Jump to content

"Trwałość" oczyszczenia ametystu i kryształu gorskiego


maks
 Share

Recommended Posts

Mam do Was pytanie dotyczące, jak w temacie, "trwałości" oczyszczenia ametystu i kryształu gorskiego, tzn. jak długo nieużywany ametyst lub kryształ górski zachowa swoją "czystość" energetyczną?

Moje pytanie wzięło się stąd, iż w pewnej książce czytałem, że ametysty i kryształy górskie pochłaniają negatywną energię. Czy np. jest tak, że nieużywany i oczyszczony ametyst lub kryształ górski po pewnym czasie "nazbiera" tyle negatywnej energii, że pomimo tego, iż był wcześniej oczyszczony wymaga ponownego oczyszczania?

I moje drugie pytanie. Czy nieoczyszczony ametyst lub kryształ górski stojąc blisko oczyszczonego wcześniej ametystu lub krysztalu górskiego może go "zanieczyścić" energetycznie, tzn. spowodować, że będzie wymagał ponownego oczyszczenia?

 

Dziękuje z góry za odpowiedzi

Link to comment
Share on other sites

Jak długo nieużywany ametyst lub kryształ górski zachowa swoją "czystość" energetyczną?

Zależy do czego używasz.

Ja wyznaję zasadę, ze przed każdym użyciem dokładnie oczyszczam a po użyciu po prostu oczyszczam/ okadzam. Zależy jeszcze co robię, do czego używam kamieni.

 

Czy nieoczyszczony ametyst lub kryształ górski stojąc blisko oczyszczonego wcześniej ametystu lub krysztalu górskiego może go "zanieczyścić" energetycznie, tzn. spowodować, że będzie wymagał ponownego oczyszczenia?

Raczej nie.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...
  • Administrator

Tak naprawdę te wszelkie ładowania i oczyszczania - czegokolwiek - nie tylko kamieni - służą ładującemu. Odprawianie ceremoniału, rytuału, obrzędu, ma na celu skoncentrowanie się, pobudzenie sił, czyli nadziei i wiary, ma też pobudzać umysł by podążał we właściwym kierunku, czyli tworzył i utrwalał odpowiednie myślokształty i przyoblekał je w formę. To się w skrócie nazywa stwarzanie. Im większa wiedza, tym mniej potrzebne są te ceremonie.

Kąpiąc kamień pod wodą wyobrażasz sobie - i wierzysz - iż oczyszcza się on z "negatywnych energii". To jest właśnie rytuał (jeden z wielu), który pomaga Ci współpracować z rekwizytem. Ale tak naprawdę to nie on "oczyszcza się" - to Ty przygotowujesz pole do współpracy z nim.

W każdej magicznej czynności stosowane są jakieś wzorce - działają egregory, które wzmacniane wiarą niezliczonych pokoleń tym potężniej działają na umysł, im są starsze i im mają większą liczbę "uczniów".

Dziś wiele z tych magicznych obrzędów i oczywiście idących za nimi skutków da się wytłumaczyć za pomocą np. fizyki kwantowej, chemii czy matematyki, ale jeszcze dużo jest do odkrycia.

Ja osobiście "przyzwyczaiłam się" do oczyszczania kamieni i je oczyszczam, widocznie jest mi to jeszcze potrzebne. Nie trzymam też razem tych nowo nabytych ze starymi, dopóki ich symbolicznie nie obmyję pod bieżącą wodą.

Kamień nazbiera negatywną energię, jeśli go tak zaprogramujesz, jeśli nie, to tej energii "nie zbiera".

Wyjątkiem są te stojące obok urządzeń, bo one po prostu nią przechodzą, ale to już czysta fizyka, podobnie jak z topazami, których w mechanice używa się do wykrywania pól napięć a w ezoteryce służy np. jako tester prawdomówności :_haha:

Oczywiście nie mówimy tu o magii, zaklęciach, amuletach czy talizmanach, ani o leczeniu za pomocą energii minerałów, tylko - jak w pytaniu - o "normalnym" zbieraniu energii.

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...