pawel116 Napisano 10 Lipca 2014 Napisano 10 Lipca 2014 Żona dziadka od ponad tygodnia leży w szpitalu - robią jej przeróżne badania, na razie stwierdzono silną anemię, ale nie wiadomo co jest jej przyczyną. Kiedy zostanie wypisana? 8 Kielichów, 6 Kielichów, Rydwan -> Słońce Myślę, że na dniach - może badania nic nie wykażą i ją odeślą do domu albo do innego szpitala.
x-latek Napisano 10 Lipca 2014 Napisano 10 Lipca 2014 Żona dziadka hyhyhy. A czemu nie babcia? Też myślę, że powinni wypisać ją na dniach. 8 Pucharów mówi nam o jakimś ruchu, Rydwan też. Rydwan też mówi o dobrym zdrowiu. W dodatku w podsumie jeszcze to Słońce. Ale przy anemii miałaby tak szybko wrócić do zdrowia? Jakoś to wygląda na mniej wiarygodne. Chyba, że karty mówiłyby o polepszeniu się zdrowia do pewnego stopnia. Oczywiście, życzę Twej babci powrotu do zdrowia jak najszybciej:)
emilr Napisano 10 Lipca 2014 Napisano 10 Lipca 2014 (edytowane) Żona dziadka hyhyhy. A czemu nie babcia? X-latku:) Żona dziadka nie musi byc Babcią Poznałam faceta kilka lat starszego ode mnie. Ma córkę w wieku, w którym istnieje szansa, że ona również urodzi dziecko. To co? Gdybym wyszła za mąż za tego pana byłabym babcią dziecka jego córki? (aaaaaa!!!!) Pawle: Również myślę, ze na dniach, szybko. Ale będzie musiała wracać tam na jakieś badania, czy kontrole. Edytowane 10 Lipca 2014 przez emilr literówki
x-latek Napisano 10 Lipca 2014 Napisano 10 Lipca 2014 Żona dziadka nie musi byc Babcią Poznałąm faceta kilka lat starszego ode mnie. ma córkę w wieku, w którym istnieje szansa, ze ona również urodzi dziecko. To co? Gdybym się z nim ozeniła byłabym babcią dziecka jego córki? (aaaaaa!!!!) Byłabyś wtedy drugą babcią (przybraną babcią) tego maleństwa hehehe. No tak, dobrze mowisz:)
Seid Napisano 10 Lipca 2014 Napisano 10 Lipca 2014 Ojciec fermenty siejesz, grzeczny bądź. Wypisać wypiszą na dniach, ale dokładnej przyczyny anemizacji nie da się do końca ustalić.
Trida Napisano 11 Lipca 2014 Napisano 11 Lipca 2014 Kiedy zostanie wypisana?8 Kielichów, 6 Kielichów, Rydwan -> Słońce Max do tygodnia. Ale niestety, bez konkretnych wyników badań :/
pawel116 Napisano 26 Lipca 2014 Autor Napisano 26 Lipca 2014 (edytowane) Wyszła w czwartek. Po wykonaniu serii badań stwierdzono u niej zaawansowaną chorobę nowotworową z przerzutami do wątroby, otrzewnej i mózgu. Nie kwalifikuje się do chemioterapii. Lekarze nie dają żadnych szans... Edytowane 28 Lipca 2014 przez pawel116
Lena75 Napisano 27 Lipca 2014 Napisano 27 Lipca 2014 Z całego serca życze jej powrotu do sił i do zdrowia. Pozdrawiam.
Trida Napisano 29 Lipca 2014 Napisano 29 Lipca 2014 A próbowaliście ją leczyć metodami naturalnymi? Duża dawka ziół etc? Czy po prostu przyjęliście decyzję taką, jaka jest?
Caliel Napisano 29 Lipca 2014 Napisano 29 Lipca 2014 Ostatnio tez mialem 8 kielichow 6 kielichow i Rydwan - i byl niestety szybki zgon tak wiec, zycze Twojej "babci" by przynajmniej byla otoczona miloscia i spokojem, kiedy przyjdzie na nia czas. Przykro mi. 1
pawel116 Napisano 29 Lipca 2014 Autor Napisano 29 Lipca 2014 A próbowaliście ją leczyć metodami naturalnymi?Duża dawka ziół etc? Czy po prostu przyjęliście decyzję taką, jaka jest? Nie wiem, my zajmujemy się dziadkiem, natomiast ona jest pod opieką swoich dzieci w swoim domu. Musieliśmy podzielić się rolami.
Lena75 Napisano 29 Lipca 2014 Napisano 29 Lipca 2014 Nie wiem, my zajmujemy się dziadkiem, natomiast ona jest pod opieką swoich dzieci w swoim domu. Musieliśmy podzielić się rolami. Nie wiem...tak mi teraz przyszło do glowy..."nie przesadza sie starych drzew"...Wiem ze opieka nad starsza i do tego schorowaną osobą nie należy do najłatwiejszych ale zapytam jako kobieta...dlaczego rozdzieliliście tych dwojga? Moze potrzebuja siebie nawzajem,czasami wystarczy tylko obecnośc... Zyczę im obojgu zdrowia a Wam wytrwałości. Pozdrawiam
Trida Napisano 29 Lipca 2014 Napisano 29 Lipca 2014 Podpisuję się pod Leną.... I osobiście poczytałabym na Waszym miejscu o leku - Pau Darco. Osobiście - polecam. Sprawdzone na mojej rodzinie oraz na znajomych. Co prawda końskie dawki były brane ale dwa poważne nowotwory 'wyleczone', małe guzki (których nie dało się operacyjnie usunąć) 'zniknęły'.
pawel116 Napisano 30 Lipca 2014 Autor Napisano 30 Lipca 2014 Nie wiem...tak mi teraz przyszło do glowy..."nie przesadza sie starych drzew"...Wiem ze opieka nad starsza i do tego schorowaną osobą nie należy do najłatwiejszych ale zapytam jako kobieta...dlaczego rozdzieliliście tych dwojga? Moze potrzebuja siebie nawzajem,czasami wystarczy tylko obecnośc...Zyczę im obojgu zdrowia a Wam wytrwałości. Pozdrawiam Ona sama postanowiła, że chce być pod opieką swoich dzieci i sąsiadek w swoim domu - nie chciała żeby dziadek oglądał ją w takim stanie. Obiecała, że jak wyzdrowieje to wróci się nim opiekować. To nie była nasza decyzja. Proszę już nie komentować i nie pogarszać sytuacji... Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi