Jump to content

Rozmówki o Klasykach i nie tylko :D


Ciastko08
 Share

Recommended Posts

Tu sobie rozmawiamy.

Przeprowadzamy poważne rozmowy, na różne tematy.

 

W pierwotnej wersji miał się nazywać inaczej, aaale...

Edited by Ciastko08
Link to comment
Share on other sites

Ciekawa jestem ile Nas się tu klasycznych wróżek namnoży, oby jak najwięcej, bo trzeba by rozruszać ten dział;)

 

Znacie jakieś ciekawe talie klasycznych? Ale takie do wróżenia, z obrazkami zamiast blotek? Czy nie ma takich? Próbuję wybadać konkurencję:>

Link to comment
Share on other sites

Ja kiedyś wróżyłem z klasycznych, ale to bylo baaardzo dawno temu^^ W tamtych czasach potęgą jeśli chodzi o karty był Piatnik. Mam nawet talię z motywami z Wiedźmina, rozkładam sobie czasem pasjansa.

Link to comment
Share on other sites

W klasycznych nie ma aż takiego wyboru jak w tarocie, ale może to Ci się spodoba :D

 

 

karty.jpg

 

takie są fajne dla osób, które dopiero zaczynają się uczyć klasyków

karty_tradycyjne_karty_obrazkowe.png

 

Poszukam jeszcze :)

Edited by Ciastko08
Link to comment
Share on other sites

Ja kiedyś wróżyłem z klasycznych, ale to bylo baaardzo dawno temu^^ W tamtych czasach potęgą jeśli chodzi o karty był Piatnik. Mam nawet talię z motywami z Wiedźmina, rozkładam sobie czasem pasjansa.

 

Z motywem wiedźmina, jeszcze nie widziałam ^^

 

Ja pracuje z Piatnikiem, jedne z lepszych kart, bo są poręczne i nie łamią się tak jak inne.

 

9001890230233_1.jpg

Link to comment
Share on other sites

Te na samej górze to Lenormandy akurat i to raczej niezbyt ulubiona przeze mnie talia.

 

Sam mam jeszcze gdzieś talie, ktorych używałem - były to do bólu klasyczne "Lys de France" od CartaMundii, które dostałem kiedyś w prezencie. Prawdę mówiąc lubię właśnie takie, bo bo karty traktuję dość analitycznie.

 

Te z Wiedźminem wyglądają tak (link).

Edited by Seid
Link to comment
Share on other sites

Ja się uczyłam na Piatniku i tak mi zostało. Choć w domu jest kilka innych talii, ale z czystego przyzwyczajenia używam tylko tych. Wiedźmin to 24?

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem obecnie na etapie rysowania autorskiej talii i uspokoiłam jak widzę konkurencję :lol:

 

Ale to może jednak skuszę się na to, by faktycznie zrobic dwie wersje. Jedną taką bardziej "do grania", a drogą z odwrotkami i obrazkami na blotkach.

Link to comment
Share on other sites

wiedźmin to duża talia, z pewnością ma więcej kart niż 24. Sam używałem głównie jednej talii, potem miałem mały problem z używaniem innych. Trudno było się odzwyczaić i przywyknąć do tego, że Król/Królowa patrzy w inną stronę niż na ulubionej talii.

Link to comment
Share on other sites

Czyli Wiedźminowska talia, jeśli mogę ją tak nazwać to normalna 56stka?

 

A jak z odwracaniem kart, zwracacie na to uwagę?

 

Seid wróć do klasyków, sam widzisz że są fajne ^^

Link to comment
Share on other sites

Dzień dobry :D

Póki co czytam czytam i będę zadawała pytania, bo mnie Corni zainspirowała, co by wreszcie ruszyć z tym tematem :D

 

Pierwsze pytanie od Tri - czy Lenormand to klasyczne ale z fajniejszymi / łatwiejszymi obrazkami?

Drugie pytanie od Tri :D - czy jak pójdę do kiosku i kupię talię też bd dobrze ?(wiem, trzeba ją później przygotować etc, używać tylko do wróżb, to jest pytanie czysto-techniczne)

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze pytanie od Tri - czy Lenormand to klasyczne ale z fajniejszymi / łatwiejszymi obrazkami?

 

Zależy jakie Lenormandy - generalnie to dwie różne talie, trzeba nieco inaczej podejść do interpretacji ze względu na różne niuanse.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam odwrotnie :P

Ja jeszcze żadnego rozkładu klasycznego nie zinterpretowałam, uczę się dopiero, więc tak po prawdzie wypowiem się za jakieś hmmm 3-6 mce :D o ile wcześniej się nie zniechecę ;)

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie mam tak samo, nie czuję się taka energetycznie "brudna" (w ogóle nie czuję żeby mnie energetycznie męczyły) jak po tarocie. Bardzo przyjemna współpraca:D

Link to comment
Share on other sites

I kolejne pytanie, bo tego to generalnie nie ogarniam :D

Kiedy wiadomo, ze karta jest odwrócona O_o

Zaznaczacie to sobie jakoś na taliach czy wtf?

Link to comment
Share on other sites

Ładne słówka a ja nadal nie wiem, czy Lenormandy nie byłyby łatwiejsze...

To dla mnie bd duuuża zmiana przejść z Tarota na coś innego :P

 

W Lenormandach jest dużo idiomów i niuansów związanych z położeniem kart, co więcej interpretacja zależy od tego z jaką talią się pracuje.

 

I kolejne pytanie, bo tego to generalnie nie ogarniam :D

Kiedy wiadomo, ze karta jest odwrócona O_o

Zaznaczacie to sobie jakoś na taliach czy wtf?

 

Niektórzy zaznaczają np,. pisakiem. Ja nie zaznaczam, dlatego tylko niektóre karty interpretuję jako odwrócone.

Link to comment
Share on other sites

ja przeszłam z Tarota na Lenorki i powróciłam do klasycznych i jestem bardzo zadowolona. Dokładniej tak jak Corni, czuję mnie syfu na sobie. :)

Edited by Erza
literówka :)
Link to comment
Share on other sites

Guest paulinqa123

ja oznaczyłam sobie karty dokładnie tak jak napisał Seid. Każdą kartę oznaczyłam małą czarną kropeczką u dołu pisakiem i stąd wiem kiedy jest w pozycji prostej a kiedy odwróconej, przy tym "zabiegu" poczułam też silniejszą "więź" z kartami :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
ja chętnie dołacze do klasyków ale nie mogę znaleźć ani kart ani moich zapisków ... :/

Już znalazłaś :D

 

A teraz pytanie - jak lepiej zaczynać:

Od 9 w górę czy od 10 w górę?

Interpretujecie chronologicznie (jak w tarocie) czy sumujecie, wyciągacie wnioski z całości etc?

 

ratunku :(:P

Link to comment
Share on other sites

Interpretujesz i całościowo i chronologicznie i zestawiając karty ze sobą po sąsiedzku i każdą z nich z osobna. (tzn za każdym razem to wszystko,a nie, że wybiórczo, w tym jest ta komplikacja, bo np masz jakieś karty, które stojąc obok siebie oznaczają "cośtam" i jest to pewna konkretna informacja, poza tym co mówią w ciągu, a nie jak w tarocie "dodatkowa")

 

Co do tego czy lepiej od 10 czy od 9 to na chłopski rozum jak już ograniczasz to lepiej od 9, żeby mieć też jakieś "gorsze" karty. Tzn choćby po to, by flirt wyszedł jako flirt, a nie jako małżeństwo :P Tych połączeń kart obok siebie która z którą jest na tyle dużo, że spokojnie można uzyskać pełną odpowiedź na wszystko z kart od 9-asa.

Jak juz mi się wydawało, że zaczęłam łapać wszystko jak należy, to nagle okazywało się np, że mówiłam CIastku swoją interpretację, z niekłamaną pewnością, a ona do mnie "no właśnie nie, bo akurat w tym wypadku, jak ta karta jest obok tej to znaczy odwrotnie" - można oszaleć. Generalnie jest ciężko, ale jakie konkretne odpowiedzi!

Link to comment
Share on other sites

E tam, trzeba się moim zdaniem duuużo bardziej przyłożyć niż do tarota, ale efekty w postaci rzeczowych odpowiedzi (czyli jeśli pokazują na "nie" to wiadomo, żę jest to :nie", a nie, że "a może tarot chciał zwrócić uwagę na coś innego" :P) wynagradzają te trudy;) No i jakoś energetycznie cżłowiek się też lepiej czuje.

Link to comment
Share on other sites

Czarownica ma rację :)

Trida jak Ci wygodniej, ja staram się nikomu nic nie narzucać, ale jak Corni się uczyła, to zasugerowałam, że może zaczniemy od 9 w górę, a potem zabierzemy się za całą talię. I dzisiaj widać tego ogromne efekty, a uczy się krótko. Ale to tylko moje zdanie.

W klasykach nie stosuje się sum. Karty nie mają pierwszeństwa, czytasz jak z książki, od A do Z. Wiem, że to wydaje się straszne, ale wcale takie nie jest :)

Już Ci świetnie idzie więc jesteśmy na dobrej drodze :D

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • Administrator
W klasycznych nie ma aż takiego wyboru jak w tarocie

Oj Ciastko, jest nawet większy :icon_smile: Mam na chomiku dużo fotek różnych talii, ale nie wiem, czy można tu chomika "zachwalać". Co prawda jest to tylko amore - foto - chomik, bo mam tam tylko foty kart i kamieni, największych miłości mego życia:)

Ta talia liberty jest świetna, widać, że projektował ją ktoś, kto ma pojęcie o znaczeniu kart, co prawda widziałam tylko kilka fotek, ale i to wystarczy. Naprawdę fajne!

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Znaczy racja, talii kart klasycznych oczywiście jest więcej niż tarotowych, z tym, że są to talie w większości jednak nienawiązujące do wróżebnych znaczeń, myślę, że o to chodziło :)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

No fakt, ale o ile w tarocie Wieża zawsze oznacza to samo i ma podobną szatę graficzną to o tyle w klasykach są duże rozbieżności w wykładni i nie są tak popularne jak tarot, więc i mniejsze jest zainteresowanie projektantów pod kątem wróżebnym. Za to większe, jeśli idzie o wymyślanie różnorodnych figur, to aż w oczach się mieni.

A mnie osobiście nerwy by poniosły gdybym kupiła talię kart klasycznych projektowanych pod kątem dywinacji i zamiast spodziewanych czarnych chmur nad Asem trefl zobaczyłabym zadowoloną buzię jakiegoś tłuściocha siedzącego na worku złota, bo właśnie niespodziewanie wygrał 6 w totolotka... i komuś się skojarzyło.

Oczywiście jak kupuję w internecie, bo tam nie można zobaczyć całej talii. Nacięłam się na to i podchodzę już ostrożnie, zobaczyłam kilka ładnych figurynek a jak przyjechały i je rozpakowałam to pozostałe już nie były takie zachwycające.

Ale tak czy inaczej talii klasycznych jest mnóstwo i jest w czym wybierać.

A kto projektował tą talię Liberty? jest w sprzedaży u Chrzanowskiej, więc myślę, że ktoś znający się na tym.

  • W punkt 2
Link to comment
Share on other sites

Znaczy racja, talii kart klasycznych oczywiście jest więcej niż tarotowych, z tym, że są to talie w większości jednak nienawiązujące do wróżebnych znaczeń, myślę, że o to chodziło :)

 

Mhm dokładnie

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

chyba do dobrego tematu kieruję to pytanie :) zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie jak to jest ze sprawdzalnością wróżb? jeśli wróżycie, czy wychodzi to tak 50/50, większość się pokrywa albo i wszystko? czy to zależy od osoby której wróżymy?

2 razy miałam styczność z wróżką, w tym raz na kartach klasycznych. byłam ze znajomą u kobiety bardzo polecanej, nie sądzę by była to jakaś naciągaczka bo w moich wróżbach mówiła dość osobiste i prawdziwe rzeczy głownie dot. czasu teraźniejszego i zeszłego załóżmy, że też. Ale to, co zarówno koleżance jak i mnie mówiła w przyszłości, to z wielu względów było niemal absurdalne.. czas który określiła że te rzeczy nastąpią przedawnił się już jakieś 2 razy i dlatego sądzę, że się już to nie zdarzy.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Oj tam, pytanie tak stare jak i historia wróżb wszelakich.

Im lepsza wróżka (astrolog, numerolog i w ogóle jakikolwiek homo divinatus) tym lepsza sprawdzalność. Trafiłaś na przeciętnego rzemieślnika i tyle.

Ja dawno temu zaprowadziłam koleżankę do tarocistki, wówczas trafić do takowej nie było za łatwo a jeszcze do sprawdzonej to czysta utopia, wróżka coś jej tam nagadała, a że skończyła wcześniej niż planowała to i coś tam i mnie powiedziała.

Nie wiem jak tamtej, ale mnie się NIC nie sprawdziło, zresztą już w trakcie wróżby wiedziałam, że się myli (a trzeszczała o bliskim wyjeździe za granicę i sukcesie tam osiągniętym).

Z wróżkami jest tak jak każdym innym człowiekiem: wykonuje swoje zajęcie dobrze lub źle, są wróżki partaczki, przeciętne, dobre, świetne, mistrzynie i wirtuozki. Tych ostatnich oczywiście jest najmniej i trzeba mieć farta, by do takiej trafić.

Ja trafiłam na partaczkę, Ty na przeciętną, ot co.

Gdyby to był na przykład szewc, to buty przez niego zrobione w moim przypadku rozwaliłyby się bardzo szybko a Ty w swoich jakiś czas byś pochodziła. Gdybyśmy trafiły na mistrza w swoim fachu, to chodziłybyśmy w takich butach długo i jeszcze wychwalały szewca pod niebiosa, to właśnie taka jest różnica, w każdym fachu, nie tylko w naszym.

  • Like 1
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • Administrator

Znamy znamy, tylko się nie pucujemy :lol:

Ale choć to wielka tajemnica i jeszcze większe ryzyko, bo Czarownica swoją miotłą potraktować mnie może, ale Ci powiem: zajrzyj na mojego chomika, mam tam skitrane foty całkiem przystojnych talii. Ale i paskudnych też :D

Chomik zwie się osobogo, założony został jako rezerwowy serwer dla fotek, w razie gdyby mój komp i gwizdek szlag trafił, bobym chyba z żałości się rozpękła, gdybym nie mogła odzyskać moich zdjątek w razie awarii lapka.

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Guest anhana

Dzięki Ismer, oglądam sobie i się zachwycam. Szczególnie zaskoczyły mnie karty arabskie na których królowe mają zasłonięte twarze, aż dziwnie by było nimi wróżyć na początku :P

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

No, arabskie nie mogą być inne :)

Te akurat wydał Piatnik, na rynek europejski, nazwałam je arabskie, bo nawiązują do stylu arabskiego (postacie przedstawiają różne plemiona) ale nie wiem, czy trafiły na tamtejszy rynek, gdyż coś mi się majaczy że Koran zabrania wróżenia i gier w karty, ale dokładnie nie wiem jak to tam naprawdę jest.

Ja natomiast nie mogłabym wróżyć kartami, które nazwałam "korab pic" (nawiązują stylem do Picassa), dla mnie to koszmar koszmarów (są w folderze "paskudnie nietypowe").

Ciekawa jest talia rodem z ZSRR, zaskoczyła mnie, nie spodziewałam się takiego wzornictwa :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...