Skocz do zawartości

powrót ze szpitala(ZWERYFIKOWANY)


pawel116

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Żona dziadka od ponad tygodnia leży w szpitalu - robią jej przeróżne badania, na razie stwierdzono silną anemię, ale nie wiadomo co jest jej przyczyną.

 

Kiedy zostanie wypisana?

 

8 Kielichów, 6 Kielichów, Rydwan -> Słońce

 

Myślę, że na dniach - może badania nic nie wykażą i ją odeślą do domu albo do innego szpitala.

Napisano

Żona dziadka hyhyhy. A czemu nie babcia?

 

Też myślę, że powinni wypisać ją na dniach. 8 Pucharów mówi nam o jakimś ruchu, Rydwan też.

Rydwan też mówi o dobrym zdrowiu. W dodatku w podsumie jeszcze to Słońce. Ale przy anemii miałaby tak szybko wrócić do zdrowia? Jakoś to wygląda na mniej wiarygodne. Chyba, że karty mówiłyby o polepszeniu się zdrowia do pewnego stopnia.

Oczywiście, życzę Twej babci powrotu do zdrowia jak najszybciej:)

Napisano (edytowane)
Żona dziadka hyhyhy. A czemu nie babcia?

X-latku:)

Żona dziadka nie musi byc Babcią :)

Poznałam faceta kilka lat starszego ode mnie. Ma córkę w wieku, w którym istnieje szansa, że ona również urodzi dziecko. To co? Gdybym wyszła za mąż za tego pana byłabym babcią dziecka jego córki? (aaaaaa!!!!)

 

Pawle:

Również myślę, ze na dniach, szybko. Ale będzie musiała wracać tam na jakieś badania, czy kontrole.

Edytowane przez emilr
literówki
Napisano
Żona dziadka nie musi byc Babcią :)

Poznałąm faceta kilka lat starszego ode mnie. ma córkę w wieku, w którym istnieje szansa, ze ona również urodzi dziecko. To co? Gdybym się z nim ozeniła byłabym babcią dziecka jego córki? (aaaaaa!!!!)

Byłabyś wtedy drugą babcią (przybraną babcią) tego maleństwa hehehe.

No tak, dobrze mowisz:)

Napisano

Ojciec fermenty siejesz, grzeczny bądź.

 

Wypisać wypiszą na dniach, ale dokładnej przyczyny anemizacji nie da się do końca ustalić.

Napisano
Kiedy zostanie wypisana?

8 Kielichów, 6 Kielichów, Rydwan -> Słońce

Max do tygodnia.

Ale niestety, bez konkretnych wyników badań :/

  • 3 tygodnie później...
Napisano (edytowane)

Wyszła w czwartek. Po wykonaniu serii badań stwierdzono u niej zaawansowaną chorobę nowotworową z przerzutami do wątroby, otrzewnej i mózgu. Nie kwalifikuje się do chemioterapii. Lekarze nie dają żadnych szans...

Edytowane przez pawel116
Napisano

Jest bez sił - tylko śpi i je.

Napisano

Z całego serca życze jej powrotu do sił i do zdrowia. Pozdrawiam.

Napisano

A próbowaliście ją leczyć metodami naturalnymi?

Duża dawka ziół etc?

Czy po prostu przyjęliście decyzję taką, jaka jest?

Napisano

Ostatnio tez mialem 8 kielichow 6 kielichow i Rydwan - i byl niestety szybki zgon :(

tak wiec, zycze Twojej "babci" by przynajmniej byla otoczona miloscia i spokojem, kiedy przyjdzie na nia czas.

Przykro mi.

  • Lubię to! 1
Napisano
A próbowaliście ją leczyć metodami naturalnymi?

Duża dawka ziół etc?

Czy po prostu przyjęliście decyzję taką, jaka jest?

 

Nie wiem, my zajmujemy się dziadkiem, natomiast ona jest pod opieką swoich dzieci w swoim domu. Musieliśmy podzielić się rolami.

Napisano
Nie wiem, my zajmujemy się dziadkiem, natomiast ona jest pod opieką swoich dzieci w swoim domu. Musieliśmy podzielić się rolami.

 

Nie wiem...tak mi teraz przyszło do glowy..."nie przesadza sie starych drzew"...Wiem ze opieka nad starsza i do tego schorowaną osobą nie należy do najłatwiejszych ale zapytam jako kobieta...dlaczego rozdzieliliście tych dwojga? Moze potrzebuja siebie nawzajem,czasami wystarczy tylko obecnośc...

Zyczę im obojgu zdrowia a Wam wytrwałości.

Pozdrawiam

Napisano

Podpisuję się pod Leną....

I osobiście poczytałabym na Waszym miejscu o leku - Pau Darco.

 

Osobiście - polecam. Sprawdzone na mojej rodzinie oraz na znajomych.

Co prawda końskie dawki były brane ale dwa poważne nowotwory 'wyleczone', małe guzki (których nie dało się operacyjnie usunąć) 'zniknęły'.

Napisano
Nie wiem...tak mi teraz przyszło do glowy..."nie przesadza sie starych drzew"...Wiem ze opieka nad starsza i do tego schorowaną osobą nie należy do najłatwiejszych ale zapytam jako kobieta...dlaczego rozdzieliliście tych dwojga? Moze potrzebuja siebie nawzajem,czasami wystarczy tylko obecnośc...

Zyczę im obojgu zdrowia a Wam wytrwałości.

Pozdrawiam

 

Ona sama postanowiła, że chce być pod opieką swoich dzieci i sąsiadek w swoim domu - nie chciała żeby dziadek oglądał ją w takim stanie. Obiecała, że jak wyzdrowieje to wróci się nim opiekować. To nie była nasza decyzja.

 

Proszę już nie komentować i nie pogarszać sytuacji... Pozdrawiam

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...