Skocz do zawartości

Jak będą wygladały moje relacje z panem S.(ZWERYFIKOWANY)


Lena75

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Wczoraj wieczorem,zgodnie z sugestią jednej osoby,ze z jednej karty cięzko dać odpowiedź,zrobiłam rozkład ( innymi kartami tarota) na pytanie :Jak będą wygladały moje relacje z panem S. O czas specjalnie nie pytałam.

I tak jak wczesniej pisałam, kontakt ten pan zerwał całkowicie, a ja próbowałam sie z nim ostatnio skontaktować aby naprawic błedy przeszłości, bo nie lubie niedomówień.

o to co wyszło:

 

II Monety - Rycerz Kijów - II Puchary - X Pucharów

 

II Monety - wskazuje na niezdecydowanie i trudnosci w podjęciu decyzji,rozbicie wewnetrzne

Rycerz Kijów - zdecydowany mężczyzna,ktos na kim mozna polegać,szybka zmiana sytuacji

II Puchary - pojednanie,kompromis,spotkanie we dwoje

X pucharów - spelnienie,kres drogi uczuciowej.

 

Moja interpretacja:

Pan S bedzie sie bardzo wahał czy sie odezwać(II Monety) , w koncu po jakims czasie "zmieknie" i zrobi krok(Rycerz Kijów) spotkamy się i wszystko sobie wyjasnimy (II Puchary) i myślę ze po tym spotkaniu zapanuje harmonia w relacji.Co prawda II puchary i X pucharów wskazują na miłość ,ale sadzęże chodzi raczej juz o przyjaźń.

 

Pozdrawiam

Napisano

Leno taka mała rada.

Ponieważ jest do dział interpretacji - obowiązuje zasada, ze po jakimś czasie weryfikujemy nasze rozkłady.

Ty czasu nie określiłaś, wiec kiedy planujesz powiedzieć, jak karty się sprawdziły?

Uczymy się tutaj czytać karty, wiec takie 'ułatwienie' (weryfikacja) z Twojej strony mogłoby nam się bardzo przydać a tak - klops ;)

 

Jak będą wygladały moje relacje z panem S. O czas specjalnie nie pytałam.

II Monety - Rycerz Kijów - II Puchary - X Pucharów

Sądząc po kartach bardzo możliwe spotkanie wyjaśniające. Choć Pan początkowo zrobi to raczej dla świętego spokoju.

Do spotkania wg mnie dojdzie, zostanie wszystko wyjaśnione i bardzo możliwe, ze 'zakończone'. Nic więcej się nie da z tego wycisnąć i pozostaniecie na przyjacielsko-koleżeńskich relacjach.

Napisano

Dziękuję...jak tylko sie odezwie dam znać:)Jestem tu nowa i wciąz sie uczę tu panujacych zasad:) W przyszłości bedę pamietać o czasie:)

Pozdrawiam :)

Napisano (edytowane)

Ja myślę, że jednak trochę za dużo poszło kart na pana S, bo te tu wylosowane śmierdzą mi po tym ostatnim rozkładzie z księżycem życzeniówką...

PS. Skoro pytanie jest o potoczenie się relacji to nie interpretuj pod jego myśli (o co zresztą w tym dziale pytać nie wolno).

 

Ale podtrzymuję to co napisałam. Dla mnie zyczeniowo wyszło tutaj, że po okresie wahania nastąpi radosny kontakt-katharsis, dzięki któremu zapanuje harmonia i szczęścoe. tak trochę te karty... rzygają tęczą.

Edytowane przez Czarownica
  • Lubię to! 1
Napisano

 

tak trochę te karty... rzygają tęczą.

 

Cornelio ...rozwaliłaś mnie..:) ale zgadzam się z Tobą,wygląda na to ze "życzeniówka" wyszła...

Napisano

Myślę podobnie jak Cornelia. Możesz mieć tęsknotkia za niedosięgnionym marzeniem (tęcza na karcie 10 Pucharów) co zresztą pokazał Księżyc wcześniej.

2 monet, zdecydować się chyba trzeba na bezpieczną, realną opcję (druga strona monety)

Napisano
tak trochę te karty... rzygają tęczą.

 

kocham, kocham, kocham :-D

Napisano

Dziś wszystko zostało pogrzebane dzieki krótkiej rozmowie.Ten pan nie chce ze mna kontaktu,zadnego.Ma narzeczoną i prosili abym im dała spokój. No cóz ...rozumiem gdybym wydzwaniała codziennie ,ale próbowałma raz w miesiącu porozmawiać...Temat mozna uznac za zweryfikowany i zamknięty.

  • Lubię to! 1
Napisano

Wiesz, ja mu się nie dziwię. Tym bardziej, jeśli kiedyś łączyło Was coś więcej niż samo koleżeństwo.

Napisano

Ale sposób w jaki mnie potraktował....."Nie bo nie" i sie rozłaczył....a potem sms z jego telefonu jego narzeczonej. Chciałam tylko sie dowiedziec za co mnie nienawidzi i spróbowac naprawic...nigdy mu sie nie narzucałam ...ale skoro jeden telefon czy sms w miesiącu to juz narzucanie sie i macenie w ich związku....Moim zdanie zachował sie jak tchórz i zarazem szczeniak.....zakrywac sie narzeczoną.

Czuje się jak idiotka.Jestem wściekła...na prawde chciałam dobrze.

Napisano

Bylismy razem 1,5 roku od czerwca 2012 do lutego 2014

Napisano (edytowane)
Ale sposób w jaki mnie potraktował....."Nie bo nie" i sie rozłaczył....a potem sms z jego telefonu jego narzeczonej. Chciałam tylko sie dowiedziec za co mnie nienawidzi i spróbowac naprawic...nigdy mu sie nie narzucałam ...ale skoro jeden telefon czy sms w miesiącu to juz narzucanie sie i macenie w ich związku....Moim zdanie zachował sie jak tchórz i zarazem szczeniak.....zakrywac sie narzeczoną.

Czuje się jak idiotka.Jestem wściekła...na prawde chciałam dobrze.

 

Pan się określił w taki sposób, jaki uznał za właściwy... Widocznie uznał, że inaczej się tego nie da załatwić, albo na tyle go stać, co też powinno dać Ci do myślenia, czy chciałabyś być z kimś takim... Z tego co piszesz dał Ci jasno do zrozumienia, że nie oczekuje żadnych wyjaśnień i nie życzy sobie żadnych relacji... Ty jak piszesz w innym wątku próbujesz naprawiać swoje małżeństwo, więc podziękuj symbolicznie panu za pozbawienie Cię złudzeń (Księżyc w poprzednim wątku), bo to najlepsze co mógł zrobić... Roztrząsanie tego co zrobił i jak się zachował powoduje spiętrzenie energii, którą kierujesz w jego kierunku, a to nie sprzyja uwolnieniu się od niego... Pan to zakończył. Teraz czas na Ciebie...

Edytowane przez werona
Napisano
Bylismy razem 1,5 roku od czerwca 2012 do lutego 2014

I Ty się na prawdę dziwisz jego / ich reakcjom?

Dla mnie to jest w pełni zrozumiałe, że jego narzeczona wkroczyła na arenę. Jest kobietą. A kobiety z natury bywają zazdrosne.

I nie, nie zachował się jak tchórz. Skoro nic Was nie łączy to z jakiegoś powodu podjął taką a nie inną decyzję.

Może ich zachowanie to obawy przed tym, że chcesz im namieszać i się przed tym bronią? No wybacz, ale jak mój były facet odzywał się do mnie raz na jakiś czas też dałam mu do zrozumienia, że nie życzę sobie kontaktu, bo układam sobie życie na nowo.

 

Kiedyś koleżanka powiedziała mi jedno bardzo wazne wg mnie zdanie:

Byłe są byłymi nie bez powodu.

 

Zastanów się, jak się rozstaliście?

I nie sądzisz, że to trochę zbyt świeża sprawa żeby już chcieć wyjaśnień?

Chociaż nie powiem, szybko znalazł sobie narzeczoną.

 

Chcesz naprawiać. Powiedz mi, jeśli ktoś się poparzył i panicznie będzie bał się ognia to chwilę po wypadku będziesz go oswajała z ogniem?

Nie, bo musi minąć czas.

Napisano

Macie kobietki rację...potrzebowałam tego "wstrząsu"...zaczynam dostrzegać i rozumieć.

Dobra lekcja zycia.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...