych) które pochodzą (wedle tej historii) z przyszłości. Mianowicie ludzie z przyszłości za pomocą bliżej nieokreślonej maszyny (tam była mowa, że znaleziono to w specjalnych komorach zakopanych? w ziemi) przesłali taką muzykę i obrazy jakie będzie się słuchało, oglądało na ziemi za około 500 lat.

 

Historia ta jest niezwykle bogata (i długa), wypowiadało (i badało) przesłaną muzykę i obrazy sporo osób (w tym muzyków, archeologów? itd). Byli zaskoczeni spójnością, i poziomem otrzymanej muzyki, obrazów a przede wszystkim tej filozofii która została przysłana wraz z nimi.

 

Ja osobiście zgłębiałem ich muzykę i kilka obrazów (kiedy to robiłem dostęp do tego był bezpłatny z oficjalnej strony WingMakersów w Polsce chyba). Powiem, że muzyka naprawdę ciekawa, ma w sobie to coś bliżej nie spotykanego teraz na ziemi. Wg mnie może pochodzić z przyszłości (a jeśli nie to i tak jest to spore osiągnięcie).

 

Co do elektronów: to kojarzę ten eksperyment z dwiema szczelinami (chyba każdy go zna, kto lub ten dział fizyki). Przypomina mi się, też ta zagadka "filozoficzna" z kotem schrodingera który był jednocześnie żywy i martwy (ja czasem mam tak samo jak ten kot gdy wstaję rano ;))

 

Dr. Goswami nie czytałem (nigdy nawet o nim nie słyszałem ;)) za to kojarzę Grega Bradena (taki naukowiec, mój "ulubiony kiedyś") który to w ciekawy sposób przedstawił (na youtubie) w swoim programie uzdrowienia (i nie tylko). Można by to podpiąć pod fizykę kwantową, (w ogóle temat uzdrowień).

 

Temat fizyki kwantowej jest (wg mnie) bardzo szeroki i rozległy. Mnie ciekawi teraz to: czy skoro ludzki mózg jest odbiornikiem świadomości to czy dzieci z autyzmem odbierają "full spectrum" tej świadomości tak samo jak dzieci "normalne"?

 

albo dlaczego niewidomi mają sny? (czy odbierają świadomością coś czego nie mogą widzieć?)

albo jeśli uznamy, że Świadomość przepływa nie tylko przez nasze mózgi ale krąży w przyrodzie, (niczym energia chi) to jak najbardziej prawdziwa staje się powiedzmy na to telepatia, albo rzucanie klątw vu du (choć w to akurat nie wierzę ;))

 

I dlaczego Bach pisał taką (!!!) muzykę. Czy przez niego przepływało tej Świadomości więcej niż na przykład przez innych kompozytorów, czy on się reinkarnował ileś tam razy i dlatego był taki biegły?

a jak by się miała świadomość do reinkarnacji? Dlaczego jedni (jeśli założymy, że reinkarnacja to prawda) rodzą się co kilkadziesiąt lat, inni co kilkaset a niektórzy jeden, dwa razy? ;)

 

Mam kieszeń pełną pytań ;)

Link to comment
Share on other sites

Spoko, gdzie dowody?

 

Mózg nie jest żadnym odbiornikiem i nadajnikiem. Czaszka efektywnie ekranuje aktywność elektryczną i magnetyczną i trzeba dobrych urządzeń pomiarowych, żeby je wykryć i silnych urządzeń, które stymulują mózg i przyłożone maksymalnie blisko.

 

Niezbyt rozumiem co Bach i reinkarnacja ma wspólnego z kwantówką, a co do niewidomych i snów, to mózg potrafi wytwarzać fałszywe bodźce i bez pomocy z zewnątrz.

 

Co do elektronów, to pamiętasz ekspetyment, który potwierdza, że cząstki materii zachowują się jak fale w specyficznych warunkach, ale ze wzrostem masy to zachowanie zanika, wykonany eksperyment dyfrakcyjny z C60, jest to nanocząstka i otrzymany obraz interferencyjny już nie był taki przekonujący (zachowywał się bardziej jak cząstki materii, a nie jak fala). Jednakże rozmowa o tum wymaga wiedzy z fizyki wychodzącej trochę ponad podstawę.

 

Proponuję nie wiezyć w rzeczy wrzucone na yt, bo nikt inny nie chciał tego opublikować. Fizyka kwantowa nawet przeczy istnieniu jakieś obiektywnej rzeczywistości, a przechodzi na język prawdopodobieństwa, jednak i tam zakres wyboru jest ograniczony.

 

A co do słynnego kiciusia. To eksperyment myślowy, którego nie interpretuje się dosłownie i odnosi się do tego, że nie wiesz w jakim stanie jest układ, póki nie dokonasz pomiaru. Wykonując pomiar wpływasz na układ i wymuszasz przyjęcie jakiegoś stanu, który mieści się w zakresie prawdopodobieństwa dla układu. Możesz zmierzyć spin elektronu -1/2 lub 1/2, ale nie zmusisz go do bycia protonem. Sęk w tym, że na poziomie klasycznym granice między stanami się rozmywają i w rezultacie materia traci właściwości kwantowego układu.

 

Czytajcie. Feymanna polecam, tylko musicie liznąc aparat matematyczny :)

Link to comment
Share on other sites

I dlaczego Bach pisał taką (!!!) muzykę.

 

Taką tzn. jaką?

Bach pisał muzykę typową dla okresu baroku - inspirował się innymi muzykami (francuskimi, włoskimi, niemieckimi i holenderskimi), opracowywał też dzieła innych twórców. W jego czasach podejście do praw autorskich było inne niż dzisiaj - kopiowanie cudzych motywów było zupełnie normalne i dość szeroko praktykowane. Co więcej pod koniec życia (w tzw. okresie lipskim) nadal doceniano jego umiejętności gry, ale dzieła Bacha uważano za przestarzałe, monotonne i po prostu nudne. Było to związane ze zmianami trendów - rodził się klasycyzm (umownie rozpoczął się wraz ze śmiercią Bacha), który stawiał na homofonię, a więc muzykę bardziej prostą i klarowną.

 

a co do niewidomych i snów, to mózg potrafi wytwarzać fałszywe bodźce i bez pomocy z zewnątrz.

 

Mózg jest w stanie wytwarzać fałszywe wrażenia zmysłowe bez zewnętrznego bodźca - są to po prostu omamy zwane też halucynacjami. Zdarzają się także u niewidomych - szacuje się, że około 10% niewidomych ma omamy wzrokowe. Dla przykładu niewidoma starsza pani (np. na skutek zaćmy, jaskry, AMD) może widzieć pieski i kotki, a nawet próbować je karmić, bo jest przekonana, że istnieją naprawdę.

Link to comment
Share on other sites

Feymanna , aparat matematyczny, psychologie kwantową Wilsona muszę porostu zaliczyć.

 

Dowodów na forum sporo trzeba tylko poprawnie przefiltrować.

Ten eksperyment z ścianka z dwoma lukami robi się dopiero ciekawy gdy przesuwają nagle aparat obserwujący za ścianki do przodu przed ściankę.

Edited by samansam
Link to comment
Share on other sites

Fale materii de Brogile'a

 

Taki eksperyment myslowy. Jakby stala plancka byla rzedu 1m, to czlowiek przechofzac przez drzwi ulegalby dyfrakcji. Na szczescie jest o wiele mniejsza i falowy charakter czlowieka jest jedynie teoretyczny, bo dlugosc fali jest poza zasiegiem urzadzen pomiarowych.

Edited by Kobalt60
Link to comment
Share on other sites

Fale materii de Brogile'a

 

Taki eksperyment myslowy. Jakby stala plancka byla rzedu 1m, to czlowiek przechofzac przez drzwi ulegalby dyfrakcji. Na szczescie jest o wiele mniejsza i falowy charakter czlowieka jest jedynie teoretyczny, bo dlugosc fali jest poza zasiegiem urzadzen pomiarowych.

 

coś podobnego do teleportacji ze star tracka?

Link to comment
Share on other sites

Guest Jacek Bartnicki

Do Seid o muzyce Bacha:

 

Miałem na myśli, że Jan Sebastian Bach jest uznawany za jednego z najwybitniejszych kompozytorów w ogóle, (oczywiście ilu ludzi, tyle opinii, niemniej twierdzą tak muzycy, muzykolodzy którzy wiele lat poświęcili na studia nad jego muzyką). Powstają instytuty poświęcone np. tylko temu kompozytorowi i jego muzyce (tak samo jest np. z Chopinem).

 

Czy był on aż tak wybitny, czy nie ja lubię myśleć, że on się reinkarnował, reinkarnował, reinkarnował i ta jego "ostatnia" reinkarnacja na ziemi to był właśnie ten kompozytor ;) stąd jego sposób gry (który kształtował się przez ileś tam żyć).

 

Poza tym, chłopaki ja też się reinkarnowałem (jakże by inaczej ;D). Coś tam z innych żyć pamiętam, ale zachowam to dla siebie ;p

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...