szalin Napisano 1 Sierpnia 2006 Napisano 1 Sierpnia 2006 Bardzo prosze o pomoc w wytlumaczeniu mojego snu,ktory sni mi si juz od ponad 5 lat i powtarza sie co pare miesiecy Sni mi sie moj stary dom(typowy barak,gdzie mieszka wiele rodzin).Zbliza sie godz 21,jest juz ciemno,i ja jestem jeszcze na dworzu,wracam z kierunku mojego nowego domu,czuje ogromny strach,bo wiem ze juz o tej porze musze isc spac,i gdy wchodze do baraku nagle widze jakiegos mezczyzne ubranego na bialo z kosa i ktory patrzy sie na zegarek i mi mowi,'za 5 min wybije godz 21,wiec sie pospiesz' i ja biegne do miszkania jednej z moich przyjaciolek,gdy tam wchodze wszyscy w domu juz spia,ja probuje gdzies usnac,szukam jakiegos miejsca,wchodze do jej lozka,ale ona mnie wygania mowiac 'idz stad,bo i mnie zlapie',wtedy przechodze do lozka jej siostry ale i ona mnie wygania,mowiac to samo,jestem zdezorientowana niewiem co robic,nagle ten mezczyzna ubrany tym razem na czarno,ale rowniez z kosa przychodzi do mieszkania mojej przyjaciolki i mi mowi 'skonczyl sie twoj czas,wybila 21,idziesz ze mna' i bierze mnie za reke,w tym momencie moj sen sie konczy..Strasznie mnie to meczy,prosze pomozcie mi i przetlumaczcie ten sen..Dziekuje z gory..
Rita Napisano 1 Sierpnia 2006 Napisano 1 Sierpnia 2006 Bardzo prosze o pomoc w wytlumaczeniu mojego snu,ktory sni mi si juz od ponad 5 lat i powtarza sie co pare miesiecy Sni mi sie moj stary dom(typowy barak,gdzie mieszka wiele rodzin).Zbliza sie godz 21,jest juz ciemno,i ja jestem jeszcze na dworzu,wracam z kierunku mojego nowego domu,czuje ogromny strach,bo wiem ze juz o tej porze musze isc spac,i gdy wchodze do baraku nagle widze jakiegos mezczyzne ubranego na bialo z kosa i ktory patrzy sie na zegarek i mi mowi,'za 5 min wybije godz 21,wiec sie pospiesz' i ja biegne do miszkania jednej z moich przyjaciolek,gdy tam wchodze wszyscy w domu juz spia,ja probuje gdzies usnac,szukam jakiegos miejsca,wchodze do jej lozka,ale ona mnie wygania mowiac 'idz stad,bo i mnie zlapie',wtedy przechodze do lozka jej siostry ale i ona mnie wygania,mowiac to samo,jestem zdezorientowana niewiem co robic,nagle ten mezczyzna ubrany tym razem na czarno,ale rowniez z kosa przychodzi do mieszkania mojej przyjaciolki i mi mowi 'skonczyl sie twoj czas,wybila 21,idziesz ze mna' i bierze mnie za reke,w tym momencie moj sen sie konczy..Strasznie mnie to meczy,prosze pomozcie mi i przetlumaczcie ten sen..Dziekuje z gory.. - nie chodzi o śmierć, chodzi o jakiś uraz z dzieciństwa, z którym nie poradziłaś sobie jeszcze. Czy zdarzyło się coś takiego, co do tej pory, nawet nieświadomie, może wywoływać obawy? Czegoś sie boisz - sprawa kojarzy Ci się z brakiem pomocy, nie mogłaś wówczas, gdy wydarzenie miało miejsce, na nikogo liczyć... byłaś sama. Pamiętasz coś takiego, silne wrażenie obawy ze swojego wczesnego życia? Pozdrawiam.
szalin Napisano 2 Sierpnia 2006 Autor Napisano 2 Sierpnia 2006 Pamietam ze jak bylam mala to starsi koledzy i kolezanki opowiadali,ze kiedys podczas wesela pewien mezczyzna jedzil wokol domu weselnego i pytal sie ktora jest godzina i gdy oni mowili ze jest 21 to ci ludzie po pewnym czasie znikali albo umierali,podobno ten czlowiek pytajacy sie o godzine byl diablem,chociaz ja teraz w to nie wierze,to wtedy majac 8 lat bardzo sie tego balam.I chyba masz racje to jest chyba ten uraz,ta zla opowiesc tak bardzo we mnie utkwila ze teraz mi sie sni,ale jak mam sobie poradzic z tym snem zeby przestal mnie nachodzic.Dziekuje za odpowiedz.
Rita Napisano 2 Sierpnia 2006 Napisano 2 Sierpnia 2006 Pamietam ze jak bylam mala to starsi koledzy i kolezanki opowiadali,ze kiedys podczas wesela pewien mezczyzna jedzil wokol domu weselnego i pytal sie ktora jest godzina i gdy oni mowili ze jest 21 to ci ludzie po pewnym czasie znikali albo umierali,podobno ten czlowiek pytajacy sie o godzine byl diablem,chociaz ja teraz w to nie wierze,to wtedy majac 8 lat bardzo sie tego balam.I chyba masz racje to jest chyba ten uraz,ta zla opowiesc tak bardzo we mnie utkwila ze teraz mi sie sni,ale jak mam sobie poradzic z tym snem zeby przestal mnie nachodzic.Dziekuje za odpowiedz. - myślę, że sen sie pojawia i będzie się pojawiał przy okazji stresów w Twoim życiu. On coś zwiastuje. Ale co? Sama musisz to odkryć, obserwuj rzeczywistość... bliską momentu śnienia. Pozdrawiam.
Rita Napisano 2 Sierpnia 2006 Napisano 2 Sierpnia 2006 Wiesz Rito jestem pełna podziwu dla Twoich umiejętności. - tak między nami Ula, ja sama czasem jestem zdziwiona jak blisko "trafiam". Pozdrawiam.
szalin Napisano 3 Sierpnia 2006 Autor Napisano 3 Sierpnia 2006 Rito dziekuje za Twoje odpowiedzi Dzieki nim w koncu zrozumialam dlaczego ten sen mnie tak dreczy..Tez Cie podziwiam :grin:
Rita Napisano 3 Sierpnia 2006 Napisano 3 Sierpnia 2006 Dzieki nim w koncu zrozumialam dlaczego ten sen mnie tak dreczy.. - i o to chodziło, zrozumienie problemu to już pół sukcesu na drodze do poradzenia sobie z nim
Rekomendowane odpowiedzi