Jump to content

Czy to mógł być duch?


Guest bakea
 Share

Recommended Posts

Guest bakea

Czy to mógł być duch?

 

Dzień pogrzebu babci mojego exa. Padał deszcz, więc ja na pogrzeb nie poszłam.. zostałam z dzieckiem w domu.

Noc. Godzina 2 z minutami... siedziałam przy komputerze w słuchawkach na uszach, słuchając muzyki przeglądałam posty. W pewnym momencie, zwróciłam uwagę na mojego psa, który zaczął się dziwnie zachowywać. Zdjęłam więc słuchawki z uszu i bacznie sie mu zaczęłam przyglądać. Pies warczał .. patrzył w stronę drzwi tarasowych.. podkulil ogon i zaczął sie cofać do tyłu.. popatrzylam na drzwi ale nic tam nie widzialam.. wstałam z krzesła i pomyslalam .. wyjde zapalic papieros na taras i zobacze przy okazji czy aby nic sie nie dzieje na zewnatrz... zrobilam krok w strone tarasu a tu nagle łubudu... spadła roleta z drzwi.. runela z takim hukiem ze az podskoczylam.:icon_smile:

Link to comment
Share on other sites

Guest paulinqa123

uważam że to był duch najprawdopodobniej, mój pies zachowuje się bardzo podobnie i wtedy ja też wyczuwam jakieś byty. Znam przypadki kiedy właśnie po czyjejś śmierci osoby bliskie słyszały np. bardzo mocne uderzanie w drzwi, w okna itd.

Link to comment
Share on other sites

Czy to mógł być duch?

Ten duch najwyraźniej upodobał sobie psa. Nie sądzę, żeby pies miał być pośrednikiem w kontakcie. Potrafią hałasować, zrzucać naczynie ale na nic inteligentnego je nie stać, np. coś powiedzieć, napisać, przekazać wiadomość. Oceniając pod tym kątem owo stworzenie duchowe uważam, że nie dorosło jeszcze do poziomu człowieka i podejrzewam, że to nie był duch istoty myślącej. Mądry duch, dysponując nawet prymitywnymi środkami przekazu, potrafiłby wyrazić swój stan lub potrzebę zwrócenia na siebie uwagi w sposób znacznie czytelniejszy. Bezsensowne hałasowanie jest oznaką prymitywu i rodzajem bezmyślnej zabawy nie mającej w sobie znaczenia informacyjnego.

Link to comment
Share on other sites

Witam,podobny przypadek mial miejsce kiedy jeszcze bylam dzieckiem ..no moze 11 lat dokladnie nie pamietam. Pewnego wieczoru siedzialam na fotelu ogladajac tv, ....w pewnej chwili patrze jak do mieszkania wchodzi mezczyzna i kieruje sie w strone kuchni... oczywiscie tez szczekanie psa w stroe mezczyzny, ..przeszedl bardzo szybko...gdy wstalam za nim by isc i zobaczyc kto to ....mezczyzny nie bylo. tego doswiadczylam.mysle,ze to byl duch ale kogo?niemam pojecia.

Link to comment
Share on other sites

Zero kostruktywnych wniosków i własnych doświadczeń.

Konstruktywne wnioski to takie które podobają się publiczności? Media są nimi przepełnione i co z tego wynika?

Doświadczenia z duchami? A jakież to narzędzia posiada człowiek, aby przeprowadzić je prawidłowo i bez cienia wątpliwości w ich rezultaty?

Ja nie muszę wierzyć we wszystko, co komu na myśl przyjdzie, tak jak nie można wierzyć we wszystko co pojawia się w internecie.

Ludzką naturą jest błądzić lecz nie ma speców stojących ponad nimi i zdolnych zagwarantować, że to oni właśnie posiedli wszystkie rozumy i mają rację.

Duchy jakoś nie podważają mojego rozumowania ale człowiek stara się za wszelką cenę pokazać, że wie więcej od nich. Oddajmy im głos, bo samo potrząsanie łańcuchami i robienie bezsensownego hałasu nie ma w sobie nic mądrego i godnego do naśladowania.

Gdybym znał odpowiedzi na wszelkie zagadki, wówczas nie musiałbym wysilać się w poszukiwaniu ich rozwiązań. Pojedyncze przypadki z mglistą poświatą realizmu nie stanowią epokowych odkryć zdolnych ujawnić prawdziwe fakty niewidzialnego świata.

Wyczuwanie przez zwierzęta pewnych energii nie pomoże czlowiekowi rozpoznać ich pochodzenie i skąd się wzięły. Psi węch jest bardziej przydatny niż ich skłonności wycia do księżyca.

Link to comment
Share on other sites

Bakea wydaje mi się, ze tak, to mógł być duch.

Vini… I znów zaczyna się…

Ten duch najwyraźniej upodobał sobie psa. Nie sądzę, żeby pies miał być pośrednikiem w kontakcie. Potrafią hałasować, zrzucać naczynie ale na nic inteligentnego je nie stać, np. coś powiedzieć, napisać, przekazać wiadomość. Oceniając pod tym kątem owo stworzenie duchowe uważam, że nie dorosło jeszcze do poziomu człowieka i podejrzewam, że to nie był duch istoty myślącej. Mądry duch, dysponując nawet prymitywnymi środkami przekazu, potrafiłby wyrazić swój stan lub potrzebę zwrócenia na siebie uwagi w sposób znacznie czytelniejszy. Bezsensowne hałasowanie jest oznaką prymitywu i rodzajem bezmyślnej zabawy nie mającej w sobie znaczenia informacyjnego.

Czy miałeś kiedykolwiek kontakt / do czynienia z jakimkolwiek duchem? Czy tylko potrafisz wszystko racjonalizować i spłycać?

Nie każdy duch ma możliwość porozumiewania się w sposób dla nas zrozumiały. Są bariery, przez które duch / dusza przejść nie może ale chcąc się z nami skontaktować – używa bardziej prymitywnych sposobów.

Ty będąc np. w hiszpańskim sklepie a nie znając Hiszpańskiego będziesz próbował porozumiewać się na migi – i czy to oznacza, że jesteś ****** lub bardziej prymitywny niż mieszkańcy Hiszpanii? Bo to dość mocno sugeruje Twoja wypowiedź.

 

Konstruktywne wnioski to takie które podobają się publiczności? Media są nimi przepełnione i co z tego wynika?

Konstruktywne wnioski to wnioski ‘otwarte’ a nie za każdym razem skupione tylko na jednej skrajności. Przepraszam za stwierdzenie (mam nadzieję, że upomnienia nie dostanę) –ale Vinitor – co Ty robisz na Forach ezoterycznych z tak racjonalnym podejściem?? Bo nie umiem tego zrozumieć.

 

Doświadczenia z duchami? A jakież to narzędzia posiada człowiek, aby przeprowadzić je prawidłowo i bez cienia wątpliwości w ich rezultaty?

Ohh i znów wielkie wyniosłe stwierdzenie, które mają pokazać Twoją wielką inteligencję a tak naprawdę nie wnoszą nic nowego. Nie umiesz pisać normalnie, jak człowiek?

A takież jak intuicja, medium, 6 zmysł, tablica oui ja (zadajesz pytanie z dziedziny życia na któŽe tylko dana osoba zna odpowiedź etc etc). Narzędzi jest wiele tak między bogiem a prawdą.

 

Duchy jakoś nie podważają mojego rozumowania ale człowiek stara się za wszelką cenę pokazać, że wie więcej od nich.

Bo duchom się chyba nawet nie chce ;) po co miałyby to robić, skoro zaraz byś doszedł do wniosku, ze to wiatr / omamy / byłeś zmęczony / cokolwiek?

Wyczuwanie przez zwierzęta pewnych energii nie pomoże czlowiekowi rozpoznać ich pochodzenie i skąd się wzięły. Psi węch jest bardziej przydatny niż ich skłonności wycia do księżyca.
A właśnie wg mnie wyczuwanie pomoże człowiekowi - nakieruje chociażby.
Link to comment
Share on other sites

 

Czy miałeś kiedykolwiek kontakt / do czynienia z jakimkolwiek duchem? Czy tylko potrafisz wszystko racjonalizować i spłycać?

Nie każdy duch ma możliwość porozumiewania się w sposób dla nas zrozumiały. Są bariery, przez które duch / dusza przejść nie może ale chcąc się z nami skontaktować – używa bardziej prymitywnych sposobów.

Twój róg obfitości w zakresie wiedzy o duchach nie jest miarą wielkości autorytetu. Przecież ty nawet nie wiesz czy duchy śnią i dlaczego tak by nie miało być. Tłumaczysz zachowanie się duchów według własnego mniemania. Nie sądzę, żebyś miała ku temu odpowiednie kompetencje, no bo kto by ci ich udzielił, skoro duchy zacinają się jak zardzewiały zamek. Jednostkowe przywileje, bo jakiś duch upatrzyył sobie jakąś osobę, niczego szczególnego nie dowodzą. Twoje racje są tylko twoimi racjami lecz prawda kryje się za zasłoną za którą i tak nie zdołasz zajrzeć.

Człowiek potrafi kurczowo trzymać się także skrajnych poglądów. Kto bezstronnie zdoła orzec co tak naprawdę bronisz? Słowa pozostaną słowami i wyglądają identycznie zarówno w odniesieniu do prawdy jak i fałszu.

Duchy nie są martwymi przedmiotami, więc nie wyręczaj ich. Niechaj się wypowiedzą a skoro chcą milczeć, to nie musisz ich zastępować, bo mówisz od siebie, wbrew ich woli.

Ilość manifestacji duchów w porównaniu z ilością mieszkańców Ziemi jest przysłowiową kroplą w morzu, więc nie ma podstaw do górnolotnych teorii, które z taką łatwością rodzą się w ludzkich umysłach.

Link to comment
Share on other sites

Twój róg obfitości w zakresie wiedzy o duchach nie jest miarą wielkości autorytetu. Przecież ty nawet nie wiesz czy duchy śnią i dlaczego tak by nie miało być.

Nie rozumiem do końca, do czego pijesz. Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem pisałam, że duchy nie śnią. Jednak jak widać trzeba napisać Tobie czarno na białym. My musimy ale Ty masz ten przywilej tworzyć słowne labirynty i udawać wielce uczonego w 90% dziedzin nauki. Ok.

 

Tłumaczysz zachowanie się duchów według własnego mniemania.
Wg tego, co mi przynoszą, przedstawiają, opowiadają.

 

Nie sądzę, żebyś miała ku temu odpowiednie kompetencje, no bo kto by ci ich udzielił, skoro duchy zacinają się jak zardzewiały zamek.
Któż jak Bóg normalnie…

Kompetencje nie jest przypadkiem rzeczą nabytą – teorią i praktyką, a nie czymś nadanym? Ok, można nabyć dyplom odpowiadającym danym kompetencją ale chyba poprzez naukę i połączenie praktyki z teorią dostaje się ‘papierek’ a nie przez ładny uśmiech.

 

Człowiek potrafi kurczowo trzymać się także skrajnych poglądów.
I Ty to cały czas robisz.

 

Kto bezstronnie zdoła orzec co tak naprawdę bronisz? Słowa pozostaną słowami i wyglądają identycznie zarówno w odniesieniu do prawdy jak i fałszu.
Ty czytasz swoje posty przed wysłaniem? Znów zadajesz pytania retoryczne, na które sam sobie odpowiadasz.

 

Duchy nie są martwymi przedmiotami, więc nie wyręczaj ich. Niechaj się wypowiedzą a skoro chcą milczeć, to nie musisz ich zastępować, bo mówisz od siebie, wbrew ich woli.
Już widzę jak gromadkami idą do Ciebie, jako osoby sceptycznie nastawionej na ezoterykę, i zwierzają Ci się z pobytu w zaświatach…

Zosiu, oczekujmy również gromkiego tworzenia nowych kont, gdzie duchy będą chciały polemizować z Vinitorem dziarsko stukając w klawiaturę.

Lecę po popcorn…

Link to comment
Share on other sites

Guest björn
Mądry duch, dysponując nawet prymitywnymi środkami przekazu, potrafiłby wyrazić swój stan lub potrzebę zwrócenia na siebie uwagi w sposób znacznie czytelniejszy. Bezsensowne hałasowanie jest oznaką prymitywu i rodzajem bezmyślnej zabawy nie mającej w sobie znaczenia informacyjnego.
Gorszym głupstwem nie mogłeś palnąć. Od kiedy duch musi zawsze przychodzić do istoty żyjącej z jakimś przesłaniem?

Może po prostu błądzić i tyle.

W pełni zgadzam się z Zosią i Tridą, a Tobie radzę nauczyć się odrobiny pokory.

 

Co do pytania zadanego w temacie - również uważam, że to mógł być duch, takie sytuacje mają miejsce.

Duchy czasem przychodzą, żeby dać jakiś znak i już... lub nie.

Pamiętam sytuację w 2001r., kiedy w przeddzień ślubu mojej starszej kuzynki, przyszedł najprawdopodobniej duch naszej babci (której ja nie znałem, bo zmarła przed moimi narodzinami). Kuzynka była babci oczkiem w głowie. Działo się to w jej rodziców mieszkaniu, starym budownictwie. Mieli wtedy jeszcze stare drzwi, które żeby otworzyć, trzeba było cholernie mocno za klamkę nacisnąć. Drzwi do jej pokoju otworzyły się z rana z podejrzliwą lekkością (klamka się w ogóle nie poruszyła, a okno było zamknięte; zresztą przeciąg i tak nie byłby w stanie otworzyć tych drzwi) - kuzynka widziała to na własne oczy, bo łóżko jej było postawione naprzeciwko drzwi. Ostatnimi czasy zlewała na babcię, nie chodząc na cmentarz, więc uważam że duch babci, "strasząc" ją, w ten sposób być może chciał kuzynce dać znak, by odwiedziła babcię na cmentarzu przed swoim ważnym dniem (ślubem).

 

Inna sytuacja z 2003r. - inna kuzynka i kuzyn brali ślub w czerwcu. Matka kuzyna pracowała w fabryce produkującej pralki, lodówki, zamrażarki, zmywarki, okapy kuchenne, itd. Po ślubie wprowadzili się do domu kuzynki. Jego matka zmarła na guza mózgu we wrześniu. Dopiero pod koniec kalendarzowego lata zaczęli robić generalny remont (na dole mieszkali rodzice kuzynki, a na górze urządzali się państwo młodzi). Matka kuzyna obiecała, że załatwi im lodówkę (kupi od siebie w prezencie, jednak nie zdążyła, bo odeszła na "tamten świat"). Kiedy doszło do sytuacji, że kuzyn z kuzynką wreszcie kupili sobie tą swoją pierwszą lodówkę, budząc się z rana, ona codziennie była otwarta, mimo że każdego wieczoru dokładnie ją zamykali. Działo się tak mniej więcej przez tydzień.

 

Również doświadczyłem kilku przypadków, że gdzieś czmychnął przede mną duch, ale niekoniecznie chciał mi coś przekazać lub po prostu intencje przekazu były dla mnie niejasne.

 

Na Twoim miejscu poszedłbym na cmentarz, zapalił znicz i wstawił jakąś małą wiązankę do wazonu, pomodlił się za nią.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...