Jump to content

Kon, kinobasen, babcia, szpital


megabat
 Share

Recommended Posts

Sen z dzisiejszej nocy. Pisze, bo juz dawno nie mialam takiej psychodeli.

 

Snilo mi sie, ze chcialam miec konia, ktory mieszkalby ze mna w domu. Babcia (z ktora mieszkalam kiedys) mowi, ze kon by mi narobil w domu, ale ja jej odpowiedzialam, ze tylna czesc konia moze byc w lazience np. Chcialam zeby kon byl moim przyjacielem i widzialam jak na nim jezdze, raz wiosna po lesie i po lakach, a raz zima jak byl mroz(powiedzialam wtedy do babci, ze to tak "swiatecznie" jezdzic na koniu po mrozie). Kon raz byl bialy, a raz brazowy, jasnobrazawy. Obudzilam sie wtedy i potem znowu zasnelam. To byla pierwsza czesc snu. Chcialabym dodac, ze mieszkam kolo lasu i czesto,jak jade rowerem, widze pasace sie konie i bryczki konne.

Link to comment
Share on other sites

Potem snilo mi sie, ze jestem w takim kinie multipleksie nowoczesnym i wielkim.Wpadam w taki tunel (wiem, ze jest na pranie) i spadlabym w dol, ale chwytam sie takich okraglych okienek i po nich wydostaje sie. Spotykam takiego managera w garniturze i on wskazuje mi droge do recepcji i mowi, ze prawie doszlabym do centrum miasta, bo tu sa takie tunele . W recepcji mowia mi, ze tu jest basen i daja mi plan, ktory ma 4 kolumny w rogach i przypomina rzymska laznie i plastikowa okladke na ten plan, zeby sie nie zamoczyl. Stwierdzam ,ze to jednak za drogo i rezygnuje.

Link to comment
Share on other sites

Potem do tego halu wchodzi jakis opalony koles jakby sportowiec czy ratownik z tego basenu i grupa tancerek. Jedna zaczyna tanczyc taniec irlandzki i stwierdzam, ze swietnie tanczy, a inna jest bardzo zmeczona i rozciaga sie obok.

Link to comment
Share on other sites

Nagle przenosze sie do kuchni mojej babci i ona kaze mi zadzwonic po karetke i udawac, ze mam atak serca czy cos takiego. Ja mowie, ze nie chce, bo moze ktos naprawde potrzebuje pomocy i karetka do niego nie przyjedzie, ale babcia mowi, ze mam tak zrobic bo oni nigdy mnie porzadnie nie zbadaja tylko jak mnie zabiora na sygnale. Nagle przenosze sie do tego szpitala i rozmawiam lekarzem, ktory wyglada jak ten manager z kina, ma garnitur i mowi, ze wie, ze oszukiwalam ale i tak mi zrobia badania.

Link to comment
Share on other sites

Potem jade winda na te badania na najwyzsze pietro, ale nie moge z niej wyjsc, bo na dachu tej windy stoja szklane kwadratowe pojemniki z czerwonym przezroczystym sokiem(?). Ladna murzynka w ciazy w czerwonej sukience probuje je sciagnac, ale ja jej mowie zeby przestala bo boje sie, ze wpadnie do szybu, bo stoi na krawedzi podlogi.

Link to comment
Share on other sites

Dziewczyna skacze i sie zabija, zbiegaja sie lekarze. Nagle przenosze sie i siedze przy stole z rodzina tej dziewczyny. Wylewam kawe na obrus i wycieram ja rekawem. Rodzina (ktora jest biala) patrzy sie na mnie z wyrzutem i mowi, ze to moja wina, ze sie zabila, bo byla bardzo wrazliwa, miala tylko 17 lat, a ja jej powiedzialam, ze potrawa, ktora zrobila jest niedobra.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...