Jump to content

Kasa na ulicy


werona
 Share

Recommended Posts

Długo zastanawiałam się gdzie i czy w ogóle umieścić post na forum, ale za sugestią Zosi piszę.

 

Mamy 9 lipca, a ja w tym miesiącu już 2 razy znalazłam na ulicy większą sumę pieniędzy (raz 1 banknot, drugi raz 2 banknoty). Kwot nie będę pisać, bo nie wydaje mi się to ważne, ale same fakty bardzo mnie zdziwiły, bo zdarzało mi się znajdować kasę, ale z reguły drobne kwoty 1zł, 5zł (raz 200zł ok. 15 lat temu), ale i te drobne kwoty to były sporadyczne sytuacje. W tym miesiącu mam regularny "przypływ" większych kwot :usmiech:, a że wiem że w życiu nie ma przypadków sprawa mnie zaciekawiła...

 

Jakby ktoś miał jakiś pomysł z czym to można powiązać chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń i Waszej wiedzy.

Edited by werona
Link to comment
Share on other sites

mój narzeczony tak miał, po tym jak dostał ode mnie runkę na pieniądze do portfela. Nawet jadąc samochodem zobaczył pieniądze na wyjeździe:) i to parę banknotów. Często właśnie znajdował potem pieniądze.

Nie robiłaś sobie ostatnio jakiegoś "wspomagacza" na pieniądze??

Link to comment
Share on other sites

mój narzeczony tak miał, po tym jak dostał ode mnie runkę na pieniądze do portfela. Nawet jadąc samochodem zobaczył pieniądze na wyjeździe:) i to parę banknotów. Często właśnie znajdował potem pieniądze.

Nie robiłaś sobie ostatnio jakiegoś "wspomagacza" na pieniądze??

 

Dzięki za odpowiedź :bukiet:

 

Nie, nie robiłam w ostatnim czasie nic takiego. Ostatnio w 2009 roku jak nie miałam pracy robiłam jakieś rytuały, rysowałam runy, które noszę w portfelu... Od tego czasu nic... Natomiast od tego czasu zaczęłam pracować, lepiej zarabiać i tak naprawdę patrząc wstecz jak był czas, gdy nie miałam pracy i kasy nie znajdowałam jej, a gdy teraz mogę powiedzieć że wyszłam na prostą takie niespodzianki...

 

PS. Przypomniałaś mi, że jak jeszcze byłam z poprzednim facetem też była taka akcja, że jedziemy samochodem, ciemno jak w d..., on nagle ostro hamuje, zjeżdża na pobocze, leci za samochód i przynosi banknot 50zł. :lol2:

Edited by werona
Link to comment
Share on other sites

no dokładnie:) Ja to nigdy nic nie znalazłam, tylko jakieś grosze, a on nawet w nocy:)

No to nie mam pomysłu skąd to może być niestety:)

Link to comment
Share on other sites

Guest Noa20

Według mnie 5-letni upływ czasu od momentu praktyki nie ma znaczenia, jak coś już poszło w eter to raczej nie rozpuściło się;)

Pamiętasz Werona co to były za rytuały ?

Link to comment
Share on other sites

Popieram NoxLux ;) czasami rytuały działają z duuużym opóźnieniem ;)

Cały czas mocno, kurczowo trzymałaś tą energię przy sobie, myślałaś - pieniążki, pieniążki. A jak puściłaś tą myśl to wreszcie cała poleciała do 'Wszechświata' ;)

Link to comment
Share on other sites

Według mnie 5-letni upływ czasu od momentu praktyki nie ma znaczenia, jak coś już poszło w eter to raczej nie rozpuściło się;)

Pamiętasz Werona co to były za rytuały ?

 

Tak dokładnie to nie pamiętam, ale na pewno był taki rytuał, że paliłam świece, moczyłam kasę w misce na oknie podczas pełni. Mam też cały czas w portfelu runę Fehu narysowaną i na energetyzowaną swoimi pragnieniami z tamtego czasu...

 

Pewnie tak jest jak piszecie, że to zadziałało z opóźnieniem, ale to by oznaczało, że ta energia zadziałała nie de facto jak potrzebowałam i kiedy w jakimś celu robiłam te rytuały a teraz, kiedy jest to miły dodatek... Więc tak zastanawiam się czy te wszystkie mapy marzeń i inne rytuały działają kiedy my na to działamy, czy wtedy kiedy de facto o tym zapomnimy energia wraca do nas z tym, czego chcieliśmy...

Link to comment
Share on other sites

Popieram NoxLux ;) czasami rytuały działają z duuużym opóźnieniem ;)

Cały czas mocno, kurczowo trzymałaś tą energię przy sobie, myślałaś - pieniążki, pieniążki. A jak puściłaś tą myśl to wreszcie cała poleciała do 'Wszechświata' ;)

 

Myślę, że tak było też z pracą... Przez 10 lat dwa razy próbowałam dostać się do pewnej firmy. W tym roku odpuściłam i sami zaproponowali mi pracę u nich...

Link to comment
Share on other sites

Czyli widać,że rytuały także tutaj dobrze podziałały ii w zasadzie nieważne czy z opóźnieniem czy nie,przecież nic nie daje gwarancji,że "aura" od razu zacznie nam sprzyjać. Grunt,że w końcu się udało:)

Link to comment
Share on other sites

Guest pechowa

Werona bo kasa przyciąga kasę ciesz się ....proponuję jakoś dobrze zainwestować np.zagrać w lotto albo kupić coś co będzie służyć :)no i to jak w życiu jak nam zależy to tego nie ma jak odpuszczamy to nagle się pojawia tu jak z tą pracą u Ciebie :)

Link to comment
Share on other sites

Guest gość5
Myślę, że tak było też z pracą... Przez 10 lat dwa razy próbowałam dostać się do pewnej firmy. W tym roku odpuściłam i sami zaproponowali mi pracę u nich...

 

Werono, bo tak juz jest- rzeczy, których bardzo pragniesz- otrzymujesz jak Ci juz na nich nie zależy :P- przerobione :)

Link to comment
Share on other sites

Werono, bo tak juz jest- rzeczy, których bardzo pragniesz- otrzymujesz jak Ci juz na nich nie zależy :P- przerobione :)

 

No właśnie to do mnie dociera, że tak to działa... jak kieruję energię w inną stronę to dostaje to, czego chciałam wcześniej... tyle tylko, że to w tym momencie wymaga ode mnie podjęcia decyzji co z tym "prezentem od losu" zrobić... teraz też wiem, że tak samo jest z mężczyznami w moim życiu, na których mi kiedyś bardzo zależało... jak odpuszczam, pojawiają się po jakimś czasie i okazuje się, że podjęli życiowe decyzje na które kiedyś bardzo liczyłam, a teraz jest mi to obojętne... ogólnie trzeba uważać czego się chce, bo jak to dostajemy to czasem problem co z tym zrobić...

Link to comment
Share on other sites

Guest pechowa

......ktoś kiedyś powiedział ,,UWAŻAJ O CZYM MARZYSZ BO TO JESZCZE SIĘ SPEŁNI I CO WTEDY,,......tak mi jakoś się kojarzyło ;)

Link to comment
Share on other sites

......ktoś kiedyś powiedział ,,UWAŻAJ O CZYM MARZYSZ BO TO JESZCZE SIĘ SPEŁNI I CO WTEDY,,......tak mi jakoś się kojarzyło ;)

 

Idealne podsumowanie!!! :usmiech:

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
Popieram NoxLux ;) czasami rytuały działają z duuużym opóźnieniem ;)

Cały czas mocno, kurczowo trzymałaś tą energię przy sobie, myślałaś - pieniążki, pieniążki. A jak puściłaś tą myśl to wreszcie cała poleciała do 'Wszechświata' ;)

 

Stary temat, ale napiszę że rzeczywiście tak jest. Po zrobieniu runy fehu i rytuału na działanie "naładowałem ją" myślałem o pieniądzach. Można powiedzieć że kiedy zapomniałem o tej runie i o pieniądzach które ma mi "podarować" kupiłem los za złotówkę w lotka udało mi się wygrać kilka setek, otrzymywanie niespodziewanych pieniędzy w podobny sposób było nie raz. Myśl powróciła i nic :D Coś w tym jest.

Edited by Raitokun
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Kilka miesięcy temu sobie ułożyłem zaklęcie w staronordyckim aby kasa do mnie leciała i zapisałem je futharkiem starszym na słoiku gdzie wrzucam sobie monety.... I niedawno musiałem zagospodarować drugi słoik żeby mieć gdzie trzymać kasę xD

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Napiszcie coś więcej o tych runach?

Bardzo mnie to zainteresowało... :) Zwłaszcza, że gotówka by się bardzo przydała, nawet za jakiś odległy czas nie pogardzę :P

 

Swoją drogą, w temacie będąc, miałam kiedyś ciekawą sytuację. Otóż idąc po mieście późną nocą, lekko podchmieleni z przyjaciółmi rozmawialiśmy o różnych synchronizacjach jakie przydarzają się w życiu (np. jak skupimy się na motylach to po jakimś czasie intensywnych myśli o motylach będziemy je wszedzie dostrzegać itp) i zażartowaliśmy, że trzeba tak zrobić z pieniędzmi ;) Nie minęła minuta a na ulicy przed nami leżało mnóstwo rozsypanych jedno i dwugroszówek (około 5 zł), było ich po prostu mnóstwo - tak jakby komuś się wysypały przed chwilą i nie chciało mu się zbierać już :)

Mieliśmy z tego ubaw ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Hmm jeśli chodzi o zaklęcie które ułożyłem brzmi ono tak:

"Femunir hitta til ek. Minn authigr groaa"

To staronordycji, i w przełożeniu na polski ma z grubsza takie znaczenie: "Pieniądze/dobra przychodzą do mnie. Moje bogactwo rośnie."

Wypisałem to futharkiem starszym, gdzie trzeba pamiętać że th w futharku zapisuje się jednym symbolem. Przy czym przyznam że gramatycznie to całe zaklęcie jest raczej koślawe.... :>

 

Oprócz tego kiedyś przeglądając różne strony w tematach magicznych, szczególnie magii planetarnej, natknąłem się na wzmiankę o "Jupiter cash box"- czyli jowiszowego pudełka na pieniążki ;)

Jowisz w astrologii i magii to planeta dobrobytu i ekspansji. Więc wystarczy zrobić sobie pudełko z kolorami i symbolami które do niego są przypisane, odprawić rytuał, i trzymać w nim zawsze trochę kasy (w końcu z pustego i Jupiter nie naleje... chociaż kto wie, róg obfitości..?)

W każdym razie więcej w temacie jowiszowego pudełka można znaleźć wpisując to hasło w googlach.

Edited by Perdo
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...