Arcan Napisano 24 Sierpnia 2014 Napisano 24 Sierpnia 2014 Trzymam dietę, dbam o siebie, wyliczam codziennie kalorię. Ostatnio coraz częściej mam ataki tzw. wilczego głodu... Jem ile wlezie, nie kontroluje się...Potrafię podczas takiego ''ataku'' zjeść ponad 3-4 tysiące kalorii... i wciąż być głodna ! Potem mam wyrzuty sumienia.. Doszło już do tego,że czasami myślę o zwymiotowaniu tego... Jestem fizycznie zdrowia, obstawiam,że coś z psychiką jest tu nie tak Skąd się u mnie takie coś bierze? Czym spowodowany jest u mnie ten atak głodu i obżarstwa? śmierć, 5 denarów,2 miecze 5 denarów...może za bardzo się wyniszczam dietą? Po prostu głodna jestem... Chociaż jem naprawdę porządnie i dostarczam wszystkich składników odżywczych... Ta śmierć+ 5 denarów... ewidentnie jakieś braki... 2 miecze-czegoś tutaj nie dostrzegam...Czegoś nie widzę... Mam zasłonięte oczy... Dzieje się coś czego nie widzę... ale psychicznie (bo cieleśnie jestem zdrowa)... Kiedy schudnę? (zrzuce jeszcze 3 kilo i z czystym sumieniem zjem pączka:D) Mag, 10 kijów, król denarów czyżby jeszcze w znaku panny? Ano...obstawiam pannę... Trochę się namęczę, ale ok Cytuj
Ceres Napisano 24 Sierpnia 2014 Napisano 24 Sierpnia 2014 Czym spowodowany jest u mnie ten atak głodu i obżarstwa? śmierć, 5 denarów,2 miecze Z kart bym powiedziała, że za mało jesz, złe rzeczy lub nieregularnie. Popełniasz jakiś błąd żywieniowy i go nie dostrzegasz. A z autopsji to ci powiem, też kiedyś myślałam, że dobrze się odżywiam i miałam napady głodu takie jak ty. Poszłam do dietetyka i okazało się, że popełniam tak naprawdę same błędy żywieniowe. Napady głodu spowodowane są nierównym poziomem glukozy we krwi. Dietetyk kazał wyeliminować z jadłospisu mąkę, ziemniaki, tłuszcz ( dopuszczalne są 2 łyżki oliwy na dzień lub łyżka masła) i słodycze. Jeść 5 posiłków dziennie, odstęp pomiędzy posiłkami 2-4 h, rano zaczynasz od białkowych a do wieczora zwiększasz ilość warzyw. Stały poziom cukru we krwi utrzymujesz za pomocą owoców ja wybrałam sobie jabłka czyli do posiłków dodajesz po jabłku ( ja zjadam 2 na dzień) i po kilku dniach już nie miewasz napadów głodu. Plus ok 2 l wody niegazowanej. Dodałam aktywność fizyczną i co miesiąc ubywało mi ok 3-5 kilo. Kiedy schudnę? (zrzuce jeszcze 3 kilo i z czystym sumieniem zjem pączka:D) Mag, 10 kijów, król denarów Pomęczysz się ale schudniesz czasowo to bym obstawiała że w ciągu 2-3 miesięcy Cytuj
Czarownica Napisano 24 Sierpnia 2014 Napisano 24 Sierpnia 2014 Wybierzesz się do dietetyka, by móc to zweryfikować? Cytuj
Arcan Napisano 24 Sierpnia 2014 Autor Napisano 24 Sierpnia 2014 Cornelia, myślę o tym, bo mam problemy żołądkowe. Poza tym jak podkreśliłam myślę,że to bardziej sprawka psychiki... Ale muszę się przyjrzeć tej sprawie, bo wydaje mi się groźna Cytuj
Arcan Napisano 24 Sierpnia 2014 Autor Napisano 24 Sierpnia 2014 Ceres, długo czekałaś na wizytę do dietetyka? Chce coś z tym zrobić, bo to masakra,że w ciągu w dnia umiem zjeść tyle...i te wyrzuty sumienia...Zjem pączka i czuje się taka ''brudna'' Też po tych 2 mieczach pomyślałam,że czegoś nie widzę.... Co do poziomu cukru we krwi...A miałaś tak,że budziłaś się rano i miałaś ochotę na słodkie? Cytuj
Ceres Napisano 24 Sierpnia 2014 Napisano 24 Sierpnia 2014 (edytowane) Nie czekałam, poszłam do Nature House. Na słodkie zawsze mam ochotę potrafię pochłonąć ogromne ilości czekolady Na Twoim miejscu zrobiłabym jeszcze badania pod kątem cukrzycy i tarczycy. Edytowane 24 Sierpnia 2014 przez Ceres Cytuj
Czarownica Napisano 24 Sierpnia 2014 Napisano 24 Sierpnia 2014 Bo ja szczerze mówiąc też tu nie widzę problemów natury psychicznej w tych kartach, tylko, już wspomniany, ewidentny niedobór czegoś. Człowiekowi się wydaje, że odżywia się "zdrowo", a później jak przychodzi do dietetyka to ten złamuje ręce;) Myślę, że sam fakt, że Cię to zaczęło niepokoić to właściwy objaw, ewentualnie z tych kart, jakby się doszukiwać czegoś natury psychologicznej to rekompensata jakiegoś braku, ale jeśli nie masz poczucia braku kontroli nad swoim życiem czy jakiejś straty to raczej można to wykluczyć. Idź do tego dietetyka;) Cytuj
OazaSpokoju Napisano 25 Sierpnia 2014 Napisano 25 Sierpnia 2014 Jeżeli po zjedzeniu czujesz się brudna i masz wyrzuty sumienia, to trzeba iść też pogadać z psychologiem, żeby ci z tego bulimia nie wyszła. Po drugie, ciało dręczone dietą, czasami wyraża swój bunt wobec nacisku umysłu, atakiem głodu. Pytanie, czy twoja dieta ma cel zdrowotny, po prostu chcesz schudnać, czy pod pretekstem diety usiłujesz wytresować ciało? Jeżeli potraktujemy ciało jak zwierzę lub wroga, którego trzeba złamać i pokonać i zlikwidować jego opór, bo przecież powinno poddać się woli, to należy oczekiwać kontrataków rożnego gatunku. A ludzie często usiłują pokonać ciało, bo zwycięstwo nad nim daje lepszą samoocenę. Nadmierne treningi, niewygodne buty, ubrania o numer za ciasne, bieganie w bezsensownych ilosciach, zabiego chirurgii plastycznej, ograniczanie godzin snu i zwiekszania ilości pracy. To wszystko właśnie tresura. A organizm potraktowany jak wróg będzie się zawsze jakoś bronił. Cytuj
Iwka78 Napisano 25 Sierpnia 2014 Napisano 25 Sierpnia 2014 Jeżeli po zjedzeniu czujesz się brudna i masz wyrzuty sumienia, to trzeba iść też pogadać z psychologiem, żeby ci z tego bulimia nie wyszła. Po drugie, ciało dręczone dietą, czasami wyraża swój bunt wobec nacisku umysłu, atakiem głodu. Pytanie, czy twoja dieta ma cel zdrowotny, po prostu chcesz schudnać, czy pod pretekstem diety usiłujesz wytresować ciało? Jeżeli potraktujemy ciało jak zwierzę lub wroga, którego trzeba złamać i pokonać i zlikwidować jego opór, bo przecież powinno poddać się woli, to należy oczekiwać kontrataków rożnego gatunku. A ludzie często usiłują pokonać ciało, bo zwycięstwo nad nim daje lepszą samoocenę. Nadmierne treningi, niewygodne buty, ubrania o numer za ciasne, bieganie w bezsensownych ilosciach, zabiego chirurgii plastycznej, ograniczanie godzin snu i zwiekszania ilości pracy. To wszystko właśnie tresura. A organizm potraktowany jak wróg będzie się zawsze jakoś bronił. Bardzo mądrze powiedziane. Jak najbardziej popieram. Polecam przeczytać: 1. Dlaczego chcesz być gruba? Dorota Sanecka - przeryczałam całą książkę... 2. Nadwaga jest sprawą rodziny - opisuje różnego rodzaju schematy, w jakim żyjemy w rodzinie 3. Nałóg jedzenie, dr Bardadyn - wyjaśnia czym jest nałóg i jak działa 4. Odchudzanie zaczyna się w głowie, motywacja na 100 dni - bardzo mi pomogło w trzymaniu się diety. Jest rozpisane dzień po dniu, jak sobie poradzić z różnymi przekonaniami na swój temat, ale też jak wiele uświadamia, np. jaka jest różnica między byciem zainteresowanym dietą, a byciem zaangażowanym. Dopóki nie przeczytałam tego, to nie widziałam żadnej różnicy.... 5. FiTMind. Schudnij bez diety - pomaga pokonać negatywne myśli o sobie samej między innymi oczywiście... Dla mnie to pozycje kluczowe w zaburzeniach odżywiania. Przerobiłam wszystkie te książki i każda z nich bardzo mi pomogła. I to co Ty opisujesz to jest najprawdopodobniej kompulsywne jedzenie, czyli tzw. zajadanie stresu, emocji, których nie jesteś świadoma. Dopóki nie przerobisz wszystkiego w głowie, to żadna dieta, ani dietetyk Ci nie pomogą. Patrząc po kartach to 2 mieczy pokazuje TWój konflikt wewnętrzny, miecze to głowa/myślenie/analiza... Wcześniejsze karty takie jak śmierć, i 5 denarów mówią o wyniszczaniu organizmu... Cytuj
pretoria Napisano 25 Sierpnia 2014 Napisano 25 Sierpnia 2014 Mam ten sam problem Uważam, że jedzenie to mój jedyny nałóg... A pochłaniam takie ilości i wariacje, że mało kto wierzy dopóki nie zobaczy Jak weźmiesz się w garść to schudniesz dość szybko W przesiągu paru miesięcy - stawiam, że do 4. Cytuj
SacralNirvana Napisano 26 Sierpnia 2014 Napisano 26 Sierpnia 2014 (edytowane) A jednak nadmierne objadanie sie ma duzo wspolnego z emocjami. Siedlisko emocji w brzuchu. Male dzieci, jak im zle, nie powiedza, ze im zle a ze boli je brzuch. Jak nie czuja siebie (psychicznie, bo im zle) to bywa, ze pakuja rozne rzeczy do buzi, czesto tez jedzenie, zeby zapelnic brzuch i poczuc srodek (centurm siebie). Ogolnie po tych kartach powiedzialabym, ze praktyk ci potrzebny, z rada konkretna, wiec dietetyk. A karty wg mnie pokazuja, ze jedzeniem sobie cos rekompensujesz. Niekoniecznie niedobory, chociaz to bardzo mozliwe. Moga to byc problemy emocjonalne i szukanie ukojenia w jedzeniu. Faktem jest, ze nie ma zdrowego podejscia do jedzenia. PS. Przyjrzyj sie sobie, na jakie jedzenie bierze cie w trakcie takich napadow obzarstwa. Jezeli na slodkie, przygotuj sobie mieszanke orzechow i suszonych owocow (rodzynki, figi, daktyle, zurawina). To syci i zaspokaja apetyt na slodkie. Edytowane 26 Sierpnia 2014 przez SacralNirvana Cytuj
Arcan Napisano 27 Sierpnia 2014 Autor Napisano 27 Sierpnia 2014 Dziękuje Wam za wypowiedzi. Założyłam sobie dzisiaj mały kalendarzyk w którym zapisuje sobie co jem i o której godzinie. Myślę,że może być przydatny. Dietetyk będzie miał jakiś punkt odniesienia. Cytuj
Vivere Napisano 27 Sierpnia 2014 Napisano 27 Sierpnia 2014 Ja już tu gdzieś pisałam o kortyzolu cyt. " Jego głównym zadaniem jest zwiększanie stężenia glukozy we krwi w sytuacjach stresowych (wysiłek fizyczny, stres psychiczny, głodzenie), gdy w szczególności wzrasta na nią zapotrzebowanie" Znajdziecie o tym w necie sporo. Sam fakt, że stwierdzimy, że jesteśmy za grube powoduje stres. To, że musimy trzymać się diety (planowanie zakupów spożywczych, dobór składników, mierzenie, dzielenie patrzenie na zegarek - to czasochłonne i też stres. To, ze musimy znów wykonać ćwiczenia, których nie lubimy to też stres. A nie jesteśmy tego stresu świadome. Ktoś już wyżej pisał, trzeba to w sobie przerobić i znaleźć przyjemność w niejedzeniu, w aktywności fizycznej i co tam przy odchudzaniu niezbędne.... inaczej guzik z tego. Zamiast myśleć np. "o kurczę znów muszę iść na tę cholerną siłownie i zrobić przebieżki lepiej myśleć "super, znów spotkam koleżanki na taśmie i będziemy mogły sobie poplotkować" ... czy jakos tak.. Ja w każdym razie, gdy stwierdzam nadwagę od razu robię się podwójnie głodna Cytuj
panna.marta Napisano 27 Sierpnia 2014 Napisano 27 Sierpnia 2014 proponuje zbadać hormony a patrząc na karty to wydaje mi się, że czegoś Ci brakuje w organiźmie i dlatego tak dojadasz. Cytuj
Trida Napisano 28 Sierpnia 2014 Napisano 28 Sierpnia 2014 Czym spowodowany jest u mnie ten atak głodu i obżarstwa?śmierć, 5 denarów,2 miecze Źle dobrana dieta, która wyniszcza Twój organizm a ten się domaga. Widać w 5 denków, że go w ogóle nie słuchasz. Kiedy schudnę? (zrzuce jeszcze 3 kilo i z czystym sumieniem zjem pączka:D) Mag, 10 kijów, król denarów Jak zaczniesz patrzeć na egoistyczne potrzeby swojego organizmu (mag) a nie bd się katowała (10 kijów). Napisz mi pw, toć dietetykiem jestem coś zaradzimy. Cytuj
Eilidh Napisano 28 Sierpnia 2014 Napisano 28 Sierpnia 2014 Śmierć- może rzeczywiście za bardzo restrykcyjnie do tej diety podchodzisz,wyniszczasz organizm 5 denarów- prawdopodobnie potrzebujesz wsparcia bliskiej osoby 2 miecze-mi zawsze kojarzą się z jakąś psychiczną, wewnętrzną blokadą, może masz już dość, ale ta myśl dopiero kiełkuje gdzieś w twojej podświadomości... Cytuj
Arcan Napisano 28 Sierpnia 2014 Autor Napisano 28 Sierpnia 2014 Szczerze mówiąc to nie mam bliskiej osoby. Dlatego pomyślałam o dietetyku Cytuj
Arcan Napisano 29 Sierpnia 2014 Autor Napisano 29 Sierpnia 2014 Okazało się,że nasza wspaniała koleżanka jest dietetykiem:) Brak mi białka, witamin...i za mało jem... Muszę zmienić dietę, wprowadzić różne zdrowe nawyki... Karty dobrze pokazały u mnie braki.... 2 miecze- nie widziałam problemu...wydawało mi się,że nie jem aż tak źle śmierć-za mało! 5 denarów- braki witamin i białka 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.