Jump to content
Davisa

Prośba do engelska lub arachnei:-)

Recommended Posts

Davisa

Mam ogromną prośbę, chodzi o moją relację z byłym partnerem (jesteśmy karmiczni - ja mam go dosyć, on jątrzy. Nie jesteśmy na dobre ze sobą od 2009 roku. Łączy nas córka)

ja - 2/11/20/29

on - 7/16/25/34

Dodatkowe informacje wyślę na pw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest SooYoung

Davisa podaj mi wasze pełne daty (dzień miesiąc i rok) na Pw w tym też datę urodzenia córeczki, postaram się coś doradzić :)

 

Mam nadzieję że engelsk też się wypowie, bo ja w temacie numerologii cały czas się uczę i więcej opieram się na niej przy odczytywaniu kart tarota.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Davisa

Już wysłałam i dziękuję za zainteresowanie. Mam zaufanie do Ciebie, więc bez obawy:-) Engelsk też mile widziany:-)

Edited by Davisa
lit.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest SooYoung

OK. Spojrzałam w daty, zależało mi na sprawdzeniu czy Twój eks córka mają relacje karmiczną i maja 6/15. a do tego obydwoje to 5 z dnia urodzenia, tzn że będzie ich do siebie ciągnęło i z czasem będą się bardzo dobrze dogadywali.

 

Uważam ze to jest główny powód dla którego On nie daje Ci spokoju, czuje że córka będzie dla niego ważna i że on będzie w przyszłości osobą ważną dla córki. W Twoim odczuciu jako 2 (osoby bardzo wrażliwej), on jest osobą nieodpowiedzialną, osobą która sprawia ból i męczy swoim zachowaniem, ale dla Twoje córki jego postaw będzie do zaakceptowania.

 

On wie że nie potrafi stworzyć udanej relacji z kobietą, ze nawet ma skłonność do zdrad, ze ma trudny charakter, tworzy konflikty bo jako 5 z dnia a 11 z liczby osobowości (czyli dzień +miesiąc urodzenia) żyje emocjami, potrzebuje silnych wrażeń, a jak nie jeździ motorem, nie skacze na linie to zaczyna kłótnie bo tylko tak może otrzymać kolejna dawkę emocji. Szkoda że Twoim kosztem. Ty jako 2 z 11 masz dosłownie układ nerwowy na wierzchu, wszystko bierzesz do siebie i przeżywasz.

Można powiedzieć że z każdym z kim wejdziesz w interakcje emocjonalną ( nie tylko z mężczyzną ) masz relacje karmiczną, takie są 11, to liczba mistrzowska - > głównie nauki przez emocje, przez cierpienie bo wszystko przezywasz podwójnie.

W dodatku jesteś podatna na wpływy, z otoczenia. Możliwe że ktoś z Twojego otoczenia coś opowiada na temat życia, związków o Ty nieświadomie, ale bierzesz to za swoje poglądy. Brak Ci dystansu, asertywności i niepotrzebnie cierpisz.

 

W 11 dobrze jest zrozumieć że nauka przez cierpienie polega na tym że daną sytuację przeżywasz 1, góra dwa razy ale za trzecim to już jest masochizm i im szybciej nauczysz się wyciągać wnioski z bolesnych lekcji tym łatwiej poradzisz sobie kolejny raz.

A po co Ci to? Po to żebyś pomagała innym -> Ty już wiesz czemu cierpisz, znasz powody które spowodował taką sytuację i możesz innym pokazywać czego unikać. Kiedy zamkniesz się w świecie swoich emocji, skupisz tylko na sobie, będziesz ciągle przeżywać co ludzie mówią, robią i jak to boli to się nie rozwiniesz, nie przepracujesz tej 11. Owszem nie nie musisz pracować nad tym, ale po co masz cierpieć, nawet w samotności, bo nie zawsze 2/11 pokazują otoczeniu ze cierpią.

 

Twój eks choć 11 to ma silną 5 z dnia czyli będzie walczył i kłócił się, bo to on tworzy trudne sytuacje z których się uczy, Ty tu głównie jesteś bierna, lub chcesz to przegadać, wyjaśnić, zrozumieć - tak zachowują sie 2 -> Powiedz mi czemu mnie ranisz, a 5 mówi -> bo tak!, bo chce, bo lubię, bo jesteś taka słaba to Ci dokopię :/

Inna osoba od razu stanowczo by odpowiedziała - Daj mi spokój, czy odpier*** się, albo całkiem ucięła relację, ale Ty może wchodzisz w dyskusję, do tego macie górkę i dlatego musisz się stopniowo dystansować. Ważne żebyś nie wchodziła w konflikty z nim, nie grała w jego grę, ale odcinała się na spokojnie, na chłodno.

Córki nie odizolujesz bo nawet jeśli teraz, dla jej dobra ochłodzisz ich relację,to kiedy ona dorośnie może całkowicie się od Ciebie odwrócić, ze złości, z żalu, czyli zachowanie typu - Twój taka jest zły i mnie skrzywdził nie wchodzi w rachubę. To że dla Ciebie był zły nie znaczy że dla niej też, dal niej może być ok, bo on wie że tylko z córką może przepracować relacje z kobietami tzn nauczyć się jak dba się o kobietę, tutaj córkę.

 

On jako 7 będzie pojawiał się w waszym życiu i znikał i nie ma co go ani naciskać na częstsze spotkania ani odganiać, po prostu dogadać się a bardziej zrozumieć że jak go emocje docisną to będzie częściej a jak np. spotka inna kobietę, będzie miał pracę, czy jakieś emocjonujące zajęcie to zniknie, a TY ten czas np. przeznaczysz wtedy na wzmocnienie swojej relacji z córką.

 

Musisz być w tej relacji mądrzejsza, zdystansowana, wiesz już w co nie wchodzić, czego unikać i na co patrzeć, patrz na niego jak na osobę no której tez jest ciężko, na osobę które nie potrafi normalnie uczuć, emocji tylko musi je dosłownie wyszarpać z bólem drugiej osoby.

Twoje emocjonalne podejście do życia powoduje u niego jeszcze większą agresją i choć na zewnątrz może się pilnować to pewnie nie raz zranił Cie słowami. Uważa ze jesteś słaba, bo za bardzo przezywasz , dlatego może wtrącać się w to jak wychowujesz dzieci, co im przekazujesz. Uważa że za bardzo się o nie boisz, że za bardzo je chronisz przez życiem. I tutaj może mieć trochę racji, bo 11 są bardzo opiekuńcze i skoro same cierpią to nie chcą żeby cierpieli ich bliscy, ale czasami dobrze jest dać córce czy synowi trochę swobody, oczywiście zależy to od ich wieku.

 

I kwestia ezoteryki, tarota, nie wiem czy on wie że Cie to interesuje (takie zainteresowania to tez cecha 2/11) ale może to wykorzystywać przeciwko Tobie że np uczysz dzieci głupoty. Dobrze jest oddzielić tę sferę od życia domowego, codziennego - zachowaj to dla siebie.

Nie bój się o dzieci, ezoteryka im krzywdy nie zrobi o ile nie będzie opowiadania o duchach, demonach i złych energiach bo po co niepotrzebnie straszyć ale chodzi o bycie wiarygodną. Twój eks ma co prawda w swoim portrecie 7 i 11 ale ezoteryka to dla niego jakieś dziwactwo i może to wykorzystać żeby Cie ranić, lub pokazać że jesteś nieodpowiedzialna.5 nie mają oporów przed zranienie, przed tzw. skopaniem słowem, bo często nie liczą się z uczuciami - uczucia to abstrakcja, emocje to konkret.

 

Różnica jest taka że uczucia które daje jakiś film czy muzyka czy kontakt z drugą osobą, są dla niech abstrakcją ale emocje wynikające z szybkiej jazdy samochodem, ze skoku na spadochronie, bólu np podczas robienie tatuażu, z ostrego seksu to jest to co czują ze żyją. Dlatego tak ciężko jest dogadać się osobie wrażliwej z osoba która dosłownie kolekcjonuje emocje.

 

To jest ogólny opis, oparty na książkach ale też na obserwacjach ludzi i ich postaw, mam nadzieję że pomoże. Mam też nadzieję że engelsk spojrzy na to jeszcze z innej strony, bardziej profesjonalnej :)

 

Pozdrawiam :)

Edited by SooYoung

Share this post


Link to post
Share on other sites
Davisa

Dziękuuuuję:-) Dużo prawdy i racji. A z tym motorem mnie rozwaliłaś;-)

Chyba dobrze przerabiam swoją lekcję, bo jeśli chodzi o relację córka-ojciec jestem wyjątkowo tolerancyjna i akceptująca, co ze zdziwieniem potwierdza otoczenie.

Niestety, nie mogę dodać punkcików, ale będę pamiętała :-)

Edited by Davisa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn

Od razu mówię, że nie jestem żadnym "pro", a też się uczę. :-)

 

Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale sam też ostatnio miałem trochę zawirowań i kiedy, wracając wieczorem do domu, chciałem komuś pomóc, spoglądanie na liczby było ostatnią rzeczą, która by mnie rajcowała.

 

Dobra, to ja może dopiszę to, czego arachnea nie napisała.

Po pierwsze - niestety (dla Ciebie) muszę się zgodzić, że córka w przyszłości (wniosek oparty tylko na podstawie liczb) będzie się lepiej dogadywać z Twoim partnerem niż z Tobą. Każdy typ relacji, czy to rodzic-dziecko, czy partner-partner, czy wspólnik-wspólnik, o wibracji 6 jest dobry, bowiem 6 niesie za sobą pewnie ciepło w kontakcie z drugim człowiekiem, przywiązywanie się, harmonię.

 

Co do Ciebie - zapewne wiesz, że do mniej więcej trzeciego tygodnia września (nie pamiętam, kiedy wypada nów) jesteś w nie najlepszym okresie dla uczuć (9. rok numerologiczny) - w okresie, w którym robi się porządki w życiu, gdzie często kończy się wiele spraw (sprzedaż czegoś, zakańczanie niewygodnych znajomości, itd.).

Ze swojego doświadczenia mogę dodać, że w większości przypadków związki o wibracji liczby 9 nie są burzliwe, ale raczej oziębłe, jednak to raczej zależy od samych partnerów. Związki te - mimo wszystko - są raczej długotrwałe (lub nawet na całe życie), bo 9 to przecież liczba długowieczności. Jednak wchodząc w tę relację, musicie być pewni co do swoich uczuć i oczekiwań, bowiem błędy w ocenie sytuacji czy skłonność do oszukiwania samych siebie są również udziałem tej wibracji. 9 to również zbytnie idealizowanie, więc często jest tak, że patrzymy na swojego partnera poprzez pryzmat samych jego zalet, kompletnie zapominając o tych słabszych stronach. Jako że oboje jesteście urodzeni w czerwcu, zapewne poznaliście się jeszcze pod wpływem cyklu formującego. To jest niewątpliwym plusem, bo 6 to bardzo ciepła wibracja (tak jak w tarocie 6 kielichów, 6 buław), sprzyjająca wchodzeniu w związki i zacieśnianiu spraw sercowych, jak również zakładaniu rodziny. U Was pewne zagrożenia mogły wyniknąć z trudności z zaangażowaniem się, z czego powstały napięcia uczuciowe. Tak naprawdę bez sensu jest doszukiwanie się na podstawie liczb, dlaczego "nie poszło", ale... Ty, poznając go, byłaś pod działaniem I p. zwrotnego o wibracji liczby 7, który raczej miał poprowadzić Cię ku temu, byś skupiła się na odkrywaniu siebie, własnego piękna, a nie poszukiwaniu miłości. To mógłby być jakiś szkopuł.

 

Związek teoretycznie jest potrójnie karmiczny, bo:

1. wibracja związku 9

2. Twój I p. zwrotny (7) równa się jego drodze życia (7/16/25/34)

3. Jego I p. zwrotny (2/11) równa się Twojej drodze życia (2/11/20/29)

 

Jako niepowodzeń w związku nie przyczepiałbym się do tej "karmy", bo karmą może być też coś pozytywnego - mówi się, że "karmą" Billa Gatesa w tym wcieleniu było osiągnięcie sukcesu... I p. zwrotny to również klucz wcielenia, więc pomiędzy Wami - bez względu na to, czy są konflikty, czy ich nie ma - powinno być porozumienie, jakbyście się znali jak łyse konie.

 

Tego nie da się określić na liczbach, ale uważam, że to mimo wszystko Twój partner będzie miał bardziej pod górkę w uczuciach niż Ty, bo w podliczbach w jego drodze życia znajduje się karmiczna wibracja 7/16, która świadczy o niespełnieniu w miłości. Skoro tworzycie związek karmiczny, obstawiam że najprawdopodobniej Wasze dusze znały się w którymś z poprzednich wcieleń (niewykluczone, że nawet w kilku) i on mógł w jakiś znaczący sposób Cię zranić, zadrwić z Twojego uczucia lub po prostu odejść (stąd u niego za karę wzięła się 7/16 w podliczbach).

 

Jest to raczej trudne połączenie. Oboje intensywnie przeżywacie uczucia, jednak Ty je ukazujesz, jesteś bardziej romantyczna, a on tli wszystko głęboko w sobie, może sprawiać wrażenie chłodnego.

 

Choć i 11-ka z drogi życia, i 7-ka są raczej skomplikowanymi wibracjami (dla porównania - 1-ka, 3-ka, 5-ka i 9-ka starają się dostrzec tą pozytywną stronę życia), w obu przypadkach zaznacza się silny wpływ liczby 3, a 3 to liczba radości. Ja to nazywam "podświadomością" (wibracja dnia ur. + droga życia). Oboje - mimo wszystko - macie trochę w sobie takiej dziecięcej radości, jaką mają w sobie 3-ki.

 

Skoro mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, być może u Was problemem jest/było to, że macie/mieliście zbyt dużo wspólnego ze sobą?

 

Jeśli rozstaliście się na stałe, jemu niespieszno będzie do wejścia w kolejny poważny związek, bo jest pod działaniem 5-ki, a 5 to zmiany, ruch, adrenalina (brak stabilizacji).

U Ciebie wyzwanie główne jest o wibracji 2-ki (a 2 to m. in. nauka współpracy), co mogło się objawić w postaci rozpadu związku lub rozwodu (jeśli związek był zalegalizowany).

 

PS. Uważajcie na córkę w okresie dorastania, by nie miała problemu z używkami (alkohol, narkotyki, ale głównie alkohol).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Davisa

Dziękuję Ci bardzo Engelsku:-) Zgadza się, mam wrażenie, że córka jest mocniej związana z ojcem, choć wydaję mi się, że momentami zahacza o uzależnienie - tak jak napisała Arachnea(nie chcę tu pisać o szczegółach).

Hmm, co do trwałości naszego związku, to muszę przyznać rację (on jej nie zakończył w sensie emocjonalnym i obawiam się, że to jeszcze potrwa).

Nie był to stabilny związek jednak, bywało burzliwie, bywało romantycznie, czasem było porozumienie, czasem wcale. Było idealizowanie, była zazdrość.. mam wrażenie, że wszystko było w tym związku.

Jeszcze raz dziękuję i za to, że pamiętałeś też:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest björn
Dziękuję Ci bardzo Engelsku:-) Zgadza się, mam wrażenie, że córka jest mocniej związana z ojcem, choć wydaję mi się, że momentami zahacza o uzależnienie - tak jak napisała Arachnea(nie chcę tu pisać o szczegółach).

Hmm, co do trwałości naszego związku, to muszę przyznać rację (on jej nie zakończył w sensie emocjonalnym i obawiam się, że to jeszcze potrwa).

Nie był to stabilny związek jednak, bywało burzliwie, bywało romantycznie, czasem było porozumienie, czasem wcale. Było idealizowanie, była zazdrość.. mam wrażenie, że wszystko było w tym związku.

Jeszcze raz dziękuję i za to, że pamiętałeś też:-)

To, że ciągnie Was do siebie, spowodowane jest raczej tym, że Twój klucz wcielenia (coś, w czym masz się realizować) to jego droga życia. Jako że działa to też na odwrót (jego klucz wcielenia to Twoja droga życia), to przyciąganie jest cholernie silne (jak sama powiedziałaś).

 

O tej karmie już też wspomniałem, ale ciekawe jest to, że robiąc portrety partnerskie (my z arachneą zrobiliśmy to dość deskryptywnie), porównuje się też same wibracje dnia urodzenia, które są też cyklami produktywnymi (najsilniej trwającymi w tej "środkowej" części życia) - i u Was jest to dobre zgranie, bo 1 i 5 to suma 6. I 1, i 5 to optymistyczne liczby, ale też silne, stąd te spięcia mogły się pojawić.

 

Pozdrawiam. =)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Davisa
u Was jest to dobre zgranie, bo 1 i 5 to suma 6. I 1, i 5 to optymistyczne liczby, ale też silne, stąd te spięcia mogły się pojawić.

 

Pozdrawiam. =)

 

To mi dało do myślenia.. Córka też 5 z dnia urodzenia a syn 1. Coś w tym jest...:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...